Załamana :(

IP: *.c160.msk.pl 11.02.08, 17:46
Zdawałam dzisiaj egzamin praktyczny, oblałam na łuku(tego się kompletnie nie
spodziewałam) ,nie wiem jak to się stało na placu na którym się uczyłam zawsze
mi wychodził ,a tam ... awaria :( robiłam metoda taka ze gdy w przedniej
bocznej szybie widziałam pierwszy pachołek robiłam jeden obrót kierownicą , a
tam sie to kompletnie nie sprawdziło,no i dochodze do wniosku ze to uczenie
sie na pamiec jest BEZSENSU ale nie wiem jak mam sie tego nauczyć,pomocy!!!
    • Gość: Luzaczka No wlasnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 17:56
      Kolejna glupia metoda "madrych" instruktorow.Jesli masz mozliwosc to
      pojedz z kims posiadajacym prawko i samochod na jakis plac
      manewrowy,na ktorym sa luki i tam sprobuj pocwiczyc.Nie sugeruj sie
      tym co mowil instruktor-potrenuj swoja metode,albo najlepiej naucz
      sie cofania!Jesli bedziesz umiala cofac nauczysz sie luku bez
      problemu.Zycze powodzenia!
      • fifilinda Re: No wlasnie! 11.02.08, 18:08
        Dzień przed kolejnym egzaminem (po oblaniu poprzedniego na łuku)
        postanowiłam, że nauczę się łuku na linie a nie na pachołki.
        Zabrałam narzeczonego na łuk w OSK. Jednak stwierdziłam, że po
        wyjeżdżeniu ponad 30 godz. i nauce łuku na pachołki, nie ma co sobie
        w głowie mieszać i dalej ćwiczyłam łuk metodą instruktora tj. jak
        drugi pachołek pojawi się... itp. itd. Jestem po egzaminie i wiem,
        że metoda na pachołki jest po to by zdać ten egzamin, więc może
        lepiej robić łuk tak jak nas uczono i nie mieszać sobie w głowach.
    • fifilinda Re: Załamana :( 11.02.08, 17:57
      Jeśli łuk bez problemu wychodziła Ci na placu w OSK, to i musi wyjść
      w WORD-zie. Wkońcu szerokość łuku, odległość pachołków itd. są takie
      same. Muszą być identyczne. Miałam taką samą sytuację jak Ty. Ale wg
      mnie pomyliłam pachołki w WORD i przy niewałaściwym skręciłam. Na
      kolejnym egzaminie robiłam łuk bardzo powoli, zwracałam uwagę tylko
      na pachołki do mojego łuku, i wyszedł bez problemu. Zaliczony.
    • Gość: pet3r Re: Załamana :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 18:03
      Sposób na pachołki zazwyczaj się sprawdza na egzaminie ale nie zapominaj
      sprawdzać ( w lusterkach i przez tylną szybę ) jak jedzie autko ;)

      Powodzenia następnym razem
    • Gość: stódęt Re: Załamana :( IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 18:06
      Ja zdałem prawko za drugim razem 5.II. Rękawu nauczyłem sie na
      pamięć, ale nieco inna metoda - jak widzisz drugi słupek w tylnej
      bocznej szybie dajesz 3/4 obrotu sterem (element na dole kierownicy
      pod wajchą wycieraczki).
      • depresyja Re: Załamana :( 11.02.08, 21:39
        Łuk w szkole jazdy, w której się uczyłam, nie był dostosowany do nowych wymagań
        egzaminacyjnych (był o pół metra węższy). Na moim pierwszym egzaminie "cudowny
        sposób" nie sprawdził się w ogóle. Na kolejnym egzaminie patrzyłam, gdzie i jak
        jadę i kontrolowałam od czasu do czasu położenie auta w lusterkach.
        • piotr33k2 Re: Załamana :( 11.02.08, 23:40
          i jechałaś pół godziny?, he he,patrzenie w lusterka to najwieksza
          głupota i teraz bys tego nie zdala bo za długo,najlepiej po prostu
          duzo cwiczyć jazde do tyłu ,jak ktoś się nauczy jezdżic do tyłu to
          wszystko bedzie łatwe ,zadne tam lusterka ani okienka ,tylko głowa
          przez ramie i na czuja!.
          • Gość: Bambo Re: Załamana :( IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 13.02.08, 13:06
            A po co masz lusterka w aucie? Mądralo????? Może masz je
            pozasłaniane? Pewnie tak, skoro masz takiego czuja:-)))))))))
    • Gość: scin Re: Załamana :( IP: 195.116.246.* 11.02.08, 23:43
      Mam sprawdzony sposób...

      1 raz na łuku oblałam, próbując robić na słupki. I się NIEŹLE
      zdziwiłam...Oblałam oczywiście.
      Tak mnie to wkurzyło, że przed następnym egzaminem wykupiłam po
      godzinie jazdy na palcu w 5 rożnych szkołach (różne place, różne
      łuki) i do znudzenia robiłam ten cholerny łuk. Tylko i wyłącznie na
      wyczucie, po swojemu, żadnych tam poł obrotu w prawo, gdy miniesz
      słupek. Patrzyłam na słupki jak na ściany tunelu. Pomogło.
      Na drugim i ostatnim egzaminie nie miałam już z tym najmniejszego
      problemu.
    • Gość: zalamana Re: Załamana :( IP: *.eranet.pl 12.02.08, 10:01
      Pati zupełnie jakbym czytała swoją historię . Też zdawałam wczoraj i
      tak samo jak Ty oblałam na łuku, który na kursie wychodził za każdym
      razem. Wszystko przez nerwy , bo zgasł mi przy ruszaniu a potem
      miałam juz ostatnią probę, i pach wjechałam na pachołek. Również
      uczono mnie metody na pachołki z tym, że na kursie wszystko jakos
      tak automatycznie robiłam i nie przyjrzałam sie dokładnie temu
      łukowi i na egazminie nie wiedzialam przy którym pachołku mam
      kręcić, czy przy drugim licząc od konca koperty czy tym dalszym.
      Stwierdzialam ,ze ta metoda jest do nieczego, muszę teraz uczyc sie
      go od nowa. Ale i tak bede miala lęk na kolenym egzaminie ;/ a u
      mnie termin oczekiwania 2 miesiaca wiec klapa.
      • Gość: Pati Re: Załamana :( IP: *.c160.msk.pl 12.02.08, 11:20
        no to naprawde miałyśmy identycznie bo mi tez zgasł za pierwszym razem (masakra
        ;) no i ja tak samo bede się go uczyła od nowa ale tym razem dokupie jazdy w
        innym ośrodku ,no i oczywiście obawa przed nastepnym egzaminem znowu sie pojawi
        przy nieszczesnym łuku, a mój termin oczekiwania to 9 kwiecien czyli 2 miesiace
        czekania,życze owocnej nauki i powodzenia na nastepnym egzaminie :) a w jakim
        mieście zdawałaś?
        • Gość: niop Re: Załamana :( IP: *.aster.pl 12.02.08, 11:51
          metoda jest dobra!
          ale...
          podejrzewam, ze zwyczajnie pomyliłyście słupki a do tego "metoda"
          nie zwalania z myslenia. Naturalnie, ze stres zżera i o bład nie
          trudno ale oprocz kreceenia przy wlasciwych, powinno sie patrzec w
          lusterka i na linie.
          Byłam swiadkiem jak dziewczyna łuk robiła z pewnoscia na słupki ale
          wyjatkowo bezmyslnie, przy 3 od poczatku dobrze odkreciła w prawo
          ale juz potem zakladam, ze za punkt odniesienia brała inny pachołek
          i odkreciła w lewo kiedy nawet nie wyjechała jeszcze z łuku!!
          I finalnie usmierciła słupki i jechała dalej...
          faktem jest, ze na placu łuk koło łuku i pachołkow na maksa
          nastawianych ale tylko super koncentracja moze nas uratowac.
          Jak ktos widzi, ze juz mu auto ucieka, niezaleznie od przyczy czy
          pomylił czy cos i nie moze wrocic na wlasciwy tor jazdy to najlepiej
          dac po hamulcu i auto zatrzymac zanim sie wjedzie na linie czy
          pachołek.
          Zatrzymanie samochodu pod w.w warunkami to nie koniec ale druga
          próba:)
        • Gość: zalamana Re: Załamana :( IP: *.eranet.pl 12.02.08, 13:15
          Ja zdawałam w poznaniu a Ty?? i nastepny egzamin mam 5 dni po
          Tobie.. nie wiem co mam teraz robic, wszyscy mi mowią, że mam ten
          luk robic na wyczucie, ale jak przez cały kurs robiłam go na te
          nieszczęsne słupki to czy opłaca się teraz wszystko wywracać do góry
          nogami, i miącić sobie w głowie ? :( Ciebie uczono robić skręt na
          tym słupku zaraz za tym co konczy koperte?? Bo ja z tego wszystkiego
          to juz nawet nie wiem na jakim powinnam kręcić :( moze jak pojde
          cwiczyc, to mi sie wszystko odświeży..
          • Gość: niop Re: Załamana :( IP: *.aster.pl 12.02.08, 14:43
            ja jak poszłam na plac i zobaczyłam co sie wyrabia to zrezygnowałam
            z wyczucia wracajac do słupków, lekka panika;)
            Plac jak marzenie ale poległam na miescie:)
            Pełen obrót kierownica przy 3 słupku od poczatku czyli 1 po
            wyjechaniu z koperty.
            Mi osobiscie pomogło dokladne przyjrzenie sie słupkom i do przodu.
            • Gość: zalamana Re: Załamana :( IP: *.eranet.pl 12.02.08, 15:45
              No to jednak chodzilo o ten słupek pierwszy za kopertą, a mi glupiej
              wydawało się, że ten skręt byłby za szybko i skręciłam przy
              nastepnym ;/ nie wiem jak moglam to zrobić skoro na kursie zawsze
              wiedzialam przy ktorym skrecic ;/ ;/ no normalnie ŻAL . A to moze
              tez przez to, że mi zgasł na początku i sie juz wtedy zestresowałam.
              • Gość: Pati Re: Załamana :( IP: 217.97.160.* 13.02.08, 10:52
                ja zdawałam w Bielsku-Białej, a kręcić zaczęłam przy 3 słupku od poczatku czyli
                1 po wyjechaniu z koperty i niewiem dlaczego mi to nie wyszło(chyba ze ze stresu
                pomyliłam pachołki ale wątpie) jak tak zrobiłam to znalazłam się za blisko
                prawej strony wiec wnioskuje ze powinnam troche później skręcić nie od razu jak
                zobaczyłam pierwszy słupek (3 od początku ) i tez mi wszyscy mówia zebym robiła
                to na wyczucie, ale ja spróbuje pokombinować coś i poprostu kecic jak ten
                pierwszy słupek bedzie się zrównywał z prawym lusterkiem (bo taka metode tez
                duzo osób stosuje). Musze poprostu poćwiczyć i to najlepiej na różnych placach.
    • kasia07l Re: Załamana :( 12.02.08, 21:42
      ja za pierwszym razem też na łuku oblałam. Trudno, przeciez nic
      takiego sie nie stało, pózniej jak zdawałam 2 i 3 raz, łuk wyszedł
      mi swietnie:)
      • Gość: niop Re: Załamana :( IP: *.aster.pl 12.02.08, 23:37
        Generalnie człowiek jest zestresowany a jak trafi jeszcze na buraka
        egz. to klops.
        Mmnie ogarneło przerazenie, ze łuk koło łuku i niezliczona ilosc
        pacholków i nie trudno w nerwach brac za punkt odniesienia te nie
        swoje;)
        Wielu krytykuje metody na liczenie obroty etc. ale nigdy, podkresle
        nigdy nie zrobiłam tego zle na tz. metody, na wyczucie tez niezle
        ale bałam sie na egzaminie jak diabli i wybrałam na pachołki +
        rozwage w korektach toru jazdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja