Gość: Leszek
IP: *.telpol.net.pl
24.07.08, 22:20
Jak u Was wygląda sytuacja w WORDACH w poszczególnych miastach? Czemu 90%
kursantów godzi się na jawne łamanie ich praw do przystąpienia do egzaminu w
ciągu 30 dni? Nie mogę zrozumieć sytuacji, kiedy nawet pani w okienku odmawia
przyjęcia mojej prośby o przyspieszenie egzaminu. Może ktoś spotkał się z
podobną sytuacja? Jak należy zadziałać, żeby swoje prawa wyegzekwować?