Gość: Bąbel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.07, 11:39
To był mój 4 raz. Po wcześniejszych oblanych egzaminach straciłam
nadzieję, że ten zdam. Właściwie myślałam o tym, że muszę sobie dać
już spokój, bo za dużo nerwów i pieniędzy kosztuje mnie to prawo
jazdy. Chociaż nie ukrywam, że przygotowałam się dobrze do tego
egzaminu, wykupiłam 12 godzin jazd. Zdawałam na Odlewniczej w
Warszawie. Było już ciemno, samochód nr. 5 klamot. Myślałam, że mi
na łuku zgaśnie, zgasł na górce. Drugi raz sie udało. Egzaminator
niemiły, czasami krzyczał na mnie.Ciągał mnie po Bródnie 50 min., do
końca nie wiedziałam czy zdam. W końcu dojechaliśmy do ośrodka,
byłam cała spocona, Wynik egzaminu pozytywny - nie mogłam w nocy
zasnąć, ciągle słyszałam te słowa.