Dodaj do ulubionych

Podrobki:(

29.04.06, 19:08
Rozumiem, ze ktos moze nie ma kasy na orginalne perfumy. Sam osobiscie
przudze sie podrobkami. W wiekszosci wypadkow pachnie to okropnie, wogole nie
rozwija sie, jest plaskie. Lubie kupic sobie orgial, pachnacy tak jak tworca
tego sobie zazyczyl. Nie rozumiem ludzi, ktorzy kupuja podrobke, a pozniej
sie lansuja i opowiadaja na okolo ze to boss czy lacoste. A najlepiej jak
wmawiaja to osobie ktora wie jak pachnie orginal. Zdarzyala mi sie odtatnio
taka wlasnie sytuacja. Koles kupil sobie podrobe szarego Lacoste, a pozniej
szpan ze 200 PLN wydal na perfumy, lanserka przed dziewczynami ze hej. Smiech
na sali, nie ma chyba nic gorszego( no chyba ze ktos w srodku lata ma na
sobie jakiegos zimowego killera, az nos lamie:)
Obserwuj wątek
    • mangos Re: Podrobki:( 29.04.06, 19:35
      Też nie rozumiem ,jak można używac podróbek. Na allegro markowe zapachy da się upolować naprawdę tanio. Mi się udało np. Carven za 30 złotych. Niedawno do oryginałów udało mi się przekonać koleżankę z pracy.
      • kkml_mav Re: Podrobki:( 29.04.06, 23:05
        Ja raz specjalnie kupilem podrobke acqua di gio. Tak zeby porownac i sie
        przekonac jak sa podobne do oryg. podrabiane zapachy. Ale nie mowie o zapachach
        typu acqua di gil cz innych odpowiednikach, ale o najlepszych podrobkach -
        takich z identycznym opakowaniem i flakonem. Podrobione adg tylko nawiazywalo
        zapachem do oryginalu, pachnialo krotko, za to syntetycznie i plastikowo. W
        dodatku fatalnie zaczynalo pachniec na ubraniach. W sumie adg to zapach ktory
        bardzo ciezko podrobic, ze wzgledu na jego delikatnosc i bogata kompozycje (tak
        mi sie zdaje). Znacznie latwiej podrobic zapachy bardziej wyraziste i soczyste -
        np jpg. Na allegro wg. mnie wody nie sa tak drogie zeby kupowac podrobki za 60
        zl. Przeciez np tester dolcegabbany mozna nabyc za 110 zl, majac pewnosc ze
        bedzie pachnialo tak jak nalezy, dlugo i wyraziscie.

        A propos na allegro pojawily sie podrobione bulgari aqua :(

        Kamil
        • jasioo21 Re: Podrobki:( 30.04.06, 15:00
          Wlasnie tez zauwazylem ostatnio na allegro, ze jest Bvlgari podrobiony. W moje
          rece trafil jakos tak niedawno 8 ml pen Aqua di gio. Oczywiscie podrobka, z
          tego co wiem to chyba nie ma orginalnych penow, chyba ze jakies specjalne
          edycje ale mniejsza z tym. Mam miniaturke gio, porownalem. Ten z pena pachnie
          jak plyn do mycia naczyn ludwi ten zielony. Strasznie gryzacy zapach, fatalny
          jak nieszczescie. Ani w pierwszej sekundzie po aplikacji, ani po kilku minutacj
          nie pachnie tak jak gio. To nie jest nawet warjacja na temat tego zapachu.
          Jeszcze bede mial Azzaro Chrome pen, rowniez podrobke. Oczywiscie nie mam
          zamiaru uzywac, ale ciekawi mnie czy jest podobny. Rowniez uwazam, ze wody nie
          sa az tak bardzo drogie, troszke oszczedzania i ma sie ulubiony zapach w domu.
          Na allero mozna trafic czasami cos ciekawego, tylko trzeba uwazac rowniez a
          podrobki. Pozdrawiam Łukasz
    • escape5 Re: Podrobki:( 30.04.06, 22:01

      Nie wiem skąd takie zamiłowanie do podrób...Rozumiem brak kasy,ale jak kogos stać na podróbę za 60 zł to stać go na Mexxa,Rosselini czy inne Coty.A jednak ludzie wolą podróbke czegos z wyższej półki niż oryginał ze średniej...W markecie często widzę jak przy półce z "perfumami" kłębi się tłum elegancko ubranych kobiet zachwycajacych się szkaradnymi podróbami po 20 PLN..Ostatnio kupowałam Eve w Naturze i wypindrzona panienka skrzeczała do ekspedientki:"wie pani,bo mąż ma ORYGINAŁ i chcieliśmy dobrać dezodorant bo po co przepłacać"...Boszszsz jaki obciach...Dezodorant którego poszukiwali nazywał się Boss.Wyobrażam sobie jak musiał "pachnieć" ów mąż tą mieszanką...Chociaż może i ten "oryginał" był tak samo oryginalny jak mający z nim współgrać Boss.
      Moja koleżanka dentystka-z własnym gabinetem żeby nie było:)skrapia się podróba Miracle w topornej butli(wyjątkowo nieudolna podróba-zapach mający naśladować Miracle a butelka podobna do Boss Woman).Takie przykłady mogłabym mnożyc w nieskończoność.No cóż,dla mnie używanie podrób(a tym bardziej gadanie o nich i wywlekanie przy ludziach) to objaw braku dobrego smaku i obciach do potęgi.Osobiście wolałabym mieć jeden dezodorant Chanson D`Eau niż parę takich paskud-może i szybko znika,ale przynajmniej nie pozostawia po sobie smrodu.
      • jasioo21 Re: Podrobki:( 01.05.06, 00:20
        Wlasnie kupujac podroby nabijamy kase tym bubkom i zachecamy ich do dalszych
        eksperymentow czyli do dalszego podrabiania orginalow. Dobrze ze nie potrafia
        zrobic zapachu w 100% identycznego. Teraz to jest takie piractwo ale w sumie
        nie do konca zczego ciesze sie ogromnie. Tekst z ostatniej chwili: gosc u
        ktorego wyczulem tego niby lacoste czerwonego, podrobe na pytanie dosc
        podchwytliwe co to za zapach, odpowiada, ze nie powie bo i tak by mnie nie bylo
        stac na niego. ZALAMKA do kwadratu.
        • saturnzreturn Re: Podrobki:( 07.05.06, 22:46
          Zamaist kupować podróbę jakiegoś Armaniego ( bo pięknie brzmi to nazwisko jak
          się laskom gada)to kupić sobie zapach ze średniej półki ale mieć pewność że
          jest orginalny i przetestowany..muwię tu o Pierre Cardin, Mexx, Diesel, Sergio
          Tacchini czy Lagerfeldzie...perfumy te możemy nabyć w perrfumerii za cene
          poniżej 100zl...no ale wiecie liczy się szpan czyli Dior, Armani, Dżop( a
          naprawdę to się wymawia juup z niemeicka) czy Boss..ehh
          • jasioo21 Re: Podrobki:( 08.05.06, 09:44
            Dżup:) mocne:) tak to juz jest. dla jednych kupowanie perfum to wycieczka do
            perfumeri, do lapy boss lub armani, nie wazny zapach, wazna marka, i do kasy.
            pozniej szpan a osiedlu, ze kupilo sie farenheita do dresow. Dla mni zapach to
            poezja zamknieta we flakonie. Tak samo jak wiersz, zapach ktos ukladal,
            eksperymentowal zeby wszystko zagralo ladnie pieknie. Kiedy kupuje orginalny
            zapach wiem ze kupuje jakosc, mam pewnosc ze bede pachnial tym co stworzyl
            producent a nie marna namiastka, czsami nawet nie podobna. Ja nie musze
            szpanowac nazwami przed panienkami, wystarczy ze czuje sie swietnie z tym
            zapachem i otoczenie ktore ze mna przebywa. lubie przebywac z ludzmi ktorzy
            ladnie pachna. Nie nawidze smrodu, potu, ciuchow nie zmienianych tydzien.
            Ludzie mamy XXI w mydlo, antyperspiranty te sprawy. A jak juz nie stac kogos
            totalnie( w co nie wierze, wystarczy kilka wyrzeczen i ma sie juz swoj
            wymarzony zapach), to niech zainwestuje w cos ze sredniej polki. Naprawde
            oplaci to sie bardziej niz sszpanowanie podrobami. Jak ktos sie zna, ma dany
            zapach w kolekcji, to za zadne skarby sie nie nabierze.
            • urstina Panowie, Chłopaki, Drodzy Koledzy!!! 08.05.06, 10:26
              Wasze wypowiedzi na temat świata zapachów, a zwłaszcza Twoja, Jasioo:
              "Dla mnie zapach to
              > poezja zamknieta we flakonie. Tak samo jak wiersz, zapach ktos ukladal,
              > eksperymentowal zeby wszystko zagralo ladnie pieknie. (...) Ja nie musze
              > szpanowac nazwami przed panienkami, wystarczy ze czuje sie swietnie z tym
              > zapachem i otoczenie ktore ze mna przebywa. lubie przebywac z ludzmi ktorzy
              > ladnie pachna. Nie nawidze smrodu, potu, ciuchow nie zmienianych tydzien"
              - leją miód na moje serce i przywracają wiarę w drugiego człowieka, tzn.
              mężczyznę... ;-)). Szczerze mnie poruszyła ta wypowiedź w męskim wykonaniu!
              Niestety, niewielu znam panów, którzy są prawdziwymi zwolennikami i znawcami
              pachnideł dobrego gatunku. Ale to już nie chodzi nawet o górną półkę, popieram
              w całej rozciągłości twierdzenie, że te ze średniej też są dobre. Na szczęście
              mój Mąż uważa za coś zupełnie naturalnego używanie pachnących kosmetyków (poza
              dezodorantem oczywiście), a nawet zaczął używać męskich kremów pielęgnacyjnych.
              Sama go zresztą zaopatruję i kupuję właśnie pachnidła np. Pierre Cardin,
              Hatrick, Adidas. Ale nie tak dawno usłyszałam od znajomego coś, co mną
              wstrząsnęło - otóż niektórzy panowie uważają, że używanie wody toaletowej tylko
              po to, aby ładnie pachnieć jest niemęskie! W domyśle cytat z Seksmisji: "nie
              róbcie z nas pederastów". Zszokowało mnie takie podejście, ale przez grzeczność
              nie skomentowałam tego... Ludzie, w jakich czasach my żyjemy! Czy taki facet
              naprawdę nie zdaje sobie sprawy, że dla kobiety nie ma nic wspanialszego i
              męskiego niż zadbany, dyskretnie, ale dobrze pachnący facet??? Przecież zapach
              pamięta się latami... Panom (paniom zresztą też) niestety nie wystarczy tylko
              woda i mydło, kiedyż to wreszcie dotrze do świadomości znacznej części męskiej
              (a i damskiej) populacji?
              Kończę znów cytatem z Seksmisji: "Trzymajcie się chłopaki!" i propagujcie
              obcowanie ze światem zapachów w męskim wydaniu.
              • escape5 No no no... 08.05.06, 12:43
                "Rozumiem, ze ktos moze nie ma kasy na orginalne perfumy. Sam osobiscie
                przudze sie podrobkami. W wiekszosci wypadkow pachnie to okropnie, wogole nie
                rozwija sie, jest plaskie. Lubie kupic sobie orgial, pachnacy tak jak tworca
                tego sobie zazyczyl..."


                >" poezja zamknieta we flakonie. Tak samo jak wiersz, zapach ktos ukladal,
                > > eksperymentowal zeby wszystko zagralo ladnie pieknie. (...)"


                Hm...przyznam się że jeszcze nie słyszałam takich słów od faceta i tak samo jak Urstina jestem poruszona,a nawet wzruszona:))
                Mój mąż niestety nalezy do frakcji perfumującej się od święta.Dba o higienę bez zarzutu,ale niestety używanie perfum na codzień uważa za niemęskie,a nawet za obciach;////.A przeciez nie chodzi to aby wypachnić sie na niedziele,
                ale o to by na codzień czuć wokół siebie deklikatną mgiełke która
                poprawia nastrój,dodaje pewności siebie,umila zycie któko mówiąc:).
                Nie ma nic wspanialszego i bardziej podniecającego jak wyczuwalny
                tuż przy skórze,stopiony z nią zapach perfum...
                Mąż twierdzi że ma za dużo rzeczy na głowie żeby jeszcze rano
                pamiętać o perfumach...Litości...Dla mnie perfumowanie się jest
                tak naturalne jak prysznic czy mycie zębów.Zachęcam go do używania perfum,
                kupuje pachnidła najczęściej średniopółkowe-górnopółkowych
                to już wogóle używa rzadko oszczędzając je;D
                Nie zadowala mnie mąż nie-śmierdzący czy pachnący-niczym.
                Chciałabym aby zawsze pachniał perfumami,ale obawiam sie
                że to pozostanie moim pobożnym marzeniem;//

                W każdym razie-brawo chłopaki,tak trzymać!
                • phlp Re: No no no... 08.05.06, 15:14
                  A ja to juz w ogole nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy... Mam sporo kolegow, o
                  ktorych wiem, ze ich stac naperfum nawet z najwyzszej polki, ale nie maja
                  nawet pojecia, ze facet moze uzywac czegos takiego jak perfum... :) Nie wiem,
                  moze to ze mna jest cos nie tak (mam dopiero 16 lat)? Czy wszystkie dziewczyny
                  tak bardzo zwracaja uwage na zapach, jakiego uzywa facet?

                  Pozdrawiam
                  • tranzystor4 Re: No no no... 08.05.06, 15:36
                    Ja bym tego nie przeceniał. Mężczyznom nie wypada używać zapachu w takiej
                    ilości, aby każdy w promieniu dwóch metrów mógł go poczuć. Jeżeli nie
                    przytulasz się do każdej swojej koleżanki, większość z nich raczej nie wyczuje
                    Twojej wody toaletowej, co najwyżej ta jedna, z którą siedzisz w ławce ;)

                    PS. Rzeczownik "perfumy" nie występuje w liczbie pojedynczej.
                    • phlp Re: No no no... 08.05.06, 15:42
                      > PS. Rzeczownik "perfumy" nie występuje w liczbie pojedynczej.
                      Przepraszam i dziekuje, wiecej nie popelnie tego bledu :P
                    • urstina Re: No no no... 08.05.06, 15:57
                      Święta racja! Natomiast nie można uogólniać, że wszystkie dziewczyny zwracają
                      uwagę na to, czy dany pan używa wód zapachowych czy nie. Jako osoba płci
                      damskiej mogę Cię zapewnić, że już jako nastolatka zwracałam uwagę na zapach
                      różnych panów, a szczególnie tego, którego darzyłam sympatią... ;-) Poza tym
                      często jest to wrażenie podświadome, rejestrowane gdzieś głęboko w świadomości.
                      I co istotne - większość kobiet zwróci uwagę jeśli mężczyzna pachnie brzydko i
                      to niestety może skutecznie odstraszyć od danego osobnika, nawet jeśli jest
                      super przystojny, inteligentny tudzież ma inne zalety. Natomiast przyjemny
                      zapach może być bardzo silnym wabikiem i zrekompensować nawet niedostatek
                      pewnych niedoskonałości. Panowie nie doceniają chyba potęgi zmysłu węchu u pań,
                      ale nie w takim wydaniu w jakim sami go posiadają. Słyszałam, że mężczyźni
                      silnie reagują na zapach, ale wolą raczej te naturalne niż sztuczne (czyli
                      perfumy). Nie dyskutuję z tą teorią, bo trudno mi ją zrozumieć - no cóż, chyba
                      inne półkule odpowiadają u nas za wrażenia zapachowe... ;-))
                      • saturnzreturn Wszystko zmierza ku dobremu :) 14.05.06, 08:35
                        Muszę jednak stwierdzić,że nasze społeczeństwo się europeizuje. Używanie perfum
                        czy chodzenie do solarium dla facetów już przestaje być tak śmieszne jak
                        jeszcze 10 lat temu. W sephorze przesiaduje coraz więcej ludzi, zaczyna się
                        doceniać perfumy...a wszystko to zasługa głównie dużych centrów handlowych w
                        których najczęściej mamy 1-2 perfumerie, ludzie spędzają tu wolny czas i
                        podglądająć innych spryskujących się ludzi sami też przełamują wstyd i
                        zaczynają się popryskiwać testerami...myślę że 80 procent jak już 2 razy wejdze
                        do perfumerii to staje się ich stałymi klientami. Oczywiście nadal w naszym
                        społeczeństwie są grupy niereformowalne które każdego kto chdzby wiecej niż 2
                        zdania umie powiedzieć o perfumach uważają za geja, lalusia itp itd....wród tej
                        grupy są także panie które lubią śmierdzących zarośniętych facetów bo dla nich
                        taki właśnie jest najbardziej pociągający. Uważam że w kwestii promocji perfum
                        więcej mogł by zrobić douglas ( nie zamykać pancernie perfum w gablotach,
                        wystawić testerki itp) oraz super-pharm ( wychować ochronę aby tak perfidnie
                        się nie gapiła człowiekowi na ręce i krępowała potencjalnego
                        kupującego...strasznie mnie zirytowali strażnicy w super-pharm ..już więcej tam
                        nie pójdę..czułem się jak złodziej )...To tyle co chciałbym dodać...jest lepiej
                        a będzie jeszcze lepiej ;)
                        • saturnzreturn Re: Wszystko zmierza ku dobremu :) 14.05.06, 08:38
                          oczywiście pomyliłem się...nie douglas miało być tylko Rossmann ( to oni
                          zamykają w gablotach perfumy)..Pozdrawiam :)
                  • panisiusia Re: No no no... 14.05.06, 20:37
                    PERFUMY! znawca :(
                    • pwojciak Re: No no no... 14.05.06, 20:49
                      mozee i ja zabiore glos w tej dyskusji jako mezczyzna:) ja osobiscie nie
                      wyobrazam sobie wyjsc z domu bez uzycia perfum... czuje sie wtedy jakbym czegos
                      zapomnial, albo sie niedokladnie ubral:) Poki co nie stac mnie na perfumy z
                      najwyzszej polki (uzywam mexxa ice touch i new yorkera:) ale powoli zbieram na
                      DKNY lub Bvlgari - juz niedlugo:) A co do podrobek wydac 60zl za butle 200ml
                      jakiegos syfu to przesada!! Nie rozumiem jak ludzie moga to kupowac czy nie
                      lepiej za ta cene (no trzeba dorzucic troche) kupic sobie orginalne perfumki
                      np30-50ml - starcza na podobny czas (nieporownywalnie wieksza trwalosc:):)
              • lesbelles Re: Panowie, Chłopaki, Drodzy Koledzy!!! 17.05.06, 15:29
                Cóż, spocony facet jest fascynujący... w reklamie Coca-Coli ;)
    • olga1974 "dobry uczynek" 15.05.06, 08:16
      Rossmann-Kliff-Gdynia i bardzo uczynny pan ochroniarz. widząc zainteresowanie
      gablotką z oryginalnymi perfumami natychmiast podbiega i przekonuje do zakupu
      podróbek - z zawzięciem przekonuje, że to dokładnie to samo a przy tym jaka
      oszczędność. dwie panie były mu bardzo wdzięczne i podekscytowane że uda im się
      zaoszczędzić tyle pieniędzy. kiedy zwróciłam mu uwagę, że nie może tak
      postępować i wmawiać ludziom, że to to samo - odparł, że nawet klienci którzy
      się znają na perfumach potwierdzają, że podróbki te są dokładnie tym samym - po
      czym podsuwa mi dwie butelki pod nos na dowód jego racji :)
      • elve Re: "dobry uczynek" 15.05.06, 09:19
        a co na to kierownictwo sklepu? przecież takiego facia należy zwolnić i to
        natychmiast...
        • olga1974 Re: "dobry uczynek" 15.05.06, 09:37
          przecież to rossmann - personel ogranicza się do dwóch osób: kasjerki i
          ochroniarza. nie odważyłabym się iść z donosem do kierownictwa, ten facio
          pomijając fakt że bzdury opowiada jest całkiem sympatyczny. ale może przeczyta
          to ...hmmm być może kierownictwo rossmanna
          • saturnzreturn Re: "dobry uczynek" 15.05.06, 17:33
            No widzicie...obsługa pozostawia wiele do życzenia w tych
            powiedzmy ''discountach'' kosmetycznych...najlepiej się chyba jednak czuje w
            sephorze...ochroniarze się nie gapią majestatycznie na ręce, panie ekspedientki
            nie są nadgorliwe a jednocześnie zawsze w pobliżu...czasem zrobią próbkę na
            życzenie..co w douglasach jest niemożliwe, szkoda tylko że ceny są zdecydowanie
            najwyższe :(....Co do tego ochroniarza hahah..to taki koń trojański wysłany
            przez handlarzy podróbkami z bazarów :)
    • bluesilk Re: Podrobki:( 15.05.06, 17:55
      Ja w kwestii uzywania perfum przez panow . Mysle , ze jak wiekszosc kobiet
      jestem jak najbardziej za. Naturalne zapachy , moze i wabily "samice " ale w
      erze kamienia lupanego. Zgadzam sie z jedna z przedmowczyn , ze dobry zapach
      moze czasami "zrekompensowac "niedostatki w urodzie (w inteligencji i kulturze
      niestety nie ). Panowie , perfumujcie sie .To nie jest niemeskie i nie jest
      zarezerwowane dla "pederastow" (ktorzy tez jak najbardziej maja prawo ladnie
      pachniec :)). No moze , nie zeby na siebie wylewac caly flakon , ale dyskretny
      zapach ciagnacy sie za mezczyzna to lepsze niz wabik;))Kobiety naprawde zwracaja
      na to uwage i u swoich i u "cudzych " mezczyzn.
      Co do podrobek , to naprawde zapachy z tzw. sredniej polki sa lepsze niz
      nieudolne podroby "wielkich nazw".
      POzdrawiam.
    • eviann Re: Podrobki:( 17.05.06, 20:02
      Musze sie przyznac,ze raz tez kupilam podrobke DKNY Women.W sklepiejak wachalam
      to wydawalo mi sie ,ze pachnie jak original ale dopiero w domu jak spryskalam
      sie obficie,brr.Teraz mysle,ze to wstyd uzywac podrobki lepiej wcale niczym nie
      pachniec niz pachniec nie ladnie a pozatym tansze wody toaletowe niekoniecznie
      te z najwyzszych polek pachna tez bardzo ladnie i czesto kosztuja tyle samo co
      podrobki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka