Dodaj do ulubionych

Matura w szkole prywatnej

06.05.07, 19:57
Chciałam się wypowiedzieć co nie co na temat prywatnych szkół … uczęszczałam
do takiej szkoły przez dwa lata … teraz zdaje maturę … to co się działo i
dzieje w mojej szkole jest nie do pomyślenia … w poniedziałek jak wiadomo
pisaliśmy maturę z języka polskiego… komisja składała się z 3 osób, właściwie
to z 4 bo co chwile ktoś wchodził i wychodził – wymieniali się, jedli i pili
na naszym egzaminie co mnie niesamowicie rozpraszało i powodowało „zacieki
myślowe” … to jeszcze nic… jednej osobie zadzwonił telefon komórkowy, komisja
zwróciła jej jedynie uwagę i kazała go wyłączyć a następnie schować owy
telefon do kieszeni przy czym kontynuować maturę z j. polskiego … jedna osoba
z komisji od czasu do czasu przechadzała się pomiędzy naszymi ławkami i
zerkała do naszych arkuszy z zainteresowaniem … słychać było szepty, które
niesamowicie mnie rozpraszały …

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Martynka Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.broker.com.pl 06.05.07, 20:02
      Trzeba bylo się uczyć w gim to byś się dostała do publicznego LO a nie za kase
      do prywatnej budy gdzie idą te dzieckiaki ktore powinny wylądowac w zawodówkach
      ale bogaci starzy opłacają im sql :)
      • anima-vilis1 Re: Matura w szkole prywatnej 06.05.07, 20:05
        napisałam, że chodziłam do tego lo dwa lata .,,, dostałam sie do publicznego i
        dobrego liceum musiałam zrezygnować.. miałam 8 godz. chemi bo sobie wybrałam
        taki profil!!!! w innych szkołach nie było miejsc jedynie w matematyczno
        fizycznej .. no i co mi zostało .. ? albo fiza matma albo prywatna poszłam na
        łatwizne i teraz załuje :(
      • Gość: diboo:) Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 20:07
        Nie przesadzaj. Co to za problem dostać się do publicznego LO? Niektórzy
        wybierają licea prywatne nie z powodu lenistwa. Mówię tak, bo mam parę koleżanek
        z innego miasta, które wybrały taką szkołę. A są bardzo ambitne i pracowite.
        • Gość: nujska Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 22:14
          Kolezanka chyba nawiązała nie do poziomu lo prywatnego, tylko bardziej do
          zachowania podczas matury.

          Wiesz, przyznam, że to raczej nie jest kwestia prywaciaka czy nie. Przykro
          powiedzieć, ale to poziom nauczycieli decyduje o takich "wpadkach". Moje
          publiczne w Warszawie figuruje jako "to lepsze", a przyznam, że miałam podobnie
          podczas próbnej matury. Podczas angielskiego, cwiczenia ze słuchania,
          siedzialam w lawce, tuz przy biurku babeczki. Gdy lecialo nagranie, AKURAT
          szukała czegos w torbie, zas chwilę później rozmawiała z koleżanką która wpadła
          nas popilnować. Koszmar. I najgorsze było to, że gdybym zwróciła jej uwagę, to
          pewnie nie zaliczylaby mi semestru z chemii (baaaaardzo mnei nie lubiła...).
          Cóż. Na szczescie na piatkowej maturze nie bylo takich rzeczy... Jak na razie.
          We wtorek pisze historie sztuki w małej sali i obawiam się, że swoboda
          nauczycieli będzie spora... ;/ Z uczniami nie ma takiego
          problemu...minimum dyscypliny jest.
          • Gość: bloo W mojej prywatnej szkole tak nie ma IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.07, 23:04
            Chodze do prywatnej we wrocku,
            pełna kultura, nauczyciele siedza cicho, nikt nie jadl, nikt nie pil, czasem
            ktos w chodzil i wychodzil ale tylko pare razy i bardzo cicho
            Wszyscy oddalismy komorki przed matura i zostaly zamkniete w innej sali
            Mysle ze trafilas na feralna kalse chmow i tyle :)
            NUCZYCIELOWI NIE WOLNO CHODZIC PO SALI W CZASIE MATUR I ZAGLADC TU I TAM !!
            To sprzeczne z prawem
            Jutro angielski popros o cisze
            • Gość: marta Re: W mojej prywatnej szkole tak nie ma IP: 83.168.96.* 07.05.07, 09:23
              nauczycielowi wolno chodzić po sali w czasie matur, nie ma zapisu który by tego
              zabraniał. Nie wolno jednak ucznia rozpraszać, dlatego nauczyciel może przejść
              się po sali, żeby np. zamknac okno, podejść do ucznia, jezeli cos wydaje mu sie
              podejrzane itp. Oczywiście nie powinni ze soba rozmawiac, a najlepiej jest,
              kiedy komisja nie siedzi w trzy osoby razem za jednym biurkiem, tylko kazdy ma
              ustawione krzesełko w innej części sali.
              • Gość: :) Re: W mojej prywatnej szkole tak nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 13:15
                zastanawia mnie tylko do jakis szkol prywatnych chodzicie skoro takie numery u
                Was odchodza... u nas pelna kultura nie ma mozliwosci sciagania, minuta po 9 na
                sale nie zostaje juz nikt wpuszczony. w komisji sa 3 osoby nikt nie je ani nie
                pije...zadnych szeptow chyba , ze jakies szuranie krzeselkami... chodze do
                jednego z prywatnych LO i uwazam,ze jest lepsza szkoła niz inne LO panstwowe w
                mojej miejscowosci, tam nie chodza tylko uczniowie , ktorzy sobie nie radzili
                czy nie zdali, badz inne wasze wymysly... sa to osoby, ktore wygrywaly
                przerozne olimpiady itp... a przede wszystkim w mojej szkole nie ma zadnych
                przeciekow typu przed egzaminem ustnym z polaka w innych szkolach ludzie znaja
                pytania jakie im egzaminatorzy zadadza ;/ z czystym sumieniem moge
                powiedziec,ze moje Liceum jest jednym z lepszych... tyle na ten temat :-)
    • Gość: jjjjjjjjjjj Re: Matura w szkole prywatnej IP: 80.54.67.* 07.05.07, 09:18
      Do szkół prywatnych najczęściej chodzą ludzie którzy sobie nie radzą w
      normalnych szkołach dlatego mamusia z tatusiem płacą za ocenki swojej debilnej
      córeczki czy tam synka.Zdarzają się też tacy wobec których nie ma zastrzeżeń .
      • Gość: XYZ Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 12:21
        jjjjjjjjjjj hahahah "nie radzą w normalnych szkołach dlatego mamusia z tatusiem płacą za ocenki swojej debilnej córeczki czy tam synka."

        buahahah zero kreatywnosci... wymyslilbys cos sam a nie piszesz to co uslyszales. jest to najbardziej idiotyczna (i o zgrozo najczesciej slyszana) opinia o prywatnych szkolach. wlasnie skonczylam prywatne liceum i tak samo jak ty musialam sie ciezko uczyc.placi sie za atmosfere i nauczycieli a nie za 'ocenki' "DEBILU" w tzw 'normalnych' szkolach tez sobie dawalm rade! chodzilam przez 9 lat do duzej szkoly. no ale to kwestia gustu... moze ty lubisz taka atmosfere? ja przynajmniej przez te 3 lata mialam spokoj a nauczyciele dla kazdego mieli duzo czas.
        • Gość: :) Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 13:16
          zastanawia mnie tylko do jakis szkol prywatnych chodzicie skoro takie numery u
          Was odchodza... u nas pelna kultura nie ma mozliwosci sciagania, minuta po 9 na
          sale nie zostaje juz nikt wpuszczony. w komisji sa 3 osoby nikt nie je ani nie
          pije...zadnych szeptow chyba , ze jakies szuranie krzeselkami... chodze do
          jednego z prywatnych LO i uwazam,ze jest lepsza szkoła niz inne LO panstwowe w
          mojej miejscowosci, tam nie chodza tylko uczniowie , ktorzy sobie nie radzili
          czy nie zdali, badz inne wasze wymysly... sa to osoby, ktore wygrywaly
          przerozne olimpiady itp... a przede wszystkim w mojej szkole nie ma zadnych
          przeciekow typu przed egzaminem ustnym z polaka w innych szkolach ludzie znaja
          pytania jakie im egzaminatorzy zadadza ;/ z czystym sumieniem moge
          powiedziec,ze moje Liceum jest jednym z lepszych... tyle na ten temat :-)
          • Gość: Bez komentarza Re: Matura w szkole prywatnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.07, 13:33
            Tak się składa, że też uczęszczam to prywtanego liceum i jestem w 100% zadowolona. Śmieszą mnie takie opinie odnośnie prywatnych szkół jakie co po niektórzy tutaj piszą :D żałośni jesteście i tyle. A może zazdrościcie po prostu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka