Dodaj do ulubionych

Dla tych juz doswiadczonych

06.04.09, 23:30
Ile mniej wiecej trwa zanim czlowiek przejdzie ze stresu i poczuje
radosc z prowadzenia auta?
Obserwuj wątek
    • Gość: gruba77 Re: Dla tych juz doswiadczonych IP: *.centertel.pl 07.04.09, 07:52
      witam serdecznie
      ja mam od 27 marca prawo jazdy,pierwszy dzien jezdzilam z męzem,tak
      mialam wtedy stres,po pierwsze to męza auto i po drugie za wielkie
      auto,a po trzecie siedzi koło mnie 14-letni kierowca i napewno
      bedzie mnie pouczał...ale nastepnego dnia juz mialam swoje małe
      autko i wyjechalam sama,fakt była to niedziela,ale wyjechalam sama
      i wierzcie mi na poczatku sa troszke nerwy,jest taki lekki szok w
      pierwszym momencie w pierwszych pare dni, ale z czasem już jest luz
      i ja teraz jak wsiadam do auta nie mam juz zadnego stresu,ostatnio
      pojechalam z moim dzieckiem do babci, poza Łódź sama i naprawde było
      super..:))
      a wczoraj spotkałam kolezanke w markecie i ona mi mówi ze ma prawko
      od roku ale nie jezdzi,bo sie boi!!!!ja moge to zrozumiec
      naprawde,ale trzeba ten strach przełamywac i jezdzic a z kazdą jazdą
      bedzie coraz to lepiej,po co robić prawko,zeby leżało w
      szufladzie????jeden potrzebuje wiecej czasu na opanowanie stresu za
      kólkiem na poczatku,ainna osoba już po odebraniu prawka nie boi sie
      jezdzic,kazdy ma inną osobowośc..
      a radośc czuje ogromna jak prowadze autko,ja to uwielbiam
      poprostu..,a przy tym jaka wygoda:)))wsiadam w autko małego do
      przedszkola(chociaz mam blisko),na zakupy,do
      rodzicow ..rewelacja,nie jestes zależna od nikogo i nie prosze sie
      zeby mnie gdzies zawiózł i do tego po mnie przyjechał..jak ulga:))
      • xadam30 Re: Dla tych juz doswiadczonych 07.04.09, 08:17
        Gość portalu: gruba77 napisał(a):

        > ..rewelacja,nie jestes zależna od nikogo i nie prosze sie
        > zeby mnie gdzies zawiózł i do tego po mnie przyjechał..jak ulga:))

        On też pewnie odetchnął :D.
        Bardzo się ucieszyłem, gdy żona zaczęła sama śmigać i nie musiałem
        już jeździć na zakupy, stać w kolejkach, itp. ;-)

        I o to chodzi, żeby wszyscy byli zadowoleni :)
        • nioma Re: Dla tych juz doswiadczonych 07.04.09, 08:41
          ja mialam frajde od pierwszego dnia, cieszylam sie jak glupi do sera.
          warunek: jazda samodzielna, zadnego chłopa obok ktory bedzie
          stresowal i pouczał. A chłop tez szczesliwy, wlasnie dlatego ze
          skonczylo sie: zawieziesz mnie?
    • Gość: sieklik Re: Dla tych juz doswiadczonych IP: *.acn.waw.pl 07.04.09, 09:40
      Ja mam prawko już 13 lat. Gdy zdałem byłem młodym chłopakiem, który chciał
      jeździć, ale gdzieś tam w środku były obawy. Na początku najwięcej jeździłem z
      rodzicami - gdy trzeba było gdzieś jechać to ja kierowałem. I nie mo co się
      przejmować tym, że ktoś z boku komentuje Twoją jazdę - za 10 czy 20 lat nadal
      będą komentować (to kwestia charakteru, a nie tego, że chcą pouczać nowicjusza).
      Pomogło mi to, że dużo siedziałem w aucie "na sucho" - czyszcząc je, ustawiając
      radio i tak dalej - oswoiłem się i przyzwyczaiłem do niego.
      Myślę, że minęło około pół roku zanim zacząłem skupiać się nie na czynnościach w
      aucie, a na czerpaniu przyjemności z jazdy.

      ---
      www.lewojazdy.pl Zapraszam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka