05.04.09, 17:52
... to jeden wielki gó...lit i nieporozumienie - w przeciagu paru
lat zmieniano zasady matur i robiono tylko niepotrzebny mętlik i
zamieszanie. Ja jestem z tego rocznika gdzie licea trwały normalnie
4 lata i nie było czegos tak załosnego jak obowiązkowa matematyka i
wiazanie matury z egzaminem wstepnym na studia.
Ktoś może nie ma scisłego umysłu i dlaczego ma sie męczyć z
matematyką na maturze skoro jest obowiązkowa. Druga rzecz: moze ktoś
nie chce iść dalej na studia wiec po co mu łaczenie takiej
przyjemności z egzaminem wstepnym na uczelnie, po ukonczeniu których
trzeba zmywać gary w jakimś irlandzkim pub'e lub sprzedaje sie rano
bułki w piekarnii? W moim liceum (o ile pamietam) matematyke wybrały
3 osoby na 20. To raczej o czymś świadczy. Pytam więc: czy teraz z
powodu niechęci do matematyki ktos zdolny z zakresie przedmiotów
humanistycznych ma tej matury nie mieć?
Inna sprawa: skad tyle niecheci do matematyki?
Chyba jedynie stąd, ze mało który nauczyciel potrafi ta wiedzę
przekazać. Nie sztuka wejść do klasy i odpieprzyc pare zadań z
algebry i logarytmów ale sztuka jest zainteresować tym młodzież by
lubiła ten przedmiot.
Obserwuj wątek
    • Gość: --- Re: gó...lit IP: 150.254.106.* 05.04.09, 18:43
      Czy widziałaś nową maturę z matematyki? Chyba nie, ja widziałam. W liceum o
      profilu humanistyczno-językowym z matematyki byłam po prostu słaba, a jak sobie
      z nudów pożyczyłam od koleżanki zestawy maturalne, to z marszu podstawę na
      60-70% napisałam, bez żadnych tablic matematycznych, tylko na podst. tego co tam
      było. I dalej wiem, ze jestem z matmy słaba, ale przy okazji wiem też, ze poziom
      tej matury jest żenujący, a studia nie są obowiązkowe. Jak ktoś nie jest w
      stanie obliczyć procentów(!) mając 19 lat, to studiować nie musi. Jako typowy
      antytalent ścisły cieszę się, że matura z matmy będzie, bo skoro na polskim
      puszczają praktycznie wszystkich, to może chociaż matma idiotów odsieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka