Dodaj do ulubionych

Papierosy a zmysł węchu...

14.01.06, 23:27
Zawsze myśląłam,że jestem nieco szurnięta paląc papierosy i jednocześnie tak
bardzo poświęcać się zmysłowi węchu-bo przecież palenie jest takie szkodliwe
itd.,nawet uważałam,że palacze MUSZĄ miec kiepściejszy węch,a tymczasem
gwiazda branży pefumeryjnej Sophia Grojsman pali nałogowo od lat!
Hmm..Zburzyła cały mój światopogląd normalnie;}
Obserwuj wątek
    • chatka_ Re: Papierosy a zmysł węchu... 14.01.06, 23:34
      A bo to trzeba byc gwiazdą, a nam zwyklym smiertelnikom pozostaje nie palic ;)
      • kalooo Re: Papierosy a zmysł węchu... 14.01.06, 23:38
        e tam,jak zaczną zamieszczać na paczkach napisy "Palenie odcina od poznawania
        nowych perfum" to rzucę z dnia na dzień;)
        • chatka_ Re: Papierosy a zmysł węchu... 14.01.06, 23:43
          To jeszcze nie zabija wiec pisac nie beda, ale ze zabija wech to fakt, kazdy
          palcz, ktory rzucil palenie to potwierdzi...
          • lesbelles Re: Papierosy a zmysł węchu... 03.03.06, 15:34
            chatka_ napisała:

            > To jeszcze nie zabija wiec pisac nie beda, ale ze zabija wech to fakt, kazdy
            > palcz, ktory rzucil palenie to potwierdzi...

            Nie każdy ;) U mnie nic w odbiorze zapachów się nie zmieniło :)
        • icegirl Re: Papierosy a zmysł węchu... 14.01.06, 23:50
          Jak to było...
          Facet prosi panią w kiosku o papierosy, ta mu daje te z napisem "Palenie
          powoduje impotencję". Gość do kobiety:
          - Pani da te z rakiem...

          :)
          • chatka_ Re: Papierosy a zmysł węchu... 14.01.06, 23:52
            Straszny co?;)

            A jeszcze mam zapytanie, jakie perfumy ta pani Sophia Grojsman na ten przyklad
            stworzyla? ;)
            • kalooo Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:03
              > A jeszcze mam zapytanie, jakie perfumy ta pani Sophia Grojsman na ten
              przyklad
              > stworzyla? ;)

              Zacytowałabym dosłownie z książki NG,ale mi się nie chce-wspominają o
              kilkudziesięciu,m.in.Eternity,Tresor,Paris... Mi wystarczyłoby,że
              skomponowałaby jedynie Tresor by wiedzieć kim jest.

              A o szkodliwości palenia każdy wie,tak samo jak każdy pali na własną
              odpowiedzialność.
              • chatka_ Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:08
                A to doslownie to co mialo byc, o jej geniuszu, czy nazwy perfum?;) Doczytam
                sobie, dziekuje.
                • kalooo Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:09
                  O pełnym zdaniu. Proszę bardzo.
              • zettrzy Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:15
                kalooo napisała:

                > Zacytowałabym dosłownie z książki NG,ale mi się nie chce-wspominają o
                > kilkudziesięciu,m.in.Eternity,Tresor,Paris...

                zauwaz jednak ze te wszystkie perfumy sa dosc standardowe i nie ma w nich
                zadnych niespodzianek, jak mawiala moja warszawska krawcowa "nic takiego zebym
                sie zaraz zachwycila"
                Paris jest po prostu nudny i meczacy, i jakis taki landrynkowy, by sie
                ograniczyc do jednego
                • kalooo Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:21
                  reszta standardowych i niezaskakujšcych zapachów:
                  ? Boucheron Jaipur
                  ? Exclamation! by Coty
                  ? Christian Lacroix
                  ? Neblina by Yves Rocher
                  ? Elizabeth Taylor Diamonds and Rubies
                  • zettrzy Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 00:39
                    masz 100% racji - te wszystkie perfumy pachna jak cos czego oczekujemy np. w
                    Douglasie albo Sephorze
                    natomiast Florissa przechodzi wszelkie oczekiwania, ale czy ktos znajdzie
                    Florisse na stronach reklamowych kolorowych pism?
    • izabela.tauzowska Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 14:02
      Może to jest tak, jak z muzyką-geniusze słyszą ją w głowie i można komponować
      nie mając słuchu abolutnego. Mam nawet dowód-kilka miesiący temu zakochałam się
      w muzyce Piotra Rubika i dość często jej słuchałam. Po pewnym czasie jego
      utwory "leciały" w mojej głowie non-stop, całodobowo.Trochę to było trudne,
      kilka razy o mało nie wpadłam pod samochód.Zrobiłam małą przerwę i teraz jest
      ok. Nie chcę oczywiście przez to udowodnić, że jestem geniuszem muzycznym,
      tylko, że mnóstwo rzeczy powstaje i żyje w naszej głowie.Ta pani może palić jak
      smok, ale wcześniej poznała i zapamiętała wiele zapachów, z których teraz
      komponuje swoje perfumy.Mi to nawet nie przeszkadza byleby tylko były to
      kompozycje tej klasy co Jaipur.A i nie może palić przy mnie, co też nie jest
      zbyt trudne. To taka moja teoria. Pozdrawiam cieplutko w tym śnieżnym dniu. Iza
    • istna Re: Papierosy a zmysł węchu... 15.01.06, 20:24
      Dzień - dwa abstynencji i już lepiej czujesz zapachy (a w każdym razie ciut
      inaczej i wyraźniej). Czasem sobie robię taki eksperyment, niestety rzadko udaje
      mi się wytrzymać:(
    • goldioo Re: Papierosy a zmysł węchu... 03.03.06, 14:52
      Stary wątek, ale to mój temat:)))Po 10latach (ach, boisko za szkołą;) nie palę
      od 2 miesięcy i mam 100% papieroso-wstręt!!!Zapachy sprzed tego okresu są
      ZUPEŁNIE INNE!(Oprócz 2 wad - wiecznych mdłości - dym, pot, olej itp.,
      braku "tego ruchu dłonią" - same zalety!!!:)To jest jak odkrywanie nowego
      świata, nowe smaki, zapachy, coś pięknego, perfumy traktuję z niezwykłym
      namaszczeniem, nie tak jak kiedyś - ładne - psiknę się i wychodzę, czuję
      subtelne róznice, i WSZYSTKIE nuty, ich rozwój, znikanie. Coś pięknego i nowego
      dla mnie. I chciałam się tym podzielić:)
    • nitulina Re: Papierosy a zmysł węchu... 03.03.06, 14:57
      chyba coś w tym jest...
      Generalnie nie palę, kiedyś paliłam potem przerwa potem w Stanach też bo fajki
      drogie i zabawne było chodzenie w kółko z papierosem ( stojąc palić nie można ;)
      Teraz po śmierci Asi palę i nie jem...i kompletnie inne zapachy mi się podobają
      od tego czasu...
    • kasiulek Re: Papierosy a zmysł węchu... 03.03.06, 15:17
      Ja nie pale od 4 lat i jednym z pierwszych "objawow odtrucia" bylo
      uswiadomienie sobie, ze liscie pachna:-))) Rzucilam zima, a wiosna wszystko
      zaczelo mi pachniec:-) A potem oczywiscie doszlo do tego coraz lepsze radzenie
      sobie z zapachami perfumowymi. No i jeszcze jedno: moja kolezanka, ktora pali
      sporo od lat chocby nie wiem czym sie wyperfumowala, to zawsze pachnie...
      hmmm... srednio...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka