Dodaj do ulubionych

Denerwujący instruktor

17.11.08, 19:48
Witajcie wspomóżcie dobrym słowem. Za mną dwie pierwsze godziny
jazdy i jestem w potwornym dołku. Po pierwsze dowiedziałam się, ze
nigdy nie nauczę się jeździc i to od instruktora. Po drugie na
poczatku nie nauczył mnie ani ruszac ani hamowac, do wszystkiego
dochodziłam metodą prób i błędów sama, nauka na zasadzie to jest
sprzęgło to jest hamulec a to gaz. Instrukcje podczas jazdy były
lakoniczne, na moje pytania reagował wręcz agresją, prawie mi palce
połamał jak wyrywał mi kierownicę na ulicy. Jutro nastepne godziny a
mi się płakac chce. A co ciekawe szkoła chwalona jest problem żeby
umówic sie z innymi niż ten pan instruktorami, taki mają nawał
kursantów. Czytałam inne posty dotyczące pierwszych jazd ale żadne
nie były takie zniechęcające. Kurcze czy ja mam pecha:(
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Denerwujący instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 19:53
      Jak Ci instruktor nie odpowiada,to go zmień na INNEGO.
    • Gość: Anna Re: Denerwujący instruktor IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 17.11.08, 20:02
      Masz pecha. Pamiętam, jak mój cierpliwy instruktor uczył mnie na
      pierwszej lekcji... Stres oczywiście był, ale nie z powodu
      instruktora:-). Nigdy się na mnie nie wydzierał! I nie łapał za
      kierownicę! Czasem widziałam, że jest niezadowolony, gdy jeździłam
      źle, ale wtedy ja też byłam...
      Spróbuj jeszcze jutro. Jesli nadal będzie tak samo, zmień
      instruktora! Może stracisz trochę czasu czekając na następne jazdy,
      ale najważniejsze jest, abyś się uczyła, a nie denerwowała! W końcu
      płacisz!
      Nie przeżywaj więc, straj się, ale jeśli będzie źle, zmień i nie
      żałuj.
      Powodzenia!!!
    • Gość: m Re: Denerwujący instruktor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.08, 20:13
      Jesli rzeczywiscie jest jak piszesz, to powinnas go zmienic, bo co
      najwyzej zniechecisz sie do nauki i jazdy. mozesz chyba tez zmienic
      szkole
      fajnych, milych i zyczliwych instruktorow jest wielu, szkoda czasu,
      zdrowia i pieniedzy na gbura.
      • aniamamamarty Re: Denerwujący instruktor 30.12.08, 15:11
        ja tez z pierwszym miałam podobnie, po dwóch lekcjach wysżłam z
        nastawieniem nie bedzie ze mnie kierowcy, ale spróbowałam za namową
        mamy z kimś innym z innego OSK i nie było źle, więc poszłam do
        swojego OSK poprosiłam o zmianę i ...właśnie dziś zdałam za drugim
        podejściem na Odlewniczej :)
    • Gość: beata.krk Re: Denerwujący instruktor IP: *.chello.pl 17.11.08, 20:43
      Mamo-pinki, zmien go, bo bedzie tylko gorzej. A jak jest problem, to zmien szkole. Pierwsze lekcje zostaja na dlugo, moze na zawsze? Nie warto tracic nerwow na swira. '

      > A co ciekawe szkoła chwalona

      Eee. To czemu na pierwszej lekcji wyjechal na miasto? Ruszac uczy sie na placu. Ruszac, hamowac, jezdzic na polsprzegle, na 1-ym, drugim biegu, wstecznym to powinnas umiec, a dopiero ulica. Aha, jeszcze wczesniej budowa pojazdu, swiatla, tablica rozdzielcza itd.
      Nie placz, jazda ma byc frajda. Jakbym ja wczesniej poczytala o tym, ze sa instruktorzy: chamy i normalni - to moje zycie byloby lepsze;-)
      Dzis oblalam egzamin, i sobie wlasnie przypomnialam mojego instruktora, tego najpierwszego. Ja umiem jezdzic, wyjedzilam kilkadzisiat godzin, wiecej z jazd nie wycisne, a na egzaminach przypomina mi sie tamten pierwszy nerwus i uruchamia mi sie taki sam stres jak z nim wtedy. Cofam sie w rozwoju. mowie ci dziewczyno, nie warto sobie fundowac PRZEMOCY za wlasne pieniadze, a to jest to: mala przestrzen, wrzeszczacy facet, stres i brak drogi ucieczki.

      cos jeszcze, napisalas tak:
      > Po pierwsze dowiedziałam się, ze
      > nigdy nie nauczę się jeździc i to od instruktora

      Niezly kryminal. Nagraj go na komorke, bo to ewidentne naruszenie metodyki nauczania. Nagraj i juz. Zawsze mozesz mu puscic, moze mowi te teksty nieswiadomie? Moze nie czuje ze cos nie gra, to daj posluchac jego szefom. zawsze mozesz umiescic takie nagranie w necie: prawo jest po twojej stronie, bo instruktor wykonuje swoje obowiazki zawodowe.
    • Gość: ryszard Re: Denerwujący instruktor IP: *.sta.asta-net.com.pl 17.11.08, 20:49
      Zmien szkołe i weż zaswiadczenie o przejechanych godz.lub nie
      podpisuj po takiej jezdzie odbytych zajęćA co z teorią 30 godz
      Powodzenia i zapraszam na www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
      • Gość: gość Re: Denerwujący instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 21:26
        Ryszard,Tomek,czy jak Ci tam na imię,spadaj z tego forum,bo
        zaczynasz mni w,,,,,,,.
        Byłam cierpliwa,ale Ty jesteś upierdliwy i nic sobie z tego nie
        robisz.
      • Gość: 3231 Re: Denerwujący instruktor IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 17.11.08, 21:42
        Oj Rysiek Rysiek Rysiek... (Tomek, Janek itp) dajcie se siana co?
        Marne te wasze szkoły, jesli tak musicie je nachalnie reklamować.
    • getic Re: Denerwujący instruktor 18.11.08, 10:11
      Wyluzuj. Nie załamuj się od razu: zawsze zdążysz później, masz na to
      minimum 30 godzin. Może mu żona złe kanapki do roboty zrobiła, a
      jutro sam cię będzie przepraszał. Grunt to pozytywne nastawienie.
      Poza tym jak mawiają w armii: im więcej potu na ćwiczeniach, tym
      mniej krwi w walce :) Po uzyskaniu oczekiwanego plastiku siądziesz
      za własną fajerkę i daję ci gwarancję - nikt nie będzie miał dla
      ciebie taryfy ulgowej. A więc olej swojego doła ciepłym sikiem i
      ciesz się możliwością bezkarnego robienia głupot, o jakich potem
      będziesz mogła głównie pomarzyć :P Ucz się. Baw się. Eksperymentuj.
      Myślisz że na swoim samochodzie sprawdzisz co się stanie gdy przy
      40km/h włączysz wsteczny na środku skrzyżowania? :))
      A, i jeszcze jedno: nie wierz w to że się nie nauczysz. Każdy się
      nauczy. Lepiej czy gorzej ale nauczy. Hołowczycem może od razu nie
      będziesz, ale zapewniam cię że prowadzenie samochodu osobowego jest
      mniej skomplikowane niż fabuła przeciętnej telenoweli :)
      • mama_pinki Re: Denerwujący instruktor 18.11.08, 17:40
        No i jestem już po jeździe, było trochę lepiej ale musiałam panu
        powiedzic standardowe Nie pamięta wół itp. Nadal jednak mam wrazenie
        że coś jest nie tak.Jest nieuprzejmy i niczego dowiedziec się nie
        mogę od początku prosiłam żeby poćwiczył i wyjaśnił mi "technikę,
        sposób" hamowania do tej pory jak się pytam lub proszę żeby to
        zrobił to słyszę no takich rzeczy pani nie wie? O cokolwiek się
        pytam jest to samo nie wytłumaczył mi jak się rusza, dopiero mąż na
        sucho wyjaśnił mi po co wogóle jest sprzegło i jak się go używa. Mam
        wrażenie że jest wściekły bo trafiła mu sie osoba która nie ma
        zielonego pojęcia o samochodzie I oczywiście dziś też bylismy na
        mieście umęczyłam sie potwornie. W czwartek ostatnia jazda w tym
        tygodniu i będę go zmieniac. Po cholerę ciąga mnie po trasach
        egzaminacyjnych jeśli ja nie potrafię choćby w małym stopniu
        zapanować nad samochodem.
        • Gość: m Re: Denerwujący instruktor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.08, 18:11
          powinnas zmienic jak najszybciej, dla wlasnego dobra jako przyszlego
          kierowcy
          a pan instruktor powinien chyba zmienic zawod
          • Gość: xxxxx Re: Denerwujący instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 19:57

            A co to za dziadowska szkoła ??
        • Gość: Mona Re: Denerwujący instruktor IP: *.aster.pl 30.01.09, 23:44
          mój instruktor ogłosił, że jeśli ktoś nie ma drygu do jazdy, to powinien sobie
          wyrobić kartę miejską i nie pchać się do auta, potem że nie trzeba kończyć
          Politechniki, aby wiedzieć, co znaczy łagodnie hamować etc. Dziś pierwszy raz
          wyjechałam na miasto, w samo centrum Warszawy i gość ględził najpierw, że
          zatrzymałam się na długo przed linią na światłach, a potem że zahamowałam za
          późno za stojącym autem prze przejściem dla pieszych. Ja mu na to, że wiedziałam
          co robię i nie chciałam znowu stawać jak cielę 10 m za tym autem. Muszę wyczuć
          auto, nie od razu i on był kierowcą. Grrr.
    • Gość: madzia Re: Denerwujący instruktor IP: *.eranet.pl 30.12.08, 19:16
      napisz co to za szkoła i instruktor...przeżyłam to samo...zmieniłam go po dwóch
      jazdach
    • mama_pinki Re: Denerwujący instruktor 30.12.08, 20:44
      Szkoła łodzka, Bajon, co do szkoły zastrzeżeń nie mam bez problemu
      dostałam innego instruktora (bez zbędnych pytań tłumaczenia i
      czekania tygodniami) i tym razem super nauczyciela starszego pana.
      Załuję tylko że zmieniłam tak późno pięc godzin początkowych to duża
      strata, bo niczego się nie nauczyłam i dużo czasu upłyneło zanim
      zaczęłam samochód traktowac jak tak na to zasługuje a nie jak wroga.
      I dlatego jeżeli to komuś pomoże to podjąc decyzję warto jesli nie
      można porozumiec się z instruktorem zmienic go nie czekac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka