grzeczna_dziewczynka15
05.10.09, 00:07
Pora pozna, zberezne mysli zaczynaja chodzic po glowie. I mysle sobie, ze
czasem to chcialabym miec corke i nauczyc ja zdrowego podejscia do seksu -
radosci czerpanej z seksu, dumy z wlasnego ciala, afirmacji autoseksualnosci.
Ja sama, choc niby wyzbywam sie z wiekiem i swiadomoscia wielu dziwnych
przesadow dotyczacych tej dziedziny zycia, to jednak uderza mnie od czasu do
czasu, ile ja tez mialam glupot wpojonych, nie wiadomo skac. CHyba generalnie
przez kulture bedaca pod silnym wplsyem kosciola katolickiego i filozofii
katolickiej.
Np. kiedys czulam sie dziwnie po masturbacji. Mialam takie poczucie
obrzydzenia i winy. Brzydzilam sie swojego ciala. Np. wszlekich plynow,
sluzow, okresu. Nawet wlozenie sobie tampona wydawalo mi sie czyms zdroznym.
Potem wstydzilam sie masturbowac przy wlasnym partnerze, albo zwerbalizowac
moje fantazje erotyczne.
Na szczescie pokonalam te przeszkody, i potrafie cieszyc sie moim cialem i
seksualnoscia, i chcialabym miec corke, ktorej moglabym wpoic zasady dot.
zdrowej seksualnosci i akceptacji wlasnego ciala.