21.09.09, 22:59
Witam,
Od kilku dni prowadzę własny mały interes. Znalazłam przytulne miejsce w małym centrum handlowym na obrzeżach miasta i wynajęłam miejsce w korytarzu dokładnie 2x2. Dziś spotkała mnie pierwsza niemiła sytuacja. Klientka centrum przechodząc przy moim stoisku rozdarła sobie bluzkę. Korytarz ma pewnie z 6 metrów szerokości ale ona musiała isc dokładnie ocierając się o blat mojego stoiska! W bluzce zrobiła się dziurka ok.2cm długości- zaproponowałam pomoc krawcowej bo mam znajomą która na mój koszt zrobiłaby tak że nawet śladu by nie było. Bluzka nie wyglądała zresztą na 1 nowości. Ale Pani nie.. zażyczyła sobie zakup nowej bluzki za 150zł!! Ja sobie od ust odejmuję żeby utrzymac tą firmę i mimo iż pracuję nie stac mnie na tak drogie ubrania a Pani sobie zażyczyła i już... Inaczej straszy sądem. Co ja mam teraz zrobic? Nie moja wina że rozdarła sobie blizkę. Rogi nie są bardzo ostre ale wiadomo że jak się po nich prawie że trze to można porwac ubranie...
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: bluzka 21.09.09, 23:02
      o sad nie masz sie co obawiac. Jedyne czym ryzykujesz to tym ze kobieta zacznie
      opowiadac jaka to zla firma jestes. Spokojnie mozesz ja olac, jesli nie przyjela
      twojej pierwszej propozycji.
    • poecia1 Re: bluzka 21.09.09, 23:21
      Normalnie brzmi jak próba wyłudzenia. Poza tym skąd możesz mieć pewność, że
      bluzka kosztowała 150 zł, a nie 15? Pani przedstawiła paragon? Nie
      przejmowałabym się zbytnio na Twoim miejscu.
    • yannika Re: bluzka 22.09.09, 00:17
      Powiedz, żeby zgłosiła się do Twojej firmy ubezpieczeniowej i ze szczerym
      uśmiechem życz jej tam powodzenia :D
    • nothing.at.all Re: bluzka 22.09.09, 09:00
      Nie masz pewności, że tyle kosztowała bluzka, niech Pani przedstawi
      paragon. A poza tym co za wredna baba, że żadą takiej kasy, za
      własne przewinienie.
      Ja bym olała. Opłat sądowych będzie dużo więcej niż koszt bluzki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka