Dodaj do ulubionych

Egzamin w zimę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 15:27
Śnieg na drogach, niewidoczne linie i pasy, ograniczona
widocznośc... Nie ma chyba nic gorszego, a tak się składa za za 2
dni mam egzamin :( Jedynym pocieszeniem jest chyba to, ze
egzaminator nie może oblac za mało dynamiczną jazdę... Już się boję ;
( Czy macie może jakieś wskazówki, podpowiedzi mogące pomóc w zdaniu
egzaminu w takich (nie boje się użyc słowa) ekstremalnych warunkach?
Obserwuj wątek
    • toyota08 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 15:41
      Podbijam temat.Dokładnie za tydzień też mam egzamin.
      A nie sadzę żeby do tej pory zrobiła się wiosna.
      Proszę o rady tych którzy zdawali w warunkach zimowych.
      Z czym mieli największe problemy.I jak sobie z nimi poradzili a może
      nie.
      • Gość: staś Re: Egzamin w zimę IP: *.idc.net.pl 22.11.08, 16:08
        Generalnie, o dziwo, jest łatwiej.
        Brzmi to dziwnie, wiem, ale zobaczycie.
        Z czym najwięcej problemów ma początkujący kierowca (kandydat)?
        Z zaobserwowaniem tego co widzieć powinien.
        Dlaczego? Bo dla niego dużo rzeczy dzieje się "za szybko".
        Pomijam co zrobić, ale w warunkach zimowych, zwłaszcza jak spadnie śnieg,
        większość jeździ wolniej. Mało tego, niektórzy kierowcy woleli zostawić auto w
        garażu. Skutek: wszystko się dzieje wolniej, w większymi odstępami. A to bardzo
        ułatwia życie początkującemu. Oczywiście należałoby przejechać wcześniej parę
        kilometrów w takich warunkach. Oczywiście z instruktorem
        P.S.
        Nawet ruszanie wychodzi łatwiej. Bo na suchym auto zgaśnie, a na śliskim
        "zamiele" kołami w miejscu i jakoś pojedzie.
        Gorzej z hamowaniem, trzeba robić to znacznie wcześniej.
        Oczywiście jak jest w miarę sucho to tak naprawdę większych różnic nie ma, więc
        chyba piszecie o sytuacji, gdy drogi są zasypane? .
        Powodzenia.
        • Gość: Siniorita Re: Egzamin w zimę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 18:19
          Co do tej obserwacji: Na dzisiajszej jeździe strasznie sypało.
          Widocznośc nie była zbyt ciekawa, dlatego nie powiedziałabym, ze
          jest to lepsze. :/ Najgorzej było z widocznością znaków poziomych na
          jezdni - nie wszędzie było wyjeżdżaone i nie wszędzie było je
          widac... W dodatku dostawałam op**ol, ze mule..
    • bernadetalos85 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 17:18
      Mi instruktor powtarza, ze zima nie jest taka straszna do zdania egzaminu,
      czasem egzaminator przymyka oko na drobne błedy(ktorych nie tolerowałby na
      egzaminie w "normalnych"warunkach atmosferycznych)wiec głowa do gory:) aha i
      jeszcze jedno(to ulubione powiedzenie mojego instruktora)-dobry kierowca
      powinien odnajdowac sie w kazdej sutuacji;)Całkowicie sie z tym stwierdzeniem
      zgadzam, poniewaz nie mam zamiaru trzymac auta w garazu jak spadnie snig po
      zdaniu egzaminu. bedzie dobrze, trzymam kciuki;)
      • toyota08 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 20:20
        Dziękuję za słowa otuchy.
        Zobaczymy jak będzie.Nie ma co zasłaniać się zimą tylko dać z siebie
        wszystko.Jak się nie zdało latem to zima mnie zastała.Tak to jest.
        • Gość: aga Re: Egzamin w zimę IP: *.eranet.pl 22.11.08, 21:18
          Dasz radę tylko powrarzaj to sobie...:dam radę........I nie daj
          się...
          • Gość: do siniority Re: Egzamin w zimę IP: *.idc.net.pl 22.11.08, 21:21
            Jak nie widać znaków poziomych to nie można wymagać stosowania się do nich. A
            skoro mało widać to dobry kierowca zwalnia :-)
          • toyota08 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 21:40
            Muszę chyba teraz przez ten tydzień rzeczywiście sobie
            powtarzać "dam radę".
            Ale jakbym miała napisać naprawdę co myślę to czemu ciągle wydaję mi
            się że znowu nie zdam.
            Na 99% mam takie przekonanie mimo, że teraz to naprawdę nie jeżdzę
            już tak żle. Zwariować można z tego stresu.
            • Gość: aga Re: Egzamin w zimę IP: *.eranet.pl 22.11.08, 21:46
              Pamiętaj :dam radę i spróbuj jeszcze dodac do tego
              wizualizację....wyobraż to sobie jak pan egzaminator....mówi
              GRATULUJĘ>Ja tez tego spróbuję następnym razem jak będę przystępować
              do trzeciego ....
              • toyota08 Do Agi 22.11.08, 22:01
                Muszę powiedzieć, że akurat tą wizualizację gdy egzaminator
                mówi "zdała pani" albo "egzamin zaliczony" to już dosyć często sobie
                robiłam.Cudowne uczucie wtedy mam.Szczególnie jak się wczuję w tą
                wizję.Ale iluzja znika i pozostaje już piąty egzamin przede mną.Już
                piąty.Im dalej tym trudniej myśleć pozytywnie.
                Dlatego tobie radzę przyłóż się przed tym swoim trzecim egzaminem
                żebyś zdała bo póżniej to coraz większa załamka jest.Tak w każdym
                razie ja to czuję.
                • Gość: m Re: Do Agi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.08, 23:10
                  jesli moge cos dodac, fajnie, ze wierzysz w pozytywne
                  mysli, "gratuluje zdala pani"-to naprawde dziala tylko naprawde
                  trzeba uwierzyc i kazde zwatpienie dusic w zarodku pozytywem,
                  niektorzy tego nie rozumieja.
                  Ja sie tak nakrecilam przed, ze nawet wyobrazilam sobie kobiete
                  ktora mi te slowa mowi i wlasnie na nia trafilam na egzaminie, tak
                  jakby musialo tak byc.

                  podczas mojego egzaminu, cala droge w aucie powtarzalam powoli w
                  myslach-koncentracja, spokoj, zaliczam DZISIAJ ten egzamin, wszystko
                  mi sprzyja, zaliczam DZISIAJ..to mi naprawde dawalo kopa,
                  szczegolnie kiedy juz myslalam, ze nie dam rady, jechalam ponad
                  godzine
                  powodzenia
                  • Gość: m. Re: Do Agi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.08, 23:15
                    a jeszcze co do afirmacji, jest taka zasada, zeby wypowiadac je w
                    czasie terazniejszym..kiedy mowisz "dam rade"-pozostawiasz cel w
                    przyszlosci..i gonisz w piętke.moze lepiej-"zaliczam..tu
                    data..egzamin"
            • Gość: Siniorita Re: Egzamin w zimę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 10:33
              Ja mam tak samo. Nawet nie robię sobie nadziei, ze zdam.
              Przygotowuje się psychicznie na porażkę...
    • permanentne_7_niebo Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 21:59

      ekstremalnych warunkach?

      no faktycznie ekstrema :D
      • Gość: aga Re: Egzamin w zimę IP: *.eranet.pl 22.11.08, 22:06
        Piąty dzisiąty........E tam ......Głowa do góry......Poprostu nie
        zgrały Ci sie czynniki>TZN.miałas gorszy dzień....potem egzaminator
        miał gorszy dzień.....ktos z pieszych miał gorszy dzień......i inny
        kierowca miał inny gorszy dzień.:)
        • toyota08 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 22:25
          Ok.Tylko co zrobić żeby w końcu wszyscy mieli ten dobry dzień?
          Chyba, że w tym roku tego dobrego dnia nie ma.Czy zahaczę o 2009?
          2010 to już nie przewiduję :)
          • Gość: ola Re: Egzamin w zimę IP: *.static.akk.net.pl 22.11.08, 22:42
            toyota ...ja szłam na moj 5 egzamin najbardziej zestresowana , w
            nocy spałam po 2 drinkach (pomaga) ale jak już rano wstałam , to
            było straszne a egzamin miałam o 14 , czyli parę godzin
            czekania ,jak zwykle był przy mnie moj mąż ( który bardziej wierzył
            w to , ze zdam niż ja sama) a potem nadeszła ta godzina , łuk
            zaliczony , miasto ...egzaminator spoko , starszy Pan , nie stwarzał
            sytuacji , zebym nie zdala , wręcz przeciwnie , więc Tobie życzę
            tego samego i mowię Ci dasz rade :)
            • toyota08 Re: Egzamin w zimę 22.11.08, 22:55
              Ja też bym chciała trafić na takiego egzaminatora.
              No cóż już niedługo się okaże.
              Dzięki za miłe słowa. I mam nadzieję zostanę jednak toyotą08.
              Bo ta ósemka to oczywiście miała oznaczać rok rozpoczęcia kursu a
              nie ilość egzaminów jakie będę zdawać :)
              • Gość: WDR Re: Egzamin w zimę IP: *.chello.pl 23.11.08, 08:38
                Wracając do afirmacji, to ja od siebie mogę dodać, że w dzień egzaminu
                powtarzałam sobie od rana: To będzie najlepsza jazda w moim życiu.. przeczytałam
