Dodaj do ulubionych

"Nie wszystko stracone."

18.07.07, 09:06
"Jeszcze nie wszystko stracone

Kandydaci, którym zabrakło kilku punktów do zdobycia indeksu, mają jeszcze
spore szanse, żeby studiować. Możliwość taka istnieje, bo praktyka składania
dokumentów przez jednego maturzystę na kilka, a nawet kilkanaście kierunków na
różnych uczelniach jest w dalszym ciągu bardzo popularna. Teraz na wszystkich
uczelniach, które ogłosiły listy rankingowe, trwają zapisy. - Każdy
zakwalifikowany kandydat musi w ciągu siedmiu dni dokonać wpisu na studia -
mówi Katarzyna Pilitowska, rzeczniczka UJ. - Jeśli nie wszyscy zakwalifikowani
zrobią to w terminie, będziemy powiadamiać kolejne osoby z list, że zwolniły
się miejsca, dlatego każdy student powinien sprawdzać regularnie swoje konto
elektroniczne - dodaje.

Zostaje jeszcze drugi termin rekrutacji. Na kierunkach najmniej obleganych
(głównie takich, gdzie od maturzystów wymagane są przedmioty ścisłe) we
wrześniu - wzorem lat ubiegłych - zostanie uruchomiona dodatkowa rekrutacja.
Wtedy będzie druga szansa na indeks studiów bezpłatnych.

Rekrutacja w liczbach:

UJ

miejsc: 8675

chętnych: 33 130

najpopularniejsze: dziennikarstwo - 21 kandydatów na miejsce"

- - - -

No, to czekamy cierpliwie ten tydzień. Ludzie porezygnują - - trochę tu,
trochę tam. Będzie niezła roszada, kupa przestawiania. Po tym tygodniu i tak
nie wszystko będzie stracone - - we wrześniu jeszcze dzwonić będą. Teraz to
wszystko, to kwestia CIERPLIWOŚCI.

- - - -

A tutaj artykuł w całości:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4321763.html
Obserwuj wątek
    • Gość: andrianna Re: "Nie wszystko stracone." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 10:35
      ale mys;lisz ze z ujotu bedzie chcialo duzo osob zrezygnowac?

      bo mi sie wydaje ze jak juz sie tam ktos dostanie, to swojego miejsca nie odda
      • Gość: lila.q Re: "Nie wszystko stracone." IP: 80.48.49.* 18.07.07, 10:42
        niekoniecznie ^.^ ja się dostałam na dwa kierunki (może nie najbardziej na
        świecie oblegane, ale zawsze to coś) i aktualnie wygląda to tak, że z obydwu
        rezygnuję. Na pewno z fil. portugalskiej ( bo chciałam tak naprawdę hiszpańską
        P: ), nad biologią z geologią się jeszcze zastanawiam ;)
      • chanson_de_geste Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 10:46
        Wiesz, ja mówię o ludziach co to się podostawali na kilka kierunków
        - - teraz sobie jeden wybiorą, a z reszty rezygnują. Jest naprawdę
        bardzo wiele przypadków (patrz lila.q poniżej, która właśnie uszczęśliwi
        pewnych ludków, co to wskoczą na jej miejsxe ;D).
        • Gość: kikiwokmil Re: "Nie wszystko stracone." IP: 217.153.254.* 18.07.07, 11:03
          taaa, tylko dobrze by bylo jeszcze wiedziec na ktorym miejscu na liscie
          rezerwowej sie jest... bo 10 na rezerwie a 500 to troche roznica. Ja niestety
          jestem z katowic, i na UJ mam daleko, a w erk nie ma listy. :/ Nie mam pojecia
          czy w ogole oplaca sie czekac.
    • lek_na_sraczke Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 11:07
      Ja sobie czekam spokojnie. Nie mam zbyt wielkich szans, bo pewnie na rezerwie
      jestem daleko w tyle, ale co się będę przejmować. Może akurat te 50% kandydatów
      zrzygnuje, bo dostali się na coś fajniejszego niż amerykanistyka. Na
      dziennikarstwo to już w ogóle nie mam szans - 21 luda na miejsca. Więcej Was
      mama nie miała? :/
      Ogólnie nie przyjmuję się, sprawdzam codziennie konto ERK, jestem pod telefon i
      Wam radzę to samo.
      • emememsss Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 11:11
        Tzn. ja ogolnie popadlam w sytuacje osaczenia. Osacza mnie kilka czynnikow
        zewnetrznych:
        - pylki traw, na ktore jestem uczulona wobec czego szlag mnie trafia i chowam
        sie w domu, nie mowiac juz o tym upale
        - moj maly kicius, ktorego zaadoptowalam nie tak dawno temu i caly czas musze
        jeszcze pilnowac, nigdzie sie bez niego nie ruszam
        - plus ta cala absurdalna rekrutacja

        w praktyce to wyglada tak, ze kraze pomiedzy: kuchnia, lazienka, lozkiem, na
        ktorym lezy pierwszy z Dziennikow Gombrowicza, ktory w koncu mialam czas zaczac
        czytac, a komputerem, na ktorym sprawdzam kolejne wypowiedzi na forum i
        namietnie swoje erk. Przy sprzyjajacych okolicznosciach moge tak do wtorku.
        • chanson_de_geste Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 12:32
          Ha! Prawie jakbym czytała o sobie, ale z taką róznicą, że:
          - nie mam uczulenia;
          - zamiast kota mam brata;
          - zamiast Gombrowicza mam Sartre'a i Kotarbińskiego xD

          No, i mogę tak jeszcze przez co najmniej tydzień (mam szczerą
          nadzieję, że to wlasnie po 24 lipca wszystko się ostatecznie wyjaśni...).
    • emememsss Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 11:07
      rzygac mi sie chce od tych zapewnien, ze wszystko bedzie w porzadeczku.
      rzeczniczka uj zabralaby sie za tlumaczenie, dlaczego uniwersytet, ktory
      reprezentuje ma taki problem z powiadomieniem o progach tudziez wywieszeniem
      list. fantastycznie, ze zdecydowali sie nas pocieszyc. jestem szczerze
      wzruszona. uj im w plecy.
      • Gość: beata Re: "Nie wszystko stracone." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 11:11
        tak, niby to ujot a rezerwowi nawet nie wiedza na ktorym miejscu są na rezewrie

        ehh-a co maja powiedziec ludzie z Helu, ktorzy sa na uj rezerwowymi?-jechac do
        krakusa tylko po to, zeby zobaczyc liste?- i jechac spowrotem do domu?
        • Gość: kikiwokmil Re: "Nie wszystko stracone." IP: 217.153.254.* 18.07.07, 11:18
          ta, jechac z helu a i tak moga nie zobaczyc listy rezerwowej bo mogli nie
          wywiesic... :/ zdaje sie ze na forum wyczytalem gdzies, ze nia na wszystkie
          kierunki wywiesili rezerwe. Wiec nawet bedac na miejscu mozeby nie wiedziec.
          • pralkapierze Re: "Nie wszystko stracone." 18.07.07, 12:34
            beatko nie ma listy rezerwowej tyle uslyszysz przez telefon co na zwyo z panem
            ktory za szybka siedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka