Dodaj do ulubionych

Totalna załamka...

17.07.07, 22:46
Jak czytam, ile ludzie mieli punktów, jakie progi itp. to chce mi się
płakać... Kiedy zobaczyłam wyniki, byłam z nich nawet zadowolona... Fakt, na
jeden kierunek już na pewno się dostałam, ale to nie ten, na którym mi
najbardziej zależało. No i wciąż to czekanie... :/ Chodzi mi oczywiście o
UAM...
Obserwuj wątek
    • Gość: jan Re: Totalna załamka... IP: *.kolornet.pl 17.07.07, 22:47
      co maja powiedziec ci, ktorzy sie nigdzie nie dostali?
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:52
        też sie nigdzie nie dostałam jak na razie.. czekam też na UAM i na kolegium w
        Toruniu, ale marne szanse, bo na moją filologię angielską jest 12-13 osób na
        miejsce, a dla mnie to za duża konkurencja.. Tylko na UAMie zlozylam na ros-ang
        ale i tak tam ponoć przyjmują 20osób, więc odpada...
        Najgorsze jest to, że zawaliłam przedmiot, którego naprawdę się uczyłam i jeśli
        za rok przyjdzie mi poprawić maturę, to nie wiem czego miałabym się jeszcze
        douczyć...
        A jak było u Ciebie jan?
    • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 17.07.07, 22:51
      Ja nigdzie się nie dostałam, tzn. jestem na rezerwie. A wyniki na AP poznam
      dopiero w piątek. Też cieszyłam się z moich wyników maturalnych, wszyscy mi
      gratulowali i mówili, że na pewno dostanę się wszędzie gdzie złożę, a tu co?
      Beznadzieja :/ Ale jest jeszcze druga tura, nie zamartwiajmy się. Głowa do
      góry! :))
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:54
        Z głową do góry jest bardzo ciężko, jak ktoś pragnął coś studiować od
        przedszkola i marzenia prysły jak bańki mydlane..
        Jedna wielka niesprawiedliwość..
        • arafata Re: Totalna załamka... 17.07.07, 22:56
          Gosia, ja też składałam na WN na UAMie, a konkretnie, to na ruski z niemieckim.
          Może się uda... Ja nieco zawaliłam angola, którego przez ostatnie trzy lata
          naprawdę sporo się uczyłam, dużo więcej niż niemca, który o dziwo, poszedł mi
          lepiej...
        • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 17.07.07, 22:58
          Można spróbować za rok. Ja chyba tak zrobię. Ale jeszcze muszę się zastanowić.
          Trzymajcie się :))
          • evelle33 Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:02
            Ja mam większy problem bo dostałam się na wszystkie 5 kierunków i nie wiem co
            robić też ryczę cały dzień aż oczy mnie bolą!
            A konkretnie chodzi o prawo administracje i socjologie :////
            tak źle i tak nie dobrze!!
            • arafata Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:06
              To rzeczywiście problem... Też bym chciała takie mieć...
              • chanson_de_geste Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:07
                No, o takich ludziach napisałam poniżej...

                Teraz czekać aż się zastanowią i porezygnują...

                ;/;/
                • Gość: Gloria Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:06
                  każdy ma prawo do składania na tyle kierunków, na ile mu się podoba.
                  dla takich wybitnych osób właśnie są studia.
                  no już nie zazdrośćcie, bo zachowujecie się czasem jak ludzie z przedszkola.
                  naprawdę....
            • Gość: m Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:08
              Wiesz co, ja też cały dzień rycze, płacze i szlocham...tylko z troche innego
              powodu. NIe dostałam sie nigdzie i nie mam wyboru tak jak Ty. Jest mi bardzo
              źle, czuje sie strasznie, zawiodłam wszystkich, rodzine, przyjaciół...siebie.
              Nie wiem co mam robić teraz, nie wiem co dalej...i tak ja w tytule "totalna
              załamka"
              • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:07
                zieeeew.... trzeba się było uczyć.
                Chryste Panie....
                • Gość: Gal nieanonim Re: Totalna załamka... IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 19.07.07, 02:50
                  Jestes czlowiekiem bez serca !! A kolezance szczerze wspolczuje :(
                  • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 19.07.07, 09:56
                    nie jestem bez serca.
                    znam realia życia.
                    czy to nasza wina, że jej nie wyszło?
                    mnie wyszło, bo byłam jedną z najlepszych.
                    czuję się lepsza i uważam, że tylko dla tych najlepszych są studia.
            • edyta1888 Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:08
              A na jaką uczelnie?? I na co jeszcze składałaś oprócz tych 3? Ja bym poszła na
              prawo. Administracja jest ponoć nudna(z relacji kumpla), socjologia to takie
              trochę bez przyszłości i chyba też nie za ciekawe...natomiast prawo to harówka,
              ale jaka satysfakcja :) I można być "panią mecenas":D
              • Gość: Gloria Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:08
                Tak naprawdę to ze wszystkich tutaj wymienionych kierunków najbardziej nudne wydaje się właśnie prawo :)
                perspektywy to są ale nie po nim, tylko po kierunkach politechnicznych typu informatyka, budownictwo...
        • Gość: diddla88 Re: Totalna załamka... IP: *.tkdami.net 18.07.07, 11:55
          oj tak. ja chcaiałm od przedszkola śpiewac i nie tak noramelnie, a operowo. No
          i nie dostałam się na Akademię z braku miejsc. Przyjęli 10 osób a ja byłam 12.
          Zal. dobrze chociaż ze się na polonistykę dostałam. za rok bedę próbowac
          jeszcze raz. Nie warto rezygnować z marzeń, nawet jak wszystcy mówia, ze
          zasilisz grono bezrobotnych :)
    • chanson_de_geste Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:00
      Zwróć uwagę na to, że byli ludzie co to po 80-parę% i więcej mieli
      za każdy przedmiot. Tacy to sobie poskładali na kilka kierunków (oczywiście
      na wszelki wypadek gdyby się nigdzie nie dostali o_0); dostali się na
      wszystkie (lub większość) kierunków i poprostu blokują miejsca tym, którzy też
      mieli dobre wyniki (ale nie tak dobre jak ci, co to mieli te 80-parę% i więcej
      za każdy przedmiot).


      o_0

      Trzeba czekać, aż ci najlepsi, co to na kilka kierunków się podostawali, zrezygnują.
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:08
        arafato, ta cała matura o niczym moim zdaniem już nie świadczy.. Wszystko zależy
        od dnia, jego pory i samopoczucia zdającego.. Co z tego, że zasypiałyśmy nad
        książkami, skoro to nic nie daje?! Już nie wierzę, że systematyczna nauka
        pozwoli dobrze zdać maturę i dostać sie na dobre studia.. Co z tego, że zdałam
        anielski rozszerzony na 80%?! To wcale nie jest tak nieźle, jak się wydaje.. To
        jest nic..
        I wiecie co.. mimo wszystko gorzej jest być przekonanym, że nie będzie się miało
        gdzie jechać w październiku niż dostać się wszędzie. Tym, którzy się wszędzie
        dostali - gratulacje i naprawdę macie mniejszy problem...
        • Gość: Gloria Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:16
          jeśli nie zależy wynik maturalny od systematycznej nauki, to od czego?
          Przepraszam, ale śmiać mi się chce, że jak się uczyłaś 3 lata ( nie dwa tygodnie, bo dwa tygodnie nawet najbardziej systematycznej nauki - to stanowczo za mało ) to z okazji bez okazji np. dostania okresu zawaliłaś maturę ( miałam ból zęba, okres i maturę zdałam, na studia mnie przyjęli ).
          Są przedmioty standardowo trudne - np. historia, matma, gdzie to co trafisz jest loterią, i tu raczej wiedza to za mało: trzeba sporo rozumieć i myśleć logicznie. Błędem, który popełnia wielu maturzystów jest pchanie się w historię, tylko dlatego że uważa się jeden z drugim za humanistę. Nie. Historia na maturze to nie klasówka z paru działów tylko ogrom mało przydatnego badziewia.
          Dlatego ja, choć lubię historię ( ale nie świata od jego zarania - darujcie ) jak tylko dowiedziałam się, że na UŁ na polonistykę jej nie wymagaą - wybrałam biologię.

          Znam bardzo wielu maturzystów, którzy uważali że się intensywnie uczą. I ja im wierzyłam, bo jak jeden z drugim chodzi na pięć kursów, torbę wypycha czterema vademecami i jeszcze od trzech lat zachrzania do klasy o profilu pokrywającym się ze zdwawanym przedmiotem - to sądziłam, że jest okey.

          W większości wypadków to nie tak, że się nie dostałeś bo zły dzień i parszywy los. Wielu chodzi przez trzy lata np. do klasy biologicznej i nagle mu się marzy historię studiować. Brak fakultetów, brak dyscypliny do samonauki i konieczność wkuwania tej biologii by zaliczyć rok skutecznie osłabiają poziom chęci do nauki historii.
          Myślę, że z roku na rok będzie trudniej się dostać, bo edukacyjny pie*dolec ma swoje dobre strony - dzieciaki idąc do liceum wiedzą już co chcą zdawać na naturze i co studiować.
          A brak takiej wiedzy i umiejętności nabytych w jej toku jest prawdziwą przyczyną nie dostania się na studia.
      • magir1 Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:12
        Ja miałam 80-70-70 z 3 przedmiotów czyli na początku byłam zadowolona. Co prawda
        dostałam się na sggw ale wręcz czuje niechęć do wybranego kierunki. Pewnie
        zostanę na tej uczelni, ale to będzie rok zmarnowany. Marzyłam o medycynie ale w
        tym roku mam marne szanse bo progi są takie że średnią z matur trzeba było mieć
        ok. 85%!!!Rozumiem wszystkich którzy chorowali 3 lata a teraz mają podobne albo
        i gorsza perspektywy na następny rok:(
        • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:15
          Dzięki i również współczucia.. Spójrz na to jednak z innej strony: może przez
          ten rok zrozumiesz, że to, co studiujesz nie jest dla Ciebie i złożysz na coś,
          co pokochasz z chwilą, kiedy wejdziesz na pierwsze zajęcia :)
          • chanson_de_geste Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:18
            Ale tu chodzi też o to, że dostajesz wyniki typu 80-70-70.
            Myślisz, że są dobre (bo są i to bardzo!), ale i tak zawsze znajdzie
            się odpowiednia liczba osób, które poprostu napisały maturkę jeszcze lepiej.

            Ja już nie potrafie spojrzeć na własne wyniki obiektywnie.
            Myślałam, że średnia 70% za każdy przedmiot rozsz. to dobra średnia.
            A tu proszę, to jest TYLKO DOBRY wynik. Nic poza tym.
      • pain88killer Re: Totalna załamka... 18.07.07, 22:31
        Naprawdę się nie martwcie, ja na przykład zwalniam miejsce na prawie i
        stosunkach międzynarodowych, na oba się dostałem ale tam nie idę :) więc nie
        potrzebnie zajmuje miejsce, ale były to dla mnie kierunki "awaryjne".
        • Gość: m Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:42
          A co wybrałeś w takim razie?
    • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:16
      No właśnie, robicie z igły widły. Jak ktoś się dostał na 10 kierunków i nie
      wie, który wybrać, niech wypisze sobie na kartce plusy i minusy każdego z tych
      kirunków, zliczy jedno i drugie, zrobi statystykę i się zdecyduje. Naprawdę nie
      rozumiem jak możecie płakać, że przyjęli Was wszędzie. Sorry, ale to
      nienormalne i trochę głupie. To dopiero początek studiów, a co będzie dalej?
      Praca, dorosłe życie? Też będziecie płakać, bo przyjęli Was na 10 stanowisk,
      zamiast się cieszyć? Weźcie się w garść, bo przegracie mimo, iż dostaliście się
      na wszystko.
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:18
        Eeeh... Jak widać, nie wszyscy potrafią być empatyczni i zrozumieć tych, którzy
        nie będą mieli gdzie pojechać w październiku... ;/
        • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:20
          Gosia: ale do kogo to było? Bo już nie wiem.
      • arafata Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:19
        Leku, całkowicie się z Tobą zgadzam :] Aj, chyba pójdę na tę moją italianistykę
        w Szczecinie. W końcu blisko domciu... Ale jeszcze czekam wraz z innymi na
        Poznań. Ech...
      • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:19
        Leku na sraczkę - lubię Twoje wypowiedzi, są dość mądre. Ale styl przeplatany ciągłymi "sorry" i innymi kolokwializmami nie jest godny dziennikarza :)
        nie pień się tyle :)
    • Gość: Scuderia Re: Totalna załamka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:19
      Wiadomo, ze większym problemem jest nie dostać się nigdzie niż dostać się
      wszędzie gdzie się startowało. Ja tez wydawałoby się mam całkiem ładne wyniki
      ale na mój kierunek to oczywiście za mało... na dwóch uczelniach jestem na
      liście rezerwowej ale z niewielkimi szansami na dostanie się... Czekam jeszcze
      na wyniki na UAMie gdzie startuje na 4 kierunki...ale tylko jeden jest wymarzony
      a dostać się na niego nie mam za bardzo szans... Nie wiem co zrobię jak się
      okaże, że nigdzie nie ma na dla mnie miejsca. Chyba pojadę do Irlandii...modna
      jest ostatnio :(
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:23
        leku, to było do tych, którzy narzekają, że się dostali wszędzie i nie kumają
        tych, którzy się nigdzie nie dostali - zalicza się do nich chyba Twój przedmówca..
      • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:20
        Chryste, jeśli mieliście pieniądze na tyle opłat rekrutacyjnych, to i znajdziecie je na studia zaoczne.
    • arafata Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:21
      Wiecie, uzależniłam się chyba troszkę od tego forum ;)
      • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 17.07.07, 23:23
        Ja chyba też, ale zaraz idę spać, tj. leżeć. Nie usnę przez ten upał. Bleee :/
      • Gość: Gosia Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 23:23
        Witaj! :D
    • Gość: an0nimka Re: Totalna załamka... IP: *.tvkdiana.pl 18.07.07, 08:52
      Ja też się nigdzie nie dostałam,pomimo naprawdę ciężliej i sumiennej pracy
      przez cały rok. Czuję sie z tym okropnie. Chyba pójdęna zaoczne a za rok
      poprawa matury.
      • 4ever_gocha Re: Totalna załamka... 18.07.07, 10:46
        Tragiczne uczucie, co nie? ;/ Ja sie czuję zrównana z poziomem betonu...
        upodlona i zniszczona doszczętnie... życiowa porażka jak dla mnie..
        • agniecha881 Re: Totalna załamka... 18.07.07, 14:38
          Ja co prawda dostałam sie na chemie na UŁ. Ale chcialam co innego
          powiedzieć.Uwielbiam chemie, poświęciłam temu przedmiotowi wiele czasu. I to
          nie tylko klase maturalna ale cale 3 lata liceum. Pisalam chemie rozszerzona.
          Wynik 65%. Dla mnie ta matura byla trudna, stracilam punkty na jakis
          kompletnych bzdurach. A to nie jasne bylo polecenie a to co innego. Dochodzi
          tez do tego zapewne stres. Uwazam ze moja wiedza z chemii nie odzwierciedla
          mojego wyniku. Uwazam ze moja wiedza jest wieksza. Nieraz tlumaczylam cos z
          chemii dziewczynie ktora miala wyzszy wynik niz ja. Niestety matura to loteria.
          Nie dostalam sie przez to na biotechnologie. jestem 40na liscie rezerwowej. A
          biotechnologia to moj wymarzony kierunek, bardzo mnie on interesuje.
          Czekam jeszcze na wyniki na Politechnice. Moze tam mnie przyjma na
          biotechnologie
          Trzymajcie sie
        • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:21
          będzie takich więcej.
          studia są tylko dla tych naj ;)
          • Gość: -- Re: Totalna załamka... IP: *.chello.pl 18.07.07, 15:29
            Bzdura.
            W obecnych czasach studia są dla wszystkich poza tymi naj...gorszymi.
            No i tymi, którzy mieli zbyt wysokie oczekiwania w stosunku do wyników tudzież
            nie zapoznały się z zasadami rekrutacji i źle dobrali przedmioty/poziomy.
            • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:31
              no to wychodzi na to, że najgorszych i przeliczonych połowa.
              przykro się robi, jak ktos jęczy że nie ma na zaoczne a składał na 10 kierunków podania.
              zresztą - oni piszą że mieli 90% ze wszystkiego i się nie dostali...
          • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 18.07.07, 15:32
            ;) napisł(a):
            "Leku na sraczkę - lubię Twoje wypowiedzi, są dość mądre. Ale styl przeplatany
            ciągłymi "sorry" i innymi kolokwializmami nie
            jest godny dziennikarza :)
            nie pień się tyle :)"

            Co? Nie wsadzam znowu do każdego zdania "sorry", bez przesady. A poza tym, to
            nie jest jakiś artykuł, tylko takie luźne gadki-szmatki. A co oznacza to "inne
            kolokwializmy"? Nie wiem co ja takiego nadużywam. Obiecuję, że gdy będę pisać
            jakiś poważny artykuł nie będę się pienić, ani wciskać co chwilę "sorry".
            Tylko, że ja nie za bardzo chcę pisać poważne artykuły, ja bym wolała jakieś
            dziwne rzeczy pisać. Albo zmyślać jakieś śmieszne historyjki w kąciku dla
            dziwaków :P :D Ale dzięki za krytykę, bo zawsze się przyda. pozdrawiam :D
            • Gość: ;) Re: Totalna załamka... IP: *.netburg.pl 18.07.07, 15:34
              kojarzysz mi się z Masłowską.
              ;)
              • lek_na_sraczke Re: Totalna załamka... 18.07.07, 15:45
                No cóż, mogę tylko powiedzieć, że to nie ja. To znaczy, że ona to nie ja. A to
                jak sobie piszę to mój własny, nieodgapiony od nikogo pokraczny styl :D
                • Gość: marzena100 Re: Totalna załamka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 10:16
                  A co powiecie o KUL w łublinie gdzie przyjmowali ludzi majacych np.polski-
                  56%,historia38%?,kierunki to fil.romańska i archeologia,to wy mielibyście pole
                  do popisu,naprwadę szanse na wiele kierunków,pozdrawiam.
                  • Gość: 4ever_gocha Re: Totalna załamka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 11:16
                    Wiesz co.. wolę poprawiać maturę i zdawać wszędzie jeszcze raz, niż jechać do
                    Lublina...
                    • arafata Re: Totalna załamka... 19.07.07, 11:27
                      Ja chciałam składać na KUL, ale stwierdziłam, że to troszkę za daleko...
                      Chociaż składałam na UJ, a to jeszcze dalej :P Tyle, że to się nie liczy, bo w
                      Krakowie mam brata :] Skończył UJ... :)
    • Gość: spox Re: Totalna załamka... IP: *.telkonet.pl 19.07.07, 12:34
      ja muszę przyznać że zarówno ludzie którzy nigdzie się nie dostali jak i ci,
      którzy się dostali na kilka kierunków mają problem. Sama byłam w obu sytuacjach
      2 lata temu nigdzie się nie dostałam (miałam dobre wyniki) a rok temu na kilka
      kierunków (o dziwo bez poprawiania matury) najpierw czułam się "stłamszona" a
      potem dylemat - co wybrać... wydaje mi się, że tutaj punkt widzenia zależy
      troszkę od punktu siedzenia tak czy siak życzę wszystkim zarówno tym, którzy na
      razie nigdzie się nie dostali jak i tym ,którzy nie mogą się zdecydować co
      wybrać aby wszystko dobrze się skończyło :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka