Dodaj do ulubionych

pierwsze samodzielne jazdy

05.02.09, 19:27
Od trzech dni jeżdzę własnym autkiem po Wrocławiu.
Pierwszego dnia kiedy zajechałam do pracy, byłam tak naładowana emocjami, stresem i adrenaliną, że do żadnej konstruktywnej roboty się nie nadawałam.Od drugiej po południu myślałam o tym, że za dwie godziny będę musiała a)wyjechać z parkingu, b)włączyć się do ruchu, c)przejechać kilka skrzyżowań,jedno rondo i trzy przejazdy kolejowe d)kilkakrotnie zmieniać pasy ruchu i robić to dynamicznie i bezpiecznie.e) decydować !, którą drogę wybrać.
Siedząc w pandzie na parkingu, godz. 16.15, biorąc głębokie wdechy i wydechy, zatękniłam za moimi wszystkimi instruktorami, za poczuciem komfortu i bezpieczeństwa , które miałam będąc kursantką.
Póki co samodzielna jazda to dla mnie ogromna odpowiedzialność, wyzwanie, stres. Kiedy zacznę traktować prowadzenie samochodu jako normalną umiejetność, a nie sprawę życia? Kiedy ją opanuję?
Od trzech dni śnię o prowadzeniu samochodu, gadam tylko o tym, czytam tylko to forum ( a kiedys lubiłam sobie poczytać o serialach i seksie)Analizuje po stokroć przejechana trasę i popełnione błędy.
Z męzem w łózku rozmawiam o sprzęgle i gazie i nie sa to bynajmniej romantyczne metafory...
Obserwuj wątek
    • Gość: k_amilla Re: pierwsze samodzielne jazdy IP: *.pruszcz.mm.pl 05.02.09, 19:58
      hej, przepraszam za szczerość, ale rozesmiałam się gdy przeczytałam
      Twojego posta...zupełnie jakbyś mówiła o mnie;) Ja od 1,5 tygodnia
      jeżdżę swoim seicento do pracy (do Gdańska)...jazda sprawia mi
      ogromną przyjemność i frajdę, tylko wkurzam się, gdy czasami mną
      delikatnie potrząśnie w autku (na kursie nigdy tak nie miałam, nie
      mam też tego gdy jadę samochodem narzeczonego-volvo v70 deisel) -
      myszę chyba wyczuć i wolniej puszczać sprzęgło, dodając więcej
      gazu...hmmm...ciekawe czy dużo osób się ze mnie podśmiewuje...kiedy
      i czy w ogóle to nastąpi...??pewnie to za przyczyna słabego
      silniczka 0,9-autko wolniej się "rozpędza".
      Nie przejmuj się-na pewno to uczucie i myśli niebawem nam miną
      (liczę na to).Pamiętaj,że nie jesteś sama!;)pozdrawiam i życzę nam
      oraz wszystkim początkującym kierowcom wszystkiego dobrego!
    • mdrive Re: pierwsze samodzielne jazdy 05.02.09, 21:12
      ...:) życzę powodzenia, to minie. Większość przeżywa to samo na początku.
      Mężowi też życzę cierpliwości i wyrozumiałości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka