bestaga1980 10.08.07, 15:33 Jesli zdawaliście w Krakowie, wypowiedzcie się błagam jakie sa wasze opinie na temat egzaminatorów. Bo szczerze powiedziawszy nie słyszałam do tej pory nic optymistycznego :((((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
crayzolka Re: egzamin w Krakowie 10.08.07, 23:35 Nie będę oryginalna - mimo, że spotkałam aż trzech egzaminatorów, z czego jeden w moim odczuciu był super, drugi w porządku a trzeci dramat, nie zmienia to faktu, że jeśli naprawdę potrafisz jeździć, a właściwie powinnam napisać - posiadasz umiejętności, które egzaminator uzna za wystarczające i umiesz opanować stres (to baaardzo ważne) - nie ma siły - musisz zdać - wszystkie historie na temat tego jak to egzaminator upierdliwie szuka dziury w całym - możesz włożyć między bajki. Nie chcę być też źle zrozumiana, na pewno znajdzie się 1 czy 2, którzy czerpią przyjemność z tego, że Ty się zasmucisz, ale tam jest ich tak wielu, że nie masz czym się martwić, poza tym u takich, też ludzie zdają :) Mój pierwszy egzaminator był świetny, naprawdę czułam się dobrze na egzaminie, drugi to katastrofa - nie mniej oblałam z własnej winy i mam tego świadomość. Także nie zawracaj sobie głowy takimi bzdurami - uszy do góry - idziesz zdać egzamin a nie zaprzyjaźnić się z gościem czy babką, ktorych widzisz po raz pierwszy i ostatni w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: egzamin w Krakowie IP: *.kolornet.pl 12.08.07, 22:05 ja zdawałam w Krakowie 4 razy ( za 4 się udało )!!!! ostatni gość, z którym jeździłam był absolutnie świetny!!! miał niesamowite podejście i nie było szans, żeby się przy nim stresować!!!!( nie pamiętam niestety jego nazwiska...) Nie polecam natomiast p.Wajdy:- (!!!!! Przestraszny gbur i do tego niemiły i rozdarty!!!! Również nie życzę nikomu kobiety - egzaminatora!!!!! Dojechałam na Koszykarską i wydawałoby się, że zdałam egzamin, ale już po kilku min. okazało się, że egzamin oceniła negatywnie!!! Generalnie chodzi o dobre nastawienie! Powiedz sobie: " zdam ten egamin, jestem przygotowana..." i to pomaga. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
crayzolka oj ten Wajda 13.08.07, 14:09 Moj wątek "Egzaminator też człowiek" powstał właśnie przez pomyłkę jako odpowiedź do postu o Panu Wajdzie :) Dla mnie czlowiek - katastrofa, inna forumowiczka pisała, że był bardzo fajny dla niej, także widzisz - różnie bywa ;) No nie mniej, czasem jeszcze śni mi się ten krzykacz po nocach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: egzamin w Krakowie IP: *.autocom.pl 13.08.07, 09:41 Popieram,ja zdawałam co prawda raz / i zdałam / ale wydaje mi sie ,że jeżeli umiesz jeździc i pokażesz to /opanujesz stres/ to musi się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
bestaga1980 Re: egzamin w Krakowie 13.08.07, 14:49 Uhhhhh..........qurcze!!! Musi być ok!!! nie ma innego wyjścia :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: egzamin w Krakowie IP: *.autocom.pl 13.08.07, 22:36 Trzymam kciuki, bedzie dobrze, najważniejsze to nie pokazywac po sobie zżerającego stresu; ja np. mówiiłam do siebie, co zamierzam zrobić, np. "a teraz przepuszczam tego pieszego" i pomagało mi a egzaminatorowi nie przeszkadzało :), przynajmniej nie pokazywał po sobie. On wtedy też widzi,ze myslisz.Exam polega własnie na jechaniu głową i koncentracji. Jesli radzisz sobie z autkiem i nerwami - zdasz. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaszek Re: egzamin w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 15:11 ja zdawalam egzamin w krk 30 lipaca 2007 i zdalam za pierwszym razem sam jestem w szoku!!!!ale musze przyznac ze gdyby chcial mni eoblac mogl by to zrobic bo mialam drobnych potyczek troszeczke ale powioedzial ze nei mail by sumienia mni eoblac za takie cos.egzamin trwal cała godzine tylko dlatego zeby sprawdzic czy faktycznie umim jezdzic i gdybym cos zrobila nie tak na rondzie lub zkrzyzowaniu napewno nie podarowal by mi !!!ale musze tez przyznac ze egzaminator byl ok stary zamulony ale naprawde spoko.ale wiem ze to naprawde szczescie bo jak patrzylam czekajac na egzamin na tych innych egzaminatorow to krew sie w zylach mrozila!!!!tak ze pozdrawiam i zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalka Re: egzamin w Krakowie IP: *.kolornet.pl 14.08.07, 15:25 Ja zdałam dopiero za 4 razem ale tez jestem z tego dumna:p Pierwszy i drugi egzamin oblałam, przez swoja prozność i zbyt pewność siebie, myslałam, ze to dobrze, ze za kierownica się czlowiek dobrze czuje ale sie okazalo, ze w moim przypadku nie.Pierwszy egzaminator to P.Kacprzak, super gosciu-nie mogę mu nic zarzucić.Pełen profesjonalizm.Drugi, to P.Ziembla-tez nie moge mu nic zarzucić, był rozczarowany, tym, jakiego babola zrobiłam:).Trzeci P.Stój- koszmar, nie zycze na takiego trafić, bo facet ma chyba jakies problemy a jak pokazesz, ze sie stresujesz, wykorzysta to przeciwko tobie:/ A czwarty, no i tu nie pamietam nazwiska z tej całej euforii jaka mnie opętała gdy usłyszałam, ze zdałam:).Pan przemiły, uroczy ale pełen profesjonalizmu.Usłyszeć z jego ust, ze podobała mu się moja jazda, ze była rozważna i dynamiczna była jak balsam.Załuje, ze nie pamietam jego nazwiska, to egzaminator z klasa i nie dlatego go tu usładzam, ze zdałam ale dlatego, ze facet ma to ,,coś,, co pozwala mu wydobyć, to co przyszły kierowca powinien pokazać podczas jazdy egzaminacyjnej.On to ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: egzamin w Krakowie IP: *.ksknet.pl 10.09.07, 14:15 witam zdałam za 3 razem pierwszy egzamin oblałam na głupocie i tu moja rada opanujcie stres bo niesłychanie jet zal z jego powodu strzelić głupstwo na mieście drugi egzamin niezwykle trudna trasa egzaminator młody człowiek totalny cham wynik negatywny ale inaczej nie mogło być jadąc z tym człowiekiem trzecie podejście totalna olewka egzaminator z pozoru bardzo wymagający a w praktyce człowiek "do tańca i różańca" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: egzamin w Krakowie IP: *.chello.pl 10.09.07, 14:45 troche mnie podlamalas, myslalem ze mlodzi sa spoko, ze starsi gorzej bo humory itp, a czym sie to jego chamstwo przejawialo jakies odzywki glupie czy co i co to za egzaminator, zeby sie wystrzegac, ale juz masz za soba chociaz, duzo jets tam tych mlodych egz.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: egzamin w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:42 Ja już prawko mam w ręce i pamiętam doskonale radość po gdy usłyszałam słowa egaminatora, że mam egzamin zdany.:) Ale wcale nie było tak łatwo i przyjemnie. To był mój 5 razy. Co do egzaminatorów w Krakowie....są oni na prawdę różni mniej lub radziej sympatyczni. Ja akurat trafiłam na dwóch młodych (za 3 i 5 razem) , na prawdę nie byli złośliwi, po prostu najważniejsze jest nie dać się stresowi, wtedy popełnia się najgłupsze błędy na prawdę wiem to po sobie, bo 3 razy sama wracałam do ośrodka, po na prawdę dobrym przejechaniu trasy po mieście, a oblałam raz na zawracaniu na osiedlu, albo drugim razem na powtarzanych błędach typu opóxnine kierunkowskazy, najazd na linie, co wszystko było zapisywane i na końcu właśnie te sumowane błedy decydowały o niezdanym egzaminie. Oczywiście przyznaję to była moja wina, ale najważniejsze jest opanować stres. Dwa razy miałam starszych egzaminatorów, ale też muszę przyznać nie byli wrogo nastawieni. Atmosfera podczas całego egzaminu zwykle nie jest przyjemna, bo nie ma jakichś rozmów, tylko komendy gdzie jechać, ale taki już "urok" tego egzaminu. Osobiście tylko raz trafiłam na niemiłego egzaminatora,,,ale prawda jest taka, że jak się umie jeździć to nawet gburowaty egzaminator nie przeszkodzi w zdaniu tego prawka. Oni czassem tylko robią wrażenie takich straszych pozdrawiam powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: egzamin w Krakowie IP: *.chello.pl 11.09.07, 12:42 no to troche mnie podbudowalas, dzieki, dobrze wiedziec ze licza sie glownie umiejetnosci choc to powinno byc oczywiste, fajnie ze ci sie udalo juz mozesz szalec na drodze, a pamietasz jak sie nazywal ten piaty egzaminator, ten szczesliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: egzamin w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:19 Właśnie nie pamiętam, wszystkich pozostałych mam karteczki, a tego ostatniego niestety nie wiem. Taki ok 30. Nie był jakiś rozmowny, ale po egazminie pogratulował i nawet się usmiechnął :) Wiesz na poczatku egzaminu chyba każdy wydaje się surowy i czasem rzeczywiście atmosfera jest mało przyjazna, ale po prostu musisz skupic się na tym co robisz i przede wszystkim mysleć, jesli nawet trafi Ci się jakis głupi komentarz egzaminatora to po prostu nie przejmuj się tylko skup się na jeździe. Umiejętności+szczęście to jest ważne powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: egzamin w Krakowie IP: *.chello.pl 11.09.07, 14:57 a tego najbardziej niemilego pamietasz??? mlody czy starszy? chyba tez dobrze wiedziec i przygotowac sie na jakies niemile komentarze. dzieki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janika Re: egzamin w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 15:43 a po co? nie lepiej isc na luzie, a nie z gory nastawiac sie negatywnie na jakiegos egzaminatora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: egzamin w Krakowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 16:09 Dokładnie lepiej byc pozytywnie nastawionym, czasem to też zależy od dnia takiego egzaminatora, więc dla jednego może on być gburowaty, a dla innego miły...Nie trzeba się zbytnio nakręcać i denerwować to jest egzamin który trzeba zdać i już! Jak nie za pierwszym to za nastepnym razem :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa4 Re: egzamin w Krakowie 10.09.07, 16:38 ja zdałam za 6 razem, za każdym razem oblali mnie za błędy, 2x za strącony słupek, za 3 razem zajechałam gościowi drogę tak że prawie wjechałam w niego, za 4 wjechałam na zakaz, za 5 zgasiłam auto. a za 6 było idealnie. poprzednio zjadł mie ogromny stres, chociaż na jazdach wykonywałam wszystko poprawnie i wszyscy sie dziwili dlaczego ja prawka nie mam przecież dobrze jeżdze. Da sie. Stres najgorszy. Odpowiedz Link Zgłoś