sorbet
13.08.04, 22:37
Dzis zostalem zbombardowany w domu towarowym :-) Douglas/Rivoli zapachami
Hermesa. Z tego powodu "glow" juz nie pamietam.
Hiris jest piekny, mimo straszliwego poczatku (olej orzechowy:-) Rozwija sie
jednak przepieknie. Zapach cichutki, dyskretny, troche zimny ale i leciutko
pudrowany. To taki zapaszek-puder od "starszych bab":-) Naprawde
melancholijny i jak ktos juz pow. troche smutny:-) Teraz na skorze odslania
sie nutka odrobine "zwierzecia" w glebi, pewnie to ambrette seed (podobna do
ambry).
Eau de Merveilles troche mnie rozczarowal. Ten zapach jest troche
niekonwencjonalny:-) ale przyznaje, intrygujacy. Teraz paseczek pachnie
jak "slodki kamien". Pamietam z dziecinstwa wapn:-) do zjedzenia. Tak wlasnie
pachnie EdM:-) Raczej chlodny, slodki ale lekki zapach, z nutka goryczy.
Pamietam, ze zapach ma koncentrowac sie na ambrze i drzewnych akcentach. Hmm,
takiej ambry jeszcze nie znam, hehe.
Nowa woda Hermesa Eau d'Orange jest bardzo fajna, cytryna, limonka, liscie
limonki; zielona, lodowato-oswiezajaca i ... znikajaca po chwili:-) Paseczek
teraz pachnie lekko chyba wetiwerem i cytrusami.
Un Jardin en Mediterranee jest "uderzajacy". Bardzo zielony, wilgotny i
drzewny. Mnie wcale kojarzy sie ani z ogrodami, ani z regionem. Ale poczatek
imponujacy. Pozniej zapach troche przypomina mi Fendi Life Essence, drzewny,
lekko "kurzowy" i slodki. W glebi ten akord jest chyba wzgogacony bardziej
soczystymi nutkami.