Dodaj do ulubionych

gorace pierogi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:28
i znowu to samo...niby fajnia zona, niby zrozumienie, ale w kuchni dramat.
dlaczego moja mama moze zrobic wspaniale pierogi, ktore tak lubie, a ona
meczy sie od dwoch godzin i wyprodukowala ciasto twarde jak kamien. i co mam
znowu zrobic mily usmiech i udawac, ze sa boskie, lepsze niz pierogi mamy...
Obserwuj wątek
    • owca Re: gorace pierogi 08.01.04, 20:31

      a może spróbujesz ja tego nauczyć?

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • Gość: Agata Re: gorace pierogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:56
        a moze (pofantazjujmy) sam sobie zrobisz?
    • nglka Re: gorace pierogi 08.01.04, 21:01
      Może dlatego żona nie umie zrobić pierogów, bo wcale nie chce ich robić?
      Pomyślałeś o tym? Jeśli tak jest to podziwiam kobietę za tak wielką miłość do
      Ciebie... że aż próbuje swoich sił w dziedzinie, która jej nie odpowiada.
      Może pogotujesz sobie sam i spróbujesz jak to pięknie i łatwo wychodzi? Czemu
      pretensje do żony?
      • charlie_x Re: gorace pierogi 08.01.04, 21:06
        ..i to jest to! Polecam, sam od paru lat w wolnych chwilach pichcę.Doszło do
        tego, że dzieciaki wolą (!) moje potrawy mięsne od "żoninych"Duża frajda, ale
        jeden warunek..nikogo w tym czasie w kuchni.pozdr.
    • krolewna.sniezka Re: gorace pierogi 08.01.04, 21:08
      Gość portalu: 1973 napisał(a):
      > meczy sie od dwoch godzin i wyprodukowala ciasto twarde jak kamien. i co mam
      > znowu zrobic mily usmiech i udawac, ze sa boskie, lepsze niz pierogi mamy...

      Jak chcesz mamine perogi to idz do mamay w odwiedziny i najedz sie nimi na
      jakis czas. Czy ty te pierogi musisz codziennie jesc?
    • Gość: mąż Można było przewidzieć że taka będzie reakcja IP: *.chello.pl 08.01.04, 21:10
      forumowych frustratek. A niby czemu żona ma mu nie robić tych pierogów i to
      dobrych?
      • Gość: Agata Re: Można było przewidzieć że taka będzie reakcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:23
        mozna bylo przewidziec, ze sie trafi typ, co "nie rozumie". A niby czemu ma
        robić?????
    • envi Re: gorace pierogi 08.01.04, 21:15
      a moze sam se rob te pierogi?jak zonine nie smakuja to duzy facet jestes sam
      zadzialaj,zobaczysz co tobie wyjdzie,i moze zrozumiesz dlaczego????
    • soczewica proponuję nauczyc babę rozumu 08.01.04, 21:37
      nahajem po białych plecach - potem za włosy, wytarzać w mące a na koniec ze
      trzy razy "kuchnią polską" po głowie. jeśli wyżyje to następne pierożki będą
      rewelacja.
      czy TO jest satysfakcjonująca odpowiedź?
      • charlie_x Re: proponuję nauczyc babę rozumu 08.01.04, 21:49
        soczewica napisała:

        > nahajem po białych plecach - potem za włosy, wytarzać w mące a na koniec ze
        > trzy razy "kuchnią polską" po głowie. jeśli wyżyje to następne pierożki będą
        > rewelacja.
        > czy TO jest satysfakcjonująca odpowiedź?
        >
        ...8)..a może tak oną na jaki palik, albo za zaprzęgiem
        włóczyć.Boć PAN i włościanim i szlachciura nie wąski..8))..albo za panem
        Słodowym . z r ó b t o s a m!
        • charlie_x Re: proponuję nauczyc babę rozumu 08.01.04, 21:51
          ..i nieszeroki w ortografi.8(
        • soczewica Re: proponuję nauczyc babę rozumu 08.01.04, 21:55
          charlie_x napisał:

          >...8)..a może tak oną na jaki palik, albo za zaprzęgiem
          > włóczyć.Boć PAN i włościanim i szlachciura nie wąski..8))..albo za panem
          > Słodowym . z r ó b t o s a m!

          ale co sam? ma powłóczyć babę sam, czy pierogi zrobić sam? bo dla mnie to jak
          mu nie smakują to niech idzie do baru mlecznego albo kysz do mamusi, bo ona z
          rozkoszą niewątpliwą zagniecie setkę pierogów. albo niech sam klei.
          o, jakżem sfrustrowana, niewyżyta i paskudna.
          no i mam włosy na nogach oczywiście. a wszystko przez te pierogi.
          • charlie_x Re: proponuję nauczyc babę rozumu 08.01.04, 21:58
            ..tako rzeczę o tych nieszczęsnych pierogach...8)
    • Gość: kalina Re: gorace pierogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:49
      Trzeba było zostać z mamusią.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a ZIMNE NÓZKI 08.01.04, 21:50

      jak mój pułkownik ( w stanie spoczynku - niestety ) to danie wykona to ..fuj!!!
      nie wiadomo czy przełknąć, czy wypluć. Oj, co ja sie z nim mam. Rozwiede się z
      bydlakiem na starość przez to. A jego ojciec - to q-rna, pyszne robi. Ot,
      dylema.=:<
      • charlie_x Re: ZIMNE NÓZKI 08.01.04, 21:54
        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

        >
        > jak mój pułkownik ( w stanie spoczynku - niestety ) to danie wykona
        to ..fuj!!!
        >
        > nie wiadomo czy przełknąć, czy wypluć. Oj, co ja sie z nim mam. Rozwiede się
        z
        > bydlakiem na starość przez to. A jego ojciec - to q-rna, pyszne robi. Ot,
        >
        dylema.=:<
        ..8)..i znowu wyszło, ze stare to nie znaczy gorsze/y/.pozdr.
        • Gość: ricardoDiBarcelona Re: ZIMNE NÓZKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.04, 17:02
          autorze wątku! polecam pierogi gorące mojej zony.Sa wspaniale. Robi je
          codziennie a jak zostanie ze 100 szt. z niedzieli a właściwie z calego tygodnia
          to ja rozdaje po godz 17 przy wyjsciu z metra Natolin od strony ul.
          Mielczarskiego aby zlagodzic frustracje niedopierogowanych menów i men_eli.
          Zapraszam w kazdy poniedzialek.
          • anahella Re: ZIMNE NÓZKI 09.01.04, 21:16
            Gość portalu: ricardoDiBarcelona napisał(a):

            > to ja rozdaje po godz 17 przy wyjsciu z metra Natolin od strony ul.
            > Mielczarskiego aby zlagodzic frustracje niedopierogowanych menów i men_eli.
            > Zapraszam w kazdy poniedzialek.

            A bez miesa sa tez? Bo jak tak, to i ja bym sie zalapala;)
            • Gość: ricardoDiBarcelona Anahella ---Re: ZIMNE NÓZKI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.01.04, 21:29
              jasne, jasne, są z kapustą i z grzybami - a Ciebie to zapraszam na Metro
              Imielin (Kulczynskiego), bo postanowiłem z powodu mrozu zaniechać akcji
              rozdawania przy metrze Natolin..:))))))))))
    • Gość: ewelina Przeczytaj-wazne IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.04, 17:11
      skoro wedlug ciebie beznadziejnie robi pierogi to
      ZAPROS JA DO RESTAURACJI NA PIIEROGI (ciekawa jestem kiedy ostatnim razem
      gdzies ja zaprosiles?kiedy cos dla niej zrobiles?) czy ona tez tak komentuje i
      negatywnie patrzy na twoje wypociny dla niej? troche szacunku
      trzeba docenic jej starania
      albo
      ZMIEN DIETE/MENU-pierogi to nie koniec zycia- na pewno potrafi cos innego
      cudnie upichcic.
      BADZ MEZCZYZNA A NIE MECZYZNA -
      Ewelinka
      • anikl Re: Przeczytaj-wazne 09.01.04, 17:48
        Mamie pierogi wychodzą dlatego, że produkuje je od kilkudziesięciu lat -
        kwestia wprawy ;-)
        Wtedy nie było gotowych w sklepach - miała większą motywację.

        Robienie pierogów jest wyjątkowo czasochłonne - kto jest bardziej zalatany,
        żona czy mama?
    • Gość: EWELINA CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.04, 17:43
      CHYBA CIE ZAMULILO-BO NAJPIERW STWARZASZ PROBLEM, A POZNIEJ JAK CI LUDZIE
      DORADZAJA-TO NAWET NIE SKOMENTUJESZ ANI NIE PODZIEKUJESZ.
      FACET-LUDZIE MAJA PRAWDZIWE PROBLEMY W ZYCIU -JAK CHOROBA, ZLAMANE SERCE, BRAK
      SRODKOW DO ZYCIA-A NIE PIEROGI. ZASTANOW SIE NAD SOBA. WSPOLCZUJE ZONIE.
      • Gość: 1973 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 10:52
        zaraz tam zamulilo, nie bylo mnie przez weekend...za porady dziekuje, ale smaku
        pierogow to niestety nie poprawia...restaruacja powiadasz? a od czego jest
        zona? do restauracji to owszem mozemy pojsc na cos innego, ale pierogi to dla
        mnie rzecz wybitnie domowa, wiec po co mam sie tulac po jakis knajpach, gdy w
        domu zona?
        • olciak Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? 12.01.04, 10:56
          jeśli żona była Ci potrzeba tylko do robienia pierogów, to może od testu na ich
          przyrządzanie powinna sie była zacząc Wasza któraś tam randka?
        • Gość: bacha76 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 12.01.04, 13:37
          Gość portalu: 1973 napisał(a):
          za porady dziekuje, ale smaku
          >
          > pierogow to niestety nie poprawia...restaruacja powiadasz? a od czego jest
          > zona?

          No popatrz. A ja nie wiedziałam, że żony obowiązkiem jest robienie pierogów

          ale pierogi to dla
          > mnie rzecz wybitnie domowa, wiec po co mam sie tulac po jakis knajpach, gdy w
          > domu zona?

          Tak, tak jak w domu jest zona to nie chodzi sie na obiad do knajpy. Jest rzeczą
          oczywistą, że każda zona powinna robic pyszne pierogi. Nie dośc, że jest to jej
          obowiązkiem, to jeszcze przy tej czynności pewnie hormon szczęścia jej sie
          wydziela.
          • losiu4 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? 13.01.04, 07:18
            Gość portalu: bacha76 napisał(a):

            > No popatrz. A ja nie wiedziałam, że żony obowiązkiem jest robienie pierogów

            jest obowiązkiem. I nie tylko to ;)) Jeśli męża jeszcze nie masz, uświadom sobie pewne rzeczy zawczasu. Będzie prościej i unikniecie mnóstwa nieporozumień. By
            ułatwic sprawe dodam, ze najważniejsze są ruskie pierogi, takie przysmazane na złocisto :))

            > Tak, tak jak w domu jest zona to nie chodzi sie na obiad do knajpy. Jest rzeczą
            > oczywistą, że każda zona powinna robic pyszne pierogi. Nie dośc, że jest to jej
            > obowiązkiem, to jeszcze przy tej czynności pewnie hormon szczęścia jej sie
            > wydziela.

            no i sama widzisz jak to pięknie p. Bóg stworzył? I o wszystkim pomyślał?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: bacha76 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 13.01.04, 08:09
              losiu4 napisał:
              jest obowiązkiem. I nie tylko to ;)) Jeśli męża jeszcze nie masz, uświadom sobi
              > e pewne rzeczy zawczasu. Będzie prościej i unikniecie mnóstwa nieporozumień.
              By
              >
              > ułatwic sprawe dodam, ze najważniejsze są ruskie pierogi, takie przysmazane
              na
              > złocisto :))

              Męza mam od kilku lat. Pierogi robie bardzo rzadko, tak raz na rok. zresztą
              gotowaniem to on sie zajmuje. I wychodzi mu to bardzo dobrze.
              • losiu4 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? 13.01.04, 11:23
                Gość portalu: bacha76 napisał(a):

                > Męza mam od kilku lat. Pierogi robie bardzo rzadko, tak raz na rok. zresztą
                > gotowaniem to on sie zajmuje. I wychodzi mu to bardzo dobrze.

                biedny mąż... ;)))

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: bacha76 Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 13.01.04, 11:50
                  losiu4 napisał:
                  biedny mąż... ;)))

                  eeee, tam zaraz biedny ;))
                  Pozdrawiam
      • Gość: Marta Re: CZEMU NIE ODPISALES NT MOJEJ PORADY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 11:22
        Czy mogłabyś wyłączać CapsLock'a przy pisaniu?
    • Gość: Ela Re: gorace pierogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 11:18
      Załatw z mamą, żeby zrobiła ich bardzo dużo. Podziel na porcje. Pierwszą zjedz
      na gorąco, resztę zapakuj w woreczki i zapakuj...do domowego zamrażalnika.
      Kiedy Ci przyjdzie na nie chęć, Twoja "niby fajna" żona, z radością Ci je
      przygotuje. "Mur beton" będą takie jakie lubisz ;-)
      I będzie wilk syty, i owca cała.
      • Gość: baba Re: gorace pierogi IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 11:28

        U mnie w chalupie pierogi robi chlop. Zasadniczo ja gotuje, bo lubie, ale tego
        nie, bo za duzo sprzatania. Jak ma ochote to robi- bardzo dobre. Albo do Mamusi
        jedzie jeszcze mi przywiezie- jeszce lepsze.
      • losiu4 Re: gorace pierogi 13.01.04, 07:21
        Gość portalu: Ela napisał(a):

        > Załatw z mamą, żeby zrobiła ich bardzo dużo. Podziel na porcje. Pierwszą zjedz
        > na gorąco, resztę zapakuj w woreczki i zapakuj...do domowego zamrażalnika.
        > Kiedy Ci przyjdzie na nie chęć, Twoja "niby fajna" żona, z radością Ci je
        > przygotuje. "Mur beton" będą takie jakie lubisz ;-)
        > I będzie wilk syty, i owca cała.

        niestety nie. Takie odmrażane to już nie jest to... a w ogóle kto to widział by baba pierogów nie potrafiła robić?!?! świat się kończy...

        Pozdrawiam

        Losiu
        • anahella Re: gorace pierogi 13.01.04, 09:26
          losiu4 napisał:

          > a w ogóle kto to widział by
          > baba pierogów nie potrafiła robić?!?! świat się kończy...

          Ale zaczyna nowy: co prawda z pierogami sobie nie radzi, ale za to umie zrobic
          rizotto czy jakies danie chinskie. Tego pokolenie naszych matek nie za bardzo
          potrafi.
          • losiu4 Re: gorace pierogi 13.01.04, 11:27
            anahella napisała:

            > losiu4 napisał:

            > > a w ogóle kto to widział by
            > > baba pierogów nie potrafiła robić?!?! świat się kończy...

            > Ale zaczyna nowy: co prawda z pierogami sobie nie radzi, ale za to umie zrobic
            > rizotto czy jakies danie chinskie. Tego pokolenie naszych matek nie za bardzo
            > potrafi.

            te cudeńka (proste zresztą do wykonania) sam potrafię zrobić. I w takim nowym świecie żyć nie chciałbym. Od żon wymaga sie wyższego kunsztu kulinarnego, bo
            inaczej... Soczewica powiedziała co ;)))

            Pozdrawiam

            Losiu
    • l2m Re: gorace pierogi 12.01.04, 13:22
      Według mnie, masz następujące możliwości:

      1) Wyprawić żonę do Twej mamusi na tydzień, żeby ją nauczyła gotować pierogi;
      2) Samemu udać się po naukę do mamusi i gotować sobie pierogi;
      3) Wynająć gosposię, która umie robić pyszne pierogi;
      4) Kupić sobie wielki dom i zamieszkać w nim z mamusią;
      5) Jak ktoś powyżej radził, poprosić mamusię o wyprodukowanie większej ilości
      pierogów, zamrozić je, a potem ugotujecie sobie, jak będziecie chcieli.

      Wybór zależy od waszych chęci i sytuacji materialnej :-)

      PS Masz rację, pierogi w restauracji - to nonsens ;-)
      • Gość: baba Re: gorace pierogi IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 13:28

        Kasuja za nie, jak za zboze ( w knajpach).
        Mam jeszcze inny pomysl- w niektorych niewielkich samach sa pierogi gotowe
        przygotowywane przez prywatne dostawczynie. Bywaja PYSZNE, tylko trzeba
        wyczaic, gdzie kupowac. Zrob rekonesans, to nie sa duze pieniadze, a czasu
        jadac do mamy zaoszczedzisz.
        A starania zony trzeba doceniac, zanim zrobi to ktos inny :-)
    • losiu4 Re: gorace pierogi 12.01.04, 14:40
      Gość portalu: 1973 napisał(a):

      > i znowu to samo...niby fajnia zona, niby zrozumienie, ale w kuchni dramat.
      > dlaczego moja mama moze zrobic wspaniale pierogi, ktore tak lubie, a ona
      > meczy sie od dwoch godzin i wyprodukowala ciasto twarde jak kamien. i co mam
      > znowu zrobic mily usmiech i udawac, ze sa boskie, lepsze niz pierogi mamy...

      najlepiej byłoby samemu się nauczyc i swojej babie pokazać co i jak. Zapewniam, nawet kobieta jest w stanie pojąc taką wiedzę. Mimo tego że wcześniej i wodę
      potrafiła przypalić. Tylko trochę cierpliwości trzeba. A czasem i pewnej stanowczości ;)

      Pozdrawiam i życzę sukcesów w wychowaniu sobie żony

      Losiu

      PS uwielbiam ruskie pierogi :)
    • fitit Re: gorace pierogi 12.01.04, 14:47
      Jam mam tak samo. Spróbuj knajp, dają czasami jedzonko jak u mamusi.
      • anikl Re: gorace pierogi 12.01.04, 15:25
        Na forum "Kuchnia" jest wątek o pierogach - mnie tak zachęcił, że już kupiłam
        składniki i będę robić ruskie :-)
        Spróbuję wkleić:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=9944859
    • plucha Re: gorace pierogi 12.01.04, 15:22
      Żal mi bardzo Twojej żony, nie pomyślałeś jak jej się zrobiło przykro, kiedy
      nie wyszły jej takie pierogi, jakie sobie wymarzyłeś? Przecież się starała,
      doceń to. Jak Ty byś się poczuł, gdybyś np. dał jej prezent, a ona tylko
      prychnęłaby pogardliwie?
      Skoro ma dobre chęci i chce gotować (bo przecież mogłaby w ogóle odmówić
      pichcenia) to daj jej czas na naukę. Założę się, że Twoja mama nie przyszła na
      świat z umiejętnością wytwarzania świetnych pierogów tudzież innych potraw.
      • staua Re: gorace pierogi 12.01.04, 16:40
        O rany, co to w ogole za dyskusja...
        Wiesz co, moj maz jest z Rumunii i mamusia bardzo mu dogadzala lokalnymi
        potrawami. Jak zamieszkalismy razem, to na wszystko, co ugotowalam bylo "nie
        bede tego jadl, bo to dziwne" (to byl schab ze sliwkami). Nie gotuje zle, zle
        rumunskiego jedzenia nawet nie zaczelam robic (z wyjatkiem paru salatek),
        mamusi i tak bym nie dorownala (pieczona swinska skora, flaki z octem, baranie
        jadra i mozg, tego typu delikatesy) . Przyzwyczail sie, ze gotuje mu co lubie,
        nawet ma teraz specjalne zyczenia (lasagne uwielbia), a na rumunskie idzie do
        restauracji i jest OK.
        Kluczem jest domyslic sie w odpowiednim momencie, ze zona to nie kopia mamy i
        nie te same funkcje ma w Twoim zyciu pelnic.
    • zona1973 dementi - zona1973 12.01.04, 17:02
      male sprostowanie!
      operacja pierogi trwala lacznie cztary godziny nie dwie, boze jak on mnie nie
      docenia! wyprodukowalam armatnie kule z nadzieniem serowo-ziemniaczanym. można
      się tym niezle zapchac!
      historia z ciastem to zwykle pomowienie, bo tym razem, jednak nie takie twarde
      wyszlo, nawet chyba za miekkie – stad nowatorska forma – KULA
      pomowieniem jest tez to ze wcale robic tych pieprz.. pierogow nie chce. wlasnie
      ze chce (ja zona, brak polskich fontow)!!
      natomiast nahajem oberwac nie chce!
      wypraszam tez nazywanie mnie ot tak bez pardonu baba! to ze lepie beznadziejne
      pierogi z kobiecosci mnie nie odziera.
      nie zgadzam się tez na sugestie ‘wychowywania’ niby jak? resocjalizacja przez
      prace? wszystkie autorytety twierdza ze to mity!!
      dementuje stanowczo tez poruszony watek mojego rzekomego stosunku emocjonalnego
      do rzeczonych pierogow, tudziez roztrzasania braku zachwytu u malzonka
      prowadzacego do rozchwiania emocjonalnego.

      podoba mi się natomiast bardzo:
      > A starania zony trzeba doceniac, zanim zrobi to ktos inny :-) <
      poprosze doceniajacych inaczej, o maile - wazna jest kolejnosc zgloszen!

      a na zakonczenie dziekuje tym wszystkim, ktorzy wsparli mnie w mojej nierownej
      walce z pierogami. szczegolnie cenie sobie rady z mrozeniem pierogow maminych i
      ogolne poparcie dla idei chalupniczej produkcji wyrobow pierogopodobnych

      do 1973:
      policzymy sie w domu..


      • zielistka Re: dementi - zona1973 12.01.04, 18:56
        teraz rozpeta sie wojna domowa na pierogi..
      • losiu4 Re: dementi - zona1973 13.01.04, 13:30
        zona1973 napisała:

        > natomiast nahajem oberwac nie chce!

        nie ma sprawy, jeśli nie chcesz. Trzeba tylko na owo niechcenie zapracowac, gdyż to znana i bardzo skuteczna metoda na krnąbrne żony ;P

        > wypraszam tez nazywanie mnie ot tak bez pardonu baba! to ze lepie beznadziejne
        > pierogi z kobiecosci mnie nie odziera.

        jesli to do mnie, wyjaśniam: pierogi lepić i gotować MUSI umieć każda żona. I tyle w tym temacie, inne problemy można poruszyc w nowym wątku ;)))

        > nie zgadzam się tez na sugestie ?wychowywania? niby jak?
        > resocjalizacja przez prace? wszystkie autorytety twierdza ze to mity!!

        eee tam, te wasze autorytety- fakultety. Jakby tu wyjaśnić... Wy macie te... a chodźże... ;)))) ... tu nastąpił pewien hałas

        > dementuje stanowczo tez poruszony watek mojego rzekomego stosunku emocjonalnego
        > do rzeczonych pierogow, tudziez roztrzasania braku zachwytu u malzonka
        > prowadzacego do rozchwiania emocjonalnego.

        znaczy: nauczysz się w końcu produkcji porządnych pierogów?

        > podoba mi się natomiast bardzo:

        > > A starania zony trzeba doceniac, zanim zrobi to ktos inny :-) <

        > poprosze doceniajacych inaczej, o maile - wazna jest kolejnosc zgloszen!

        jeśli nauczysz się robienia porządnych ruskich, pierwszy biegnę :)

        > a na zakonczenie dziekuje tym wszystkim, ktorzy wsparli mnie w mojej nierownej
        > walce z pierogami. szczegolnie cenie sobie rady z mrozeniem pierogow maminych i
        > ogolne poparcie dla idei chalupniczej produkcji wyrobow pierogopodobnych

        nie mrozić!!! przynajmniej nie w każdej sytuacji!!! Vive les ruskie!!!

        > do 1973:
        > policzymy sie w domu..

        biedny 1973... całym sercem jestem z Tobą. Nie daj się!! to w końcu o pryncypia chodzi. Zwyciężymy!!!

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: Rynio Re: gorace pierogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 09:36
      Mam propozycje nie do odrzucenia. Moja robi super pierogi, ale za to nie chce
      robic mi druta. Zamienmy sie od czasu do czasu. Ty sie najesz pierogow, a ja
      sobie troche ulze. No jak?
    • lastka Re: gorace pierogi 13.01.04, 10:33
      No to poproś mamusi niech nalepi więcej tych pierogów i zamrozi a potem tylko
      żona będzie Ci odgrzewać.
      • Gość: senin DO 1973 !!! IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 13.01.04, 10:47
        koles, ciesz sie ze nie nosisz ich zamiast gozdzika w butonierce!

        Albo na swej lysinie i calej reszcie twej "wspanialej" postaci

        A najlepiej .. to do mamusi.. i to na stale, nie na pierogi tylko


        PS> ja gotuje jak niewiem kto!!! Wierz mi!! mo malzonek singapurczyk!!! mi to
        mowi (a oni tam maja najlepsze zarcie na swiecie) ale takiego chama to bym w
        mej kuchni nie zniosla...
    • bubster Re: gorace pierogi 13.01.04, 11:15
      .
      > dlaczego moja mama moze zrobic wspaniale pierogi, ktore tak lubie,

      przeprowadź się do mamusi,
      mamusia pogłaska, pocieszy, pieroźki ugotuje...
      kłopot z głowy
    • princessa1 Re: gorace pierogi 14.01.04, 00:04
      sam sobie zrób albo idź do sklepu i kup, a żonie daj spokój...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka