Dodaj do ulubionych

Eau du Soir

09.03.06, 16:09
Przed oczami przewinely mi sie gdzies takie perfumy. A moze eau du Noir?
Chyba produkowane przez Sisley( czy ta firma produkuje w ogole zapachy?)
Czy moze ktos to wachal, ogladal, dotykal lub wie cos na temat tych perfum?
Chyba drogie....
Pozdrawiam Hafsa( nowa tutaj, a wszystkie swoje probki juz wyslala w swiat)
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: Eau du Soir 09.03.06, 16:15
      EdSoir - bardzo fajny elegancki zapach, mydło (piżmo?) cytryny, wetiwer, i
      lekki szypr (dla mnie:-)

      Na forum także sporo jest opisów zapachu. (Wyszukiwarka:-)

      Pozdr. i witam
      s.
      • katjanka Re: Eau du Soir 09.03.06, 16:36
        Tak tak, Sisley produkuje rowniez zapachy - ale jak to u sisleya - sa one dosyc
        drogie... sam zapach jest niezwykle wytworny, elegancki ale taki od wielkiego
        dzwonu, tzn. mnie kojarza sie one zawsze z oscarowa gala. nie wiem czy dobrze
        lezalyby np. na mlodej dziewczynie czy kobiecie o sportowym stylu ubioru. sa
        bardzo piekne zreszta.
        • maja1000 Re: Eau du Soir 09.03.06, 17:28
          Fakt, są 'porażająco' wytworne i eleganckie;-).
          Jestem ich szczęśliwą posiadaczką, zapach bardzo mi się podoba i dobrze się w
          nim czuję, mimo to EdS stosuję niezwykle rzadko, bo są rzeczywiście mocno
          zobowiązujące. Kiedyś Balbina napisała o nich, że to zapach władzy....
          I tu muszę się z nią zgodzić. Właściwie nie muszę - z przyjemnością
          potwierdzam i zgadzam się (tak, jak zresztą z większością opisów zapachów
          dokonywanych i ocenianych przez Balbinkę-przy okazji pozdrawiam)

          Młodzi mężczyźni oceniają EdS jako zapach bacino-ciotkowaty, niektórzy tak
          odbierają szypry, ale jest to naprawdę bardzo piekny zapach.
          Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale ostatnio testowałam Agenta
          Provocateur'a i pierwsze skojarzenie, które mi przyszło do głowy to właśnie
          wrażenie bliźniaczego wręcz podobieństwa z EdS. Jednak test "obu nadgarstków"
          wykazał jednak znaczne różnice (oczywiście na korzyść Sisley'a). Ale jest to
          niejako potwierdzeniem, że szypry wracają do łask, więc zapewne młode
          dziewczyny również niedługo zaczną po nie sięgać:-))
          • renia.renia Re: Eau du Soir 09.03.06, 17:32
            Odbieram go jako zapach "na dystans", chłodny, tak jak powiedziała Balbinka -
            zapach władzy, dokładnie tak mi się kojarzy. Pozwala pokazać kto dyktuje
            warunki. Niestety nie mogę go nosić ale kto wie, moze się jeszcze przekonam do
            szyprów.
            pzdr.
          • sorbet Re: Eau du Soir 09.03.06, 17:37
            To może przez ten pudrowy, "mydlany chłód":) Wąchałem AP tylko na szybko z
            butli, włś tak mi zapachniało.
            • salma88 Re: Eau du Soir 09.03.06, 17:49
              Potwierdzam wszystko co zostalo wyzej napisane:) Moja mama uzywala tego dlugi
              czas, ale widze, ze teraz z flakonika niewiele ubywa... No coz, gusty sie
              zmieniaja, ale niezaprzeczalnie Eau du soir zawsze bedzie dla mnie zapachem z
              klasa. Czasem zdarzalo mi sie podkradac, ale tylko na wielkie wyjscia. Poza tym
              czulam sie w nim troszke staro, mysle, ze to zapach dla kobiet po 40.:P
          • rainy.streets Re: Eau du Soir 10.03.06, 21:54
            o, mi też się Agent Provocateur z Eau du Soirem skojarzył. z tymże znacznie
            lżejszy jest, bardziej dzienny, wiosenny, wieczorowo-letni. EdS to inna klasa,
            ale mają wiele wspólnego. EdS mam, ale Agent coraz bardziej kusi. tym bardziej,
            że może wiosna wreszcie kiedyś przyjdzie.
    • milena.rl Re: Eau du Soir 11.03.06, 06:55
      Jedyne i "historyczne". Gdy je powąchasz, będziesz każde podobne do nich
      kojarzyła z nimi, a nie odwrotnie. "Klasa w płynie". Teatr, sztuka, pewność
      siebie, luksus.
      • hafsa Re: Eau du Soir 11.03.06, 11:42
        No i teraz.....je chce. Przeczytalam i zamarzyly mi sie. Dziekuje. Hafsa( co
        prawda przed 40 i bez wladzy w rekach)
    • balbina_alexandra Re: Eau du Soir 11.03.06, 17:12
      Kocham je :) jedne z moich najukochańszych zapachów, pisałam o nich już kilka
      razy. Dość szyprowe, choć to raczej szypr w bardzo łagodnym wydaniu (mimo pewnej
      ostrości na początku). Strasznie lubię nosić EdS do pracy, współproporcjonalnie
      do ilości harówki jaką muszę odwalić :) kiedyś myslałam że oprócz mnie i dwa
      razy ode mnie starszej mamy przyjaciólki nie ma fanów tego zapachu, ale na
      szczęście trafiłam na forum gazety :) O dziwo, naprawdę sporo komplementów
      zbiera i to wśród tych różnych wiekowo :)
      • hafsa Re: Eau du Soir 12.03.06, 21:55
        Ja sie dolaczam do grona fanek.....Malutka probka zawladnela mna po prostu.
        Cena jest zawrotna w perfumeriach, chyba na strawberry bede musiala kupic....
        Piekny zapach.
        Hafsa
        • agmusz Re: Eau du Soir 12.03.06, 22:07
          Też się dołączam, do wielbicielek- psiknęłam raz w perfumerii i od razu miłość:)
          Pom prostu lubię szypry:) A szczególnie te bardzo eleganckie:)
          • benita5 Re: Eau du Soir 12.03.06, 22:20
            EdS doceniam nie mniej jednak nie potrafilabym nosic.
            Kojarze ze fanka Sisleya jest jeszcze Doris-ek :)) ktora pisala parokrotnie o nim.
            chocby tu:)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=10875939&a=10950275
            Co do Agenta, to pod wzgledem trwalosci przypomina mi EdS, zas na mojej skorze
            odrobinke podobny jest do PAnthery Cartiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka