IP: *.chello.pl 04.04.07, 16:01
A mianowicie zmiana pasow na rondzie ;) Instruktor (w skrajnej sytuacji egzaminator :P) Daje Wam polecenie przeprowadzenia manewru "zawracania na rondzie" Niby wszystko jasne, ale w Szczecinie (tak wiem, nie tylko tu ;) ) są porąbane 3-pasmowe ronda z 10 odnogami :/ No ale do rzeczy: Jestesmy na skrajnym wewnetrznym, dojezdzamy do polowy ronda, czyli czas wbic sie na srodkowy. Patrzymy w lewe lusterko a tam... a tam prawy skrajny, bo w koncu rondo to kolko, i w prawym lusterku interesujacego nas pasa nie zobaczymy ;| Obracamy sie za siebie, ale wtedy z koeli nie widzimy to co przed nami (piesi, tramwaje czy chocby hamujace przed nami auta [tak, zdarza sie to nawet na skrajnym lewym ;)]) W lusterku wstecznym raczej sredniawo to widac, co sie dokladnie za nami dzieje, wiec pytanie do Was, w jaki sposob zmieniacie pas na luku (bo nie tylko rondo jest krzywe ;) ) tak, zeby nie wymusic? I nie piszcie ze wystarczy zwolnic, bo wtedy wiadomo ze sie nie wcisniemy, jak tam wszyscy ponizej 50 km/h nie schodza ;]
Obserwuj wątek
    • Gość: doradca Re: Rondo :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:36
      Sposób jest jeden: ĆWICZYĆ z instruktorem.
      On najlepiej podpowie jak w konkretnej sytuacji się zachować + ma możliwość
      reakcji.
      Opisanie takiego zachowania przerasta pojemności tego forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka