Dodaj do ulubionych

smutno mi ;(

03.07.07, 10:46
sorry, ze zakladam ten wątek tutaj ale tutaj są moje rowniesniczki, wiec moze
cos poradzicie ;( po 2,5 roku zwiazku rozstalam się ze swoim chlopakiem ;(
Przez 2 lata bylo
dobrze, pozniej zaczelo sie sypac. Ja nie lubilam jego rodziny, on mojej.
Mielismy zupelnie inne poglądy. Często się irytowalismy na wzajem. Ale mimo
to jest mi strasznie cięzko i strasznie go kocham. Chcę do niego wrocic, ale
on juz podjal decyzje ;( jestem gotowa zmienic sie, popracowac nad sobą dla
niego ;( teraz wyjezdza do Anglii na 3 miesiące. Może jak wroci to sie
steskni? Blagam pomozcie co mam robic, bo mi się życie zawalilo ;( ;( ;(
Obserwuj wątek
    • Gość: Madzia Re: smutno mi ;( IP: *.tktelekom.pl 03.07.07, 10:59
      ;(....tak jakbym czytala swoja historie :(:(:(:( 2 lata zwiazku i ciach. Ja nie
      lubilam jego rodziny on mojej....takze milosc na odleglosc - on na studiach a ja
      poprawiajaca mature siedzaca w domu:( minelo pol roku od tego,przezylam horror i
      myslisz ze jest lepiej?? nie...stoje w miejscu ze swoim cierpieniem a to dlatego
      ze wracalismy do siebie 4 razy nic nie wyszlo.....:(:(:(:( myslalam tak samo jak
      ty, ze si emzienie popracuje nad soba,ale cholera wszystko jednak szlag trafial,
      wszystko wracalo i klotnie i problemy. Trudno jest zbudowac zwiazek dwa razy z
      ta sama osoba, o wiele latwiej jest zbudowac zwiazek z kims nowym. Pociesz si
      eze 2,5 roku to jeszcze nie tak duzo. Znam dziecwzyne ktora zosatwil facet po 6
      latach,ona ma teraz 29 lat i co?? zandych perspektyw na zycie, codziennosc ja
      zabija, nie ma szans na poznanie kogos.....czuje si estara. Pociesz si ekochana
      ze masz 19 lat i caly swiat przed Toba stoi!!!! pojdziesz na studia i poznasz
      cala mase ludzi, nie wierzysz?? uwierz ja tez nie wierzylam. Pojechalam do
      kolezanki na 2 tygodnie, poznalam przedsmak zycia studenckiego...juz znam 15
      osob,15 zarabistych ludzi. Tak wiec mysl pozytywnie...czeka cie wiele
      dobrego.WIdocznie to nie byl ten ksiaze z bajki,czeka gdzies na Ciebie lepszy. I
      pamietaj takie doswiadczenie zawsze ci sie przyda,nauczy cie zyc- sama sie
      przekonasz. Zreszta Pan Bog nigdy nie daje nam na swoje barki takiego ciezaru
      jakiego nie jestesmy w stanie udzwignac;) pozdrawiam cie mocno - moj login to
      madziuuunia jakby co:)
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:05
        Madziu dziekuje Ci za slowa pocieszenia, ale ja jestem pewna, ze to byl ten moj
        jedyny ksiaze z bajki. Tez wracalismy do siebie kilka razy, duzo razy ja go
        skrzywdzilam, duzo razy on skrzywdzil mnie, ale zawsze wracalismy do siebie,
        bardzo sie kochalismy a teraz on mi mowi, ze mnie nie kocha, ze nie chce ze mna
        byc... ;( bylismy bardzo zżyci ;((( strasznie go kocham i poczekam na niego,
        nawet jakby to mialo trwac wiecznosc ;(
      • dadziaa Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:06
        Moja przyjaciółka była z chłopakiem 5 lat i ją soatwił. odkad poszedł na stydia,
        zaczał zachiwywac sie inaczeej. Ona nie lubiła jego rodziny, ale on lubił jej. A
        najgorsze jest to, ze postanowiła to rozwiazac przed jej matura. BYła załamana,
        naprawde było jej ciezko.. Ciepriała. Kilka razy nawet nie słża do skzoły, tylko
        jechała do niego na stuydia zeby z nim porozmawiać, ale to nic nie dawało. Ona
        nie dawala sobie z tym rady..
        Teraz skończyła 1 roku studiów. Poznała nowych ludzi. I choc napcozatku nie
        wierzyła ze cos moze sie ułozyc, po tak długim zwiazku i po tym ze go tak mocno
        kochała, jednak sie ułozyło.
        Na studiach poznasz wielu nowych ludzi..
        Poza tym, z włąsnej autopsji, nie wchdozi sie dwa razy do tej samej rzeki, bo
        boli jeszcze bardziej :(

        pozdrawiam ;*
        • anna_222 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:21
          "z autopsji", nie "z własnej autopsji"

          masło maślane
    • Gość: Ola Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:06
      Jest takie powiedzenie, co mnie nie zabije to mnie wzmocni, brzmi banalnie, ale
      za jakis czas przyznasz, że kupa w nim prawdy.
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:08
        no my juz kilka razy weszlismy do tej samej rzeki ;/ najgorsze jest to, ze
        on "podsluchiwal" moje rozmowy na gg ;(
        • dadziaa Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:15
          to ze podsłuchiwał, świadczy tylko o nim kwiatusku ;/
          wiem ze teraz bedzie Ci ciezko, i słowa wszystkich beda dla Ciebie pocieszeniem.
          ale teraz naprawde zaczyna Ci sie kolejny etap w zyciu i czeka Cie wiele
          niespodzianek. A moze tka miało być, byś mogła spotkac naprawde tego jedynego?
          głowa do góry
          • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:21
            ale mi powiedzial, ze gdyby nie podsluchiwal to by zyl w blogiej nieswiadomosci
            jaka jestem naprawde, a takie gg tylko mu pokazalo jaka jestem naprawde ;/ czy
            ja juz nie moge miec sekretow ani tajemnic? ;(
      • Gość: nie wierze wam Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:46
        lubicie z siebie robic ofiary i nawzajem sie pocieszac jak kazde
        kobiety,szukacie wspulczucia a tak naprawde niezalezy wam na waszych
        chlopakach, pewnie macie juz nowych . ale poprostu lubicie byc pocieszane itp
        taka wasza natura falszywa.
    • Gość: agunia Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:42
      ja wiem co czujesz bo tez to przezywalam moj ksiaze z bajki taki ideal pod kazdym wzgledem tez mnie zostawil i tez wyjechal do anglii i to tydzien przed moja matura fakt ze to bylo w tamtym roku ale cale zycie wtedy leglo w gruzach ale powiem ci ze chyba teraz sie ciesze ze tak to sie skonczylo bo znalazlam chlopaka ktory mnie naprawde kocha nawet mu nie przeszkadza ze mieszkamy dosc daleko od siebie bo ponad 250 km i widujemy zazwyczaj raz/ dwa razy w miesiacu. mamy calkiem rozne upodobania ale ciagnie nas do siebie.od pazdziernika mysle ze z nim zamieszkam a w grudniu planujemy zareczyny.
      tak naprawde to wszystko dobrze sie skonczylo i ten moj wymazony ksiaze okazal sie wstretna ropucha a ktos na kogo wczesniej nie zwrocila bym uwagi stal sie tym ksieciem:)
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:46
        ale ten moj chlopak to naprawde jest idealem pod kazdym wzgledem... byl dla
        mnie za dobry, a ja tego nie docenialam ;( nie wiem co mam robic... ;( siedziec
        i plakac? ;(
    • qala9 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:52
      Hej! Ja również jestem - o dziwo... ponad 2 rok z chłopakiem, który zrywał ze
      mną z 3-4 razy ( ja ze dwa), ale to on mówił mi prosto w oczy - nie kocham Cie!
      Ja zrywałam bo bolało mnie to\, że on mnie rani , widzi ciagle moje wady, chce mnie
      zmienić na siłe...Do tej pory słysze - ' no różnica wieku daje o sobie znać( 4
      lata), jesteś za mało samodzielna i kobieca i inne moje niedociagnięcia - ja
      każe mu zaczekać...Kurcze wczoraj dobiłam 19 lat i czeka mnie nowy etap w życiu
      -studia, praca itd. a to bedzie mnie zmuszało do usamodzielnienia się!!! A
      wiadomo - człowiek jak jest w liceum to jeszcze taki głupi, mało wiedzący o
      życiu itd.
      Jeśli on zerwał i nie chce wracać do Ciebie - daj sobie z nim spokój!
      Naprawde...Jeśli próbowałaś raz go przekonać - on się nie zgodził to następnego
      razu ma już nie być!Bo moze wykorzystać Twoją słabość - a Ty masz być odważna:)
      Mam jeden wiersz, który pasuje troszke do naszej natury -kobiecej:


      Kobieta
      Niewinne spojrzenie
      namiętne usta
      ciepłe dłonie
      grymas na twarzy....
      Kobieta
      niedojrzały owoc
      niewinne ruchy
      płochliwe stworzenie
      Jednakże wystarczy jeden jego gest,
      a ona rzuca się w jego ramiona...
      Kobieta bez mężczyzny jest tylko pestką
      szukającą schronienia.

      Ale Ty masz żyć wg. tej zasady:

      Kobieta
      nutą jest stowrzoną przez
      tajemniczego artystę,
      jest zapachem kwiatów,
      które urzekają swoim wygladem i
      aromatem,
      jest jak nimfa,
      która wyłania się z tafli jeziora
      by zachwycać swym kształtem
      Kobieta
      jabłkiem jest w twych rękach,
      które namiętnie ściskasz
      aby rozebrać je,
      a potem upoić się jego sokiem
      Kobieta
      towarzyszką jest,
      która wspiera w trudnych chwilach,
      tylko sporacowane ręce kobiet
      świadczą jak wielce się poświęcają
      Uśmiech kobiety jest darem
      Więc doceń go i schowaj jak najgłębiej
      w swym sercu:)

      Masz się uśmiechać i odnaleźć szczęście - nie rób tego na siłe...ono samo
      przybędzie:) nawet się nie spostrzeżesz:) Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 11:54
        dziekuje Ci za slowa pocieszenia, ale to on byl Moim Szczęsciem... Tym Moim
        Jedynym, Wymarzonym i Wyśnionym ;( a teraz nic nie mam, na studia się pewnie
        nie dostanę a prawo jazdy obleje, bo jak się sypie to już wszystko ;(
        • qala9 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:17
          Może chamsko to zabrzmi : Zabij się do cholery! Jeśli mówisz że był wszystkim to
          po co masz żyć!!!!! Był idealny??? Moze i był, ale ten ideał nie pasował do
          Ciebie!Jeśli chcesz wszystko oblać i dalej opłakiwać go to ok! Twoja sprawa, ale
          nie badź głubsza od Paris Hilton posze:) Polki zejdą na psy jak będą tak dawać
          się manipulowac facetom! Myślisz że płaczem go przekonasz? Zapewnieniami??
          Zapomnij!
          Jeśli na coś liczysz - w nadziei:) To musisz pokazać mu, że radzisz sobie bez
          niego! Być uśmiechnięta, zająć się czymś, olewać go - a wtedy moze on zrozumie!
          Płaczem i smutkiem nic nie zdziałasz...Mówie to z doświadczenia:) i możesz mi
          wierzyć - ale ja nie obrywam kwiatkom płatków: kocha...nie kocha..., ale
          wstawiam je do flakonu i uśmiecham się :), że tak pięknie wyglądają
          • qala9 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:22
            Jest starszy od ciebie? Jeśli tak to oczekuje, że będzie z Tobą czuł się na
            równi: Nie chce mieć kobiety, która płacze, nie radzi sobie, i jest uzależniona
            od niego! On chce kobiety odważnej, energicznej, pełnej nadziei i przede
            wszystkim - wesołej! Czyż meżczyźni nie są wymagający:P Nie oni pragną się
            dowartościowywać, a nie ciągnąc za sobie worki pełne problemów!
    • kaskaa88 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:17
      moze to teraz dla Ciebie glupio i banalnie brzmi, ale taka jest prawda : moze
      czas nie leczy ran, ale pozwala przyzwyczaic sie do bolu. za jakis czas moze
      okaze sie, ze to nie byl ten jeden jedyny a pojawi sie ktos zupelnie inny, kto
      stanie sie dla Ciebie jeszcze blizszy, chociaz nie twierdze, ze zapomnisz o tym
      chlopaku, ktory teraz jest dla Ciebie idealem. po prostu po jakims tam czasie
      mozna sie pogodzic z tym, co sie stalo. bylam z zwiazku 2,5 roku i rowniez bylam
      zalamana, gdy to wszystko sie skonczylo - caly moj swiat sie zawalil, ale teraz
      dostrzegam, ze zycie toczy sie dalej i nie mozna sie poddawac i zyc tylko
      marzeniami, jakby to bylo, gdyby to nadal trwalo. pozostaly mi naprawde mile
      wspomnienia i chyba juz nie zaluje, ze tak to sie potoczylo. trzymaj sie teraz i
      nie poddawaj
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:29
        jakos teraz nie chce mi sie w to wierzyc... ;( wszystko mi go przypomina i co
        chwile wybucham placzem...
        • Gość: nie wierze wam Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:47
          lubicie z siebie robic ofiary i nawzajem sie pocieszac jak kazde
          kobiety,szukacie wspulczucia a tak naprawde niezalezy wam na waszych
          chlopakach, pewnie macie juz nowych . ale poprostu lubicie byc pocieszane itp
          taka wasza natura falszywa.
          a te wasze texty sa tak naiwne ze jzu bardziej sie nieda.
          • Gość: edzio Re: smutno mi ;( IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.07, 12:49
            a co to ma w ogole do matury?!?!?!?!
    • lek_na_sraczke Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:52
      Wiesz co, nie chcę być niegrzeczna czy dołująca innych, ale jako, że moje
      zdolności psychologiczne przewyższają ludzi, którzy psychologię wykładają na
      uczelniach, powiem Ci prawdę. Koniec liceum to dla takiego faceta, jak ten Twój
      idealny moment na zerwanie z dziewczyną. Pójdzie sobie na studia i będzie miał
      wolną rękę, a tak to byłby uwiązany. No niestety taka jest prawda. Musisz jakoś
      to przeboleć.
      • Gość: nie wierze wam Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:56
        zrywa bo i tak wie ze bedzie mial malo czasu na studiach a jego dziewczyna
        predzej czy puzneij znajdzie sobie innego kolege i z nim bedzie spedzac czas,
        albo na odwrot ona pozna na studiach nowych fajnych chlopakow a jego oleje.
      • punani Re: smutno mi ;( 03.07.07, 12:56

        sraczka jak zawsze twardo stoi na nogach, I like it. :)
        dużo w tym prawdy niestety.

        a co do Ciebie kwiatusku (dżizas, ksywę masz ostrą :P) to u mnie zawsze jest
        tak, że zanim wydarzy się coś pięknego to wcześniej musi się coś poważnie zepsuć.
        zawsze tak jest, na zmianę. jestem pewien, że dostaniesz się na swoje wymarzone
        prawo i zaczniesz inaczej patrzeć na swojego Księcia.
        • Gość: mario Re: smutno mi ;( IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.07, 13:23
          prawda jest taka, ze kiespko mu lache robilas
          wiec cie zostawil to proste, bylas z lekka ch..owa :/
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 13:35
        lek_na_sraczke napisała:

        Koniec liceum to dla takiego faceta, jak ten Twój
        >
        > idealny moment na zerwanie z dziewczyną. Pójdzie sobie na studia i będzie
        miał
        > wolną rękę, a tak to byłby uwiązany.

        ale ja skonczylam liceum, a moj chlopak wlasnie konczy 3ci rok na Politechnice
        Wroclawskiej
      • emememsss Re: smutno mi ;( 03.07.07, 13:39
        Lek_na_sraczke, jak na kandydata na psychologa o zdolnosciach takich jak
        twierdzisz (nie chce byc niegrzeczna czy dolujaca, ale 'troche' przesadzonych,
        nawet w formie ironicznej) uogolniasz i splycasz temat. Przede wszystkim koniec
        liceum rowna sie zamknieciu szkolnego etapu zycia. Czlowiek odciety od tego
        miejsca poszerza swoje perspektywy. Zmienia sie jego punkt widzenia. Nagle
        porusza sie calkiem samodzielnie. Wiekszosc zwiazkow nie wytrzymuje tej proby,
        bo po prostu byly to licealne znajomosci. Jesli czlowiek nie ma duzego wyboru,
        wybiera sposrod tego, co ma pod nosem, to oczywiste. Naprawde trzeba odetchnac,
        nabrac swiezego powietrza i poczuc wiatr w skrzydlach, zeby spojrzec w
        przeszlosc z dystansem.

        Jak dla mnie Kwiatuszku, szkoda Twoich nerwow. Chocbys nie wiem, jak bardzo byla
        z nim zwiazana, z dnia na dzien bedzie Ci coraz lepiej, az w koncu bez problemu
        i z radoscia zaczniesz ukladac swoje nowe zycie bez niego. I gwarantuje Ci, ze
        lepsze. Bo co to za facet, ktory czyta Twoje prywatne rozmowy na gg? Ja na Twoim
        miejscu zerwalabym z nim zaraz po tym, gdyby mnie uswiadomil, ze cos takiego
        mialo miejsce. A jesli wie, ze masz inny stosunek do tego, jesli mu pozwalasz,
        przymykasz na to oko, bo nie masz nic do ukrycia, to tym bardziej zachowal sie
        jak swinia. I musi byc wyjatkowym debilem, bo kazdy wie, ze w zaleznosci od
        tego, z kim prowadzisz dialog, rozmowa bedzie inna. Inaczej bedziesz rozmawiac z
        kolezanka, ktorej pasja jest chodzenie po hipermarketach i podziwianie meskich
        tylkow, inaczej z kujonem ze szkolenj lawki, inaczej z ziomkiem sprzed bloku
        itd. I nawet, kiedy opowiadasz o czyms swojej przyjaciolce i tak przyjmujesz
        inna perspektywe narracyjna i wyciagasz z tego inne wnioski, niz kiedy
        rozmawiasz o tym ze swoim facetem. Tak jest, z tym ze jedni robia to swiadomie,
        a inni nie. Gwarantuje Ci, ze gdybys poczytala jego archiwum albo podsluchala
        rozmowy z kolegami, wyszperalabys perelki, jesli nie perly. Tyle, ze robiac to,
        bierzesz sama na siebie pelna odpowiedzialnosc i musisz pamietac o DYSTANSIE.
        Skoro Twoj ex nie ma dystansu, to tym bardziej swiadczy na jego nie korzysc. Po
        co Ci ktos, kto tylko Cie rani i wykorzystuje kazdy glupi pretekst(bo archiwum
        gg to glupi pretekst), zeby Ci dokopac? W zwiazku powinien panowac obopolny
        szacunek. On nie szanuje ewidentnie Ciebie ani Twojej prywatnosci i odnosze
        wrazenie, ze nie lubi Cie jako czlowieka. Po co sie meczyc? Im bardziej teraz
        cierpisz, tym pozniej bedzie Ci lepiej. Mam podobne doswiadczenie. I uwierz,
        wyszlo mi na dobre to, ze potrafilam w odpowiednim momencie sama przed soba
        przyznac sie, ze to wszystko nie ma sensu, zadrzec do gory nos i powoli zaczac
        nowe zycie.
        • lek_na_sraczke Re: smutno mi ;( 03.07.07, 15:36
          Cooo? kandydata na psychologa??? Ale ja się nie wybieram na psychologię! W
          ogóle mnie to nie bierze.
          Nie wyobrażam sobie przez 100lat siedzieć w jakimś gabineciku i przyjmować
          pacjentów, którzy opowiadaliby mi niezwykle
          wzruszające/traumatyczne/debilne/innego rodzaju przeżycia. Nudy!
          Powiedziałam co o tym sądzę. Poza tym, po co rozgrzebywać rany tej dziewczynie
          i maglować to samo w kółko, analizować na maksa? Lepiej jej to uogólnić, bo
          inaczej będzie się zastanawiać nad tym do końca świata, a nic na tym nie zyska.
          Życie idzie do przodu.
    • martina.15 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 13:31
      powiem ci znowu ja- co z tego ze jestes gotowa popracowac nad soba jesli on nie
      jest gotowy? dziewczyno, wyplacz sie a potem szukaj znajomych, przyjaciol i byc
      moze znajdziesz kogos lepszego. ba, na pewno!
      skad wiem? hmm jakby nie bylo ja tu chyba mam najlepsza historie...
      bylam z moim wtedy "ksieciem z bajki" ponad 4 lata, zaszlam w ciaze i w dwa
      miesiace juz go nie bylo. to dopiero hardcore! tu matura za pasem, tu dzieciatko
      rosnie a jego nie ma, slowa sensownego wyjasnienia, doslownie z dnia na dzien
      odszedl... przezylam strasznie, 4 miesiace depresji, wreszcie jako tako sie
      wykaraskalam, urodzilam corke, w tym samym czasie co zdawalam mature
      przerabialam bardzo nieprzyjemna sprawe w sadzie... we wrzesniu pojawil sie
      Ktos, z bardzo odpowiedzialnym podejsciem do mnie i malej, jestesmy razem 8
      miesiecy i jest cudownie- roznica z bylym to jak niebo i ziemia. poza tym jestem
      2 lata starsza i ja sama mam bardziej dojrzale podejscie. i patrzac teraz na to
      co bylo strasznie sie ciesze ze moj byly ze mna zerwal...

      Ty tez kiedys wysnujesz taki wniosek i nie mow ze nie bo ja tez tak mowilam :)
      • malutki_kwiatusek do martiny15 03.07.07, 13:40
        ale ten moj chlopak byl strasznie odpowiedzialny i wiem, ze mu zalezalo ;( to
        ja nawalilam, to wszystko moja wina, on sie strasznie staral a mi odwalilo,
        teraz gdy jest za pozno przejzalam na oczy i wiem jak mi strasznie zalezy na
        nim...;(
        • Gość: edzio Re: do martiny15 IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.07, 13:57
          rzuc sie na niego, zerwij mu spodnie zrob loda
          bedzie twoj, chociaz przez te 24 sek nim dostanie orgazmu
        • Gość: hehe Re: do martiny15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 13:57
          tak to twoja wina , jestes beznadziejna , do niczego , po co ty wogole zyjesz.
    • Gość: myszka22222 Re: smutno mi ;( IP: 82.160.57.* 03.07.07, 14:10
      jejku:( az mi sie smutno w sercu zrobilo:( trzymam za Was kciuki wiem jak to
      jest jak sie tak strasznie kogos kocha ja jestesm z moim chlopakiem od 3 lat i
      jednego miesiaca dokladnie i nie wiem co bym bez niego zrobila i nastraszylams
      mnie teraz bo my jestesmy ZUPELNIE rozni potrafimy klocic sie codziennie z
      najmniejszych powodow leca wtedy ostre slowa ktore potem bola no ale kochamy
      sie strassznie i mam nadzieje ze damy rade byc zawsze razem u nas terz na
      poczatku bylo lepiej teraz juz sie nie czaimy tylko co mamy powiedziec to
      mowimy i tez sie irytujemy na siebie powiedz co u Was zaczelo sie psuc i jak to
      wygladalo i nie przejmuj sie tylko walcz o te milosc bo naprawde szkoda mi by
      chyba serce peklo
      • Gość: myszka22222 Re: smutno mi ;( IP: 82.160.57.* 03.07.07, 14:20
        dodam ze w ciagu 3 lat ani raz ze soba nie zerwalismy pomimo miliona klotni:)
        jak sie chce to sie da rade:)a moj chlopak odkad tylko mmnie poznal mowil ze
        chce spedzic ze mna reszte zycia na poczatku sie z tego smialam a teraz wiem ze
        mowi serio;p a nie mozesz z nim porozmawaic??powiedziec mu ze nie mozesz zyc
        bez niego?jezeli na to juz ci prosto w oczy odpowie ze cie nie kocha no to nie
        jest wart twojej milosci
        • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 14:42
          gadalam z nim milion razy, plakalam, blagalam, przekonywalam go... a on caly
          czas, ze podjal juz decyzje, ze ja sie musze jeszcze wyszalec, ze ja jeszcze
          nie doroslam do powaznego zwiazku a on nie chce na mnie czekac... mowi, ze dla
          niego najwazniejsza jest stabilnosc w zwiazku a ze mna tej stabilnosci niestety
          nie mial ;( mam zamiar teraz wakacje jakos przezyc bez niego, popracowac nad
          soba, swoja psychika, nie irytowac sie tak szybko, stac sie pomocna, nie byc
          juz wiecej egoistka... i moze w pazdzierniku do siebie wrocimy ;( blagam was,
          trzymajcie za mnie kciuki ;(
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 14:40
        mi pęka ;(
        • malutki_kwiatusek Dziewczyny, a moze znacie 03.07.07, 15:18
          jakis oryginalny i skuteczny sposob zeby go przeprosic za moje okropne
          zachowanie i zebysmy znow byli razem? ;( tak bardzo bym chciala, zeby mi
          wybaczyl... na niczym mi tak nie zalezy ;(
          • igorektraktorek Re: Dziewczyny, a moze znacie 03.07.07, 15:35
            3maj sie kwiatuś! dasz rade! ale ja uwazam(jako facet majacy piekna i wspaniała
            dziewczyne) ze to facet jest winny nie panna! ty jezeli uwazasz ze to twoja wina
            i ze tylko ty jestes winna pokazujesZ ze jestes malo ambitna i ze robisz za
            przeproszeniem za słodka idiotke i kocia matke! pozdrawiam serdecznie!
          • Gość: myszka22222 Re: Dziewczyny, a moze znacie IP: 82.160.57.* 03.07.07, 15:40
            ale co ty mu zrobileas??? moze lepiej sie nie ponizac i przepraszac jak on ma
            to gdzies.. no chyba ze go zdradzialas albo cos no bo juz nie wiem
            • Gość: oł szyt Re: Dziewczyny, a moze znacie IP: *.marsoft.net 03.07.07, 16:21
              osz w mordke jeża co to ma byc porady w Bravo Girl???
              • Gość: Herr Tod Re: Dziewczyny, a moze znacie IP: *.tvkdiana.pl 03.07.07, 16:30
                Proponuje byś pisała mature z przedmiotu Historia Związków Zdesperowanych
                Lasek.Sory za sarkazm ale myslałem ze jest to forum maturalne
    • Gość: kkk do oł IP: 82.160.57.* 03.07.07, 16:37
      widze oł ze jestes dobrze zorientowany co znajduje sie w gazetach typu bravo
      girl wiec widac kto czyta:)
      • Gość: oł szyt Re: do oł IP: *.marsoft.net 03.07.07, 16:39
        no baaaa, mam nawet prenumerate ;]
    • Gość: aaa Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 17:57
      aaaaaahahahaha. weź idź się utop ze swoją historią wzięta z dupy.
    • Gość: lilaq Re: smutno mi ;( IP: 80.48.49.* 03.07.07, 18:15
      myślisz, że jak będziesz szlochać, rozpaczać, i smarkać forumowiczom w rękaw to
      facet będzie chciał do Ciebie wrócić? :> weź się w garść, przestań ryczeć, zrób
      sobie nową fryzurę, uśmiechnij się (szczerze! nie jakimś wymuszonym grymasem), i
      jak zobaczy, jak pięknie wyglądasz, jaka jesteś pewna siebie, rozświetlona
      wewnętrznie, jak patrzą na Ciebie inni faceci, itp, to zaraz zacznie żałować.
      jasne? bo płacze NA NIC się nie zdadzą!
      • Gość: lilaq Re: smutno mi ;( IP: 80.48.49.* 03.07.07, 18:17
        bo faceci do szlochających po rozstaniu dziewczyn podchodzą jakby z wielką
        tabliczką "ŻAL". i gratulują sobie dobrej decyzji :D a tym, co piszesz, tylko
        się poniżesz niestety ;-)
        • Gość: lilaq Re: smutno mi ;( IP: 80.48.49.* 03.07.07, 18:18
          *poniżasz
          • Gość: lajkoniq Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 18:40
            lilaq ma świętą rację, dobitnie, aczkolwiek mądrze powiedziane. I wszystkie
            czupiry powinny sobie zdać z tego sprawę. W ogóle to psychologia powinna być
            przedmiotem obowiązkowym w szkołach, bo później dzieje się jak się dzieje na
            świecie, w związkach, rodzinach, relacjach międzyludzkim, a można temu zapobiec
            odpowiednią postawą i nastawieniem.
            • Gość: lilaq Re: smutno mi ;( IP: 80.48.49.* 03.07.07, 18:47
              a tam dobitnie :) jak na mnie to uprzejmie :D bo mnie, jak słyszę takie szlochy,
              to normalnie mam ochotę zacząć krzyczeć, albo chociaż taką delikwentką
              potrząsnąć, żeby się zastanowiła nad tym, co robi ^^ po prostu rada, którą dałam
              kwiatuskowi - wykorzystałam ją w swoim przypadku jakiś czas i zadziałała w 100%,
              mężczyzn wrócił na kolanach, więc ślę dalej dobrą nowinę :D

              ( nick mam niewskazujący na płeć, i jakimś dziwnym trafem ani razu nie użyłam do
              tej pory formy osobowej - wiec jak coś to nie jestem gejem, bo jestem dziewczyną
              - czy to ma sens? :D )
              • Gość: lilaq Re: smutno mi ;( IP: 80.48.49.* 03.07.07, 18:48
                *jakiś czas TEMU. hesu, jak ja nie umiem pisać czasami .____.
              • Gość: lajkoniq Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:29
                no, ale nie rozumiem, przecież logiczne, że jesteś dziewczyną. CZemu ktoś miałby
                myśleć, że gej? Ja też jestem dziewczyną:)
    • martina.15 Re: smutno mi ;( 03.07.07, 18:58
      jakkolwiek by nie bylo- nie warto wchodzic do tej samej wody. juz sama to
      przerabialas i to jakos nie pomoglo- sprobuj o nim zapominac a nie probowac
      wracac...
      • Gość: isia Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:31
        teraz jesteś mądra... Po tylu błędach. Dobrze jest radzić, gdy samemu było się
        na tyle głupim, aby dać i w ogóle być z takim facetem tchórzliwym.
        • Gość: madzia Re: smutno mi ;( IP: 82.160.254.* 03.07.07, 20:08
          kazdy jest madry kogo to nie dotyczy. Zarabiscie jest komus radzic z cieplej
          kanapy...tak najlepiej. A jeszcze lepsze jest jak ktos okazuje ci pogarde do
          tego co robisz bo pzreciez " JA BYM ZORBIL AINAZCEJ" - opieram to na swoim
          przykladzie, facet zorbil mi bagno z zycia ,pozniej chcial worciic...kazdy taki
          madry gadal ze nie nie moge...ze nie warto, ze on taki owaki...... nawku...iali
          mnie tylko a ja i tak zorbilam swoje. Co moge radzic kolezance kwiatuszkowie to
          tylko tyle zebys dala mu czas.Daj mu czas zatesknic...moze przemysli to. Nie
          pchaj mu sie w ramiona bo tlyko pogorszysz. Odczekaj troche, nabierz wewnetrznej
          sily, napraw w sobie co tzreba i w pazdzierniku zobaczysz jak
          bedzie....zobaczymy amoze w czasie wakacji poznasz kogos innego..a jego
          pzrestaniesz kochac - nigdy nci nei wiadomo. Najlepsze co zorbisz treraz to
          oderwanie sie od niego. Moze zaowocowac w dwie strony : 1. Ty zapomnis zi
          latwiej bedzie ci si epogodzic 2. on zateskni i worci..jakby nie patzrec zawsze
          jakas korzysc. Powodzenia
          • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:11
            1. Ty zapomnis zi
            latwiej bedzie ci si epogodzic
            takiej opcji napewno nie bedzie... ja go zbyt kocham a on jest najwspanialszym
            czlowiekiem jakiego znam

            2. on zateskni i worci..jakby nie patzrec zawsze
            jakas korzysc.
            codziennie bede sie o to modlic... ;(
            • madziuuunia Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:16
              to si emudl...mi to pomoglo nie raz. Polecam rowniez rozmowe z Aniolami - a
              zwlaszca z Anmiolem strozem...potrafia pomoc w takich momentach:) Tylko mocno
              mocno wierz a sie uda;) zyzce ci tego bo jestes tak samo zdesperowana jak ja;)
              • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:21
                a Ty tez jestes zdesperowana? tzn. nadal przezywasz??? ;( ja jestem świeżo po ;
                (
                • madziuuunia Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:24
                  Ja to mam wogoel super ciezka psychike do takich rzeczy...ciagnie si eto za mna
                  juz pol roku....... moj osttani super pomysl byl taki ze pojechalam slepo 500km
                  do niego zeby cokolwiek naprawiac..... Super jestem...ja juz sama nie mam do
                  siebie slow.Od pol roku jestem chodzacym stzrepkiem nerwow...
                  • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:27
                    heh, ja mam pomysl zeby do Anglii pojechac do niego. To bedzie jakies 2000km...
                    ale akurat lubie podrozowac. W jakim miescie jestes, a w jakim on?
                • Gość: efekt uboczny nudzi wam sie? IP: 83.16.171.* 03.07.07, 20:27
                • madziuuunia Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:33
                  ja Zielona Góra ON - Gdynia , ale to czasowo bo tam studiuje...Od pazdziernika
                  chcialam byc w gdnasku...to juz prawie kolo siebie. Obecnie jestesmy na stopie
                  kolezenskiej,ale ciezko bedzie to doprowadzic do stanu popzredniego.......co Ci
                  powiem,ten moj wyjazd odradzany przez wszysktich oplacil sie,wiele pomogl. Ale
                  to zalezy do czlowieka. Wiele ryzykowalam...ale jednak jest na plus,choc i tak
                  mnie to nie zadawala.
                  • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:35
                    ale powiedz mi, kto zerwal? On, tak? a podal Ci jakis konkretny powod? ja
                    popracuje nad sobą, nie będę już egoistką, jak sobie przypomne o jakie rzeczy
                    byly awantury to chce mi sie plakac... ;( jestem strasznie porywcza, ale bede
                    cwiczyc siebie ;( tylko zeby on chcial wrocic ;( ja dla niego moglabym zrobic
                    wszystko ;(
    • Gość: fijona Re: smutno mi ;( IP: 80.54.4.* 03.07.07, 20:26
      TEGO KWIATU JEST PÓŁ ŚWIATU!
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:33
        --------------------------------------------------------------------------------
        TEGO KWIATU JEST PÓŁ ŚWIATU!
        - nie rozumiem?
        • Gość: muszka Re: smutno mi ;( IP: 82.160.57.* 03.07.07, 20:39
          kwiatuszku poiwedz mu to wszystko co ttaj napisalas to jest chyba najlatwiejsze
          rozwiazanie..
          • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:40
            powiedzialam mu to milion razy, ale on nie wierzy, albo po prostu juz mnie nie
            chce nawet zmienionej. Powiedzial, ze predzej sie zdejmie skore z czlowieka niz
            zmieni jego charakter ;(
            • Gość: myszka22222 Re: smutno mi ;( IP: 82.160.57.* 03.07.07, 20:43
              no to nie wiem udowodnij mu to jakos zrob cos czego nigdy by sie nie spodziewal
              czego zawsze mu mowilas ze nigdy bys nie zrobila zrob cos i powiedz ze
              zrobilas to aby udowodnic mu ze potrafisz zrobic wiecej
        • madziuuunia Re: smutno mi ;( 03.07.07, 20:41
          no polowa ludzi na siwecie to mezczyzni :) rozumiesz jeszcze ich niby tyl
          ejest..ehh... U mnie bylo kilka rozstan, wsyzstko pzrez klotnie, ja siedzialam w
          domu caly Bozy rok bo poprawialam maturke no i bylam nie do zniesienia pzrez ta
          ze obarczala mnie taka samotnosc. Klocilismy si estarsznie z roznych
          powodowo....zerwal, stwierdzil ze zniechecilam go do siebie ( po pol roku walki
          miedzy soba) ze ma dosc, ze nie kocha....po miesiacu jednak worcil...ale znow
          byly klotnie..znalazl inna....to byl juz koniec. Jednak z tamt amu nie wyszlo,
          po czasie znow chcial worcic...uleglam po jego miesiacnzych staraniach. BYlo
          wszystko pieknie lecz gdy przyszly male problemy on si ewystraszyl,powiedzial ze
          mnie kocha ze jest tego pewien ale boje sie ze miedzy nami bedzi eznow zle,ze
          wpsomneinia go drecza...ze sie boi tego iz sie nie dogadmay..zostawil mnie, nie
          moglam si epogodzic z tym ze kogos sie kocha i go zosatwia...po 2 tygodniach
          pojechalam do Gdyni spotkac sie z nim...efekt jest taki ze tera zjestesmy razem
          i budujemy wszystko odnowa. Choc nie jest pieknie tak jakbym chciala to jendak
          oboje sie staramy...... wiadomo boje sie ,boje sie jego
          zdrady,klamstw.....bardzo si eboje . No ale tak starsznie go kocham ze tkwie w
          tym nadal. Pewnie jeszcze za to oberwe no ale coz....
          • malutki_kwiatusek do madziuuuni 03.07.07, 20:46
            wczesniej napisalas, ze jestescie na stopie kolezenskiej... wiec jak to jest z
            Wami? nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze... ja dla mojego zrobilabym wszystko,
            nawet caly swiat przejechala, albo przeszla... zeby tylko z nim byc... teraz
            rycze jak glupia ze tyle ostrych slow polecialo, jak sie zdenerwowalam a wcale
            nie byly one potrzebne... tyle razy sie klocilismy o byle co... a teraz ;(
            teraz nawet nie wiem, gdzie on jest ;(
            • madziuuunia Re: do madziuuuni 03.07.07, 20:48
              Tak jestemsy razem, ale zaczynamy od podstaw....to wyglada jakbysmy byli na
              stopie kolezenskiej. I chyba nie masz czego zazdroscic bo starsznie sie
              mecze...brakuje mi prztytulania,pocalunkow.....czulych slow;( no coz. Jelsi tak
              bardzo ci na nim zalezy to jedz do niego natychmiast....przekonaj go.Pozniej
              bedziesz zlaowac ze tego nie zorbuilas.
              • malutki_kwiatusek Re: do madziuuuni 03.07.07, 20:52
                dam mu czas na odpoczynek... pojadę we wrześniu... Strasznie Go Kocham ;( Nie
                wyobrazam sobie zycia bez Niego ;(
    • Gość: muszka do kwiatuszka IP: 82.160.57.* 03.07.07, 20:51
      zal mi cie strasznie:( od zawsze tak mam ze jak kogos boli i cierpi to ja mam w
      sercu tak samo.. wiesz co bym zrobila na twoim miejscu? pobiegla tak jak stoje
      teraz do niego wyznala najpiekniejsza na swiecie milosc i nie odeszla dopoki
      prosto w oczy nie powiedzialby mi ze mnie nie kocha..
      • malutki_kwiatusek Re: do kwiatuszka 03.07.07, 20:52
        ale na niego to nie dziala, a teraz nawet nie wiem gdzie on jest ;( Pomóżcie,
        błagam ;(
        • Gość: muszka Re: do kwiatuszka IP: 82.160.57.* 03.07.07, 20:54
          to chyba wiesz gdzie mieszka i masz jego nr telefonu gg i w ogole zadzwon
          chcociaz a to dzisiaj sie poklociliscie?
          • malutki_kwiatusek Re: do kwiatuszka 03.07.07, 20:55
            mieszka pode mną (wynajmuje), ale nie ma go w domu, telefonu nie odbiera i
            analogicznie nie ma go ani na gg ani na skype... ;(
        • lila.q Re: do kwiatuszka 03.07.07, 20:56
          kwiatusku, czy Ty w ogóle zadałaś sobie trochę trudu i przeczytałaś to, co
          napisałam tam wyżej? bo nie chcę cię martwić, ale to najlepsze rozwiązanie. jak
          mu wiele razy to powiedziałaś w takiej formie jak tu piszesz - nie dziwię się,
          że cię olał :) faceci nie cierpią szlochających lasek ^.^
          • malutki_kwiatusek do lilaq 03.07.07, 20:58
            tak, przeczytalam wszystkie odpowiedzi na moj post...
            i dam mu czas, do wrzesnia... mam nadzieje, ze do wrzesnia nie znajdzie sobie
            nowej laski ;(
            • malutki_kwiatusek Re: do lilaq 03.07.07, 20:59
              tylko kurde, on jest innym typem faceta... sam przy mnie kilka razy plakal... a
              nawet wiecej... on jest bardzo uczuciowy i wrazliwy i mysle, ze nie
              przeszkadzaja mu moje łzy... jak ja go strasznie kocham ;((( Taka moja kulećka
              kochana z niego jest ;( i juz rycze znow ;(
            • Gość: muszka Re: do lilaq IP: 82.160.57.* 03.07.07, 21:01
              jakby moj facet mieszkal podemna i takaie jaja odpierniczal w takiej sytuacji
              to tak czy tak bym do niego poszla na noc na pewno wroci i powiedzialabym mu
              zeby spokojnie ze mna porozmawial bez histerii przeciez z domu cie nie wywali
      • Gość: miranda Re: do kwiatuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:04
        ja wierze ze kazdy ma swoja polowke jablka ktora gdzies na niego czeka i wydaje
        mi sie ze on na ciebie nie zasluguje bowiem czlowieka nalezy kochac takiego
        jakim jest nie mozna sie zmieniac bo sie nie jest soba napewno jest ci teraz
        ciezko ale wiez mi znajdziesz kogos kto cie naprawde pokocha kogo nie bedziesz
        musiala prosic o milosc moze ten ktos jest obok ciebie a ty go nie widzisz ???
        tez przezylam swoja "wielka milosc" na obozie w angli on byl spelnieiem moich
        marzen spotykalismy sie bylo cudownie jak przyjechalam do polski pisal dzwonil
        rok pozniej pojechalam tam znowu a on nic jak by niczego nie bylo calkowicie
        mnie olal bawil sie moimi uczuciami a liceum poznalam chlopaka na ktorego
        normalnie nie zwrocilabym uwagi byl cudowny 1000000 razy lepszy od tamtego łosia
        wiec sie nie martw napewno sie nie ulozy pozatym jak moja mama mawia jak nie
        ten to inny nie jedna ryba w morzu plywa :):)
        • malutki_kwiatusek Re: do kwiatuszka 03.07.07, 21:06
          ale on wyszedl wczoraj o 21 i jeszcze nie wrocil... ;( nie bylo go na bank bo
          caly czas w domu siedze, zreszta jego wspolokatorzy mowia, ze go nie bylo ;(
          • Gość: muszka Re: do kwiatuszka IP: 82.160.57.* 03.07.07, 21:08
            umarlabym ze strachu.. jakby moj chlopak tak zrobil..zabilabym go chyba z
            miejsca! ale widzisz on to robi przez ciebie chce ci pokazac ze ma to niby
            gdzies a dzwonilas dzisiaj do niego?
            • malutki_kwiatusek Re: do kwiatuszka 03.07.07, 21:10
              dzwonilam, prawie non stop dzwonie, ale nie odbiera ;(
              • Gość: muszka Re: do kwiatuszka IP: 82.160.57.* 03.07.07, 21:12
                ehh ci faceci.. specjalnie to robi..nie martw sie wroci na pewno no chyba ze
                wyjechal czy cos.. a wyszedl z domu po klotni? smsa bym mu na twoim miejscu
                napisala on normalnie bawi sie twoimi uczuciami
              • malutki_kwiatusek a wczoraj... 03.07.07, 21:13
                kupilam takiego slodkiego Misia, kartke z Misiem na ktorej mu napisalam, zeby
                mi wybaczyl i taki ogromny plakat na brystolu pomalowany pastelami z
                napisem "Kocham Cię Wiktorku! Twoja Agusia" i wiecie co... jego wspolokator
                powiedzial, ze jesli ma byc szczery to on sie nie ucieszyl z tego plakatu ;(((
                • Gość: stokrotka Re: a wczoraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:18
                  kwiatuszku mysle ze troche przesadzasz poczekaj daj mu troche czsu mysle ze to
                  dla niego tez jet trudna sytuacja i ciezko mu sie jest w niej znalesc moze chce
                  pomyslec(faceci tez czasami mysla)nad tym co ty robilas co on zrobil :) ja by
                  odczekala kilka dni dala mu troche czsu moze jak sie bedziesz zadziej odzywac to
                  zateskni :)
                • lila.q Re: a wczoraj... 03.07.07, 21:19
                  Bo... to żałosne? :D Gdybym była facetem, wyśmiałabym Cię, bez obrazy :D Kto to
                  słyszał, żeby facetowi dawać misie, serduszka, i plakaciki ze ckliwmi
                  wyznaniami... to jest FACET. Nie jakaś miętka baba ^^

                  a tak poza tym to widzę, że jesteś typem osoby, która lubi się napawać własnym
                  nieszczęściem... nakręcać się samoczynnie. im dłużej będziesz tu pisać, jak Ty
                  to strasznie płaczesz i cierpisz, tak długo się nie otrząśniesz i nie postawisz
                  do pionu - a dopóki się nie postawisz do pionu, tak długo do Ciebie nie wróci.


                  kurczę, po postach w innych tematach wyglądałaś na całkiem sensowną dziewczynę,
                  a tu... po prostu jak to czytam to mnie 'żałość ogarnia' {:
                  • malutki_kwiatusek do lilaq 03.07.07, 22:53
                    Bo... to żałosne? :D Gdybym była facetem, wyśmiałabym Cię, bez obrazy :D Kto to
                    > słyszał, żeby facetowi dawać misie, serduszka, i plakaciki ze ckliwmi
                    > wyznaniami...

                    on zawsze sie cieszyl z takich misiow, serduszek...

                    > kurczę, po postach w innych tematach wyglądałaś na całkiem sensowną
                    dziewczynę,
                    > a tu... po prostu jak to czytam to mnie 'żałość ogarnia' {:

                    jestem sensowna, ale jak mi się coś sypie, zaczynam świrować ;(
                    • lila.q Re: do lilaq 03.07.07, 23:06
                      > on zawsze sie cieszyl z takich misiow, serduszek...

                      no to jest stracony dla Ciebie i dla świata ^^ weź się zastanów, facet ma być
                      facetem, a nie...no, wielbicielem misiów i serduszek :D daj se spokój, jestem
                      pewna, że wkrótce odnajdzie Cię jakiś wart uwagi MĘŻCZYZNA, w którym się
                      zakochasz po uszy - i nawet nie próbuj mi pisać głupot, że tamten był jedyny i
                      na zawsze, bo masz tylko 19 lat i pewnie wiele się w Twoim życiu zmieni. założę
                      się, że kiedyś tamtemu podziękujesz i będziesz się śmiać ze swoich szlochów.
                • Gość: muszka Re: a wczoraj... IP: 82.160.57.* 03.07.07, 21:24
                  no to raczej nic na sile nie zdzialasz..
                  jak sie bedziesz tak strasznie narzucac to go to jeszcze zrazi..
                  • Gość: stokrotka Re: a wczoraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:32
                    ja slyszalam ze chlopakom podobaja sie dziewczyny ktore nie zwracaja na nic
                    uwagi moze cos w tym jest :):) zycze ci powodzenia kwiatuszku bo wiem co przezywasz
    • Gość: muszka Re: smutno mi ;( IP: 82.160.57.* 03.07.07, 21:33
      albo wiesz co? powiedz mi kiedy on jedzie do tej angli? do tego czasu nie
      odzywaj sie do niego w ogole! dasz rade! a jak nie przyjdzie sie pozegnac to
      daj sobie spokoj
      • Gość: stokrotka Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:35
        muszka dobrze gada ;D madra kobita
        • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 22:46
          on chyba jutro jedzie, albo pojutrze... ;((
          • Gość: stokrotka Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 23:00
            wiesz bardzo dobrze ze on jedzie.... on bedzie mial czas na przemyslenie ty na
            zastanowienie sie na wami czy jest sens tak sie starac dla kogos kto tego nie
            chce moze w ciagu tych miesiecy kiedy jego nie bedzie ty sobie dasz z min spokuj
            albo poznasz kogos nowego
            • Gość: Olga Re: smutno mi ;( IP: *.broker.com.pl 03.07.07, 23:27
              ja takze byłam z facetem .. starszym od siebie ... duuuuuzo nas dzieliło tak
              jak u Ciebie inne poglady na zycie, inne rodziny itp
              ja miałam depreche powazną ( nie poszał na 100dniowke, sylwester spedziłam
              sama z TV ) ehh było mineło 3 miesiace to trwało ... Dzis nie zaluje!
            • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 03.07.07, 23:27
              mam nadzieje, ze sie steskni do mnie ;( wiele rzeczy zaluje... czasami sie
              klocilam o byle co... a teraz ;( teraz on mnie juz nie chce ;(
    • Gość: maleństwo Re: smutno mi ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 23:43
      Słuchaj...z tym plakatem to juz przesadziłaś. Nie chce Cie urazic, ale tutaj
      juz pare razy padło madrych rad. Powinnas sie zdystansować, wyrwać gdzieś na
      miasto, zakupy no nie wiem co może poprawić Ci humor. Nie obwiniaj sie o to co
      sie stało, wg. mnie on tylko szukał pretekstu do tego żeby zakonczyc to w ten
      sposob i mieć czyste sumienie że to nie z jego winy. Wakacje przed Toba...baw
      sie dobrze i zobacz jaki swiat moze byc piekny bez niego. A wiem co mówie bo
      mój "ideał" nie odzywa sie do mnie już miesiac...nie istnieje dla niego, ba! ma
      kogoś innego...ale wiesz co, nie dam mu tej satysfakcji i nie padne u jego stóp
      prosić o litość, o miłosc. Nikogo sie nie zmusi do miłosci. Przykro mi...choć
      trzymam kciuki zeby Ci sie wszytsko udało:)
      • Gość: Olga Re: smutno mi ;( IP: *.broker.com.pl 03.07.07, 23:46
        malutki_kwiatusek najwazniejsze to abys sie czyms zajeła .. mi pomogły
        długie spacery z mp3 ... szkoda abys sobie przez niego zmarnowała piekne
        wakacje.
      • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 04.07.07, 09:50
        Gość portalu: maleństwo napisał(a):

        > Słuchaj...z tym plakatem to juz przesadziłaś

        ale on jest takim typem chlopaka ze lubil jak mu robie takie slodkie
        niespodzianki, jak kiedys na plazy ulozylam z muszelek "Kocham Cie Wiktorku" i
        zrobilam zdjecie to sie strasznie cieszyl ;( on nie jest typem twardziela tylko
        typem takiego kochanego Misiaczka... dlatego tak strasznie go kocham i tak
        strasznie mi zalezy zeby byc z Nim... gdzie ja znajde takiego cudownego
        faceta? ;(
        • lila.q Re: smutno mi ;( 04.07.07, 10:37
          yyy... czy Ty przypadkiem nie roibsz sobie żartów. heloł, czy to jest jakaś
          prowokacja? ;D Bo nie wierzę w to co czytam ^.^
          • malutki_kwiatusek Re: smutno mi ;( 04.07.07, 11:24
            lila.q napisała:

            > yyy... czy Ty przypadkiem nie roibsz sobie żartów. heloł, czy to jest jakaś
            > prowokacja? ;D Bo nie wierzę w to co czytam ^.^


            Dlaczego miala to byc prowokacja? pisze najprawdziwsza prawde ;( niestety ;(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka