jasioo21
29.04.06, 19:08
Rozumiem, ze ktos moze nie ma kasy na orginalne perfumy. Sam osobiscie
przudze sie podrobkami. W wiekszosci wypadkow pachnie to okropnie, wogole nie
rozwija sie, jest plaskie. Lubie kupic sobie orgial, pachnacy tak jak tworca
tego sobie zazyczyl. Nie rozumiem ludzi, ktorzy kupuja podrobke, a pozniej
sie lansuja i opowiadaja na okolo ze to boss czy lacoste. A najlepiej jak
wmawiaja to osobie ktora wie jak pachnie orginal. Zdarzyala mi sie odtatnio
taka wlasnie sytuacja. Koles kupil sobie podrobe szarego Lacoste, a pozniej
szpan ze 200 PLN wydal na perfumy, lanserka przed dziewczynami ze hej. Smiech
na sali, nie ma chyba nic gorszego( no chyba ze ktos w srodku lata ma na
sobie jakiegos zimowego killera, az nos lamie:)