Dodaj do ulubionych

Egzamin w Bydgoszczy

10.07.08, 22:05
Za tydzien mam egzamin w Bydgoszczy, prosze tych ktorzy sa juz po
egazminie,napiszcie gdzie jezdziliscie, gdzie trzeba uwazac, na
jakiego egzaminatora trafiliscie, dodam iz jest to moje pierwsze
podejscie i juz sie bardzo stresuje, chociaz egzamin dopiero za
tydzien!
Obserwuj wątek
    • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: 82.160.250.* 11.07.08, 08:11
      Ja dzisiaj jestem dokładnie tydzień po. Zdałam za pierwszym razem, choć nie było
      łatwo. Z moich obserwacji wynika, że zdaje średnio jedna na dziesięć osób. W
      mojej grupie było 15 osób, zdałam tylko ja.
      Trafiłam na auto nr 6 z panią egzaminator. Baaaardzo dużo jej zawdzięczam. Z
      tego co mówił mi instruktor, ta pani jest od niedawna egzaminatorem. Bardzo
      spokojna, opanowana i wyrozumiała.
      Łuk zrobiłam za 2gim razem, gdyż pachołki stały krzywo, a ja byłam uczona na
      tzw. "małpę" i pojechałam krzywo. Zaliczyłam wyłącznie dzięki egzaminatorce. gdy
      wyjechałam za linię, zaczęła krzyczeć i machać więc się zatrzymałam. W innym
      przypadku wpadłabym na słupek i byłoby po egzaminie.
      Jeżeli chodzi o trasę - wybrała mi chyba najprostszą z możliwych, choć
      naszpikowaną różnymi hakami. Ogólnie Leśne, Kamienna, Waysenhoffa - zawracanie,
      Skłodowskiej, Powstańców Wlkp., parkowanie przy "Biedronce", Kamienna,
      Fordońska, miałam zawracanie na Kijowskiej, potem przez Bartodzieje powiozła
      mnie do WORDu. Jezdziłam 50 minut.
      Najważniejszy jest spokój, jak wyjechałam na miasto, byłam już opanowana. Ale to
      też zasługa tej kobiety. Wiem, ze dużo zależy od egzaminatora i naprawdę życzę
      Ci byś trafiła na kogoś takiego jak ona :)
      Ja w ogóle mam taki nawyk, że głośno mówię co widzę i jak się zachować. Tak mi
      po jazdach zostało. Egzaminator powiedziała, ze bardzo dobrze, ze tak robiłam,
      wiedziała, ze myślę prawidłowo i mogła w odpowiednim momencie zareagować :)
      Masz pytania to pisz. Ja za tydzień odbieram plastik i jaaaazda :)
    • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 11.07.08, 12:23
      Najważniejsze, żebyś się nie denerwowała ( łatwo powiedzieć , trudno
      wykonać ) i żebyś nie trafiła na złośliwego egzaminatora i auto,
      które nie będzie gasło co chwila, ale to już nie jest zależne od
      ciebie. Powodzenia !!!
      • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.chello.pl 11.07.08, 18:46
        Tak, już kiedyś o tym pisałam. W przypadku egzaminu na prawo jazdy 90% to
        szczęście i 10% umiejętności. Życzę jak najwięcej zczęścia, bo znam mnóstwo
        osób, które miały problemy ze zdaniem mimo tego, ze bardzo dobrze radziły sobie
        na drogach.
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 14.07.08, 21:22
      Dziekuje Ci bardzo Bianna, informacje na pewno mi sie przydadza,
      trasa rzeczywiscie niby prosta, ale jednak umiejetnosci trzeba
      posiadac, takze Tobie skaladm Gratulacje! Mam nadzieje ze trafie na
      rownie milego egzaminatora co Ty, i nerwy mnie nie zjedza. Pozdrawiam
      • depresyja Re: Egzamin w Bydgoszczy 14.07.08, 23:38
        dorka2525, też zdawałam w Bydgoszczy, ale konkretnych ulic nie jestem w stanie
        Tobie wymienić, bo aż tak nie znam tego miasta. Na pewno pan egzaminator wiódł
        mnie na ulicę Cichą. Tam trzeba uważać. Poza tym wjechałam w strefę
        zamieszkania. Parkowanie miałam równoległe. Egzaminator nie był taki straszny.
        Powodzenia życzę.
        • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 15.07.08, 07:39
          Wiesz co, ta Cicha jest jednak trochę przereklamowana :)
          Wszyscy wiedzą o co chodzi jak tylko tam wjadą. Pracuję niedaleko Zygmunta
          Augusta i już nie jeden raz widziałam przesiadkę na egzaminie przy zatoczce
          autobusowej. Mało który instruktor tam jeździ, a co bardziej upierdliwy
          egzaminator lubi sobie tam pojechać. Bo łatwo się wkopać i akurat warto parę
          razy objechać to miejsce.
          Poza tym czułam, że moja egzaminatorka mnie sprawdzała ze znajomości aktualnych
          miejsc, gdzie są roboty i ograniczenia, bo zawiozła mnie praktycznie wszędzie.
          Na Sułkowskiego jest teraz ograniczenie do 30ki, trzeba zjechać na prawy pas
          wcześniej. Na Kamiennej też jest taki myk: znak z dozwoloną 80ką i jakieś 200m
          dalej ograniczenie do 40ki. Niby nic, ale gdybym tego wcześniej nie wiedziała to
          mogłabym się nieźle zakręcić. A to przecież tylko proste drogi :)
          Ja się tylko modliłam by nie trafić na Londynek. Zjechałam tam sporo kilometrów
          a nadal mi się te uliczki mylą. Oj, tam łatwo się pogubić :)
          Na szczęście w ogóle tam nie trafiłam, czego i Tobie życzę.
          Ps.
          Daj znać!!!!
          Trzymam kciuki
          • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 15.07.08, 10:53
            LONDYNEK ?co to takiego?
            • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 15.07.08, 11:30
              Dzielnica Bydgoszczy....

              Generalnie w granicach od Chodkiewicza do Zygmunta Augusta.
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 15.07.08, 23:07
      Egzamin juz coraz blizej, i stres coraz wiekszy. Najgorsze jest to
      ze bede zdawac w godzinach szczytu, bo mam na 12-tą. Trzymajcie
      mocno kciuki w piatek, na pewno dam znac bez wzgledu na wynik.
      Pozdrawiam
      • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 16.07.08, 07:56
        Na 12tą masz teorię?
        Jeżeli tak, to dolicz jakieś 2-3 godz do tego zanim wsiądziesz do autka :(
        Ja miałam o 8 teorię do auta wsiadałam o 10, o 11 byłam po.
        Trafisz akurat na niezłe korki, no ale może dzięki temu daleko cię nie wywiozą :)

        Trzymam kciuki!!!
        • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 11:08
          a ja tym razem zapisałam się na 6 rano
          • bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 12:58
            Wg mnie optymalna godzina. Sama jeżdżę na 6 do pracy, na mieście pustki. Szybko
            się uwiniesz i raczej nigdzie niczego nie wymusisz :)
            Powodzenia!!!!
            • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 13:45
              dziekuję, ale mogę zrobić setkę innych błędów hehe :))))
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 18:47
      Tak, wlasnie sobioe policzylam, czyli okolo 14ej-15ej wsiade,
      najwiekszy ruch, wiekszosc ludzi konczy prace i do tego piatek. Na
      poczatku tez wlasnie sobie myslalam, ze beda korki, to przynajmniej
      jakos czas zleci.... ale teraz juz sama niewiem co lepsze korki czy
      puste ulice!
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 18:57
        przynajmniej dużo nie pojeździsz, więc mniejsze prawdopodobieństwo
        popełnienia błedu, ale za to można łatwo wymusic pierwszeństwo. i
        tak źle, i tak. dwa razy miała egzamin w tych godzinach. na ostatnim
        wcale dużego ruchu nie było, ale i tak ponoć wymusiłam.
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 20:36
      Kokoseasy, a kiedy nastepny egzamin??
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 21:19
        13 sierpnia
        • emkop Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 22:21
          Czytanie znaków dziewczyny to 80% sukcesu!!!!
          • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 22:24
            masz rację. nawet jak jesteś w miejscu, w którym nie byłeś na kursie
            to patrzac na znaku poradzisz sobie. ale tylko teoretycznie. bo na
            egzaminie jestem tak zdenerwowana, mam istna pustke w głowie, że
            nawet patrząc na znaki nie widzę ich. mimo, iż jest to jedyna rzecz,
            która muszę wykonać. na jeżdzie robie jednocześnie wiecej rzeczy (
            rozmowa z instruktorem, innymi kursantami, słuchanie muzy) i radzę
            sobie świetnie. a gdy nadchodzi egzamin - klapa.
            • siec_allegro Re: Egzamin w Bydgoszczy 16.07.08, 22:31
              poproś instruktora aby wyrobił w Tobie nawyk czytania znaków, nie ma znaczenia
              czy byłaś "tam" ze swoim istr czy tez nie jesteś do tego zobowiązana!! Na
              początku we wszystkim doszukuj sie problemu, odczytaj go ale zarazem przeanalizuj
              • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 17.07.08, 06:50
                Tak właśnie - znaki i ... skrzyżowania je odwołujące :) Bo ja sama się
                parokrotnie na tym złapałam.
                Opanowanie na egzaminie to podstawa. Ja w normalnym życiu jestem nerwus i wciąż
                nie mogę wyjść z podziwu, ze jak już wyjechałam na miasto to opanował mnie taki
                błogi spokój... Bardzo mi to ułatwiło jazdę, pozwoliło się skupić. Bez tego
                chyba rzeczywiście ciężko zdać, człowiek jest rozproszony, a egzaminator tylko
                czyha na nasze błędy :(

                Ja jeździłam w piątek przed południem, na drogach było umiarkowanie spokojnie.
              • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 17.07.08, 11:37
                siec_allegro napisał:

                > poproś instruktora aby wyrobił w Tobie nawyk czytania znaków, nie
                ma znaczenia
                > czy byłaś "tam" ze swoim istr czy tez nie jesteś do tego
                zobowiązana!! Na
                > początku we wszystkim doszukuj sie problemu, odczytaj go ale
                zarazem przeanaliz
                > uj

                jeśli piszesz do mnie to chyba nie przeczytałaś posta, na którego
                odpowiadasz. nie mam problemów ze znakami ani niczym innym - ale na
                jeździe. a na egzaminie nerwy roią swoje.
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 18.07.08, 22:26
      No i pierwsza porazka.... moj blad ewidentny... albo stres albo moja
      glupota.
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 18.07.08, 22:28
        a co sie stało?
        • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.07.08, 16:43
          Przerażacie mnie :(

          "Tak, już kiedyś o tym pisałam. W przypadku egzaminu na prawo jazdy
          90% to szczęście i 10% umiejętności. "

          Spójrzcie na to z innej strony, czyli ktoś kto ma dużo szczęscia a
          jest kompletnym zaprzeczeniem kierowcy, też może mieć prawo jazdy?
          wystarczy odrobina szczęscia?
          Na moje, a wiem co mówię, to przede wszystkim umiejętności, póznije
          opanowanie nerwów, no i szczęście (ale nie 90%!!!)
          • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.chello.pl 19.07.08, 18:38
            Myślę, że się mylisz niestety. Umiejętności, wiedza liczą się na studiach. Sam
            wiesz jak to jest na egzaminach na prawko. Jak wiele zależy od dobrego dnia
            egzaminatora... Od jego podejścia. Wystarczyło mi przez pół roku czytać to
            forum, by zauważyć że szczęście w tym przypadku to podstawa. Dobry egzaminator,
            wyrozumiały, taki, który przymknie oko na mały błąd to rzadkość. Przykro mi to
            pisać, ale znacznie częściej zdarzają się sfrustrowane trolle...
            Zdałam za pierwszym razem. I co? Od wczoraj mam plastik w kieszeni i uczę się
            jezdzić. Tak. Do tej pory byłam uczona jak ZDAĆ egzamin. Nie uczono mnie np jak
            parkować tyłem, a uważam to akurat za ważną rzecz. Łuk robiłam na sposób.
            Wszystko tylko by zdać. Bo ile można nauczyć w ciągu 30 godzin jazdy? Dla
            instruktora też liczą się wskaźniki, rankingi zdawalnośc. Bo to jego chleb, więc
            przygotowuje pod egzamin a nie pod życie po nim. O jakich umiejętnościach mozna
            mówić po 30 godzinach jazdy....
            Czytałam niedawno, ze bydgoski WORD wystosował petycję o zwiększenie ilości
            godzin jazdy obowiązkowej do 40. Jestem za. Ja sama wyjeździłam przed egzaminem
            47 godzin. OK, zdałam za pierwszym razem, ale NIE czuję się super kierowcą i
            zawsze będę podkreślać, ze miałam ogromne szczęście.
            • aagata.byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 01:12
              Uuu....zrobiło się gorąco...

              Myślę, że każdy na kursie uczy się tego, czego chce. Dziwne? Z tego, co
              piszecie, faktycznie tak jest.
              Mam PJ od roku. Na kursie ani przez moment nie czułam presji statystyk
              dotyczących zdawalności. Dzisiaj, po prawie czterech miesiącach samodzielnej
              codziennej jazdy, wiem, że dzięki trzem podejściom, nauczyłam się sporo. Po
              porażce dzwoniłam do swojego instruktora i umawiałam się na kolejne jazdy.
              Dzięki wyjeżdżonym wtedy godzinom (wcale nie pod egzamin), teraz siadam do auta.

              Wszystkim walczącym z bydgoskim WORDE'm (a właściwie z samym sobą) - POWODZENIA!
              ...i tylko miłych, obiektywnych egzaminatorów :-).

              PS Bianno, mam jednak wrażenie, że Egzek wie, co mówi ;-).
              • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 11:34
                Nie chcę wywoływac dyskusji, ale ... winne są kamery. Teraz
                egzaminator jest urzędnikiem, przestrzagającym ściśle rozporządzenia
                dot, egzaminowania. Nikt nie zaryzykuje swojej pracy, przymykając
                oko na rzecz kursanta, a jeśli zrobiła to jakaś egazminatorka, to
                powinny te osoby cicho siedzieć a nie pogrążąć kobietę na forum!
                >Owszem, egzaminator ma wpływ na atmosferę egzaminu, ale nie ma
                wpływu na zachowanie przyszłego kierowcę. Poza tym powiem , że nie
                chcę widziec na ulicy kierowców, którzy nie potrafią opanowąć stresu
                związanego z takim głupim epizodem jakim jest egzamin! Powiedzmy
                sobie szczerz, oblejesz egzamin i co z tego? świat sie zawali?
                Słońce nie wstanie na drugi dzień? Życie będzie sie toczyć dalej, a
                z kieszeni ubędzie jedynie 112 zł. Nic wiecej złego sie nie stanie!
                Co będzie jednak, jeżeli za kierownicę wsiądzie osoba, która np.
                straciła pracę, a ma kredyt na mieszkanie zaciągiety na całe życie i
                nie będzie wstanie go już spłacać? Co będzie jak za kierownicę
                siądzie matka, która wiezie do szpitala ranne dziecko? Co będzie jak
                wsiądzie za kierownicę student, który np. nie obronił magisterium?
                Co będzie jak za kierownicę siądzie mężczyzna, który w pracy, w
                wyniku swojego zaniedbania spowodował olbzymie straty finansowe
                firmy? albo chłopak , którego rzuciła po latach dziewczyna? Oni
                wszyscy wsiądą i pojadą bez stresu? Dla nich świat się zawalił i oni
                też, mimo to jadą samochodem! Tak więc osoby, które nie mogą
                poradzić sobie ze stresem egzaminacyjnym powinny ... wsiąść do
                autobusu. Jeżeli na egzamin przyjdzie osoba dobrze przygotowana, to
                ze stersem też sobie poradzi.
                Co do godzin, pamiętajcie że 30 godzin to minimum, a to Wy i
                instruktor decydujecie czy jesteście gotowi do egzaminu i
                samodzielnej jazdy.
                • aagata.byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 11:39
                  Prawda.
    • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 11:45
      ... i jeszcze jedno. Egzaminator to tylko człowiek i tak jak Wy
      jesteście rózni tak i egzamianatorzy są różni. Jeden "lepszy"
      drugi "gorszy" ale każdy z nich ma swoje obowiazki, jeżeli coś
      zrobił nie tak, macie potężną broń jakim jest skarga na przebieg
      egzaminu i nagranie które wyjaśni wątpliwości. Skoro tylu z was, nie
      tylko z Bydgoszczy, zostało "oblanych"- fajne słowo :) za głupotę
      albo "humorek" egzaminatora, dlaczego jest tak mało zasadnych skarg?
      Dlaczego? ponieważ większość niestety nie jest wstanie obiektywnie
      przekazać przebiegu egzaminu, rodzą sie chore sensacje co do
      przebiegu i powodów wyniku negatywnego, instruktorzy "głupieją"
      ponieważ relacje, bardzo subiektywne, kursantów z egzamnów, powodują
      że sami tracą wiarę w swoją pracę. Rodzą się "legendy" na temat
      egzaminu i sami zaczynacie gotujecie się w swoim sosie.
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 11:56
        a co jeśli jedynym czynnikiem stresującym na egzaminie jest własnie
        egzaminator? on/ ona w żaden sposób nie próbuje "uspokoić"
        kursanta, tylko dolewa oliwy do ognia? już dwa razy mi się zdarzyło,
        że dopiero po przesiadce egzaminator zrobił się nagle bardzo miły,
        spokojny i zaczął mnie pocieszać i uspokajać. ciekawe, dlaczego tak
        się nie zachowywali podczas egzaminu.
        owszem, nie umiem opanować stresu na tym egzaminie, ale wydaje mi
        się , że tak do końca to nie można tego porównć do stresu i
        zdenerwowania z innego powodu. na egzaminie jestem oceniana i to
        powoduje u mnie automatyczne popełnianie błędów. dochodzi do tego
        mała wiara w w siebie, we własne umiejętności ( mimo niezliczonej
        ilości wyjeżdżonych godzin). co z tego, że instruktor mówi, że
        dobrze jeżdżę? idę na egzamin i wiem , że egzaminator czeka tylko na
        mój błąd i wiadomo, co jest dalej.
        powiem wam co njbardziej mnie denerwuje na egzaminie : marudzenie
        egzaminatorów.
      • aagata.byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 12:03
        Pisałam w nocy, że zrobiło się gorąco?
        Dopiero teraz zawrzało ;-).

        Obiektywnie patrząc, stwierdzam, że egzamin, jak każdy inny budził i będzie
        budzić nadal emocje. Dzięki forum, kursanci mają szansę pisać wszystko to, co w
        danej chwili przyjdzie do głowy. Już rok temu pisałam, że najprościej jest
        zrzucić frustracje na kogoś - przeciwnika, czyli w tym przypadku egzaminatora. W
        końcu to on przerwał egzamin i przedłużył stres, który trwa już i tak długo.

        Powtarzam z uporem maniaka - porażka na egzaminie nie oznacza końca świata.
        Już za "chwilę" jako kierowcy, sami złapiecie się na tym, że powiecie:" Kto
        mu(jej) dał prawo jazdy!" Dopiero bez eLki, na drodze poczujecie się jak w
        miejskiej dżungli.
        • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 12:56
          to, że nie zdałam egzaminu to tylko moja wina, bo ja popełniłam
          błedy, ale niestety egzaminatorzy ( nie wszyscy) mogliby miec lepsze
          podejście do kursanta i trochę mu ten egzamin ułatwić ( stworzenie
          zyczliwej atmosfery).
          nie porównuj tego egzaminu do innch , bo to co innego. przez 5 lat
          studiów na żadnym się tak nie stresowałam jak na tym.
          • Gość: bruk gruntowy Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 13:52
            Pamietaj o jednym: na studiach jak nie umiesz i zdasz to nic sie nie
            stanie, na egzaminie na prawo jazdy jak nie umiesz a uda Ci sie
            zdac, mozesz potem ucierpiec (niesety na drogach ludzie gina)
            • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 13:56
              pewnie, że masz rację. ale z drugiej strony ile "świrów" dostało
              prawko ? ile z nich zabiło siebie i innych?
              dlatego taka dyskusja nie ma sensu.
          • aagata.byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 15:11
            A niby dlaczego nie można porównywać tego egzaminu z innym?
            Czyżby dlatego, że ten jest praktyczny, a większość zdawanych (choćby na
            studiach) są teoretyczne?
            • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 15:33
              tu ktos ładnie wytłumaczył:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=81554779&a=81770495
              • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.chello.pl 20.07.08, 18:44
                ojoj, zawrzało :)

                A ja z uporem maniaka będe twierdzić, ze nie ma porównania pomiędzy egzaminem na
                studiach a praktycznym na prawko. Studiowałam dwa różne kierunki, na jednym
                większość egz była ustna, na drugim tylko pisemna. Ale zawsze znałam
                egzaminatora, wiedziałam jaki jest jego "konik", jak ewentualnie go podejść,
                czego się nauczyć. Potem dostawałam pytania i nerwy opadały.
                A tutaj jest gra w ciemno. Trafia sie na wielką niewiadomą, wokół ktorej
                dodatkowo buduje się otoczkę, która jedynie potęguje zdenerwowanie. A
                egzaminatorowi tylko na tym zależy.
                Mój instruktor podczas jazd przygotowywał mnie dowalki. Dosłownie. Zawsze
                podkreślał, ze to będzie nierówna bitwa o prawko. I muszę być twarda, by ją
                wygrać :)
                Na moje szczęście trafiłam tylko raz i to bardzo dobrze na porządnego
                egzaminatora. Ale mnóstwo bliskich mi osób zdawała po kilkakroć. Owszem,
                oblewały bo robiły błędy. Ale takie błędy, których w normalnych warunkach nie
                robią. Własnie brak wsparcia po stronie egzaminatora byl jednym z istotnych
                czynników.
                Również stres podczas jazdy egzaminacyjnej i stres potem, który moze być
                spowodowany różnymi czynnikami jest inny.
                Dla mnie najmniej zrozumiała jest jakaś dziwna kwestia rywalizacji na drogach. I
                to ma chyba odzwierciedlenie w jakimś dzinym dowartościowaniu. Nawet mój "M", na
                codzień flegmatyk, gdy wsiada za kółko przeradza się w choleryka, który musi być
                pierwszy przed wszystkimi na drodze. I potem trwa walka o to, by zdązyć jeszcze
                na pomarańczowym, lub ustawić się jako pierwszy na światłach. Goni się potem
                takich dziesięciu w piętkę.
                W jaki sposób egzaminator bada dojrzałośc do siadania za kółkiem? Zbadać się da
                umiejętność parkowania, ale predyspozycje psychiczne? Czy w taki sposób, ze
                próbuje wkurzać, buduje nerwową atmosferę i bada ile wytrzyma egzaminowany?
                • emkop Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 22:11
                  Bianno!

                  Nie obraź się:
                  czytałem Twoje posty od samego początku, nie zawsze miałem ochotę i czas odpisac
                  na nie; muszę przyznac, że na początku , w różnych postach wydawałaś sie bardzo
                  zestresowaną, nie mającą pojęcia o jeździe dziewczyną; dzis wydaje mi się, że
                  zjadłaś wszystkie rozumy, które tu zaglądają!!!!!! Sooper, że zdałaś za
                  pierwszym razem, brak dodatkowych kosztów ( 112 plus jazdy w szkole jazdy ).
                  Nie rozumiem jednego, choc u Ciebie kilku rzeczy dlaczego Panią Egzaminator,
                  która Ciebie egzaminowała jeszcze pogrążasz w swoich beznadziejnych
                  komentaarzach. Jeżeli osoba egzaminująca przymkneła "oko" na Twoję błędy stul
                  dziubek i zachowaj to dla siebie a nie beznadziejnie opowieadasz jakich to
                  błędów nie popełniłaś!!!!!!!!!
                  BIANNO::::::::

                  będę nieskromny:
                  jeśli u mnie kursant wyjeździłby 47h, o których tu pisałaś wrzucałby chyba "6"
                  gdyż nie wiem co musiałbym z nim robic a Ty piszesz, że zostałas nauczona do
                  egazminu....... współczuje Tobie, że na takiego instruktora musiałaś trafic!!!!
                  No i Twoje przekonanie 90% szczęscie........bez kometarza!!!!! ale nie chciałbym
                  zasnąc w samochodzie, będąc pasażerem podczas gdy Ty bdziesz prowadzic!!!
                  nie obraz sie ale kilka rzeczy mnie ruszylo!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 23:19
                    hmm... wiesz, egzaminator to powinien w ogóle być dusza a nie
                    człowiek, taki "przyłóż do rany", powinien dawać prawo jazdy jak
                    ulotki przed marketem. U miejętności? czy to ważne? no coś ty,
                    skoro "zdałem" bo miałem 90 % szczęścia to i na drodze te 90% mi
                    pomoże. Kurcze... oddam swoje prawko do urzędu i wsiądę do
                    komunikacji miejskiej.
                  • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 20.07.08, 23:20
                    aha ... ma trzy kierunki studiów skończone :)
                    • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 21.07.08, 07:38
                      Skoro czytałeś moje posty, to powinieneś także wiedzieć, ze na sam egzamin
                      czekałam "tylko" 3 miesiące. Co już jest patologią i to niezgodną z przepisami.
                      A odpowiedzialni za to są między innymi egzaminatorzy. Gdybym czekała ustawowy
                      miesiąc to przystąpiłabym zapewne po wyjechaniu 30kilku godzin, jak Bóg
                      przykazał. Przez te trzy miesiące byłam zmuszona dodatkowo płacić i dodatkowo
                      jeździć.
                      Poza tym zawsze staram się do wszystkiego przygotować jak najlepiej i mieć
                      poczucie, ze zrobiłam wszystko, co w mojej mocy. Niestety o ile materiał na
                      studiach mogłam "wykuć", o tyle praktyki w jeździe nie da się wykuć na blachę.
                      Ale was nadal irytuje inny fakt. Uważacie się za dobrych instruktorów i
                      egzaminatorów, czego w żaden sposób nie podważam. A to, co piszę odbieracie jako
                      atak na swoje osoby...

                      Swoją drogą - ile godzin ma wyjeżdżone osoba, która oblewa 3-5 razy i dopiero za
                      X razem zdaje? Poprzeglądajcie posty, to wiem, ze grubo więcej niż moje marne
                      47. A ja przynajmniej dobrze się do egzaminu przygotowałam.
                      Powtarzam jeszcze raz: DO EGZAMINU. Nie do jazdy na drodze bez "L". Tego uczę
                      się teraz.

                      Co do Pani egzaminator: byłam naprawdę zdziwiona, że zdałam. Ja bym siebie nie
                      puściła po takich błędach. Ale moze to coś, co ja uważam za błędy, wcale nimi
                      nie jest? Może jestem za bardzo samokrytyczna? Zapewne na egzaminatora nie
                      nadawałabym się chociażby z tego względu. Ale jestem między innymi pedagogiem z
                      wykształcenia i jej postawę oceniam jako bardzo pozytywną. I oby więcej takich
                      ludzi nas oceniało.

                      Nawet siedem kierunków nie dam nam dojrzałości do życia. Ilu (nie)wykształconych
                      siadając za kółkiem codziennie decyduje o życiu innych ludzi....
                      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 11:22
                        uwazasz, że 47 godzin to dużo?
                        • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 21.07.08, 12:24
                          Absolutnie nie, ale egzaminator i instruktor, którzy piszą nade mną - tak.
                          W moim przypadku ta ilość była wystarczająca, by zdać egzamin. Ale wg niektórych
                          chyba jestem conajmniej upośledzona, skoro potrzebowałam aż 47 godzin by zdać...
                          Inni po 30 godzinach są mistrzami kierownicy.

                          • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 13:04
                            Gość portalu: bianna napisał(a):


                            > .
                            > Inni po 30 godzinach są mistrzami kierownicy.
                            >

                            świetny dowcip :)
                            • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 21.07.08, 13:20
                              :)
                              To miało zabrzmieć sarkastycznie
                              Ale co tam :)
                              • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 13:30
                                to ciekawe kim ja jestem skoro po 30 h jest się mistrzem
                                kierownicy :)
                                • Gość: egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.chello.pl 21.07.08, 17:42
                                  Chciałbym abyś tylko zrozumiała pewne rzeczy. Po pierwsze:
                                  egzaminatorzy są winni że czekasz 3 miesiace na egzamin? hmm... masz
                                  racje, prawie każdy Word w Polsce cierpi na braki kadrowe, tak więc
                                  zapraszam do nas do pracy, a sam jednak nie czuje się winny tego, że
                                  tak długo czekałaś, bo niby dlaczego miałbym temu być winny? może
                                  dlatego że muszę pracować po 10 godzin? albo dlatego że musimy
                                  przychodzić w soboty do pracy? a wszystko po to aby skrócić terminy?
                                  dlatego jesteśmy winni? Po drugie: to że uczysz sie tylko pod
                                  egzamin, nie jest winą egzaminatorów! to Ty ze swoim instruktorem
                                  powinnaś tak dobrać program kursu, aby zdać egzamin i "nauczyć się"
                                  jeździć (wg Ciebie to dwie odrębne sprawy) Po trzecie: od czasu
                                  wprowadzenia kamer, mamy tylko jedno zadanie, nie sprawdzenie
                                  waszych umiejetności, tylko sprawdzenie czy jedziecie zgodnie z
                                  instrukcją, a wszelkie nieprawidłowości, odstępstwa bezwzględnie
                                  wyłapać - inaczej to nas pociągną do odpowiedzialności za
                                  odstąpienie od obowiązków służbowych, a są takie przypadki że
                                  egzaminator dostał po d... za to ze był "łagodny"! Po czwarte: my
                                  jesteśmy w pracy, dla nas to codzienność rutyna, a dla was ...
                                  wyjątkowy dzień, i tu sie trochę różnimy :) Po szóste: nikt nie jest
                                  mistrzem za kierownicą, cmentarze są pełne takich mistrzów.

                                  i ostatnie, gratuluję że się mimo wszystko udało :)))
                                  • bolek-10 Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 20:20
                                    jedno slowo co do tego ze wina egzaminatorow jest to ze sa dlugie kolejki na
                                    rgzam... a wg mnie to wina niektorych zaznaczam niektorych instruktorow ktorzy
                                    dopuszczaja kompletnie nienauczone osoby do egzaminu z podejsciem na moze sie
                                    uda i po czesci wina tych osob ktore pozbawione samokrytycyzmu podchodza do
                                    egzaminu po 10 razy liczac na szczescie a moze nawet na cud. jakby taki jeden i
                                    drugi i 10ty zdal chociaz za drugim razem napewno kolejki bylyby mniejsze.
                                    • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 20:43
                                      chyba troche przesadzasz - każdy instruktor ma na tyle doświadczenia
                                      i wyobraźni, że chyba zdaje sobie sprawę, że "kompletnie
                                      nienauczona" osoba nie ma szans żadnych na zdanie egzaminu. nie
                                      można tu mówić o szczęściu, bo przez tę godzinę na egzaminie
                                      zostanie tak przemaglowana, że brak umiejętności prędzej czy później
                                      wyjdzie.
                                      uważasz, że po 2 - im nieudanym podejściu kursant powinien
                                      rezygnować? moim zdaniem taka osoba, która zda za x razem jest
                                      lepszym kierowcą od osoby, która zdała za 1 - szym razem. dlatego,
                                      że w oczekiwaniu na kolejne egzaminy cały czas jeździ, a skoro czas
                                      oczekiwania trwał nawet 3 miesiące to tych wyjeżdżonych godzin może
                                      się naprawdę dużo uzbierać - tak jak w moim przypadku. wiadomo, że z
                                      każdą godziną umiejętności i poczucie pewności za kierownicą rosną.
                                      • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.chello.pl 21.07.08, 21:00
                                        Wbrew pozorom instruktorom zależy na tym, by dobrze przygotować do egzaminu. No,
                                        przynajmniej w szkole, którą kończyłam. Są skrupulatnie rozliczani ze
                                        zdawalności, każdy zdany egzamin to punkt w rankingu. A więc takze dalsza praca
                                        i zarobek na chleb. Szkół mamy cały wybór i kursanci jednak kierują się
                                        rankingami. Nie jest to może całkowicie miarodajny wskaźnik, ale jednak dla
                                        wielu bardzo ważny.

                                        Oczywiście, najlepiej wszystko zwalić na kamery w autach. Choć bardzo dobrze
                                        każdy wie, dlaczego zostały one zamontowane......
                                        • robic2 Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 22:33
                                          no tu w szczególności widac jak bardzo się przykładają:
                                          33 MODRACZEK
                                          Ogrody 15, 85-870 Bydgoszcz
                                          66 15 51 22.7%
                                          101 30 71 29.7%
                                          81 16 65 19.8%
                                          93 20 73 21.5%
                                          szkoda, że tych 30% przekroczyc nie mogą
                                          • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 22:36
                                            robic2 napisała:

                                            > no tu w szczególności widac jak bardzo się przykładają:
                                            > 33 MODRACZEK
                                            > Ogrody 15, 85-870 Bydgoszcz
                                            > 66 15 51 22.7%
                                            > 101 30 71 29.7%
                                            > 81 16 65 19.8%
                                            > 93 20 73 21.5%
                                            > szkoda, że tych 30% przekroczyc nie mogą

                                            co to jest?
                                            • robic2 Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 22:38
                                              najnowszy ranking zdawalności szkół jazd w BDG;
                                              • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 21.07.08, 22:50
                                                trochę nieczytelny, zresztą mnie te rankingi nie interesują
                                                • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 22.07.08, 07:14
                                                  Podając takie rzeczy, podaj także ile osób z danego ośrodka podchodzi do
                                                  egzaminu. Dla mnie ten ranking jest mało miarodajny - o czym piszę powyżej.
                                                  Jeżeli z jednego ośrodka w tym okresie podeszło 100 osób, a z drugiego 18 to o
                                                  jakiej ocenie mozemy tu mówić.
                                                  Pisałam o czymś innym. W Modraczku np jest spora rotacja jeżeli chodzi o
                                                  instruktorów, gdyż są oceniani pod kątem zdawalności.
                                                  Mimo wszystko ludzie patrzą na takie durne zestawienia i się nimi kierują.
                                                  • egzek_byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 23.07.08, 22:47
                                                    bianna.... Twój tekst na temat powodu montażu kamer w autach był
                                                    delikatnie nie na miejscu.
                                                  • emkop Re: Egzamin w Bydgoszczy 23.07.08, 23:28
                                                    R. co tu dużo dyskutowac z tak bardzo wykształconą na UKW Panią! Ona wie najlepiej;
                                                    Dajmy jej spokój niech uczy się jeździc tylko daleko od nas wszystkich skoro
                                                    Pani ma tak małe umiejetności praktyczne. Proponuje od placu na Glinkach ;-)) z
                                                    pozdrowieniami dla BIANNY
                                                  • Gość: bianna Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tdi.tktelekom.pl 24.07.08, 06:36
                                                    Hmm... to może skoro kamery są winne to napiszmy petycję o ich likwidację? Znowu
                                                    zmniejszy się liczba czekających w kolejce na egzamin... Jak za starych dobrych
                                                    czasów :|
                                                    UKW piszesz... hm, też ciekawe...

                                                    Przesiadajcie się lepiej do autobusów, dzisiaj jadę kupić auto ;]
                                                  • Gość: tasza Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: 80.50.237.* 25.07.08, 22:49
                                                    Kiedy wczoraj czytałam to forum byłam przerażona. Dzisiaj zdawałam prawo jazdy.
                                                    Oczywiście stres ogromny, ale niepotrzebnie denerwowałam się o te wszystkie
                                                    rzeczy, jak np. kamer, czy nagrywanie tego co mówi egzaminator i zdający.
                                                    Kamerka przecież jest tylko na drogę i na tablice rozdzielczą. Wg mnie to
                                                    kompletnie nie dekoncentruje podczas jazdy. Co do egzaminatora, jestem również
                                                    bardzo mile zaskoczona, podczas jazdy niepotrzebnie nie stresował żadnymi
                                                    uwagami, bardzo profesjonalnie podchodził do wszystkich procedur, nie zagadywał,
                                                    wyraźnie mówił gdzie mam skręcić itd. Do tego bardzo mile się zwracał. Miałam
                                                    tylko z tym panem do czynienia na egzaminie, ale uważam że nie ma co demonizować
                                                    i opowiadać okropnych historii z ust do ust. Co do szczęścia to może i nawet
                                                    trzeba je mieć np żeby nikt nie wbiegł Ci w ostatniej chwili na pasy. Moim
                                                    zdaniem najważniejsze by się bardzo skupić na drodze i znakach. Zdałam egzamin
                                                    za pierwszym razem, nie uważam się za mistrza kierownicy. teraz przez jakiś czas
                                                    będę jeszcze jeździć z tatą, by nabrać pewności, jeszcze większej płynności. Ale
                                                    nie zgadzam się, że nauka jazdy na kursie nie przydaje się w jeżdżeniu już po
                                                    egzaminie. No chyba że ktoś ma swój własny kodeks drogowy.
                                                  • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 25.07.08, 22:56
                                                    oczywiście, nie wszyscy egzaminatorzy w bydzi są tacy straszni hehe
                                                    ja też na jednym egzaminie miałam bardzo miłego egzaminatora, nawet
                                                    pasuje do twojego opisu, ale nie będę tu podawać jego nazwiska.
                                                    chciałabym na niego trafić nastepnym razem. skoro 4 egzaminy miałam
                                                    na tym samym samochodzie to jest szansa, żeby trafic na tego samego
                                                    egzaminatora :)
                                                  • aagata.byd Re: Egzamin w Bydgoszczy 25.07.08, 23:31
                                                    Tasza, gratuluję Ci bardzo serdecznie i życzę szerokiej drogi!

                                                    Cieszę się też, że nie tylko ja będę bardzo miło wspominała przygodę z PJ :-).

                                                    PS Nienawidzę uogólnień! Tekst dotyczący kamer był...niski. Wysnuwanie opinii na
                                                    podstawie pomówień jest obrzydliwe.
                                                  • czerwona.sukienka1 Re: Egzamin w Bydgoszczy 30.07.08, 17:12
                                                    Jak dlugo sie czeka na egzamin teraz w Bydgoszczy w tym okresie
                                                    letnim?
    • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 18.08.08, 23:04
      Juz w sobote 23.08 drugie podejscie, wiem ze od dzisiaj jezdza juz
      micry na egzaminie w Bydgoszczy, czy ktos moze wie jednak od jakiej
      godziny, raz czytalam ze sa od 14ej, a raz ze od 10ej, ja mam
      egazmin na 11ą, i teraz do konca niewiem na czym bede zdawac??
      pozdrawiam
      • Gość: WWWW Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 06:07
        ZDAWAĆ BĘDZIESZ NA NISSANIE MICRA.
      • Gość: jolka Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: 195.117.121.* 19.08.08, 09:46
        POdnosze wątek....Od której do której godziny te micry w bydgoszczy ?
        • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 11:02
          micry są od wczoraj od godziny 14
          • Gość: jolka Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: 195.117.121.* 19.08.08, 13:09
            Ja mam egzamin teoretyczny razem z praktycznym 29 sierpnia na
            11godz.Wiem że po teorii dosyć długo czeka się na jazdy,więc jest
            szansa,ze będe zdawać na corsie czy nastawić się na micre ?
            Pozdrowionka
            • aniulek87 Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 17:49
              jolka bedziesz zdawac na micrze obowiazuje ona na egzaminie od 18.08. od godziny 14
              • bolek-10 Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 18:04
                od 18ego do konca sierpnia micry sa tylko od 14ej a rano corsy. jak na 11ta
                jestes zapisana to napewno corsa
                • dorka2525 Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 19:08
                  Dzieki. Tylko 2godziny jezdzilam micra, takze wole corse. Jolka
                  mozesz trafic jeszcze na corse, ja wczesniej po zdanej teori
                  czekalam tylko pol godziny.
    • Gość: ja na ta Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.swc.vectranet.pl 19.08.08, 20:14
      Mam pytanko! pomóżcie otóż zdaje po raz 3 i sie wkurzyłam bo ostatni
      egzamin oblałam 6 sierpnia i mam teraz termin poprawki na 1
      października! paranoja! słyszałam że moge napisać wniosek do
      dyrektora wordu ze skraga że to jest niezgode z prawem tak długie
      czekanie i podobno to skutkuje!! i wtedy przyspieszają jak się coś
      takiego napisze??POMÓŻCIE napiszcie coś na ten temat bo nie wiem co
      zrobić?
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 21:08
        nie wiem skąd wy m informację, że od 6 do 14 godziny zdaje się na
        corsie. w wordzie jest wywieszona informacja, że micry wchodzą od 18
        sierpnia od godziny 14. więc od 19 sierpnia już całymi dniami
        powinny być micry.
        dziś słyszałam natomiast, że jednak micry wejdą dopiero 1 września,
        nie wiem, na ile to prawdziwa wiadomość, może ktoś może to
        potwierdzić?
      • kokoseasy Re: Egzamin w Bydgoszczy 19.08.08, 21:09
        Gość portalu: ja na ta napisał(a):

        > Mam pytanko! pomóżcie otóż zdaje po raz 3 i sie wkurzyłam bo
        ostatni
        > egzamin oblałam 6 sierpnia i mam teraz termin poprawki na 1
        > października! paranoja! słyszałam że moge napisać wniosek do
        > dyrektora wordu ze skraga że to jest niezgode z prawem tak długie
        > czekanie i podobno to skutkuje!! i wtedy przyspieszają jak się coś
        > takiego napisze??POMÓŻCIE napiszcie coś na ten temat bo nie wiem
        co
        > zrobić?

        mój kolega tak zrobił i zadzwonili do niego w południe, że na drugi
        dzień rano ma sie stawić na egzamin.
        • aniulek87 egzek_byd 20.08.08, 09:54
          moze Ty bys nam wytłumaczył jak jest z tymi samochodami??
          • emkop Re: egzek_byd 20.08.08, 22:14
            do godz. 14 egzaminy odbywają się na sam. OPEL CORSA, po godz. 14 druga zmiana
            egzaminuje na poj. NISSAN MICRA; natomiast od 1. 09 egzaminy odbywac będą sie na
            poj. NISSAN MICRa
            • aniulek87 dzieki n/t 21.08.08, 20:34

    • dorka2525 Zdaaaaalam 24.08.08, 00:03
      Dzisiaj mialam drugie podejscie, no i zdalam :)))) Az sie poplakalam
      ze szczescia. Jechalam z pania egzaminator, naprawde bardzo mila
      kobieta, zycze innym takiego egzaminatora. :))
      • aniulek87 Re: Zdaaaaalam 26.08.08, 14:11
        Gratulacje:)jak długo bylas na miescie?jakie parkowanie?z jaka pania jexhalas?
    • kliklik Re: Egzamin w Bydgoszczy 31.12.08, 10:51
      Podciągam wątek, bo jestem po pierwszym egzaminie, oblanym.

      Zdawałam 29 grudnia, jazdę miałam ok. 14.30. Łuk za drugim razem, ruszanie ze wzniesienia też za drugim razem. Bardzo pogubiłam się przy pokazywaniu świateł w aucie. Nie potrafiłam włączyć drogowych :-( , światła pokazał mi intruktor na początku kursu i jakoś tak wyleciało mi z głowy, jak się włącza drogowe.

      Jazda ogólnie szła lepiej niż się spodziewałam :-) Egzaminator był w porządku (słyszałam, że w WORDzie w Bydzi ogólnie są ok). Niestety nie zatrzymałam się na stopie na skrzyżowaniu z Gajową. Wyjeżdżałam z Głowackiego. Gapa ze mnie jak cholera. Znam to skrzyżowanie na pamięć, prawie za każdym razem na kursie tam byłam i jeżdziłam dobrze a tu klops. O ja głupia!

      Kolejny egzamin dopiero 3 marca. Szkoda, że tak długo trzeba czekać.

      Za co oblaliście egzamin?
      • Gość: pachołkowa:) Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.tvgawex.pl 08.01.09, 16:06
        hej:)ja też mam poprawkę w marcu:), tyle, że 6, oblałam w pon przez
        własną głupotę i tzw. "system" na placu (dla wszytskich
        wtajemniczonych - na mnie on nie zadziałał, mimo, że na kursie nigdy
        nie musnęłam nawet pachołka:), więc radze jeżdzić z głową o nie
        odliczać przeszkody:)co do egzaminatora-był super, aż żal, że
        utknęłam na placu (chyba nie musze pisać jak się z tym czuję -
        sierota.pl:)powodzenia!
        • Gość: Asiiia Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.petrus.pl 12.01.09, 19:01
          Witam, ja mam egzamin w bydgoszczy za 2 dni. Łuk umiem na pachołki i
          obród kierownicy, zobaczymy co z tego wyjdzie :) Tyle osób nie zdaje
          w bydgoszczy, ja będę się cieszyc jak wyjade na miasto, na prawdę :)
          troche juz się zaczynam stresować, ale z drugiej strony, co ma być
          to będzie, i staram się nie stresować. Nie za pierwszym razem, to
          nawet i za ósmym :) pozdrawiam!
          • Gość: asiiia Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: 80.51.211.* 17.01.09, 10:38
            No i nie zdałam, ale z mojej winy. Plac poszedł gladko, w 25.
            minucie wymusiłam pierwszeństwo "L" z naprzeciwka. a szkoda, bo
            egzaminator był bardzo miły i sympatyczny. W czasie jazdy nie
            rozmawialiśmy dopiero po tym jak sie przesiadłam do tyłu. We wtorek
            dowiem się, kiedy poprawka, mam nadzieje, że nie będę musiała długo
            czekać :) Wszytskim zdającym życzę powodzenia, to nie takie
            straszne :)
            • Gość: asiiia Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.petrus.pl 14.03.09, 16:18
              Widzę, że ten wątek umarł :P
              Ja mam egzamin za 9 dni, ale nie czuje sie pewnie i nie mam
              wiekszych nadziei, że zdam.
              I jakoś coraz bardziej zniechęcam się do tego.
              • Gość: asiiia Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.petrus.pl 24.03.09, 16:23
                ja zdałam! i to dzięki 6 h wykupionym w innym osrodku, w ktorym
                nauczylam sie wiecej niz w moim poprzednim.
                Polacam szkołę LOK Bydgoszcz, świetni, pełen profesjonalizm.
                Egzaminator był bardziej neutralny, nie przychylny, nie złośliwy,
                Trasa taka sobie, ale dałam radę. Ważne jest to by patrzeć na znaki
                i przede wszytskim ocenic sie czy sie nie wymusi pierwszenstwa. Ja
                czekałam nawet i 3 minuty zanim wyjechałam z podporzadkowanej na
                drogę z pierwszeństwem. A uczucie, kiedy wraca się do WORD-u za
                kierownicą jest bezcenne :)
              • Gość: Asiiia Re: Egzamin w Bydgoszczy IP: *.petrus.pl 24.03.09, 16:25
                ja zdałam! i to dzięki 6 h wykupionym w innym osrodku, w ktorym
                nauczylam sie wiecej niz w moim poprzednim.
                Polacam szkołę LOK Bydgoszcz, świetni, pełen
                profesjonalizm.Egzaminator był bardziej neutralny, nie przychylny,
                nie złośliwy,
                Trasa taka sobie, ale dałam radę. Ważne jest to by patrzeć na znaki
                i przede wszytskim ocenic sie czy sie nie wymusi pierwszenstwa. Ja
                czekałam nawet i 3 minuty zanim wyjechałam z podporzadkowanej na
                drogę z pierwszeństwem. A uczucie, kiedy wraca się do WORD-u za
                kierownicą jest bezcenne :)
                Patrząc na znaki trzeba tez szybko ocenic czy ma się pierwszenstwo
                czy nie, i zwrocic uwagę na to, kogo przepuszczamy. Ja nawet
                wymijałam kałużę, cały czas trzymałam się zasady ograniczonego
                zaufania do innych kierowcow. Wiedziałam, że mogę liczyc tylko na
                siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka