lajulia
09.10.09, 21:21
Mam 20 lat i raczej zawsze byłam sama, nie przeszkadza mi to aż tak, chociaż wiadomo mam chwile bezradności, a samotność doskwiera. Najgorszy jest punkt widzenia mojej matki, która mówi że nie może przeze mnie spać po nocach... i załamuje się tym. Mój tata jest chory.. dosyć ciężko, ona sie boi że jak ich zabraknie to nie dam sobie rady. Ja o tym nie myślę w tych kategoriach, chociaż gdy mówiła takie rzeczy łzy same mi poleciały. Zawsze myślałam że bede miała w końcu kogoś bliskiego... a czas biegnie i nie pojawia się nikt. Nie wiem powinnam się starać o kogoś, (chociaz z zasady wiem, że często mi to nie wychodziło). I pytanie jak stworzyć okazje do znalezienia partnera? po prostu jak znaleźć faceta?