Dodaj do ulubionych

Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 12:59
Myślalam aby zapisać się do Babskiej Szkoły w Warszawie.Powiedzcie
mi czy ją polecacie i jakie macie wrażenia po tym kursie?
Obserwuj wątek
    • Gość: smutna i zła Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.merinet.pl 01.09.09, 13:15
      Jakiś czas temu zapisałam się do Babskiej Szkoły Jazdy na doszkalnie.
      Plac manewrowy mają niedaleko wyścigów konnych i jest naprawdę
      bardzo fajny.Nie wiem jak jest teraz,bo po jakimś czasie
      zrezygnowałam z nauki w tej szkole.Mogę Ci tylko powiedzieć o tym co
      było jak chodziłam.Panie instruktorki dzieliły się samochodami( tzn.
      jeden samochód przypadał na dwie Panie instruktorki).W związku z tym
      miałam najwyżej 2 lekcje tygodniowo i tylko po 1-ej godzinie.Chyba
      tylko raz jeździłam w niedzielę i wyjątkowo 2-godziny.W tym czasie
      został otwarty drugi ośrodek tej szkoły na Tarchomnie i moja
      instruktorka nie zawsze miała dla mnie czas wykładając w tym
      ośrodku.Myślę,że powinnaś tam pójść do biura ośrodka i wszystkiego
      się dowiedzieć i przekonać się jak jest naprawdę. Pozdrawiam.
      • belcia26 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 01.09.09, 17:25
        Ja nie polecam tej szkoły.Jakoś kiepsko było mi sie umówić z moją
        instruktorką,lekcje odbywały się zazwyczaj raz w tygodniu.Coprawda
        plac manewrowy był niedaleko ale jakoś dziewczyna nie potrafiła tego
        wytłumaczyć.Nawet na lekcje doszkalające problem było sie
        umówić.teraz doszkalam się w innej szkole i jak dla mnie jest ona
        rewelacyjna:)
        • 17lipiec1976 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 01.09.09, 18:38
          ja polecam Babska Szkole, chodzilam na Elektoralna, ale instruktora mam/mialam
          mezczyzne, poniewaz jakos tak wyszlo, ze wtedy zadna pani nie mogla jezdzic po
          poludniu, a ja tylko w tych godzinach moge. wiec zaproponowano mi pana i nie
          zaluje:) jezdzilam tak mniej wiecej 2-3 razy w tygodniu po 2 godziny. plac na
          Bemowie, bo zreszta tam zdaje egzamin.
          • belcia26 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 01.09.09, 20:19
            Może ty mialaś szczęscie,bo ja i koleżanka takiego nie miałyśmy
      • oshima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 19.01.10, 15:30
        kogo z instruktorów polecacie?
    • Gość: babska Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.mobile.playmobile.pl 03.09.09, 14:34
      Pomimo że nazywa sie babska uczą w niej faceci. Nerwowy i dość stresujący był
      intruktor Piotr . Non stop palił papierosy. Przez jego podpuszczanie nie udalo
      mi sie zdać egzaminu za 1 razem .
      Z instruktorkami ciężko było się umówić bo wolne terminy miały bardzo odległe
      ale całkiem miło jeździło się. Często kursanci którym zbliżał sie egzamin byli
      zapisywani na moje godziny jazdy . O czym można było sie dowiedzieć na godzinę
      przed odwołaną jazdą. Cóż takie przywileje tam mają kursanci zamierzający
      przystąpić do egzaminu. Mimo braków w wyszkoleniu wysłali mnie na egzamin mówiąc
      że dobrze sobie radzę. Tylko 4 godziny jazdy były w okolicach ośrodka
      egzaminowania . Czasami proponowali 60 godzin nauki jazdy ale skąd wziąć na to
      od razu pieniądze ? Teorii słabo uczą więc trzeba samodzielnie przewertować
      książki bo na praktyce mogą przytrafić się trudności . Mając blisko tą szkołę
      można śmiało zapisać się u nich na kurs. Natomiast jazdy doszkalające dokupić w
      okolicach ośrodka egzaminowania gdzie będziecie zdawać.
      • belcia26 do Babskiej 03.09.09, 14:39
        Zgadzam sie z toba w 100% tez tak mialam,więc nie polecam tej szkoly
        • Gość: smutna i zła Re: do Babskiej IP: *.merinet.pl 03.09.09, 17:01
          Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.Pozdrawiam.
          • Gość: IZA Do smutnej i zlej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 17:36
            a byłas tam na kursie czy na doszkalaniu?
            • Gość: smutna i zła Re: Do IZY IP: *.merinet.pl 04.09.09, 11:16
              Przeniosłam się tam z innej szkoły jazdy i byłam tam na doszkalaniu.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Iza Re: Do smutnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 18:32

                i jak ci sie ta szkoła podobała
                • Gość: smutna i zła Re: Do IZY IP: *.merinet.pl 05.09.09, 10:06
                  Na początku było dobrze,ale potem tak jak ktoś już napisał w swoim
                  poście też miałam trudności z dalszymi jazdami, bo moja instruktorka
                  ze względów osobistych odeszła z ośrodka , w związku z tym Pani
                  Kierowniczka przydzieliła mi do nauki 2 instruktorki na zmianę i
                  trwało to około miesiąca,a po tym czasie przyjęła nową młodą
                  instruktorkę, z która też nie miała dla mnie zbyt dużo czasu, bo
                  byłam jej 20 kursantką.W końcu zrezygnowałam z usług tej szkoły i
                  znalazłam sobie innego instruktora. Z tego co przeczytałam z innych
                  postów nic się w tej szkole na dobre nie zmieniło.Musisz sama
                  zadedcydować o tym czy chcesz się zapisać. To już twoja
                  decyzja.Pozdrawiam.
                  • Gość: camila Re: Do IZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 16:01
                    ja tej szkoly rownież nie polecam
      • Gość: Anakonda Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.chello.pl 07.10.09, 22:14
        Chyba Pana Piotra niepalącego papierosów, opanowanego, grzecznego i wiedzącego
        czego wymagać od kursanta na danym poziomie nauczania, po prostu dobrego w tym
        co robi ktoś nie "lubi". Może w samej Babskiej.
        • grzegorz.13 Najlepsza szkoła jazdy to Osk-Ken na Ursynowie 10.11.09, 00:28
          kupowałem jazdy w babskiej szkole jazdy, chyba diabeł mnie podkusił
          (tragedia), na placu jeździłem sam a pani instruktor piła sobie w
          tym czasie kawę, byłem w jarze i w imoli, było troszkę lepiej, ale
          kolejny oblany egzamin, aż w końcu trafiłem na osk ken dostałem nr
          od kolegi który robił tam kurs..., i w końcu trafiłem na pana Jacka,
          to super człowiek poprostu zaczął mnie uczyć od podstaw np. jak
          przejechać łuk, pojechaliśmy na trasę egzaminacyjną, wytłumaczył mi
          jakie sa kryteria egzaminacyjne itp. wyjeździłem z nim 10 godzin i w
          końcu zdałem:-)
          • Gość: kasia Re: Najlepsza szkoła jazdy to Osk-Ken na Ursynowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 22:46
            bujda!!! Ta szkoła KEN to badziew... Same olewusy. Puszczają im nerwy jak tylko
            zrobisz błąd... Szkoda kasy..
            • Gość: Mokro_ps Re: Najlepsza szkoła jazdy to Osk-Ken na Ursynowi IP: *.chello.pl 30.05.10, 17:03
              Kto jest olewusem Kasiu?
    • kasiaksena Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 12.09.09, 16:11
      Ja polecam. Jestem zadowolona.
      Zdałam za drugim razem po kursie w tej szkole. Z tego co wiem, to na forum był
      już zakładany wątek n/t Babskiej.
      Radzę poszukać.
      • Gość: ola Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 01.10.09, 12:48
        nie polecam tej szkoły!!! Nigdy tam sie nie zapisujcie. Instyrka łsaba, nie
        potrafi nauczyc, kaze jezdzic ciagle tymi samymi ulicami, w okolicach osrodka
        egzaminacyjnego mało, krótko, po prostu szkoła nastawiona na kase i zeby
        czlowiek nie zdal i dokupowal u nich jazdy! NIE POLECAM!!
        • Gość: smutna i zła Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.merinet.pl 01.10.09, 13:12
          Masz rację Olu.Pozdrawiam.
          • belcia26 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 01.10.09, 14:47
            Ja kiedyś wybrałam tą szkołe dlatego że miałam do niej
            najbliżej.Niektórzy moi znajomi także,ale nikt z nich nie zdał
            egzaminu za pierwszym razem,nawyżej za drugim.Też na tą szkołe
            narzekali choć mieli fajniejsze instruktorki.Mi się przytrafiła taka
            co nie jeździła w weekendy,a przy moim trybie pracy też taka opcja
            mi odpowiadala,a nie było możliwości mieć innej instruktorki na
            weekendy.Skończyłam wtedy ten kurs,ale do egzaminu nie podeszłam bo
            był problem z wykupieniem jazd doszkalającyc bo takie było obłożenie
            kursantów,a wtedy moja instruktorka szła na urlop i niewiadomo było
            kiedy wraca.Tak to sie zakończyła moja przygoda z BABSKĄ
            SZKOŁĄ,przestałam dzwonic do kierowniczki,bo jak tylko chcialam sie
            umowic na jazdy to mówiła zadzwoń za pare dni może bedzie cos
            wolnego,a ja czym mniej jezdze tym gorzej mi idzie,bo slabo zostalam
            przygotowana,zrezygnowalam,przerwałam to całe prawko,aż minęły 2lata
            i stwierdziłam że czas coś z tym zrobic,traf chciał ze dostałam
            namiary na zajefajną szkołe w URSUSIE,gdzie mimo tego ze jezdziłam
            juz na jazdach doszkalających podeszli do mnie profesjonalnie.Wkońcu
            czegoś sie nauczylam,choć musiałam zaczynać od nowa.Tak wieć nikomu
            Babskiej nie polecam.
            • Gość: smutna i zła Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.merinet.pl 02.10.09, 10:40
              belciu26 ja też tak miałam tylko,że moja instruktorka odeszła z
              ośrodka z powodów osobistych.Też tak jak ty rozmawiałam z
              kierowniczką ośrodka i z wielkim trudem wyznaczyła mi nową
              instruktorkę , po czym już jesienią jeździłam z nowo przyjętą młodą
              instruktorką.Na początku nie miała ona zbyt dużo kursantów,ale
              później było już dużo gorzej bo zaczęły się trudności z jadzami i
              brakiem czasu instruktorki. Nie mogłam wtedy jeździć wweekendy , bo
              wymagało to zgody kierowniczki tak mi to tłumaczyła moja
              instruktorka.W końcu zrezygnowałam z usług tej szkoły i po krótkiej
              przerwie znalazłam sobie innego instruktora Pana Andrzeja z
              Piaseczna. Ja też nikomu nie polecam tej szkoły. Pozdrawiam.
              • belcia26 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 02.10.09, 14:25
                No to nie ja jedna mam zle wrażenie po tej szkole.Szkoda tylko że
                wcześnniej nie trafilam na szkołe w której teraz przygotowywałam sie
                do egzaminu.Gdybym tu trafiła to nie straciłabym kupe kasy i czasu.
                • belli_sima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 07.10.09, 14:13
                  Bez przesady. Ja też robiłam kurs w Babskiej i uważam, że tak źle
                  nie było a instruktorów miałam trzecvh, zmieniali się bo miałam
                  przerwy w jazdach (z mojego powodu). To, że instruktor odwołuje
                  jazdę (też czlowiek i moze mu coś wypaść) albo, że pierwszenstwo
                  mają ci tuż przed egzaminem - no ludzie - przecież to zupełnie
                  normalne i oczywiste. A kurs teoretyczny miałam z dwiema babkami i
                  jedna była denna a druga fantastyczna i nadrobiła wszystko co tamta
                  schrzaniła. A testów do egzaminu i tak trzeba się uczyc samemu.
                  Ja w sumie jestem zadowolona - na solidną "czworkę". Uważam, że
                  babska ma i tak takie indywidualne podejście do klienta, czego brak
                  imoli i innym duzym szkolom. A panie w biurze sa super sympatyczne i
                  naprawdę bardzo mi pomagaly ulożyć te jazdy tak, aby mi pasowało.
                  • belcia26 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 07.10.09, 15:27
                    Ja i tak mam swoje zdanie o tej szkole i zawsze bede polecać ta
                    szkole w której teraz kończe kurs,a raczej jazdy doszkalające.
    • swsylwio1 babska szkoła omijajcie łuczkiem 03.12.09, 15:51
      bez zastanowienia wybrałam to miejsce, bo nie można tego nazwać
      szkołą, ponieważ było najbliżej domu. Od początku to była porażka,
      najpierw ten barak 5x2m, potem ten filmik na ekranie starego
      telewizora, żadnych makiet, pomocy, wszystko tanim kosztem.Ponoć
      takie dogodne, bo kurs możesz zacząć w dowolnym momencie jego
      trwania, ale niestety odbija się to potem przy nauce, powinnaś kurs
      zacząć od nauczenia sie podstawowych pojęć, budowy samochodu
      znaków, a nie gdzieś w środku, totalny bajzel.W połowie sierpnia
      zaczęłam kurs, a skończyłam dopiero ostatniego listopada.Jazdy -
      tragedia, po wykładach trzeba czekać dwa tyg. aż łaskawie p. instr.
      znajdzie wolną godzinę, jeszcze siedzi obrażona, jak przypadkiem
      założysz taki sam kolor sweterka.Radio, kawka i ploteczki, tyle się
      nasłuchałam na jazdach. Na Radarowej byłam 4 godz, reszta była
      spędzona w korkach, bo podobno w korkach też trzeba umieć jeździc,
      byle godziny zleciały jak najszybciej, czekają mnie jzady
      doszkalające, ale nawet za darmo bym nie chciała u nich, a są
      popularni tylko dzięki mediom, a może te same media by się wzięły i
      sprawdziły czy ta opinią, którą wyrobiły temu miejscu jest
      akyualna. Dodam jeszcze, że instruktorką można zostać, jeśli
      zrobiłaś u nich trzy lata temu kurs i polubiłaś się z babami od
      nich. Nie mają więc wymagań co do instruktorów, bo można nim zostać
      mając 3lata prawko, a przez 3lata, to sama się jeszcze uczysz, więc
      czego możesz nauczyć kursanta? DZIESIJSZY KURS: jedziemy w korki,
      bo to najłatwiejsze. Czytajcie fora, zanim wybierzecie szkołę
      • belcia26 Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem 03.12.09, 19:13
        jak ktos nie nauczyl sie w Babskiej szkole i chce zdawać na
        radarowej to moge mu polecić inną szkole,ktora napewno nauczy.
        • Gość: mar Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 09:33
          Hej. Ja właśnie zaliczyłam pierwszą porażkę w sobotę na Radarowej, i
          to po Babskiej niestety. Myślę o 2-3 jazdach doszkalających, tylko
          za bardzo nie mam pomysłu gdzie :(.
          • swsylwio1 Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem 13.12.09, 00:33
            słyszeliście w zet-ce o tych egzaminach? jak reporter przyglądał
            się egzaminom, to nikt nie oblał, a dopóki nie przygladało się
            radio wyczynom tych cwaniaków - egzaminatorów, to ani jedna osoba
            nie zdała. O co tutaj chodzi? Ja myślę, że ktoś powinien wreszcie
            sprawdzić dokładnie o=poczynania tych PANÓW i władców. Najlepsze na
            to jest RADIO ZET i TVN. co Wy na to? Ma ktoś jakiś pomysł?
            Pozdrawiam
          • belcia26 Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem 13.12.09, 17:47
            Ja znam fajną szkole z Warszawy
        • swsylwio1 Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem 13.12.09, 00:27
          Witam. Ja chętnie skorzystam z tej podpowiedzi, bo pierwszą
          praktykę mam w Sylwestra. pozdrawiam
          • belcia26 Re: babska szkoła omijajcie łuczkiem 13.12.09, 20:14
            nie chce byc podejrzana o spam,wiec piszcie na priv. belcia26@wp.pl
            • Gość: PracownicyBabskiej Oświadczenie Babskiej Autoszkoły IP: 94.254.196.* 16.12.09, 14:45
              W nawiązaniu do wpisów uczestników forum gazeta.pl odnośnie Babskiej
              Autoszkoły, my, pracownicy szkoły, chcemy wyjaśnić kwestie, które
              osoby je opisujące uważają za kontrowersyjne. W naszej ocenie
              wynikają one przede wszystkim z braku orientacji w funkcjonowaniu
              placówki szkoleniowej, jaką jest szkoła nauki jazdy. Organizacja
              pracy przyjęta w Babskiej Autoszkole jest wynikiem całości naszych
              doświadczeń z jej prowadzenia i zapewnia na tyle optymalne jej
              funkcjonowanie jak to jest możliwe w zgodzie z obowiązującym w tym
              zakresie prawem oraz dla dobra kursantów.
              1.Biuro i sale wykładowe. Dla utrzymania konkurencyjnych cen na
              rynku szkoła celowo nie inwestuje w kosztowne środki trwałe.
              Uważamy, że założenie takie jest słuszne, gdyż osoba opłacająca kurs
              prawa jazdy nie jest dodatkowo obciążana kosztownymi a
              niepotrzebnymi inwestycjami. Sale wykładowe (posiadamy obecnie trzy:
              na Mokotowie, w Śródmieściu i na Pradze) są wystarczająco
              wyposażone. Filmy prezentujące manewry i technikę jazdy nie muszą
              być przecież pokazywane na „plazmie”.
              2.Instruktorzy i samochody. Pracują w systemie zmianowym (po pół
              dnia), dlatego na dwóch instruktorów przypada jeden samochód. Jazdy
              zaczynają się o 7.00 rano i trwają do 21.00 (14 h / dzień). W
              niektórych szkołach instruktorzy pracują na własnych samochodach
              (dlatego mogą jeździć cały dzień, jeśli mają taką możliwość). Babska
              tego nie praktykuje, wszystkie samochody są własnością szkoły i
              szkoła za nie odpowiada.
              3.Częstotliwość jazd. Osoba po kursie teoretycznym czeka ok. dwóch
              tygodni na rozpoczęcie jazd. Jest to norma w każdej większej szkole
              jazdy, wynikająca w dużym stopniu z „kolejki”, tworzącej się latem,
              gdy szkoły jazdy przeżywają oblężenie kursantów. Zimą oczekiwanie na
              jazdy znacząco się skraca. Ważna jest dyspozycyjność kursantów. 80 %
              kursantów uczy się i pracuje, może więc jeździć rano lub po 17.00.
              To zmniejsza możliwość umówienia jednej osoby na bardzo bliskie (lub
              bardzo częste) terminy. Jeśli chodzi o godziny w ciągu dnia, nie ma
              problemu z terminami, gorzej z dyspozycyjnością kursantów.
              4.Pierwszeństwo jazd. Pierwszeństwo na umówienie się na jazdy mają
              kursanci (np. doszkalający) tuż przed egzaminem w WORD. O słuszności
              takiego założenia przekonuje się każdy, kto stoi w obliczu
              zbliżającego się egzaminu. Zapewnia mu to komfort kontaktu z
              samochodem aż do dnia egzaminu.
              5.30 h jazd obowiązkowych. To, czy kursant po odbyciu 30 h jazd w
              ramach kursu czuje się przygotowany do egzaminu w WORD lub czy zda
              egzamin za pierwszym razem, nie zależy tylko od instruktora (czy
              szkoły). To zależy także od indywidualnych predyspozycji do
              kierowania pojazdami, skupienia podczas jazdy z instruktorem oraz
              odporności na stres (przy podejściu do egzaminu). Wśród kadry
              Babskiej jest sporo instruktorów, których kursanci zdają egzamin za
              pierwszym razem. Jest to udokumentowane i do sprawdzenia. Natomiast
              jeśli Instruktor pod koniec kursu zasugeruje kursantowi, że powinien
              wziąć jazdy dodatkowe, mówi to w oparciu o swoją ocenę jego
              umiejętności. Według zasad etycznych przyjętych w szkole,
              przestrzeganych przez naszych instruktorów, postępowanie takie nie
              ma na celu zysku a efekt pracy kursanta na egzaminie.
              6.Jazda w okolicach WORD. Każdy kursant ma prawo poprosić
              instruktora o jazdę w okolicach WORD. Oczywiście na tym etapie
              kursu, gdy już nieźle sobie radzi za kierownicą. Wcześniej lepiej
              skupić się na technice jazdy a nie trasie przejazdu. Instruktorzy na
              wczesnym etapie kursu wybierają raczej łatwiejsze warszawskie ulice.
              Nie jest prawdą, że nie chcą jeździć trasami egzaminacyjnymi,
              każdemu z nich zależy na powodzeniu jego kursantów na egzaminie.
              7.Instruktor też człowiek. Ma prawo do urlopu lub zmiany pracy.
              Także do wypicia kawy w samochodzie (nie wysiada z niego po kilka
              godzin dziennie) oraz do skorzystania z toalety (to główny
              powód „urywania” pięciu minut na koniec jazdy, jazdy ustawione są co
              godzinę lub dwie i nie ma innej możliwości). Rozmowy z kursantem w
              samochodzie mają swój cel: nauczenie kursanta podzielności uwagi,
              która przyda im się potem we własnym samochodzie.
              8.Kurs teoretyczny w cyklu ciągłym. „Zapętlenie” kursu w Babskiej
              zostało wprowadzone celem ułatwień dla kursantów. W ten sposób nie
              muszą czekać na rozpoczęcie następnego cyklu wykładów, lecz mogą
              dołączyć do grupy z dnia na dzień i dokończyć kurs w następnym
              cyklu. Tym, którym to nie pasuje, proponujemy rozpoczęcie kursu od
              pierwszego wykładu w kolejnym cyklu. Na oba sposoby można przejść
              cały kurs.
              Na koniec chcielibyśmy uczulić czytelników forum, że prezentowane na
              nim opinie nie zawsze jednak pokrywają się z prawdą i należy wziąć
              to pod uwagę czytając posty. Przykładem może być opisany tu
              przypadek naszego instruktora Piotra, o którym ktoś napisał, że pali
              papierosy w obecności kursanta. Otóż pan Piotr nigdy nie palił ani
              nie pali obecnie papierosów. Skąd więc taka informacja? Tłumaczymy
              to pomyleniem naszego instruktora z kimś innym z innej szkoły, kto
              być może palił papierosy przy tym kursancie. Także pomyłką musimy
              nazwać wpis, że „wystarczy mieć trzy lata prawo jazdy, być
              znajomą „bab od nich” czyli rzekomo od nas i można po znajomości
              zrobić kurs instruktorski”. Wymagania dotyczące kandydatów na
              instruktorów reguluje odpowiednia ustawa i bycie „znajomym” nie
              mieści się w jej zakresie. Babska prowadzi kursy instruktorskie, ma
              do tego odpowiednie uprawnienia. Pracę otrzymują niektóre najlepsze
              osoby z takich kursów, jeśli zaliczą egzamin państwowy. Nie jest to
              jednak kwestia znajomości a wolnych etatów w firmie. Jeśli są –
              wtedy rekrutujemy instruktorów. Mamy prawo podejrzewać, że sporo
              negatywnych wpisów na nasz temat, szczególnie zakończonych
              deklaracją typu „ale znam inną szkołę w Warszawie, która Was lepiej
              nauczy”, pochodzi od konkurencji. Jesteśmy przeciwko takim praktykom
              i nigdy nie oczerniamy konkurencji, chociaż przychodzą do nas
              kursanci z innych ośrodków na jazdy doszkalające i jesteśmy
              doskonale zorientowani, jaki poziom nauczania prezentują pozostałe
              szkoły. Zdajemy sobie sprawę, że nie możemy zadowolić wszystkich.
              Dlatego od 2009 roku wprowadziliśmy ankiety, w których nasi kursanci
              anonimowo oceniają przebyty kurs i instruktorów. Ich wyniki są
              szczegółowo analizowane i służą nam za wskazówkę, jak ulepszać
              system pracy dla wygody kursantów.
              Wszystkich zainteresowanych informacjami dotyczącymi funkcjonowania
              ośrodka nauki jazdy odsyłamy do Rozporządzenia Ministra
              Infrastruktury z dn. 27.10.2005 roku w Dzienniku Ustaw nr. 217 oraz
              Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym z dn. 02.06.2005, Dziennik Ustaw nr
              108.
              Z pozdrowieniami,
              Pracownicy Babskiej Autoszkoły
              • Gość: Warszawianka Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: 88.220.166.* 17.12.09, 12:40
                Babska p. kowalczyk w Warszawie to wielka ściema, z doswiadczenia
                wiem, że osoba zarządzająca biurem nie panuje nad niczym!, często są
                przebite opony, rozładowane akumulatory. Często jak się pojawiałam
                to odwoływano jazdy..bo zawsze coś wypadało z autami.
                • Gość: mini Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.acn.waw.pl 25.01.10, 16:54
                  A ja polecam tą szkołe. Moja instruktorka była Pani Iwona, bardzo fajny kontakt, czesto jazdy (w wiekszosci 2h), Od przynajkniej 8h kursy jezdzilam zawsze na Radarowa. Dokupiłam 2h jazd, zdałam za pierwszym razem i z tego co wiem byłam już ktoras kursanka pod rzad tej Pani ktora zdała za pierwszym razem.
                  A co do psucia sie samochodow. Z tego co mi sie wydaje w wiekszosci szkoł te samochody to jednak nie sa swiezynki i trzeba sie liczyc z tym ze czasem cos moze sie popsuc- mi to sie naszczescie niezdarzylo :) A Pani kierownic jest bardzo miła i symatyczna- po skonczeniu teori czeklam 1,5 tygodnia na jazdy (jak do niej zadzwoniłam czemu tam dlugo, bardzo mnie przepraszala i na drugi dzien dostalam juz instruktorke )
                  • Gość: niezadowolona Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.jmdi.pl 03.02.10, 17:49
                    dyrdymały babskiej szkoły jazdy. Nie polecam tej szkoły największemu
                    wrogowi!!!!!! Wybrałam tą szkołe bo chciałam zdawać na odlewniczej i naczytałąm
                    się, jaka to wspaniał szkoła. Pierwszy zonk- sala wykładowa na Dworcu Wilenskim,
                    gdzie hałas nie pozwalał się skupić. Jedyny jasny punkt to prowadzaca młoda
                    dziewczyna Izabela, która widać było , że bardzo się starała i często była
                    zażenowana, że np nie było jakiejs planszy - tłumaczy a tu planszy brak i biedna
                    musiała rysować flamastrem na tablicy sytuację. Następnie trafia mi się
                    instruktorka która nie konczy jazd ze mną tylko przestaje pracować. Czekam na
                    nasepną instruktorkę- mam telefon- albo czekam krotko i mam na ul Elektoralnej
                    jazdy albo czekam długo , nie wiadomo ile czasu - bo pan powiedział ze nawet do
                    miesiaca , bo mają mało instruktorek co jezdzą po /brodnie. Wybieram
                    instruktorke i chce jezdzić z Elektoralnej na Brodno ale pani oznajmia mi, ze
                    ona tam nie jezdzi bo ona na Bemowie.
                    Ale jak się odbywają jazdy- spotykam sie na Elektoralnej , jade na Bemowo , tą
                    samą trasa , na Bemowie placyk, z 20 minut po Bemowie i na Elektoralna ta samą
                    trasą. Zero skrętów w lewo, zero zawracania, ani razu koperty, ani razu
                    zawracania na 3, ani razu zawracania z uzyciem infrastruktury na
                    wstecznym.Oczywiscie zorientowałam się ze się wkopałam w dziadostwo i cóż, jak
                    tylko odebrałam papiery od nich to spróbowałam zdac i co mam na egzaminie: górka
                    ledwo bo maja 5 biegowe toyotki i ani razu czlowiek nie pojechał na 6 biegowej i
                    nawet egzaminator musiał mi pokazywac jak włącza wsteczny , wiec na gorce zgasł
                    bo tam ciezej chodzi sprzegło niz na 5, za drugim podejsciem przygazowałam i
                    jakos poszłam. wyjezdzam, jedziemy w miejsca , które widze pierwszy raz w zyciu
                    , egzaminator - zawracanie ze wstecznym- wogole nie rozumiałam o co mu chodzi,
                    cudem zrobiłam , jade dalej idzie mi fatalnie , a tu kaze mi na obozowej w lewo,
                    zawracanie, tramwaje, wąsko tam, piewrszy raz, rownorzedne, które nie cwiczone
                    rózwniez wcale i tak uwazam, ze cud sprawił ze tyle ujechałam dzieki chyba tylko
                    temu ze z mezem jezdze jako pasazer i zaczełam sobie przypominac jak on to
                    robi..oczywiscie oblany egzamin...
                    trafiam do innej szkoły gdzie od postaw chłopak mnie uczył jazdy, manewrów,
                    skrętów, nagminie i upiorem maniaka, ciągła, najechałas ...po prostu kazda
                    godzina to lekcja, po kazdej lekcji omawianie bledów, sytuacji na drodze. Mam
                    porównanie - dwie szkoły i babska to porażka i dlatego odradzam. Nauczyłam się
                    jezdzic w innej szkole i jak porownam sobie instruktorke z babskiej to mysle ,
                    ze ona sama powinna isc na szkolenie do mojego drugiego instruktora.
                    NIE POLECAM TEJ SZKOŁY!! NIE NAUCZĄ WAS JEZDZIC!!
                    • Gość: niezadowolona Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.jmdi.pl 03.02.10, 17:56
                      i jeszcze jedno chetni są tylko na wyciaganie kasy, na dodatkowe jazdy zeby brac
                      i płącic, jak jezdziłam to sama instruktorka babskiej opowiadala , ze o znowu
                      jej kursantka nie zdała juz za 5 razem itd itd
                      dla mnie to oczywiste było jak kursantka mogła zdac jak dodatkowe jazdy to ta
                      sama bajka bo ona tez jezdziła takim samym sposobem jak ja- Elektoralna- jedna
                      trasa, Bemowo, tam jedna dwie uliczki, nigdy przy metrze Młociny, nigdy na
                      Obozowej, , nigdy w prawo jak sie wyjezdza z osrodka egzaminacyjnego tylko wokól
                      ich placyku i spowrotem , owszem przez rondo ale prosto a nie w lewo czy
                      zawracanie.
                      Porażka. Porażka instruktorka Agnieszka.
                    • Gość: berdebul Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.chello.pl 03.02.10, 20:03
                      Niezadowolona, po kursie jak rozumiem kupujesz taki sam samochód jak ten na którym uczyłaś się jeździć? I nie masz prawa jazdy tylko prawo jazdy na toyotę yaris (5 biegową tak?).
                      Po wymianie samochodów w WORD każdy egzaminator pyta czy znana jest obsługa skrzyni -6 biegowej. Żaden wstyd że tłumaczył. Skrzynia z pierścieniem jest do przeżycia, kurs robiłam na 5 a zdawałam na 6. Jak chyba większość osób teraz. Jedyny minus to straszliwie czułe sprzęgło w samochodach egzaminacyjnych.
                      Polecenie 'proszę zawrócić z wykorzystaniem biegu wstecznego' jest dosyć jasne. A ulic znać nie musisz - prawo jazdy daje Ci uprawnienia do poruszania się samochodem pod różnymi warunkami, ale nie ma tam ograniczenia do ulic po których jeździłaś z instruktorem...Jak chcesz pojechać w nowe miejsce? Do innego miasta?
                      • Gość: niezadowolona Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.jmdi.pl 04.02.10, 15:41
                        doprawdy, ty berbedul po 30 godzinach jeżdzac jedna trasą , ciagle ta sama -
                        prosto ewentulanie skręt w prawo , nagle wsiadając do innego samochodu w sposob
                        cudowny od razu wyczuwasz sprzęgło po minucie i w cudowny sposb skrecasz w lewo,
                        zawracasz, potrafisz prawidłowo skręcic w lewo z drogi jdnokierunkowej itd itd,
                        przez 30 godzin na kursie nikt Cie tego nie nauczył, nie pokazałą, nie cwiczył i
                        nagle w cudowny sposob mozna zdać he he he . Wybacz. Masz racje, kazdy kierowca
                        musi sobie dac rade nawet tam gdzie nigdy nie jezdziłale jak na kursie nauczyli
                        Cie włąsciwie tylko jazdy prosto w skretu w prawo to nawet kubica nie zda, bo
                        pewne rzeczy trzeba przetrenować i jezdząc po trasach koło bemowa są ulice
                        rownorzedne, sa skrety w lewo i mozna to przećwiczyc. Ale w babskiej szkole mnie
                        oszukano- i nie nauczono, twierdze ze okradli mnie z moich pieniedzy bo
                        zapłącilam za towar niskiej jakosci.Mam porównanie jak mnie potem uczono. Jakie
                        zadania miałam na kursie do wykonania. Jak cie na kursie nie naucza koperty to
                        ty w cudowny sposb bedziesz potrafiłą zrobic? A instruktorka stwierdzial,
                        koperty nie daja na bemowie wiec po co uczyc sie. Kursant przed egzaminem jest
                        jednak troche zestresowany io dobrze by było aby jednak pocwiczył sobie na 6
                        biegowej ze wzgledu na sprzegło , bo na 6 biegowej zupełnie innaczej górka
                        wychodzi, na łuku trzeba dodac gazu gdzie w 5 mozna własciwie bez gazu..a ta
                        szkola tego tez nie zapewnia.I jeszcze jedno, są ludzie ktorzy wymagaja wiekszej
                        liczby godzin aby nauczyc sie, to prawda, ale w tej szkole jak instruktorka tak
                        zlewa kursanta i tylko patrzy aby czas minał i niczego nie nauczy to wyjezdzenie
                        kolejnych 30 godzin tez nic nie da.
                        Dlatego odradzam ta szkołę i wszelkie dodatkowe jazdy u nich. I cen nie maja
                        konkurencyjnych- takie same jak wiekszosc osrodków zarowno kurs jak jazdy
                        doszkalające wiec w ich oswiadczeniu są bzdury.
                        Polecenie zawrocenie ze wstecznym dla mnie teraz jest banalne , ale jak sie jest
                        na egzaminie i nigdy sie tego nie robiło mozna sie zdziwic co od nas facet chce.
                        Z zawracanie na 3 ?? Tez banalne jak ktos choc raz nie przećwiczył?? Tez tak
                        myslisz?? A koperta?? A to daja na egzaminach na bemowie io nie jest banalne jak
                        kursant na egzaminie nagle słyszy - koperta albo prosze zawrocic na ulicy i nie
                        masz jak tylko na 3 ??
                        Nie tłumacz tych partaczy ze kursant do niczego.
                        A co powiesz ze w babskiej nagminnie urywała czas jazdy?? he he he
                        NIE CHODŹCIE DO TEJ SZKOŁY BO STRACICIE CZAS I PIENIADZE I NICZEGO WAS NIE NAUCZĄ!!!
                        • Gość: berdebul Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.chello.pl 04.02.10, 19:14
                          Teraz podałaś konkrety i z tego można robić dym. Po trasach egzaminacyjnych jeździłam, ale wcześniej byłam ciągana po różnych miejscach, żeby nauczyć się jeździć i znaleźć się na drodze - obleciałam sporą część Warszawy, chyba wszystkie dzielnice po za mokotowem i ursynowem. Chodzi mi po prostu o zarzut że mało jazd po trasach egz - nie trzeba po nich jeździć.
                          Łuk robiłam bez gazu, górkę w 5 bez gazu w 6 z. Nie jeździłam doszkalających na 6. Zdałam.
                          Nie tłumaczę partaczy, jakoś nie dociera do mnie że można nie zrobić koperty 'bo na egzaminie nie ma'. Kurczę, też nie miałam a ćwiczyłam. I z tego co wiem mało kto kopertuje na egzaminie.
                          Zawracanie ze wstecznym to akurat nie problem IMO, nawet bez ćwiczenia.
                          • Gość: Ula Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 05.02.10, 08:05
                            Ja przejechałąm 15 h w babskiej ale na al.lotników i wiecie co?Mam
                            wrazenie, ze nic nie umiem-jak narazie zero manewrów,jezdze po
                            okolicy tylko-no bo przeciez wtedy jak czlowiek konczy prace i moze
                            jezdzic no to korki.Ja jestem pewna ze te 30h to mnie za wiele nie
                            nauczy i wezme doszkalające gdzies w okolicach WORDa na radarowej i
                            na 6 biegowej yarisce.Tylko, czy zaliczą mi egzamin wewnętrzny
                            praktyczny?Ktos wie jak to wyglada w tej szkole?To instruktor
                            podbija karte?moze mi bez jazd dodatkowych nie podbic twierdzac, ze
                            musze wziac jazdy dodatkowe?
                            • Gość: Marzena Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.acn.waw.pl 05.02.10, 09:01
                              a ja sobie chwalę tą szkołę. nie wiedziałam, ze za korki w warszawie tez
                              odpowiedzialna jest "babska szkoła".. a to ciekawostka...
                              jesli po 15 h masz wrazenie ze nic nie umiesz.. to moze warto dac sobie spokój z
                              prawkiem?? co ty myslisz, ze stanie się cud i instruktor cie natchnie? jalbys
                              uczyła sie sama na zasadzie prob i błędów to powinno ci isc codziennie lepiej...
                              tu tez powinnas juz duzo umieć. Wiecie co ..ja mysle, ze jak ktos jest
                              antytalentem- nie kazdy nadaje sie na kierowce- to kazdą szkołę bedzie oskarżało
                              swoje braki.
                              trezba tez chciec się uczyc a nie czekać na jakieś zbawienie i maga instruktora
                              , który chyba ma kursanta zaczarować.
                              Ja rowniez nie zdałam za pierwszym razem(ale znałam dziewczyny- które zdały) a
                              fakt ze nie zdałam zawdzieczam albo swoim nerwom..lub zbiegu niekorzystnej
                              sytuacji na drodze- coz bywa. brałam jazdy doszkalające i byłam bardzo powaznie
                              traktowana.zawsze był dla mnie czas.. tuz przed egzaminem- nie musiałam sie tym
                              martwić. Jezdziłam z Elizą i polecam tą instruktorkę. Fajna kontaktowa z dużą
                              wiedzą, wie jak przekazać ją. Taka babka z "jajami".. i jezdzi jak nie jeden facet.
                              Nikt mi nie sugerował, ze wlasnie tam mam brac jazdy doszkalające a brałam na
                              wlasną prośbe. zawsze instruktorka wzieła mnie i na placyk i jazda po ulicach i
                              parkowanie i zawracanie - wszystko zdążyłyśmy zrobić.
                              Zamiast narzekac lepiej się trzeba wziąć za robote i sie uczyc..samo sie nie zrobi!
                              ja wziełam z innej szkoły instruktora aby wlasnie pojezdzić 6 biegową bo troszke
                              inaczej się w/g mnie ją prowadzi i miałam problemy.
                              Nie mniej jestem zadowolona z podstaw jakie dostałam w babskiej.. ale aby
                              jezdzić lepiej.. no coz wiadomo trzeba cały czas sie uczyc.
                              Ja sie bardzo dobrze dogadywałam z instruktorką..moze to tez zalezy od nas
                              samych? spojrzcie i na siebie krytycznym okiem.. nie wymagajcie tylko od innych
                              ale przede wszystkim od siebie.
                              pozdrawiam.
                              • Gość: Ula Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 05.02.10, 09:08
                                Moze poprostu trafilas na dobra instruktorkę a ja miałam pecha.
                                dziwne jest to, że nawet manewrów do tej pory nie miałam, nie mówiąc
                                już o porządnej jezdzie po ulicach. Ciągle tylko okolice słuzew-
                                mokotów.Teraz mam przerwę w jazdach i porzadnie sie zastanawiam nad
                                zmiana szkoły albo poprostu instruktorki.No bo jak sie wyrobic w 15
                                h z wyjazdem np na rondo z tramwajami i manewrami skoro ciągle tylko
                                ursynów i ursynów. Dziwne to...
                                • Gość: Marzena Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.acn.waw.pl 05.02.10, 12:01
                                  moze i trafilam na dobrą.. widzisz w kazdej szkole są rozni instruktorzy tak jak
                                  i w kazdej pracy różni pracownicy- lepsi - gorsi..
                                  przeciez zawsze mozna zmienić instruktora i pogadac z nim, jak chcesz jezdzic ,
                                  gdzie? czego nauczyc.. pogadac kiedy to do ciebie nie trafia jedno
                                  tłumaczenie..moze inaczej to zrobi instruktor.. mysle..ze to naturalne..-trzeba
                                  sie ze sobą kontaktować- rozmawiac. Jesli niemozesz sie dogadac zmienić na inną.
                                  mozesz i zmienić szkołę w koncu jesli nie czujesz zaufania to tez ciezko sie tak
                                  uczyc.
                                  Ja tylko chciałam zaznaczyć ze zazwyczaj ludzie krytykują bo są wkurzeni ze nie
                                  moga np zdac egzaminu.. a to nie jest tylko wina instruktora a w wiekszej
                                  czesci kursanta... studiow tez nikt nie skończy za nikogo ani matury tez nie zda
                                  nauczyciel za nas..
                            • Gość: niezadowolona Re: Oświadczenie Babskiej Autoszkoły-to ściema IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 17:12
                              ula u nich nie ma zadnego praktycznego..ja jak do mnie dotarło ze starciłam czas
                              i kase to szybko po kursie , wewnetrzny z teorii i papiery i chodu ...tak wiec
                              po 30 godzinach ..zdajesz wewnetrzny wydaja Ci papiery i zapisujesz sie na
                              egzamin i od razu proponuje doszkalajace w innym osrodku z innym
                              instruktorem..chociaz 2 godzinki na 6 cio biegowej...i tylko po trasach
                              egzaminacyjnych...
                              oni tylko wewn maja z teorii..a nie z praktyki
    • Gość: Chłopak Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 05.02.10, 11:30
      Ja mialem w tej szkole jakaś narwaną babe-nie pozwalala mi pomyslec
      na drodze tylko na skrzyzowaniach-bach mi za kierownice, bo mam nie
      atrasac drogi. Kurka a jak aptrzylem na innne L to widac bylo spokój
      na wtarzach instruktorów nawet jak samochod rozkarczyl sie i zgasł
      na środku skrzyzowania.Wybralem ta szkole bo mialem ja najblizej no
      i myslalem, ze to fajne doswiadczenie jak bedzie uczyla kobieta-
      mylilem sie. Moze moja byla narwana...Zdałem na razem, ale tylko
      dzieki facetowi z innej szkoly, który ze spokojem wszystko tlumaczyl
      i nie denerwowal sie, ze L stanie po srodku drogi!!!Juz nic nie
      powiem o tym, ze pod maske mnie nie uczyli zagladac-na szczescie
      jako facet nie mialem z tym problemu ale jak niektore dziewczyny
      mowily to dla nich to byl problem.W zyciu tej szkoły nikomu nie
      polecam!
      • Gość: Piksel Do "Chłopaka" z numeru IP 128.14.110. IP: *.chello.pl 15.02.10, 16:28
        Pisząca osoba z tego numeru IP, to jedna i ta sama osoba, która nie potrafi się
        określić, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Bez komentarza.

        Przeczytaj siebie i napisz tutaj jakim dialektem piszesz ?
        Pewnie ta narwana baba jak piszesz, nie dała ci dłużej pomyśleć na skrzyżowaniu,
        bo ratowała Twój i swój tyłek, żebyś tam nie został/a ze swoimi przemyśleniami.
    • Gość: Ula Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 05.02.10, 12:08
      zgadzam sie z tobą, ze czasem nauczyciel zły, a czasem uczeń
      niepojętny, ale jak rozmawiam ze znajomymi, ktorzy uczą się w innych
      szkołach to aż mi oczy na wierzch wychodza jak profesjnalnie się
      podchodzi do kursantów.Ba np co jakis czas sie przypomina sie co pod
      maską, sprawdza wsyztskie swiatla, conajmniej 1 raz na jezdzie
      parkuje w rozne sposoby. A u mnie klops.Swoja drogą twoja
      instruktorka ma dobra opinię :-)
      • Gość: niezadowolona Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 16:49
        rózni są uczniowie..pojętni , chwytający w lot i takiego największy tłuk nauczy
        albo sam sie nauczy, ale nie chodzi tutaj o to, ze kursant do dupy za
        przeproszeniem, typowa blondi itd itd..
        ta szkoła jest kiepska, ponieważ z mojego doswiadczenia ( i gdybym jakims dzikim
        fartem zdała za 1 razem i nie brała doszkalających w innym ośrdoku to bym nie
        zobaczyła roznicy w nauce jazdy)
        a ja podczas pierwszych 2 godzin doszkalajacych przezyłam szok!! jak instruktor
        moze tlumaczyc, gdzie sie jezdzi, co sie wykonuje, jak namolnie, az sie za
        przeproszeniem zygac chce, tłumaczy dlaczego błąd, dlaczego tak a nie siak, jak
        zmusza Cie do samodzielnosci itd itd itd , jak dobrze to pochwali i powie
        dlaczego dobrze..ze człowiekowi wbija do głowy pewne rzeczy na
        siłe...instruktorowi sie chce nauczyc, chce tłumaczyc, tu juz nie chodzi
        ,zdac..chodzi aby nauczyc dobrze jeżdzic...czego nie miałąm w babskiej..tam
        mniałam..aby czas zlecial..i sorki...jezdzic non stop tą samą trasą z
        Elektoralnej na Bemowo i ta sama wracac..bo nie chcialo sie instruktorce wybrac
        innej trasy a na Bemowie wiekszosc czasu spedzac na placyku i po Bemowie tez tą
        sama jedna trasą..no cos nie tak..
        z instruktorka bylam na rondzie codziennie ale jak wracalam i jechalam przez
        rondo prosto ...raz jej sie zdazylo pojechac i kazala mi zawrocic..tylko raz na
        caly kurs maialam zawracanie na rondzie na bemowie...ludzie czy to jest halo??
        Czy to jest ok, jak skrętów w lewo brak, jak zawracania brak, jak na 3 razy
        brak, jak koperty brak, jak zawracanai ze wsteczymn brak, no bo jak mają
        byc..jak trasa z Elektoralnej na bemowo to prosta jak drut! Jak kursant ma sie
        nauczyc jak instruktorce sie nie che, jak urywa bezszczelnie czas ?
        Nigdy nie pokazął ..banalne jak sie włacza wycieraczki, przednie, tylnie, jak
        sie włacza mycie okien...a na egzaminie moze byc to potrzebne i kursant moze
        zgłupiec....
        gdybym nie miala porownania to bym myslała ze to standard..ale mam i płaciłam te
        same pieniadze co u nich bo nie maja taniej doszkalajacych niz w innych
        osrodkach wiec o cenach u nich to mit..mało tego...mogłam jezdzic na 6 biegowej
        , ktorej oni nie maja..
        odradzam ta szkołe...lipa na resorach aby kase wyciagnac i aby brac u nich
        doszkalnie i bulic kase i godzic sie na urywanie czasu z jazdy...po prostu przez
        nich moje prawko trwało dluzej, wiecej koztowało kasy i zdrowia bo jesytem pewna
        na 100% ze gdybym trafila od razu do dobrego instruktora nauczyłabym sie
        szybciej i szybciej zdała kurs...a tak na serio nowy instruktor musial mnie
        dopiero uczyc wielu rzeczy
        • Gość: niezadowolona Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 16:55
          i jeszcze jedno...nie pisze specjalnie gdzie robilam doszkalanie bo nie chce byc
          posadzana ze robie babskiej czarny public a innych wychwalam...bo nie o to
          chodzi..kto ma głowe poszpera w necie i nie tylko i znajdzie dobrego instruktora...
          ale babska to wyciaganie kasy i tak sie składa ze w dobie konkurencji niska
          jakosc nie ma sznas ..a wlascicelka zamiast widziec dolary jak kaczor donald
          niech pomysli o jakosci ksztalcenia i uczciwym podejsciu do kursantow..
          • mwiha1 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 05.02.10, 18:15
            a podalabys kto cie tak dobrze 'poprawil" w nauce po babskiej?moze byc na
            e-maila mwiha1@gazeta.pl
            • Gość: niezadowolona Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 05.02.10, 18:31
              wysłałam na priw..ogólnie powiem..skoro miałam zdawac na bemowie to poszukałam
              szkoły po prostu na bemowie i wybralam taka , która ma najlepsza opinie bo
              wyszłąm z zalozenia ze jak szkołą ma duzo pozytywów to nie mozliwe jest aby to
              byla autoreklama
        • Gość: Marzena Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 05.02.10, 20:32
          jak czytam co piszesz.. to faktycznie trafilas na jakąś tragiczną babe.
          Sorr ale z drugiej strony nie masz jezyka w gebie? powiedzialabym nie chce
          jezdzic cały czas tą samą trasą.. - nei umiem skrecac w lewo.. chce na rondo itp..
          poza tym to widocznie zalezy od instruktorki wiec nie sprawiedliwe ze odradzsz
          całą szkołę..
          ja mialam za kazdym razem światła jak byłam na placyku a byłam tak po 15 h
          dosyc czesto..zawsze zaglądałysmy pod maskę. jak czegos nie pamietałam - mowilam
          ze chce przypomniec sobie.
          ronda, skrety w lewo, zawracanie, rownorzedne, parkowanie do znudzenia i to na
          bródnie..bo tam mialam egzamin. zdecydowalam na poczatku..takze moze dwie
          pierwsze jazdy były po centrum.. bo musialam nauczyc sie w ogole poruszac
          samochodem..ale pozniej jezdzilam tylko na bródnie i po trasach
          egzaminacyjnych.. poznałam bródno ze ho ho:) wjazd do wodr wyjazd.
          mowila mi co robie dobrze co źle..co poprawić...
          czasu mi nie urywala..a ze ktos musi do wc.. no wybacz to naturalne.. ale i tak
          moglabym policzyc ile razy moze ze 3.
          jedno to co zapewne bedą musieli zmienic to zakupic 6 bieg samochody.
          mysle, ze trafila ci sie jakaś "nadzwyczajna " instruktorka. powinnas podac jej
          imie a nie szkalowac całą szkołę.
        • oshima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 08.02.10, 13:38
          czy polecilabys mi instruktora na jazdy doszkalające, który Ciebie uczył? bede
          wdzieczna... mam identyczny problem...
        • Gość: themagonek Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: 212.180.147.* 18.05.10, 01:59
          Podpisuję się pod każdym Twoim słowem.
          Miałam identyczne doświadczenia i przemyślenia.
          Gdybym za jakims cudem zdała egzamin za pierwszym razem i nie wykupila sobie
          jazd doszklajacych w innej szkole to na 100 procent miałabym już nie jedną
          stłuczkę za sobą...
    • Gość: Kontra Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 09:18
      Faktycznie, nie powinno sie oceniac szkoły tylko po istruktorze, ale mnie
      osobscie zalałam inny fakt-a mianowicie-po 1 ze toyoty sa 5 biegowe a chwala sie
      ze maja takie same auta jak w WORD, a po drugie to sa juz tak stare graty ze
      szok. Jeden z nich,ja na szczescie nim nie jezdzilam, ma rozwalony zderzak!!! co
      o zgrozo jets chyba jakas totalna pomyłką, bo dziewczyny jezdza takim
      samochodem. A co jesli wydarzy sie tfu tfu wypadek i nie daj boze komus sie cos
      stanie?To jakis absurd by na takich gruchotach sie uczyc! I to w Warszawie, w
      skzole ktora ma tak ogromny PR. Zenada!
    • Gość: Mirek Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 11:02
      A wiecie jak w tej szkole wygląda egzamin wewnętrzny praktyczny? Czy
      przeprowadza je instruktor prowadzacy, czy ktos inny?
      • Gość: niezadowolona Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 07.02.10, 17:15
        w tej szkole jest tylko wewn z teorii a nie z praktyki, ja praktycznego nie
        mialam i wlascicielka zapowiedziala ze nie robią to po 1.
        po 2. argument , ze moze inne instruktorki są dobre jest bezzasadny, skoro
        kiepska instruktorke , ktorej nie chce sie uczyc kursanta , zatrudniłą szkoła to
        sorki ale ja nie bede sprawdzac inne a nuz trafi mi sie dobra.po 3 opinie szkola
        ma coraz gorsza zarowno wsrod kursantow ale i wsrod egzaminatorow, bo dwóch sie
        skrzywiło jak zapytali w jakiej szkole sie uczyłam i sami mi doradzili po
        oblanym egzaminie zmiane szkoły to tez o czyms swiadczy po 3 spotkalam
        dziewczyne co po babskiej 8 raz chyba nie zdała a wybrała u nich z 30 kolejnych
        godzin i doradzialm jej zmiane tez bo jak dziewczyna wyjezdzila 60 godzin u nich
        i nadal nie zdaje chociaz mnie to nie dziwi, ja jakby wykupiala u nich 100
        godzin to bylby ten sam efekt bo po prostu nie uczą. Oni tylko jezdza z toba po
        prostej.
        Bede przestrzagac przed nimi aby nastepni sie nie władowali tak jak ja.
        Musiałam poswiecic czas, kase zeby zdac i wiem, ze nowy instruktor mnie nauczył
        a nie babska bo nowemu sie chciało i potrafił uczyc.
        Jasne ze beda sie bronic bo zła opinia to mniej kasy dla nich...ale to my
        kursanci płacimy , to my zdajemy i po co mamy sie na mine wpuszczac.
        płacmy kase profesjonalistom, tym co potrafia i chca nauczyc i macie racje
        wymagac od poczatku....bo potem na egzaminie nie ma zmiłuj, to ty zostajesz sama
        z samochodem a egzaminator tylko wydaje polecenia...i to nie jest tak..ze
        jedziesz po prostej..w lewo, zawracanie, parkowanie i tez koperta czego nie uczą
        w babskiej bo mnie powiedziala, koperty nie dają na egzaminie co jest
        nieprawda...nie dają czesto ale daja...na rondzie, rownorzedne, na Bemowie jest
        wiele haczyków ze mozna dac ciała...zreszta nie tylko na Bemowie sie
        zdaje..jezdza tez na Bielany, na Obozową, na plac Wilsona..od cholery tego jest
        i jak ktos bedzie tracił czas na dojazd prostą drogą spod ich siedziby na Bemowo
        to z dwoch godzin straci godzine na dojazd, 15 minut na placyk a z 15 minut
        pojezdzi droga gdzie jest do 30 ograniczenie to w zyciu nie pojedzie na Bielany
        np czy na Obozową plus jeszcze Ci urwie z czasu .Ja np nigdy na kursie nie
        jechałam jednokierunkową a to ma znaczenie przy skrecie w lewo co innego teoria
        a co innego przecwiczyc ...nie wyrobiła mi nawyku dokładnego patrzenia na znaki,
        malo tego wyrobiłąm sobie przy niej zły nawyk wchodzenia w zakret na sprzegle ,
        - skrecam w prawo , redukcja na 2 a ja noge mam na sprzegle, co wkurzalo
        strasznie mojego nowego instruktora i sam sie denerwował jak to mozliwe ze mam
        taki nawyk..a ja od niego sie dowiedzialam ze robie zle!!!
        Lepiej uczyc sie na cudzych błędach niz na swoich.
        Instruk Agnieszka...na pewno jezdzi teraz z niektorymi i nie sadze zeby jej sie
        chcialo was uczyc...dziewczyna sie nie nadaje na instruktora i zdania nie
        zmienieo niej i o tej szkole!!!
        Nie polecam..strata kasy, czasu i zdrowia z babska!!
        • Gość: Niezadowolona Parodia szkoły nauki jazdy - babska autoszkola IP: *.warszawa.mm.pl 22.02.14, 15:57
          Szkoła porażka, uczą na starych skodach fabiach, ktore bardzo różnią się od egzaminacyjnych !! Sprzęgło w nich chodzi fatalnie, i po godzinie kazdy odpada nam lewa noga, do tego na egzaminie nie będziemy potrafiły nawet wyczuć nowego sprzęgła bo to zupełnie inne auto!!!
          Pani właścicielka miła tylko wtedy kiedy przyjmuje 1400zl za kurs, potem ma juz kursanta za przeproszeniem gdzieś.
          Jedna miła instruktorka, reszta to jakieś babochlopy, ktore pare godzin beda rozmawiać z kimś przez telefon o swoich paznokciach, lub córce, lub czymś innym zupełnie nie związanym z tematem!!
          Wewnętrzny egzamin teoretyczny jest droższy niż w WORD ( wydaje mi sie to troche absurdalne przy takiej cenie kursu jeszcze płacić za egzamin) jednym słowem szkoła jest podupadajacym bankrutem i jedyne na co jest nastawiona to okradanie ludzi!!! Odradzam,jeśli ktos chce na prawdę sie nauczyć jeździć i nie być nadziaganym, trzeba wybrać porządna szkole a nie ta która jedzie na opinii sprzed lat.
    • Gość: Mirek Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 20:16
      No cos mi sie nie chce wierzcy w brak egzaminu praktycznego. Przeciez taki jest
      wymóg prany ukonczenia kursu.
    • Gość: Karina Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 07.02.10, 21:52
      Jak chcecie jeździć z instruktorką, to super babeczkę mają w Moto
      Starcie na Racławickiej. Pozdrowionka, Karina
      • Gość: Mirek Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.128.14.110.static.crowley.pl 08.02.10, 13:26
        To jak jest z tym egzaminem wewnęreznym??? :-)
        • Gość: kursant Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: 213.241.57.* 13.02.10, 17:28
          teoria zdajesz wewnetrzny, praktyka nie ma po prostu jedziesz ostatnia godzine i
          papppaapapa:)
    • oshima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 04.03.10, 19:46
      kogo polecacie?
      • kapsel90 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 21.03.10, 16:44
        Unikaj jak ognia pani Agnieszki C. Dwojga nazwisk. Te opisy o jezdzie zawsze ta
        sama trasa, to o niej
        • Gość: smutek20 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 21.03.10, 17:35
          popieram, ja trafiłam do babskiej i właśnie do tej dziewczyny instruktorki! Mogę
          napisać tylko jedno- porażka pod każdym względem!!!
          Jedynie czego nauczyć się można to jazdy po prostej i zmiany biegów.
          Zmuszona byłam po kursie znaleźć inna szkołę, bo do tej poczułam awersje i
          innego instruktora. I to była najlepsza moja decyzja w cyklu szkolenia się na
          kierowcę. Uważam, że jeżdżenie z ta instruktorką jest bez sensu , stratą
          pieniędzy i czasu. Zresztą całą szkołę oceniam na duży minus.Nie polecam!Przez
          30 godzin nie wiele potrafiłam, a każda godzina doszkalania u u innego
          instruktora dawała mi więcej niż u tej instruktorki 10 godzin. Tak to oceniam.
          Dziwie się , że idą do tej szkoły kolejni bo opinia bardzo wielu osób jest
          miażdżąca.
          • holip1 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 11.04.10, 20:39
            zgadzam się z każdym słowem i z każdą negatywną opinią, ja za
            pierwszym razem nie zdałam, a egzaminator po chwilie rozmowy po
            oblanym egz, jak dowiedział się w jakim OSK robiłam kurs, to
            szczerze mi współczuł. Media wypromowały babską, szkoda, ze nie
            pofatygowały się, aby sprawdzić, jak wygląda to wszystko od strony
            kursantów. Ja właśnie w środę zdałam egz, ale po kilku jazdach
            doszkalających w innej szkole, przez te kilka godzin nauczyłam się
            więcej niż w babskiej przez 30h. Nauczyłam się patrzeć w lusterka,
            kręcić kierownicą, i nie trzymać nogi na sprzęgle na czerwonym
            świetle z włożoną jedynką, w babskiej nikt nie potrafił tego
            wytłumaczyć, miało być tak jak mi wygodnie, teraz już nie plączą mi
            się ręce jak zawracam na trzy (na jazdach doszkalających w innym
            OSK dowiedziałam się co to jest zawracanie na trzy i hamowanie
            awaryjne)spokojnie wchodzę w zakręty, redukuję biegi, no i nie
            trzymam nogi bezsensownie na sprzęgle na czerwonym. Wbrew temu co
            one uczą, to wszystko ma ogromne znaczenie, tu chodzi o nasze zycie
            i życie innych na ulicy, więc nie można jeździć tak jak mi
            wygodnie, na luzie i liczyć na to, że znowu mi się uda, trzeba
            myśleć i umieć jeździć, mieć oczy dookoła głowy.
            Rzeczywiście egzaminu praktycznego wewnętrznego nie ma, tam jest
            bezstresowo, a egzamin wewn teoretyczny jest na zwykłej starej
            klawiarurze zabytkowego komputera i monitora (wszystko tanim
            kosztem), potwierdzam: auta są wrakami.
            Polecam gorąco OSK TĘCZA Mokotów
        • Gość: mokotow Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: 109.243.4.* 25.03.10, 15:58
          W Babskiej nie pracuje żadna Agnieszka C. dwojga nazwisk. Tak więc
          informacja jest nieprecyzyjna a więc może i nieprawdziwa.
          Od tego kursant ma usta, aby mówić instruktorowi jakimi trasami chce
          jeździć - trasy nie są przecież narzucane.
          • Gość: smutek20 Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.jmdi.pl 26.03.10, 10:45
            tak młoda ok 30 podrudziała imię Agnieszka i na bank pracowała bo ze mna jeżdziła
            moze juz ją wywalili bo była kiepska
            a czlowiek ma porównanie jak trafia do innego instruktora i wtedy widzi jak uczy
            dobry instruktor jak kiepski

            prawda jest taka: sa 3 osrodki w wawie, a babska ma siedzibę na Elektoralnej.
            Zeby dojechac na trasy egzaminacyjne czas leci a dojazd to zawsze bedzie mniej
            wiecej ta sama trasa i czasu mało zostaje aby przecwiczyc trasy nawet raz.
            I dlatego ta szkoła jest na duze NIE plus na Nie ze nie ma 6- cio biegowych yarisek
    • Gość: Majkel Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 20:18
      To nastawienie na kobiety to reklama i marketing. Ważne jest to, żeby się
      zapisać do szkoły, gdzie są dobrzy instruktorzy - w sensie zdolności
      pedagogicznych jak też i oczywiście samej jazdy. Mnie uczył facet ale miał taką
      rękę do kobiet, wszystki go uwielbiały. Był mega cierpliwy, ciepły, rozmowny i
      spokojny. jak chcesz dam ci do niego namiary. W jakiej części warszawy mieszkasz?
      • no_no_tak_tak Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 26.03.10, 01:46
        jest to ciekawy zabieg, stworzeni usług dla sztucznie określonej grupy
      • oshima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 26.03.10, 17:51
        Srodmiescie- Zoliborz- Bielany
        poprosze o namiary :)
        • belli_sima Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie 30.03.10, 14:10
          Nie wiem jak jest na Elektoralnej, ale na Lotników ja jeździłam z
          trzema instruktorkami, z p. Iwona, p. Martą i jeszcze jedną i
          wyglądało to zupełnie inaczej. Od pierwszych godzin pilnowały mnie,
          żebym nie trzymała nogi na sprzęgle na zakrętach i w wielu innych
          sytuacjach. byly rzeczowe i konkretne, z pasją. No naprawdę, nie
          moge się specjalnie przyczepić. Opinie o szkole mam dobrą. Klika
          moich znajomych tez się uczyło w babskiej i jakos nikt nie narzekał,
          przeciwnie. Z tego, co widzę, to złe opinie dotycza jednej
          instruktorki, a w babskiej pracuje ich wiele.
          • Gość: Limon belli_sima pracuje w babskiej IP: 195.205.221.* 22.07.10, 14:06
            Niedawno napisałaś:

            "Ja w babskiej jeździłam z dwoma instruktorkami i Jackiem A. którego
            tu wszysscy chwala - i wszyscy, podkreslam, WSZYSCY uczyli mnie
            parkowania równoległego a Jacek A pilował mnie z tego aż do
            znudzenia i mówił, że to może byc na egzaminie."

            Teraz piszesz, że jeździłaś z trzeba instruktorkami. A ja ci piszę, kłamiesz,
            łższesz, napisać ci, po co to robisz?
            • belli_sima Re: belli_sima pracuje w babskiej 31.12.10, 15:05
              Nie bądź taki zlosliwy. Jeździłam łącznie z trzema instruktorkami i z panem Jackiem A. o którym wspominałam. Troche trwało, zanim zdałam egzamin, bo miałam przerwy w kursie (różne chorobowe sprawy), dlatego sporo jeździłam (brałam sporo doszkalajacych, bo z powodu przerw w nauce cofałam się i ciagle praktycznie zaczynałam od nowa). Wreszcie zdałam egzamin, ale nie miałam samochodu więc dalej brałam doszkalające, żeby nie zapomnnieć. Stąd kilka instruktorek.
    • Gość: Byłam tam Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.chello.pl 17.04.10, 10:58
      Byłam na Mokotowie. Nie wiem jak jest z czystością w samochodach w innych
      szkołach, ale takiego brudu nie widziałam nawet w autobusach miejskich lub
      pociągach, ale jaki "Pan" taki kram. Z zewnątrz na tle innych samochodów,
      samochody z Babskiej szkoły wyglądają jakby wyjechały z pola buraczanego. Co do
      nauki to już sama nie wiedziałam, bo np. jedna mi mówiła, wciskaj pierwsze
      sprzęgło, druga mówiła wciskaj hamulec nie potrafiąc wytłumaczyć dlaczego tak, a
      nie tak. Na doszkalanie trafiłam przez przypadek do instruktora i ten krótko
      zwięźle i rzeczowo wytłumaczył mi wszystko i jakoś tak potrafił być miły,
      stanowczy a zarazem wymagający.
      • Gość: ona Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.147.108.85.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.10, 20:06
        Plac manewrowy nie odśnieżany!
        O każdą godzinę trzeba żebrać, nie mają czasu na jazde za którą płacimy!!!
        Z każdej godziny okradane 15 minut!!
        Wypełnianie karty, umawianie nastepnej jazdy załatwiane w czasie godzin jazdy!!!
        Z 30 godzin jażdzisz 20!!!
        Nauka bardzo słaba!!!
    • Gość: rob Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 25.03.11, 13:30
      Nie polecam to jest babskie oszustwo, a nie szkoła.
      Naciągają na dodatkowe godziny, a na wykupione w kursie nie mają czasu, tumacząc się urlopami, chorobami.

      Co to ma znaczyć w ogóle, że ta szkoła jeszcze istnieje i się ogłasza na gruperach itp.

      Wstyd Pani właściecielko, życzę powodzenia w biznesie (mam nadzieję, że innym)

      NIe dajcie się naciągnąć !!!

      PRZESTRZEGAM PRZED OSZUSTKAMI !!!
      • Gość: Kasicka Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.merinet.pl 25.11.11, 18:21
        aż się wierzyć nie chce w to, co jest tu jest wypisywane. jestem w połowie kursu w Babskiej Autoszkole na Mokotowie i nie spotkałam się z żadną z tak absurdalnych rzeczy, jak żebranie o godziny, olewanie, naciąganie na dodatkowe zajęcia czy ucinanie jazd. jeśli człowiek się nie spóźnia, to może przygotować się odrobinę wcześniej i nadrobić te 5 minut. nauka jest profesionalna i niestresująca, poza tym umiejętność i chęć przyswajania niestety musi wypływać od ucznia, nie od nauczyciela. zatem wyładowywanie frustracji po niezdaniu egzaminu na szkole jest generalnie poniżej pewnego poziomu.
        • Gość: Ela Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.pzh.gov.pl 23.03.12, 15:14
          Polecam bardzo Pana Adama ze szkoły Olka w Warszawie, szczególnie jeśli ktoś zdaje na Radarowej: ma czas, nie oszukuje, jest cierpliwy i bardzo dobrze tłumaczy. Na dodatek, to poczucie humoru:))
    • Gość: Paweł Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.play-internet.pl 02.06.12, 11:37
      Polecam szkołę jazdy KEN na Ursynowie www.osk-ken.edu.pl
      pozdrawiam
      • Gość: Gosia... Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.13, 11:16
        Hej robilam kurs w Babskiej i powiem tak... to zalezy na kogo sie trafi. Na poczatku robilam w siedzibie na mokotowie i przydzielono mi Pania Ize, totalna poraszka...nic nie tlumaczyla tylko siedziala i jechala ze mna, nie dawala mi zadnych wskazuwek i na dodatek zmieniala sobie jazdy tak sie tylko podobalo, a ja zielona nie wiedzialam co z czym sie je... panicznie balam sie wsiadac za kierownice i myslalam, ze nigdy nie zrobie prawa jazdy. pozniej po kilku jazdach przenioslam sie do centrum na marszalkowska poniewaz tam bylo mi blizej i wygodniej i tu sie zaczelo :) tym razem poprosilam o mezczyzne no i trafilam na Pana Radka, ktory juz tam nie pracuje. On dopiero mi wszystko zaczal tlumaczyc, luk nauczyl mnie do lusterek a nie na wyczucie, po miescie bardzo zwracal uwage na wszystkie szczeguly np. jak sie ustawic, caly czas pilnowal mnie z predkoscia, na krzyzowkach mowil kto ma pierwszenstko itp. itd. jestem bardzo wdzieczna ze trafilam na niego i zdalam za PIERWSZYM RAZEM.
        Duzym minusem jest to, ze jak nie odwolasz jazd 24 godziny wszesniej to przepadaja i trzeba dokupywac a rozne sytuacje sie zdarzaja w zyciu.
        • Gość: Gosia... Re: Babaska Szkoła Jazdy w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.13, 11:28
          Moja przygoda z prawem jazdy zaczela sie fatalnie a zakonczyla sie super. Moim zdaniem bardzo duzo zalezy od instruktora i czy chce nauczyc czy tylko przebebnic godziny, jak sie nie nauczy kursanta to wiadomo wiaze sie to zdodatkowymi jazdami co jet rownoznaczne z dodatkowymi pieniaszkami..
          Pozdarwiam wszystkich i powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka