Dodaj do ulubionych

Czy to wystarczy...?

18.08.08, 20:44
Witajcie,
obecnie koncze kurs na prawo jazdy...dzis mialam 26 godzine i
jezdzilo mi sie po prostu OKROPNIE...samochod albo mi gasl przy
ruszaniu, albo ruszalam z piskiem opon...w ogole niekiedy zapominam
co mam zrobic albo nie lapie tego wszystkiego:( Parkuje mi sie tez
kiepsko...Wydaje mi sie ze dla mnie to 30h jest za malo...na dzien
dzisiejszy nie czuje sie pewnie za kolkiem...No i tu pojawia sie
pytanie...czy wykupic dodatkowe godziny? Jak tak to ile bierze sie
najczesciej? Egzamin zapewne bede miala gdzies w pazdierniku...W
ogole pojawia sie drugi problem, gdyz moi rodzice uwazaja ze 30
godzin powinno wystarczyc i jesli jakies dodatkowe jazdy to przed
samym egzaminem...No ja uwazam inaczej...I wydaje mi sie ze skoro
juz zainwestowali w moje prawo jazdy to powinnam je zdac..w koncu
kolejny egzamin tez kosztuje;) A dodatkowe jazdy moga mi tylko
pomoc...Co na ten temat sadzicie i co mi radzicie? Pozdrawiam:)
Oliwia
Obserwuj wątek
    • hynekk Back to the Future :-) 18.08.08, 21:19
      ....pisałem juz kiedyś o tym, aleeeee....

      Każda osoba ma różne predyspozycje do "siedzenia" za "kółkiem".

      Szkolenia jakie są, to niech ocenia każda osoba po sobie
      (później Egzaminator oceni).

      W ramach rozrywki (o ile jest dostępne) proponuje wyszaleć się
      na "GoKard'ach" lub "Squad'ach" , aby poczuć reakcje "kierownicy" w
      różnych sytuacjach !!!

      Samochodem na Drodze Publicznej nie można "przetrenować" tego co na
      tych pojazdach można :-)

      ps.
      Tak przy okazji......
      (było to w innym temacie)
      "godziny" dodatkowe warto brać u "obcych" Instruktorów !
      Oni (o ile bedą chcieli) wyłapią błędy lub luki praktycznego
      poruszania się po Drodze.
      • Gość: Kasia Re: Back to the Future :-) IP: 195.47.201.* 19.08.08, 08:57
        Hej ja dokupowałam godziny (u tego samego instruktora) nie przed
        samym egzaminem ale także gdy czekałam na egzamin razem wyjeździłam
        45 godzin ale to pomogło drugie podejście i zdane!
    • Gość: Kamila Re: Czy to wystarczy...? IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 19.08.08, 10:20
      Nad czym tu się w ogóle zastanawiać??? Nie czujesz się pewnie,
      robisz błędy i do tego sama tak to oceniasz, to oczywiste, że musisz
      się jeszcze uczyć!
      Ile kupić godzin i u kogo to już zależy tylko od Ciebie! I niestety,
      od Twoich finansów... Ale pamiętaj, że zawsze lepiej wydać kasę na
      naukę niż na daremny egzamin.
      Możesz kupić lekcje u swojego instruktora, jeśli dobrze Ci się z nim
      współpracuje lub u całkiem innego, może ktoś Ci poleci kogoś, kto
      dobrze uczy. Tylko pamiętaj, że bywa tak, że dla kogoś instruktor
      jest super, a dla innego nie...
      Przy dokupowaniu godzin bywa tak, że musisz kupić od razu pewną
      ilość godzin lub tak, że po każdej lekcji umawiasz się lub nie
      (zależy jak oceniasz naukę u tego instruktora) na następny raz i
      płacisz za każdym razem osobno. Nie ma na to reguły. Ta druga forma
      jest o tyle lepsza, że widzisz, czego uczy sie instruktor i czy Ci
      on odpowiada, a i instruktor lepiej się stara, jeśli chce, abyć
      dalej z nim jeździła.
      Ja Ci raczę kupować napierw niezbyt wiele godzin i jeśli współpraca
      będzie OK, dokupić dalsze.
      Nie ma się czego wstydzić, że się douczasz, to świadczy tylko o
      Twojej rozwadze i dojrzałości, bo przecież egzamin to jedno, a Ty
      zapewne chcesz potem jeździć, więc jak masz to robić nie czując się
      pewnie za kierownicą? Już samo to, że będziesz jeździć bez
      instruktora i "ubezpiecznia" będzie dużym stresem, a jeśli jeszcze
      sama będziesz sobie zdawać sprawę z tego, że masz problemy?
      Pieniądze zainwestowane w naukę nie są stracone, jeśli naprawdę
      chcesz sama jeździć.
      Przyznam, że ja dokupiłam wiele godzin, właśnie dlatego, że ciągle
      nie czułam się pewnie. Był nawet okres, że jeździłam z dwoma
      instruktorami równocześnie (oczywiście nie w tym samym czasie:-) )
      nie informując ich obu o tym fakcie. Każdy czegoś mnie uczył i obaj
      byli mi potrzebni! Poza tym najważniejsze jest, aby po prostu
      jeździć! Jazdy nie nauczysz się z podręcznika! Poszło sporo kasy,
      ale to procentuje teraz, bo jeżdżę sama i czuję się pewnie!
      Pamiętaj, egzamin to jedno, oczywiście bez tego sama nie pojedziesz,
      ale jeszcze ważniejsze jest to, abyś już po zdanym egzaminie była w
      stanie wyjechać sama na ulicę! O tym myśl i dopóki nie czujesz, że
      mogłabyś to zrobić, ucz się!
      Powodzenia!
    • Gość: a Re: Czy to wystarczy...? IP: *.mmm.ucar.edu 19.08.08, 23:53
      Wydaje mi sie, ze norma to raczej 40h i dalej kolejne godziny w miare potrzeb i
      przed ewentualnymi kolejnymi podejsciami. Mozesz wiec spokojnie nastawic sie na
      dodatkowe jazdy bez poczucia ze jestes gorsza. Jazdy moga byc i przed samym
      egzaminem, ale w jakiejs senssownej dla Ciebie liczbie.
      Rodzicom poopowiadaj moze, z czym wciaz masz problemy. Moze mozesz pocwiczyc z
      ktoryms na pustym placu podstawowe manewry. Mysle, ze to ich przekona, ze
      potrzebujesz jeszcze troche praktyki, zeby podejscie do egzaminu mialo sens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka