ptysiek25
27.10.09, 21:16
szczupli usprawiedliwiają swoje błędy żywieniowe bo jedząc z otyłymi się usprawiedliwiają - to dziś przeczytałam w darmowej gazetce metro (wkleiłabym link, ale nie mogę znaleźć). moja pierwsza myśl-co za bzdura, każdy pretekst jest dobry żeby usprawiedliwić własne obżarstwo, ale potem pomyślałam o sobie...całe życie walczę z nadwagą, idealna waga dla mnie to 53kg na 164cm - tak się czuję najlepiej.a w tej chwili jest ładnych parę kilogramów więcej a to było tak: jak zaczynałam pracę w korporacji ważyłam 51 kg. poznałam tam fajną dziewczynę, z lekką nadwagą która o to nie dbała bo jak zawsze powtarzała 'kocha jeść'.miała zły humor-batonik, rzadko kiedy starczała kanapka-do tego była sałatka z jajkiem i majonezem - a ja jadłam razem z nią i wprowadzałam nowe nawyki w życie... szczytem była zapiekanka od rana z bistro lub frytki z macdonalda.. wyhodowałam sobie zbędne kg nawet nie wiem kiedy.. teraz ona zmieniła pracę a ja ciuchy z s i m na l i xl... poznałam ostatnio szczupłą kobietę od której trochę 'odgapiam' np batonik tak-ale raz na tydzień, kaloryczna cola została zastąpiona herbatą malinową i żadnego jedzenia po 18. i tak po wielu latach znów walczę o zgrabną sylwetkę...;)