ratyzbona
12.05.05, 19:18
Przeczytałam włąśnie klucz do rozszerzonej matury z polskiego i dosżłam do
wiosku ,że chyba jej nie zdam ( tzn. moze zdam ale napewno nei przesądza o
tym punkty za treść). Albo mi się wydaje albo ta interpretacja opowadania
jaką uznano za obowiązująca jest bardzo wybiórcza i uwzględnia tylko jedno
spojrzenie na to opowiadanie. Nie ma żądnych odwołan do motywu ukrywania się
żydów jest natomiast analzia kim jest narrator. Nie wiem kto ukłądął ten
klucz ale czuje wyraźnie ograniczenie umysłowe tej osoby - nie wiem jak w ale
ja potraktowałam słowo zabawa jako dołsowne - moze i to makabrycvzna zabawa
ale w tym słowie nie ma żądnej figury literackiej. I co to za cholerna
przestrzen smierci za drzwiami . Jestem wściekła a najbardziej tym ,ze to nie
jest literackie opowadanie tylko udaramatyzowna relacja z prawdizwych
wydarzeń.