                to na którymś forum Prawo jazdy (może na tym??). Dodatkowo, jadąc na egzamin i
                oczekując na swoje nazwisko, wizualizowałam sobie moment: Gratuluję, zdała pani..
                W trakcie egzaminu byłam zdenerwowana, ALE tylko wewnątrz. Na zewnątrz, mimo
                wewnętrznych drgawek, starałam się wyglądać na pewną siebie i swoich
                umiejętności kobietę. Do tego w każdej chwili, gdy zbliżałam się do miejsca, w
                którym wzrastała moja obawa, że mogę tu właśnie oblać, powtarzałam uparcie w
                myślach, że to JEST NAJLEPSZA jazda mojego życia :). Dodam, że miałam niezbyt
                miłego egzaminatora. Podnosił na mnie głos, irytował się że za wolno jeżdżę (jak
                ograniczenie do 40 km/h, to jechałam dozwoloną prędkością - żadnego zamulania) itp.
                Udało się, zdałam :)). Do tej pory emocjonalnie reaguję, gdy widzę "eLkę" na
                drodze - przecież jeszcze niedawno ja tak jeździłam, a teraz śmigam już sama
                :)). Dodam, że zdałam we wrześniu.
                Pozdrawiam i trzymam kciuki..
      • Gość: Siniorita Re: Egzamin w zimę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 10:37
        Dla mnie np są to warunki ekstremalne. Niedośc, ze biało wszędzie
        dookola, to w nocy był przymrozek i szklanka na jezdni, to jeszcze
        żeby było weselej słońce tak daje, ze oślepia i odbija się od jezdni
        utrudniając widocznośc linii i in znaków poziomych...
        • toyota08 Do Siniority 23.11.08, 13:27
          Nie chcę cię dołować przed egzaminem ale niestety zgadzam się z
          twoją opinią, że to są warunki ekstremalne.
          Miałam dzisiaj jazdę i rzeczywiście wyjątkowo kiepsko mi się jechało.
          Te pasy dzisiaj nawet w miejscach gdzie nie było śniegu były jakieś
          takie zamulone i słabo widoczne.Szarzeją pod wpływem mrozu czy co?
          Nawet jak jeżdziłam gdy padał deszcz czegoś takiego nie było.
          Niektóre znaki już były prawie całe zakryte śniegiem a co będzie jak
          jeszcze popada?
          Ja mam egzamin za 5 dni i może być odwilż albo jeszcze gorzej niż
          dzisiaj dlatego jestem podłamana.
          Mimo wszystko życzę ci żebyś pokonała te wszystkie przeszkody
          i teraz zdała. Trzymaj się mocno i nie poddawaj się !
          • Gość: Siniorita Re: Do Siniority IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 15:47
            Ty msz jeszcze 5 dni, więc wszystko może się zdarzyc, a u mnie
            bankowo będzie śnieg.. Nech chociaż słońca nie będzie... Dziękuję za
            kciuki, na pewno się przydadzą :) Jak sobie pomyślę, ze jutro o tej
            porze będzie już wszystko wiadomo, to aż... Ahh...
      • Gość: kaja do pernamentne niebo IP: 89.108.252.* 23.11.08, 15:22
        pierdziu pierdziu bedzie wiosna
    • permanentne_7_niebo Re: Egzamin w zimę 23.11.08, 10:21

      Gość portalu: Siniorita napisał(a):

      > Śnieg na drogach, niewidoczne linie i pasy, ograniczona
      > widocznośc...

