Dodaj do ulubionych

"Chwile grozy"

01.02.09, 14:05
Jeżdżę już ponad pół roku, bez problemów.

Jednak wczoraj przeżyłam ciezkie chwile.

Wychodziłam właśnie od siostry. Godzina mocno późna, ciemno, w dodatku ze
zmęczonym już małym dzieckiem. Śnieg sypie jak oszalały więc samochód
oczywiście do odśnieżania. Wszystko było w porządku do momentu odśnieżania
wycieraczek. Nie wiem jakim sposobem, ale wycieraczka spadła mi z tego
metalowego zawieszenia.

Ja oczywiście nie miałam pojęcia jak ją z powrotem zainstalować. Dookoła
żadnej żywej duszy. Śnieg sypał jak oszalały więc jazda bez czynnej
wycieraczki była niemożliwa.

Przez prawie 20 minut czekałam na pojawienie się jakiejś dobrej duszy, która
by mi tę nieszczęsną wycieraczkę założyła.

I teraz pytanie do Was: Czy na kursach mieliście coś takiego przerabiane jak
zakładanie wycieraczki?

Obserwuj wątek
    • eliiii Re: "Chwile grozy" 01.02.09, 14:36
      To pytanie to żart?:)
      No coś Ty, nic takiego nie uczą. Pokazują gdzie się je włącza i
      tyle. Tak jak nie uczą jak zmienić koło, itp. Trzeba wiedzieć gdzie
      znajdują się zbiorniki płynów eksploatacyjnych i jaki jest ich
      prawidłowy poziom oraz znać światła. Czasem pada pytanie np. o tym
      żarówki w światłach mijania, ale jak ją wymienić to już inna para
      kaloszy:) Tylko, że to jest NAUKA JAZDY, a nie nauka obsługi
      technicznej samochodu. Tego trzeba się uczyć we własnym zakresie.
    • naprawdetrzezwy Nie. 01.02.09, 14:47
      W ogóle nie było zajęć z zakresu usług świadczonych przez pogotowie
      techniczne.

      Natomiast założenie tekiej wycieraczki jest stosunowoe proste,
      jeśli:
      - robiło się to choć raz
      - jest jasno i sucho

      Wystarczy spróbować, popatrzeć na tę drugą, niezepsutą, pomyśleć...

      Albo użyć telefonu (bo masz? (a wiesz, że większość telefonów z
      aparatem fotograficznym ma coś co świeci jak latarka?)) i wezwać
      pomoc.
      • izabela1976 Re: Nie. 02.02.09, 13:53
        > Natomiast założenie tekiej wycieraczki jest stosunowoe proste,
        > jeśli:
        > - robiło się to choć raz
        > - jest jasno i sucho
        >
        > Wystarczy spróbować, popatrzeć na tę drugą, niezepsutą, pomyśleć...

        Ale niestety warunki pogodowe i pora dnia skutecznie to uniemożliwiały.

        Latarki w telefonie nie mam. Mam zwykła w samochodzie. Ale ta też była na nic,
        bo śnieg sypał jak diabli.

        Wiem, że dla osoby która chociaż raz zakładała wycieraczkę to pryszcz. Dla mnie
        teraz już też. Potrenowałam sobie i zakładanie i zdejmowanie.

      • Gość: p7 Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 15:52
        Sama się zapytałam, sprawa jest banalna - jak się wie:)
    • Gość: df Re: "Chwile grozy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 16:07
      nat1976 napisała:

      > I teraz pytanie do Was: Czy na kursach mieliście coś takiego przerabiane jak
      > zakładanie wycieraczki?

      To jest jedna z tych rzeczy, których nie uczą w szkole.
      • Gość: ula Re: "Chwile grozy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 16:26
        A tych rzeczy,których nie uczą w szkole jest wiele.
        • Gość: ula Re: "Chwile grozy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 16:32
          Do mnie pijesz?
          Jeżeli tak,nie rozumiem,dlaczego.
      • Gość: sat Re: \"Chwile grozy\" IP: 74.86.120.* 02.02.09, 16:30
        Sam się powinieneś nauczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka