Dodaj do ulubionych

Bezpłodna

18.10.09, 00:56
Będąc nastolatką dowiedziałam się, że nie będę mogła mieć dzieci.
Miało to wpływ na moje relacje z mężczyznami.
Bałam się zaangażować, nie potrafiłam pozbyć się myśli, że nie mam
do tego prawa.
Obecnie jestem po trzydziestce.
Spotkałam cudownego mężczyznę, zakochałam się z wzajemnością.
On chce byśmy razem zamieszkali, planuje wspólną przyszłość.
Oczywiście przed podjęciem decyzji porozmawiam z nim i powiem, że
nie mogę mieć dzieci.
Wiem, że medycyna pomaga w leczeniu niepłodności, wielu kobietom się
udaje, ostatecznie pozostaje adopcja.
Jednak mam sporo wątpliwości, czy mam prawo narażać go na to
wszystko?
Może lepiej, odejść, pozwolić by związał się z kobietą, która da mu
dziecko bez problemu?
Kocham go, nie chcę skrzywdzić.
Z drugiej strony, po tylu latach samotności, chcę zaznać szczęścia i
nie chcę być do końca życia sama.
Jednak czy mam do tego prawo?
Sama nie wiem, miesza mi się od tego wszystkiego w głowie.
Może Wasze opinie pomogą?
Obserwuj wątek
    • mason_i_cyklista Re: Bezpłodna 18.10.09, 01:02
      o właśnie, to dopiero jest porządny troll. reszta proszę patrzeć i się uczyć!
      • zagubiona.easy Re: Bezpłodna 18.10.09, 10:34
        Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała, aby ta historia była
        zmyślona. Niestety nie jest.
      • asdfcxz Re: Bezpłodna 18.10.09, 22:22
        Uczę się i uczę ale boje spróbować - nie wiem czy dorównam.
        :>
    • li_lah Re: Bezpłodna 18.10.09, 01:13
      glupio postepowalas do tej pory i nadal masz ograniczone myslenie. są na tym
      swiecie mężczyzni ktorzy nie chca miec dzieci i nigdy tego nie zapragną, uwierz mi.
    • varia1 Re: Bezpłodna 18.10.09, 01:56
      wszystko zależy od tego, jak szybko zdobędziesz się wobec niego na szczerość i powiesz mu prawdę
      jego reakcja będzie jedyną odpowiedzią na twoje pytania
      myslę że jeśli ktoś jest dojrzały, to kwestia niepłodności go nie przerazi
      pozostaje pytanie, czy ty chciałabyś w przyszłości być mamą i czy on chciałby być ojcem
    • informationes Re: Bezpłodna 18.10.09, 02:23
      powiedz mu jaki masz problem i obserwuj reakcje czy będzie się od ciebie oddalać
      czy raczej się zbliży do Ciebie i się tobą zaopiekuje
    • stedo Re: Bezpłodna 18.10.09, 03:44
      Chyba trochę przesadzasz.Masz kompleks.Statystyki podobno pokazują że co 4ta
      para ma problem z płodnością.Nie wiem na czym polega Twój problem że jesteś
      bezpłodna. Ale może in vitro by coś pomogło, gdybyście się zdecydowali na
      dziecko.Powiedz mu o wszystkim odpowiednio wcześnie.Wtedy będzie mógł zdecydować.
    • kol.3 Re: Bezpłodna 18.10.09, 07:57
      Czy kiedykolwiek próbowałaś potwierdzić tę diagnozę?
      Dla wielu osób (przepraszam, że tak piszę) Twoja sytuacja byłaby
      komfortowa. Nie wiem skąd przekonanie że mężczyźni nic tylko marzą o
      dzieciach.
      • kaatrin Re: Bezpłodna 18.10.09, 08:04
        > Czy kiedykolwiek próbowałaś potwierdzić tę diagnozę?
        • zagubiona.easy Re: Bezpłodna 18.10.09, 10:35
          Niestety nie ma wątpliwości, jest to schorzenie, wada genetyczna,
          która zawsze utrudnia zajście w ciąże.
          • fumikoo Re: Bezpłodna 19.10.09, 00:38
            Napisałaś utrudnia a nie uniemożliwia. Trudno tu cos poradzić skoro
            nie mamy pojecia co ci jest. Może in vitro zupełnie omija twój
            problem, może mimo trudnosci zaszła bys w ciążę naturalnie, kto to
            wie. Lepiej zamaist gdybac idź do lekarza, od czasów twojej diagnozy
            medycyna poszla troche do przodu :)
            A tak poza tym pogadaj z tym facetem szczerze, ale proponuje
            najpierw wizytę u lekarza aby potwierdzic lub zaprzeczyc tą diagnoze
            i dowiedziec się jakie masz szanse i na co.
    • annajustyna Re: Bezpłodna 18.10.09, 09:38
      Jak najszybciej powiedz mu o tym! I idz do lekarza na konsultacje (a najlepiej
      do paru). W zadnym wypadku nie ejstes gorsza i masz prawo do milosci. Ale
      partner ma prawo dowiedziec sie jak najszybciej.
    • mruff Re: Bezpłodna 18.10.09, 10:43
      zagubiona.easy napisała:

      > Jednak mam sporo wątpliwości, czy mam prawo narażać go na to
      > wszystko?
      > Może lepiej, odejść, pozwolić by związał się z kobietą, która da
      mu
      > dziecko bez problemu?

      Daj mu szansę żeby sam zadecydował. Poza tym znam przypadek, że
      bezpłodna dziewczyna zaciążyła po tym jak zakochała się :) Myślę,że
      nasz mózg i psychika potrafią czasami zdziałać cuda.
    • yournana Re: Bezpłodna 18.10.09, 21:46
      Masz prawo byc szczęśliwa.
      Powiedz facetowi, jeśli Cię kocha nie powinien byc to dla niego
      problem.
    • kunegunda123 Re: Bezpłodna 18.10.09, 22:25
      > Bałam się zaangażować, nie potrafiłam pozbyć się myśli, że nie mam
      > do tego prawa.

      zupełnie niepotrzebnie, tylko siebie skrzywdziłaś.

      jeśli do tej pory mu o tym nie powiedziałaś a macie poważne plany na przyszłość,
      zrób to jak najszybciej, chyba zdajesz sobie sprawę, że utajenie takiego faktu
      daje podstawę do unieważnienia małżeństwa kościelnego.
      co do reszty, oczywiście że masz prawo do szczęścia i tak naprawdę ludzie na
      forum nie mają tu nic do gadania, to chyba oczywiste, że tylko Twój mężczyzna
      decyduje w tym momencie.
    • wielotony.nieharmoniczne Re: Bezpłodna 18.10.09, 23:47
      Miłość przezwycięży wszystko, nie bój się.
    • mrsnice Re: Bezpłodna 19.10.09, 09:58
      czy kobieta bezpłodna nie zasługuje na miłość??? Czy dla partnera
      ważniejsza od miłości jest możliwość bycia krową rozpłodową?
      W ogóle nie rozumiem twoich rozterek. Jak mozna nie mieć prawa do
      miłości, bo nie może się mieć dzieci?
      • horpyna4 Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:08
        Jeżeli facet po takiej informacji zwinie się w szybkim tempie, to
        należy tylko odetchnąć z ulgą, że pozbyło się gościa.

        Gorzej, jeśli facet będzie taką kobietę uważać za tymczasową darmową
        prostytutkę, a w odpowiednim momencie zwinie się do innej. "Bo wiesz,
        ona jest w ciąży..."
        • kopciuszek.3 Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:45
          Tego właśnie najbardziej się obawiam, dlatego zawsze bałam się
          angażować.
      • julus908 Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:58
        Jak możesz nazywać kobiety "krowami rozpłodowymi"?
    • alba27 Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:06
      PRzede wszystkim dowiedz się czy rzeczywiście jesteś bezpłodna. Ja
      wg opinii lekarzy miałam mieć ogromne problemy z zajściem w ciążę,
      faszerowali mnie hormonami i straszyli miesiącami prób a zaszłam w
      ciążę w pierwszym miesiącu starań:) Najpierw sie przebadaj a potem
      pogadaj z facetem. Między bezpłodna a posiadająca problemy z
      zajsciem w ciążę jest ogromna różnica.
    • karlajn_27 Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:51
      najlepszym wyjsciem bedzie jak z nim po prostu porozmawiasz. Moze sie okazac ze
      mu to nie przeszkadza, moze nie chce miec dzieci.
      A moze razem uda wam sie przebrnac przez to wszystko, np przez kuracje
      hormonalne itd.
      Moja znajoma dostala kiedys wyrok - zerowe szanse na dziecko. Po kilku latach
      "wpadla".
    • mahadeva Re: Bezpłodna 19.10.09, 10:51
      przeciez sa tez osoby, ktore nie chca miec dzieci. wszyscy maja
      prawo do szczescia. moze ten facet tez nie chce. czy dziecko to
      jedyne szczescie, jakie mozna miec?
    • mujer82 Re: Bezpłodna 19.10.09, 22:54
      Porozmawiaj z nim. Może nie chce mieć dzieci a może nie ma nic przeciwko adopcji?
      Jeśli facet kocha to chce być z daną kobietą dla niej samej.
      Porozmawiaj z nim.Nie podejmuj decyzji za niego.Daj Wam obojgu szansę na
      podjęcie jej wspólnie.
    • grosik68 Re: Bezpłodna 20.10.09, 00:08
      Mysle, ze mieszasz tu pojecia. Nieplodnosc to jedna rzecz, a prawo do szczescia,
      milosci i ciepla to druga.
      Jak najbardziej masz do tego wszystkiego prawo. Jak juz poprzedniczki pisaly,
      warto zebys sprawdzila, czy moze istnieja szanse na urodzenie dziecka. Medycyna
      jest dalece rozwinieta i daje w tej dziedzinie wiele mozliwosci. Jednak Twoj
      partner ma tez prawo do swiadomosci tego, co go ewentualnie czeka. Nie czekaj
      zbyt dlugo.
    • skarpetka_szara Re: Bezpłodna 20.10.09, 02:01
      Moim zdaniem, powiedz jak najszybciej, nie rob z tego wielkiej
      draki. Bo byc moze nie ma to dla niego tak wielkiego znaczenia jak
      myslisz, jednak jak bedziesz wyolbrzymiac problem, to mu wmowisz ze
      jestes jakas uposledzona.

      A tak w ogole to do tego czasu nie dowiedzialas sie w normalnej,
      swobodnej konwersacji jaki jest jego stosunek do adopcji? jak daleko
      by sie posunol aby miec wlasne dziec? przeciez to na poczatku by
      dalo ci znac czy facet jest dla ciebie czy nie.

      Ja zawsze czulam sie troche inna niz moja rodzina/znajome i
      wiedzialam ze nie chce miec wlasnych dzieci, ale za to chcialam dac
      dom dla adoptowanych dzieci. Powiedzialam o tym chlopakowi chyba
      juz na drugiej randce, tak jakos wyszla konwersacjia. Okazalo sie
      ze jest za. Teraz jest moim mezem. a czy zmienie zdanie o
      urodzeniu biologicznego dziecka czy nie - zobaczymy. Wazne ze
      wszystko bylo na lawie zanim cos powaznego sie zaczelo. bo gdyby
      byl tatusiowatym facetem - to by popatrzyl na mnie krzywo i
      odszedl. I mialy do tego prawo. ale by nie marnowal mojego czasu,
      a ja jego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka