Dodaj do ulubionych

nuta, której nie toleruje nasz nos

06.06.09, 21:57
W moim przypadku jest to składnik, który występuje min. w Cinema YSL wybija
sie tam dośc ostro - nie wiem czy dobrze kojarze ale chyba jest to tuberoza -
poprostu migrena gwarantowana, Czy dobrze kojarze ? chciałbym zlokalizować
intruza zeby uniknąć kontaktu z nim w innych kompozycjach na przyszłość -
prosze o pomoc !!
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 22:13
      W Cinema moze to byc wg mnie jasmin, bo tam jest akurat czysty i
      mocno wyczuwalny. Zeby sie upewnic, ze to ten skladnik powachaj
      Aliena Muglera, a jak stawiasz na tuberozy- niuchnij Gaultier
      Fragile :-).
      U mnie nie ma az tak dramatycznych reakcji na zaden ze skladnikow-
      przeszla mi niechec do wetiwerii, nadal jednak nie moge zaprzyjaznic
      sie z nuta kwiatu pomaranczy (neroli), czyli najnowsza, limitowana
      Prada na pewno nie zagosci na mojej polce.
    • ele_gancki Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 22:27
      Na mnie nużąco działa irys z Dior Homme, lubi wywołać ból głowy.
      • forevermore79 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 22:33
        Fakt, to tez bywa dosyc kontrowersyjna, surowa nuta, Bois d'Iris The
        Different Company byl dla mnie tego przykladem. Pozdrawiam
        serdecznie :-)
    • tonle Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:09
      ja nie trawię szeroko wychwalanych perfum J'adore, nie to żeby było brzydką kompozycją, ale jest w nich jakiś składnik który mnie odrzuca :( patrzyłam na fragrantice, ale wszystkie składniki są przeze mnie tolerowane w innych zapachach, nawet tureboza, a w J'adore czuję taki składnik jakby opisać - zielono-wodnisto-gorzki, jednocześnie, i to mnie odrzuca.
      I jeszcze Elle YSL musiałam odsprzedać - mimo że zapach mi się podoba, to jak sobie raz psiknęłam na wieczór z Bondem, to był to osttani wieczór z tym zapachem, nie z Bondem bynajmniej :)) dostałam oczywiście bólu głowy, tak intenwyny był dla mnie ten zapach, mimo że lubię czarną porzeczkę, to zaczynam podejrzewać, że działa na mnie migrenogennie niestety (podobnie było z Enjoy!)
      i jeszcze Coco Mademoiselle - ładny zapach, ale jakaś nuta bazowa (jakby wodnista, nie potrafię sprecyzować), że też było nie zaciekawie, ale podobnie miałam z Allure, więc to chyba ogólnie Chanel tak mi dokucza :) choć na mamie lubię nr 5, pasuje :)
      • sproket1 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:17
        Mój pierwszy kontakt z Jadore to było- O matko boska kwietna ty jedyna co to za
        szaleństo diorowskie ? ale z czasem oswoiłem sie z tym "uwielbieniem"
        • forevermore79 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:24
          J'Adore wykorzystuje w skladzie kwiat champaca, to on nadaje im tak
          bogaty wyraz. Ale Champaca w wydaniu CdG, jak widzialem w "dzis
          pachne" znasz.
          • sproket1 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:55
            Champaca znam i jest ok - moze to kwestia ilości składnika w kompozycji
    • sproket1 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:11
      a może właśnie jest to irys? - Diorr Homme działa na mnie tak samo
      migrenogennie- trudno mi to opisać taka pudrowa nuta jest tez troche w JPG
      classic - jasmin jesli wystepuje w No5 to chyba jednak zły trop
      • tonle Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:22
        A może faktycznie? Jeśli w J'adore jest irys - bo on chyba ma taka leko wodna i zieloną nutę?
        W Elle to napewno porzeczka, już widzę, że lubię czarną porzeczkę jedzeniowo :) i przez to ciągnie do takich zapachów, dlatego kupiłam Elle, miałam próbkę Enjoy - i to samo, od razu uderzenie i ból głowy.
        A osttanio mnie odrzuciło od jakiejś wersji Addicta 2,3 bo był bardzo kwaśny zapach.

        Ciekawe że kiedyś podobało mi się większość zapachów, a teraz dużo mniej. Może z czasem jak się poznaje to się wybiera te które naprawdę już się podobają i znając ich sporo zaczyna się dostrzegać subtelne różnice :) (np. kiedys mi się podobał zapach DKNY BD - zielone jabłko, i zużyłam z mamą 50tkę, osttanio myślałam nad zapachem na lato, i miałam próbkę BD psiknęłam i stwierdziłam - jak mogłam używać, wydał mi się płaski i ordynarny, w dodatku często go czuje na ulicy, i bez problemu rozpoznam ;).
    • aggis20 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 06.06.09, 23:41
      A mnie się wydaje, że to nie musi chodzić o jakąś jedna konkretna
      nutę, ale o połaczenie nut w danej kompozycji. Dlatego tak ciężko
      czasem wytropić co nam nie pasuje, i kiedy juz nam sie wydaje że to
      np. irys czy tuberoza, to okazuje się, że w innym zapachu nam to nie
      przeszkadza. Poza tym to co podają producenci, tych kilka nut, to
      chyba nie jest całość, tak naprawdę zapachy obecnie składaja się z
      parudziesięciu różnych, syntetycznych zazwyczaj, komponentów. Kiedyś
      to było kilka naturalnych składników, wtedy pewnie było łatwiej coś
      wytropić :) ja już wiele razy próbowałam zidentyfikować czego nie
      lubię, zawsze najbardziej podejrzane były paczula i tuberoza
      właśnie, ale jednak w wielu zapachach mi nie przeszkadzają, więc
      skończyłam z tymi śledztwami.
      • sproket1 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 00:04
        To też dobry trop - jakiś terrible duet lub trio - Jak tak sięgam pamięcią to w
        Boss Bottled Man też występował mój prześladowca.
        • renia.renia Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 07:43
          Niedawno okazało się, ze kadzidła w prawie każdym zawiarającym je
          zapachu wywołują u mnie typową reakcję alergiczną, wielka
          szkoda .... Nie wytrzymuję także kwiatu pomarańczy, tuberozy,
          gardenii i jaśminu w większych dawkach. Oswoiłam już nieco paczulę,
          i znoszę ją lecz w niewielkich stężeniach.
    • mangos Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 07:44
      Mój prześladowca występuję w Paco Rabane - elle- ten flakon w kształcie pralki
      oraz w Pure Jil Sander, taka gorzka nuta- to neroli?? Bo ja już nie wiem.
    • paulinaa Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 10:44
      drewno gwajakowe przede wszystkim
      poza tym tuberoza i jaśmin inny niż w Alienie ;)
    • forevermore79 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 15:27
      Do listy skladnikow, ktore z czasem oswajam dorzucilbym jeszcze
      lawende, podobnie jak wetiwer kojarzyla mi sie do tej pory zbyt
      staroswiecko, ale jej obecnosc np. w wydaniu Dio Cologne Eau Noire
      zupelnie mi nie przeszkadza.
    • elve Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 16:26
      W tej chwili już nie mam takiej nuty. Każda jest do zaakceptowania, pod
      warunkiem, że ma dobre towarzystwo i występuje w odpowiednim stężeniu. Chociażby
      cywet: Penhaligonsom kapnęło się go ciut za dużo i dużo kompozycji przez to u
      mnie jest skreślonych. W innych zapachach tylko dodaje głębi i go lubię.
      Podobnie mam z paczulą, różą, jaśminem, nawet tuberozą (którą długie lata
      podejrzewałam o totalną niestrawialność - póki Chinatown nie pokazało mi, jak
      może być).
      • arthemis1 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 21:01
        dla mnie najwiekszym killerem jest gardenia, odrobina Crystal Noir i migrena
        murowana :). Na drugim miejscu jaśmin - nie mogę używac Pure Poison ani przez
        sekunde bo mnie mdli, choc zapach sam w sobie mi się podoba. Ale niestety nie na
        mnie.
        I jeszcze nie wiem co jest takiego w Tresorze Lancome ze po powąchaniu (a bron
        boze spryskaniu) robi mi sie niedobrze i autentycznie chce do rygi.... chyba nie
        róża bo lubie różyczki w perfumach.
      • forevermore79 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 22:37
        A cywet to chyba i Tobie, elve, wiekszosc Czech and Speake obrzydzil!
        Chyba, ze o ta marke chodzi, bo Penhaligonsy takie spokojne i
        klasyczne sie wydaja :-). Paczula, prawda, potrafi doskonale
        podkrecic baze- chocby w meskim L'Instancie.
        • elve Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 07.06.09, 23:58
          Matku, oczywiście że Cz&S. Note to self: nie pisać nic po sprzątaniu zapylonej
          piwnicy ;)
    • jarka63 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 21.07.09, 12:16
      Tuberoza,gardenia,jaśmin,karmel,czekolada.
      A konkretnie np. Organza,Alien,Angel.
      I to coś kwaśne i ostre,co czuję w Chance i She Wood, takie niby-
      męskie.
    • lune wiele nut :( 22.07.09, 11:15
      moglabym podzielic to nielubiane towarzystwo na 3 grupy :

      - przypalona CHEMICZNA wata cukrowa + niezidentyfikowane 'cos' ... czuje to w Angel, pomaranczowym sweterku Soni Rykiel i Allure Sensuelle
      w tej grupie jest rowniez nuta smazonej sloncem skory - czuje to w Sea&Sun in Cadaques, Bronze Goddess ...

      - ogorki ... czyli ogorki, melony i algi ... wszelkie swinstwa majace dac efekt swiezy, chlodny, morski i bla bla ; nawet nie probuje wyliczac ... najwieksza trauma to stozek Miyakee, Aqua di Gio

      - wanilia ............. na mojej skorze daje zwykle efekt syntetycznego cukru waniliowego wachanego wprost z papierowej torebki ;); musze na nia uwazac - bo dominuje na mnie i blokuje inne nuty


      zeby bylo smieszniej :

      - lubie ogorki - ich zapach rowniez :)kocham zapach morza - lacznie z wodorostowo-rybimi akcentami, melon nalezy do moich ulubionych owocow a gdy robie ciasto - zawsze dodaje wanilie :)

      ale gdy ktoras z tych nut obecna jest w perfumach - moj nos i skora reaguja na nia zupelnie inaczej ...

      lune
      • lune i jeszcze ... pytanie 22.07.09, 11:23
        ostatnio poczulam wyjatkowe paskudztwo - wachalam Palazzo Fendi :(

        zaatakowalo od wstepu ... czyzby to orange blossom przedarl sie przez inne nuty
        zeby mnie usmiercic ???

        a moze to 'bomba' jasminowo-rozana zdetonowana przez kwiat pomaranczy ?

        lune
        • kalia_t Re: i jeszcze ... pytanie 23.07.09, 12:39
          U mnie prawie bez zmian wciąż "króluje " piwonia i niestety
          brzoskwinia, cała resztę trudnych nut jestem w stanie znieść, a
          nawet oswoić.:)
          • jarka63 Re: i jeszcze ... pytanie 23.07.09, 14:03
            Ooo,zapomniałam o brzoskwini - IMO w perfumach realizuje się jako
            woń starej ścierki.A poza tym podobnie jak lune,w naturze uwielbiam
            wszystko co karmelowe i czekoladowe.
          • benita5 Re: i jeszcze ... pytanie 23.07.09, 14:10
            Upior wszechczasow czyli plastikowy melon w Sunflowers Ardenki
            O perfumach
            • lune yyyyyyyyyyyyyyy :(((((((( 23.07.09, 14:53
              wlasnie ...

              moja kolezanka kupila cale 100 ml i uzywa ...

              to jest numer stulecia ;) pojechac do Londynu i odkryc Sunflowers


              lune
              • benita5 Re: yyyyyyyyyyyyyyy :(((((((( 23.07.09, 15:33
                Ojacie Lune:((( lacze sie w bolu, choc wlasnie dumam jakbym zareagowala na tak
                swoisty wybryk zakupowy mojej kolezanki...no chyba prosilabym o wersje z eterem
                zeby sie nie meczyc
                • dixi Sunflowers 24.07.09, 13:46
                  dawno temu pracowałam z kobietą używającą namiętnie Sunflowers - nie
                  wiem, albo na niej pachniały wyjątkowo te perufmy, albo ja je
                  inaczej odbierałam jeszcze jako perfumowa ignorantka; następnie
                  zmieniłam pracę, czym prędzej zaopatrzyłam się okazyjnie we flachę i
                  wtedy od razu nastąpiła trauma ;) dopiero pozniej, z forum i nie
                  tylko, dowiedziałam się, ze to trauma dość powszechna....
    • dixi Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 24.07.09, 12:36
      1. nuta która wyczuwam min. w Nu EDT oraz Ultraviolet Paco Rabane i
      określę ją jako kadzidlano - metaliczną - moj nos nawet toleruje ,
      wręcz podoba mu się (Nu), gorzej z głową - po paru minutach
      obcowania murowana migrena, następnie choroba morska;
      2. świeżości ogórkowo- melonowe - tu protestuje nos,
      3. stare szypry - ogólnie niestrawne;
      4. mocne kwiaty, i tu wszystko zależy od kompozycji ale chyba
      najbardziej białe - jaśmin, tuberoza, lilia
      5.spożywcze słodziaki - wanilia, czekolada w typie Pythona czy
      Angela;
      podsumowując, to chyba reprezentuję dość ciężki przypadek ;)
      • jarka63 do dixi 24.07.09, 12:54
        A jakich perfum używasz?
        • dixi Re: do dixi 24.07.09, 13:29
          dzis Kashmina Touch;
          wczoraj DKNY wieżowiec,
          przedwczoraj figa Le Chatelard...
          poza tym ostatnio mam fazę na męskie Guajaco Tesori Oriente, które
          własciwie juz przestawiłam na swoją półkę ;)
          a z tego co jeszcze przycodzi mi do głowy: BC - uwielbiam i dobrze
          znosze, choc nuty z tych podejrzanych, w ogóle to zagadką dla mnie
          są zapachy kadzidlane w których towarzystwie w większości bardzo
          dobrze się czuję, a w mniejszości kompletnie nie toleruję;
          jeszcze Etra, Gentiana AA, Pamplelune, choć kiedyś bardzo lubiłam,
          ostatnio przestaje mi pasować; dalej Skin, DKNY Delice Night,
          Diesel ++, Le Feu, Hiris...
          ogólnie pomieszanie z poplątaniem ;)
    • flowerbomb5 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 24.07.09, 14:20
      "Kiszone ogorki" w Hermesach: Kelly Caleche, Terre d'Hermes, ogrodek
      nilowy. Nawet jezeli na poczatku pachnie inaczej to zawsze konczy
      sie na ogorkach kiszonych i migrenie.
      • michau2312 Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 28.07.09, 02:48
        Terre d'Hermes - gorzka pomarańcza z pieprzem i tymiankiem są fantastyczne, ale nie mogłem znieść tego pudrowo-mydlanego cedru z wetywerem. Zapach generalnie za mocny, "prosto-w-twarz". A w wywiadzie na Hermes.com Jean-Claude Ellena mówi, że lubi tworzyć lekkie zapachy.
    • iksmd Re: nuta, której nie toleruje nasz nos 24.07.09, 14:52
      Pure Purple Hugo Boss - smierdzi jak klej
      White Linen - Estee Lauder - po prostu nie cierpie tego zapachu
      Youth Dew - Estee Lauder

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka