miszka2010rok
21.09.09, 22:59
Witam,
Od kilku dni prowadzę własny mały interes. Znalazłam przytulne miejsce w małym centrum handlowym na obrzeżach miasta i wynajęłam miejsce w korytarzu dokładnie 2x2. Dziś spotkała mnie pierwsza niemiła sytuacja. Klientka centrum przechodząc przy moim stoisku rozdarła sobie bluzkę. Korytarz ma pewnie z 6 metrów szerokości ale ona musiała isc dokładnie ocierając się o blat mojego stoiska! W bluzce zrobiła się dziurka ok.2cm długości- zaproponowałam pomoc krawcowej bo mam znajomą która na mój koszt zrobiłaby tak że nawet śladu by nie było. Bluzka nie wyglądała zresztą na 1 nowości. Ale Pani nie.. zażyczyła sobie zakup nowej bluzki za 150zł!! Ja sobie od ust odejmuję żeby utrzymac tą firmę i mimo iż pracuję nie stac mnie na tak drogie ubrania a Pani sobie zażyczyła i już... Inaczej straszy sądem. Co ja mam teraz zrobic? Nie moja wina że rozdarła sobie blizkę. Rogi nie są bardzo ostre ale wiadomo że jak się po nich prawie że trze to można porwac ubranie...