      Raz w życiu jeździłam, kiedy był rzeczywiście śnieg na drogach i
      śmigałam w koleinach, by to był naprawdę mega śnieg. Ale normalnie
      zazwyczaj nam odśnieżają(?). Szkolenie w trudnych warunkach jest
      natomiast dobre (im trudniej na kursie, tym łatwiej na egzaminie).
      Mogę wam puścić fotę ;)

      Ja zdawałam swój 1 egzamin w śniegu. To były takie mokre pacie
      śniegu, który się roztapiał i stawał 'przezroczysty', nie biały. Z
      perspektywy czasu stwierdzam, że to ja byłam idiotą, a nie śnieg
      problemem: nie poprosiłam o ściągaczkę, a jeśli nawet śnieg
      uniemożliwiał obserwację w bocznych szybach, to mogłam patrzeć w
      lusterka (i do tyłu), albo otworzyć sobie okno (i tak po ruchu kół
      widać, że się robi na sposób), jedyne, co zrobiłam, to włączyłam
      wycieraczki.

      Jak wam śnieg na egzaminie zalepi szyby, to waszym obowiązkiem jest
      odśnieżyć te szyby, aby mieć dobrą widoczność, musicie więc poprosić
      egzaminatora o ściągaczkę. A jak śnieg zalepił światła, to też je
      trzeba odśnieżyć:)
    • mdrive Re: Egzamin w zimę 23.11.08, 19:34
      ...siniorito, ekstremalnych warunków w Polsce już dawno nie było. Nie przejmuj
      się, to tylko zima ( zimeczka, powiedział bym ). W naszym klimacie to normalka.
      Z ekstremum nie ma nic wspólnego.
      Pamiętaj, że w złych warunkach jeździmy większość roku ( w naszym klimacie ).
      • aniamamamarty Re: Egzamin w zimę 23.11.08, 19:43
        mdrive napisał:

        > ...siniorito, ekstremalnych warunków w Polsce już dawno nie było.
        Nie przejmuj
        > się, to tylko zima ( zimeczka, powiedział bym ). W naszym klimacie
        to normalka.
        > Z ekstremum nie ma nic wspólnego.
        > Pamiętaj, że w złych warunkach jeździmy większość roku ( w naszym
        klimacie ).


        A "najgorsze warunki" w naszym klimacie to chyba kierowcy w
        terenówkach, z kratką na kangury -to naprawde specyficzna grupa
        użytkowaników drogi...
        • mdrive Re: Egzamin w zimę 23.11.08, 19:49
          ...bardziej boję się czarnej BM-ki ( starej i zepsutej ) z dresem w środku!
          Kiedyś na taką zatrąbiłem ( o! ja głupi!!! ). Ciemne szyby.
          Wyskoczyło dwóch i bić chcieli :):):). Zblokowałem drzwi, ale w swej
          niezaprzeczalnej racji ( o! ja głupi ) urwali mi lusterko. Mieli rację!, co
          będzie frajer na nich trąbił. Przecież BM-ką śmigają i dresiki na "body'. A to,
          że łysi byli to pominę.
          Rację mieli. :):):)
          • Gość: aga Re: Egzamin w zimę do mdrive IP: *.eranet.pl 23.11.08, 19:57
            Hej.Co do BMW-to fura a jej skrót to BARDZO MAŁY WACEK:)
            • mdrive Re: Egzamin w zimę do mdrive 23.11.08, 20:09
              ...:):):). Tak! takim małym wackiem wtedy byłem jak ci łysi urwali mi lustro!
              :):):). Wszystko wtedy zrobiło mi się małe. :(:(:(
              • permanentne_7_niebo Re: Egzamin w zimę do mdrive 23.11.08, 20:25
                Nie chwal się tym :)
                • mdrive do 7-ki 23.11.08, 20:39
                  ...dlaczego mam się nie chwalić tym?
                  ja się nie chwalę, ja przestrzegam przed trąbieniem na "Panów".
                  Właśnie będę się "chwalił" swoją głupotą! Przecież dresowi w czarnej BMW trzeba
                  zjechać z drogi! Jakiś tam artykuł PRD, zapomniałem, który.
                  • kierujaca Kurcze 23.11.08, 20:43

                    Na forum brakuje admina.
                    No sorry, ale zafloodowaliscie fajny watek jakimis glupotami.
                    Co to ma byc? GG?
                    • mdrive do kierującej 23.11.08, 21:01
                      ...zostań adminem i nie flooduj :):):)Załóż swój "fajny" wątek jeśli masz coś do
                      powiedzenia. Jak mniemam flood to powódź, więc pisz po polsku.
            • Gość: aga Re: Egzamin w zimę IP: *.eranet.pl 23.11.08, 20:16
              Co do słońca to są okulary słoneczne..............i głowa do
              góry......
              • Gość: Siniorita Re: Egzamin w zimę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 22:28
                Wtym ból, ze noszę okulary lecznicze i nie mogę ich zastąpic żadnymi
                innymi...
          • permanentne_7_niebo Re: Egzamin w zimę 23.11.08, 20:24

            mdrive napisał:

            > ...bardziej boję się czarnej BM-ki ( starej i zepsutej ) z dresem
            w środku!

            hahahahahahahahahahahaha, ten dres mnie rozbił ;D
            bój się mojego brata ;)
            no mieli, mieli rację, już dawno nie mam kontaktu z moim byłym i nie
            mogę sobie przypomnieć, co zrobiłeś, coś na b... buta, burta, aaa
            burasz:)
            To jest burakowóz nie fura.
            • Gość: aga Re: Egzamin w zimę IP: *.eranet.pl 23.11.08, 20:57
              Burakowóz...tez mi się podoba......:):):)
              • Gość: aga Re: Egzamin w zimę wracając do wątku IP: *.eranet.pl 23.11.08, 21:04
                Zima zima ma tylko wielkie zalety.....Powolutku......bez
                pośpiechu.....i jest czas na myślenie i na korektę,,,,,i koniecznie
                okulary słoneczne ...............i uśmiech.........w końcu to tyko
                egzamin z prawka...........
    • Gość: Siniorita ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 17:38
      Tak, więc oświadczam wszem i wobec, ze dzisiejszego dnia tj
      24.11.2008r zdałąm egzamin pratyczny kategorii B. Jestem
      przeszczęśliwa, zresztą Ci którzy zdali wiedzą co czuje :) Jak się
      chce, to się potrafi. Nie poddawajcie się a na pewno dacie radę.

      Pozdrawiam.
      • Gość: m Re: ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.11.08, 18:53
        Gratulacje! tak, wiem co czujesz:)

        ps. od niedawna mieszkam w Alpach, dopiero od kilku tygodni jeżdże
        wlasnym autem, dzisiaj u nas to dopiero byla ekstrema!
      • toyota08 Re: ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!! 24.11.08, 21:18
        GRATULACJE ZA ZDANIE EKSTREMALNEGO EGZAMINU !!!!!
        Czy bardzo ciężko było zdać? I jeżeli to nie tajemnica za którym
        razem zdałaś i w jakim mieście?
        • Gość: Siniorita Re: ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 22:41
          Za drugim razem Szczecinie. Nie było w ogóle trudno. Trasy (w
          większości) czarne. Raz miałam zawracanie na totalnie zaśnieżonej
          drodze, ale była dosc szeroka, to był +. Ogólnie nie było różnicy
          czy śnieg był czy nie. Słońce nie przeszkadzało, chyba że byłam na
          trasach i krzyżówkach, których nie znałam, bo wtedy było ciężko
          trochę, ale mimo to dałąm radę :) Miałam zaje***ego egzaminatora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka