Gość: juskow
IP: 212.244.90.*
29.10.07, 08:37
Zdaję dziś egzamin po raz 3. Muszę się przyznać, że poprzednie 2 nie
były dla mnie tak stresujące jak ten. Wtedy szłam z małą nadzieją,
że zdam i się nie udawało, raz plac, drugi- szczerze powiedziawszy
nie wiem dokładnie co, panu egz. oglnie nie podobała się technika
mojej jazdy. Za pierwszym razem miałam super egzamintora, drugi był
koszmarem. Teraz to totalna panika, do tego stopnia, że wydaje mi
się, że wszystko zapomniałam i przeczucie, że znów trafię
na "pozytywnie" nastawionego egzamintora. Mogłoby chociaż zacząć
padać, byłoby kilku rowerzystów mniej.