Light Blue once again

13.12.06, 14:19
Czy mogą się tu wypowiedzieć jakieś zwolenniczki? Ja poczułam ostatnio na koleżance i choć wzbraniałam się rękami i nogami to zapach nawet mi się spodobał , do tego stopnia ,że w głowie pojawiła się mysl kupna 25 ml. Potem zaczęłam czytać opinie na wizażu :
" Uwielbiam ten zapach, używamgo jush ponad rok i nie zmierzam go zmieniać na żaden inny!! Chociash osobiście od oryginały lepiej pachnie podróbka :P , ale za to oryginał trwalshy Ten zapach to mój znak firmowy i wshystkim moim znajomym kojarzy sie ze mna :P Także naprawde polecam wshystkim"
Ochota odeszła po przeczytaniu tej recenzji. Mam nadzieję,że nie wszystkie fanki Light Blue cechuje tego typu słownik ( jush, tesh itp) . Zatem szukam tu ,na forum fanek LB.
    • mayeah Re: Light Blue once again 13.12.06, 14:26
      Właśnie po kilku miesiącach odnalazłam niemal już pustą butelkę Light Blue i...
      zaczęłam się poważnie zastanawiać na kupnem następnej... naprawdę niezły zapach!
      Podróbki pachną mocniej i bardzo wulgarnie, może dlatego w/w autorka recenzji
      tak je zachwala ;D Na mnie ten zapach uwalnia smaczne i owocowe, ale
      zdecydowanie męskie nuty i w przeciwieństwie do wywąchanych podróbek nie
      powoduje bólu głowy. Ja polecam!
    • gocha221 Re: Light Blue once again 13.12.06, 14:27
      Fanką LB jest moją koleżanka, zapewniam, że nie stosuje tego typu slownictwa i
      raczej nie wie, jak pachnie podróbka:))

      Normalna, inteligentna 25-latka :)

      Takshe nie wshystkie fanki sa takie dziwne ;)))
      • mangos Re: Light Blue once again 13.12.06, 14:28
        :D:D
        Moja koleżanka od Light Blue też niczego sobie, skończyła germanistykę na UJ.
    • roxi_hart Re: Light Blue once again 13.12.06, 14:32
      O dzis w pracy sie pojawil watek Light Blue - jedna kolezanka ma dostac od Mikolaja a druga rozwaza kupno - fajny zapach ale nie az tak fajny zebym go kupila.
    • eirenne Re: Light Blue once again 13.12.06, 15:07
      Ja chyba też jestem fanką- mam w domu flakon, używam niezwykle rzadko, ale za
      nic w świecie nie pozbędę się go, bo jego uroda mnie po prostu czaruje:) Bardzo
      wyważona kompozycja, stonowana, a jednocześnie przestrzenna...
      Z posiadaczkami słownictwa jush i tesh mam tyle wspólnego, co z Eskimosami ;)
    • agmusz Re: Light Blue once again 13.12.06, 15:47
      Bardzo fajny zapach, ale... niestety ładnie pachnie tylko na jednej koleżance-
      na niej rowija się wspaniale, ta papierosowa nuta..- no dla mnie bomba. Dwie
      pozostałe też używają Light Blue i niestety, na nich ten zapach śmierdzi. Jest
      to dosyć specyficzna woń- nie potrafię tego opisać- po prostu mnie odrzuca jak
      czuje od nich ten zapach. Diabli wiedzą co w tym jest
      • stasia82 Re: Light Blue once again 13.12.06, 18:30
        Dla mnie zapach niezwykle kuszący i taki soczysty :) sama uzywam tych perfum
        sporadycznie, ale zawsze bedzie stala chociazby kropelka tego zapachu na mojej
        polce, poniewaz milo kojarzy sie mi i mojemu chlopakowi z poczatkami naszego
        zwiazku :)

        Wiele dziewczyn odrzuca piekno tego zapachu, tylko ze wzgledu na uprzedzenie :(
        pamietajmy, ze perfumy nie uczynia z nas osoby jaka nie jestesmy, wiec nie ma co
        sie bac, ze spryskawszy sie LB wyrosna nam wsciekle rozowe tipsy :)
        • venus22 Re: Light Blue once again 13.12.06, 21:48
          Jush, tush, Micoway (mikolaj), tak zywkle pisze przewaznie ktos kto nie zna
          dobrze polskiego i pisze po polsku uzywajac angielskiej ortografii.


          Tez jestem fanka Light Blue. bardzo, bardzo cieply, kobiecy zapach. Szczegolnie
          przyjemnie jest gdy ktos lekko tym skropiony przejdzie obok mnie- i poczuje
          obloczek zapachu ktory wygladem kojarzy mi sie jakby ze slodka wata cukrowa.
          (wlasnie wygladem, dziwne nie?)

          Polecam

          Venus
          • charade Re: Light Blue once again 14.12.06, 14:06
            Ja się może do fanek LB nie zaliczam, mam raczej stosunek ambiwalentny do tych
            perfum. Są chwile, kiedy Light Blue potrafi mnie zachwycić na kimś, pachnie
            niebiańsko, świeżo, jak wielki błękit. Niemniej jednak czasami mi zajedzie
            okropną nutą płynu cytrynowego do czyszczenia toalety. Nie wykluczam jednak, że
            to może być sprawka podrób, które w oszałamiajacej zalewają już od lat rynek
            polski. Sama idea zapachu odpowiada mi, na mojej skórze też mi się LB podoba.
            Niestety, nie jestem w stanie ścierpieć tej jego wszechobecności. Generalnie nie
            jestem snobką zapachową, ale niestety w tym przypadku nie życzyłabym sobie
            pachnieć jak koleżanka, siostra koleżanki, jej mama, babcia, prababcia,
            cioteczka wujenka i dziewczyna brata.
            Używam teraz odrobinę (zwłaszcza w nutach głowy) podobnego zapachu - Eclat
            d'Arpege. Niby zapach pokrewny, ale w sumie nikt go na szczeście nie
            identyfikuje jako Light Blue, czego się obawiałam, no i komplementy sypią się ze
            wszystkich stron :)
    • milena.rl Re: Light Blue once again 14.12.06, 14:57
      Ja w ogóle nie rozumiem ani fenomenu popularności Light Blue ani w drugą
      strone - zupełnego nim obrzydzenia i zniechęcenia. Zapach jest po prostu
      ZWYKŁY - ot taka cytryna; podejrzewam że gdyby wyszedł jako kolejna Aqua
      Allegoria znalazłby rzesze fanek. Jest dla mnie tak samo szary jak wszelkie
      Lolity, L, Magnetism, J'adore, Addict. Masówka, a ze dresy sie nań rzuciły to
      przecież nie perfum wina :)
    • elve Re: Light Blue once again 15.12.06, 01:56
      pośród morza tipsiar, które pływają w LB zdarzają się też perełki, np moja
      kumpela, ognista, temperamentna brunetka z wielkim gadanym i błyskotliwym
      umysłem. oczywiście kiedy jej opowiedziałam o tym, jaką "renomę" ma ten zapach,
      tylko sobie zabimbała, i dobrze! :)
      mangos, jak zawsze radzę: podoba się to kupuj!
      • mandolinka_b Re: Light Blue once again 11.01.07, 02:39
        hej, odświeżam wątek, bo potrzebuję próbki LB - wystarczy mini 1 ml, te perfumy
        bardzo podobają się mojemu facetowi, bo wywąchał je na paru kobietach i uważa,
        że ładnie bym nimi pachniała ;)
        niestety w moim mieście - białystok - mamy 3 perfumerie na skrzyż i w żadnej nie
        mają LB, a jak juz gdzies widziałam to testera brak :( muszę je powąchać i
        dowiedziec się co w nich takiego specjalnego, że tyle kontrowersji wzbudzają no
        i przy okazji jak się nadadzą to sprezentuję sobie na urodziny :)
        niestety nie mam nic na wymianę, bo jestem początkująca w tym temacie, do tej
        pory użwałam klasyczne Cerruti 1881, ale zostało ich naprawde niewiele i
        chciałabym coś nowego..
        a może charade odstąpiłaby mi jakąś mikroskopijną ilość Eclat d'Arpege dla
        porównania?
        pozdrawiam i liczę na dobre serce fanek LB ;)
    • mangos Re: Light Blue once again 16.01.07, 11:17
      Własnie doszła końcóweczka Light Blue do mnie, tak akurat by przetestować. Zapach ma coś w sobie jak dla mnie, taką dymność ,która równoważy świeże cytrusowo-jabłkowe nuty. Poza tym ta cytryna w LB to nie jest taka zwykła cytryna. Podoba mi sie, ale nie wiem, czy na tyle by chcieć je mieć...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja