Dodaj do ulubionych

otyli prowokuja do tycia szczupłych

27.10.09, 21:16
szczupli usprawiedliwiają swoje błędy żywieniowe bo jedząc z otyłymi się usprawiedliwiają - to dziś przeczytałam w darmowej gazetce metro (wkleiłabym link, ale nie mogę znaleźć). moja pierwsza myśl-co za bzdura, każdy pretekst jest dobry żeby usprawiedliwić własne obżarstwo, ale potem pomyślałam o sobie...całe życie walczę z nadwagą, idealna waga dla mnie to 53kg na 164cm - tak się czuję najlepiej.a w tej chwili jest ładnych parę kilogramów więcej a to było tak: jak zaczynałam pracę w korporacji ważyłam 51 kg. poznałam tam fajną dziewczynę, z lekką nadwagą która o to nie dbała bo jak zawsze powtarzała 'kocha jeść'.miała zły humor-batonik, rzadko kiedy starczała kanapka-do tego była sałatka z jajkiem i majonezem - a ja jadłam razem z nią i wprowadzałam nowe nawyki w życie... szczytem była zapiekanka od rana z bistro lub frytki z macdonalda.. wyhodowałam sobie zbędne kg nawet nie wiem kiedy.. teraz ona zmieniła pracę a ja ciuchy z s i m na l i xl... poznałam ostatnio szczupłą kobietę od której trochę 'odgapiam' np batonik tak-ale raz na tydzień, kaloryczna cola została zastąpiona herbatą malinową i żadnego jedzenia po 18. i tak po wielu latach znów walczę o zgrabną sylwetkę...;)
Obserwuj wątek
    • hotally coś w tym jest :) 27.10.09, 21:30
      Popieram, 2 lata temu w zimę przytyłam z 5kg, bo siedziałam całymi wieczorami u
      kolezanki, która uwielbiała jeść, gotować, miała lekka nadwagę. Oglądałyśmy
      filmy na dvd do poznych godzin nocnych i jadlysmy w tym czasie kilka dan :)
      kolezanka mowila "Ty jestes chuda, wiec mozesz jesc", w porownaniu do niej byłam
      chuda, nawet w najgorszym momencie, ale w konfrontacji ze szczuplymi kolezankami
      wygladalam jak Britney w najgorszym czasie. I powiedziałam DOŚĆ w odpowiednim
      momencie :))
    • emma_ja Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 27.10.09, 22:17
      jestem b szczupla, zdrowa i czuje sie b dobrze
      mam szalona przemiane materii, duzo sie ruszam i b zdrowo odzywiam

      przez kobiety jestem wrecz przesladowana- codzienne przytyki, nie musze dodawac
      ze przez te tezsze..
      mezczyzni sa jak najbardziej na tak:))

      kiedy nie chce z nimi wcinac kolejnego ciastka( bo jedno wystarczy) czy góry
      salatki z majonezem- slysze zlosliwosci, komentarze

      ja czyjej tuszy w zyciu nie skomentowalabym, ja za to slysze przytyki prawie co dnia

      a gydbym tak ja skomentowala ich wage tak bezparodonowo jak one moja badz
      probowala je odchudzac jak one mnie tuczyc...bylaby afera.
      • aniorek Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 13:27
        Nie umiesz sobie znajomych dobierac? Nigdy nie spotkalam sie z czyms takim (wage
        mam w normie).
      • joygirl Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 22:03
        Calkowicie sie zgadzam z napastowaniem szczuplych przez
        tych "szczuplych inaczej";)Probuja wmuszac w nas rozniste tuczace
        paskudztwa -bo ty taka chuda to mozesz jesc-a jesli odmawiamy
        traktuja nas jak przewrazliwione masochistki.Mieszkam w stanach
        gdzie otylosc narodu jest przerazajaca a Polki uwazane sa za
        szczesciary z cudowna przemiana materii.Tylko dlaczego w kawiarni
        obok szczuplutkiej mnie z moim skim latte siedza trzy potwornie
        grube babki i pasa sie ciastkami i czekolada?!!! Nie ma bata-kto zre
        ten tyje a kto nie zre ten jest szczuply.PROSTE!!!
        • ptysiek25 do Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 30.10.09, 17:49
          joygirl napisała:

          > Calkowicie sie zgadzam z napastowaniem szczuplych przez
          > tych "szczuplych inaczej";)Probuja wmuszac w nas rozniste tuczace
          > paskudztwa -bo ty taka chuda to mozesz jesc-a jesli odmawiamy
          > traktuja nas jak przewrazliwione masochistki

          masochistki jak masochistki, ja mam wrażenie że jak bym przy opisanej koleżance powiedziała, że muszę coś z sobą zrobić, bo się niedługo zacznę kulać, powiedziałaby, że jestem przewrażliwiona.
        • emma_ja Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 23:15
          niech sobie żre ale, ze do innych( chudych) ma pretensje ze nie żrą
          to jzu wg mnie przesada ;))


          joygirl napisała:

          > Calkowicie sie zgadzam z napastowaniem szczuplych przez
          > tych "szczuplych inaczej";)Probuja wmuszac w nas rozniste tuczace
          > paskudztwa -bo ty taka chuda to mozesz jesc-a jesli odmawiamy
          > traktuja nas jak przewrazliwione masochistki.Mieszkam w stanach
          > gdzie otylosc narodu jest przerazajaca a Polki uwazane sa za
          > szczesciary z cudowna przemiana materii.Tylko dlaczego w kawiarni
          > obok szczuplutkiej mnie z moim skim latte siedza trzy potwornie
          > grube babki i pasa sie ciastkami i czekolada?!!! Nie ma bata-kto zre
          > ten tyje a kto nie zre ten jest szczuply.PROSTE!!!
      • figgin1 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 31.10.09, 15:56
        Ja jestem szczupła, ale nigdy nie spotykam się z czymś takim. Jesteś
        przewrażliwiona.
    • skarpetka_szara Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 27.10.09, 22:28
      Niektorzy ludzie maja slaba wole. Najlepiej obwiniac innych
      pewnie, ale ona ci tego batona w gardlo nie wsadzila.

      Ja tez ostatnio przytylam ale tylko i wylacznie z wlasnej winy i
      teraz musze dac ekstra wysilku aby przez zime to zgubic.

      Jakbys byla liderem, to gruba kolezanka by od ciebie nasladowala
      nawyki jedzenia. A ze jestes owieczka nasladujaca - to jak
      owieczka idziesz w nawyki kolezanki. i tyle.
      • steady_at_najx Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 11:31
        >Ja tez ostatnio przytylam

        Skarpeta to juz jest ile ? tak ze 110 ? To nie ty zdjecie kiedys
        wstawialas piszac cos o plazy itp ?
        • skarpetka_szara Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 14:19
          nie, hehehehe, to byl troll podszywajacy sie pod nick podobny do
          mojego.

          przytylam z 5 kilo. ale koniec lenistwa! daje sobie miesiac aby to
          zgubic.
          • navaira Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 16:59
            Przez miesiąc raczej nie da się bezpiecznie zgubić 5 kg bez efektu jojo,
            bezpiecznie można 0.5-1 kg tygodniowo (i bynajmniej nie za pomocą herbatki
            malinowej, tylko za pomocą ćwiczenia i bardzo zdrowego odżywiania). Dieta typu
            "dziś na obiad zjem winogronko" pozwoli zrzucić 5 kg w 2 tygodnie, a potem
            przybrać 8 kg w następne trzy.
            • skarpetka_szara Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 17:13
              na serio? kurcze, no to mnie troche zmartwiles.

              akurat mam dobry nawyk zdrowego odzywiania, ale wlasnie musze
              wrocic na pelen etat na silownie i klasy.

              Strasznie latwo sie zapuscic, i jest o wiele trudniej wrocic do
              dawnej formy (i ja utrzymac). Trzeba to wkomponowac w styl zycia,
              a jak wiadomo - siedzenie przed kompem w pracy nie pomaga.
    • plastelinka.czerwona zły przykład 27.10.09, 22:32
      Twój przykład nie potwierdza tej reguły.
      Kiedyś jadałaś z otyłą koleżanką i sama przytyłaś, ale teraz ty - gruba jadasz
      ze szczupłą, która nie tyje z tobą, a nawet ciebie przyzwyczaja do zdrowszych
      posiłków. Może po prostu ty jesteś podatna na wpływ innych.
      • racetam Re: zły przykład 29.10.09, 11:33
        albo masz skłonności do tycia.
    • now_way_out Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 27.10.09, 22:59
      Ja tam żre ile wlezie. Kto bogatemu zabroni?
    • lacido Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 27.10.09, 23:05
      ptysiek25 napisała:

      > szczupli usprawiedliwiają swoje błędy żywieniowe bo jedząc z otyłymi się
      usprawiedliwiają

      co to u licha znaczy?
    • aiwlysji Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 11:24
      wczoraj na ulicy widzialam otyla dziewczyne, naprawde otyla ( rozmiar powyzej 50?), miala bardzo ladna buzie, ladna cere i ladne wlosy...ale tez ogromna pupe! powiem wam, ze nie wierze, ze jest taka tylko z powodu lenistwa i obzarstwa, szczegolnie, ze wygladala na max 22lata.

      moj ex zazeral sie doslownie slodyczami i nigdy nie przytyl, nie uprawial tez regularnie sportu ani nie byl tytanem pracy.

      bawia mnie skargi chudych na grubych, ze ciagle im przycinaja etc., ja zauwazam zgola cos innego, gdzie sie nie spojrzec pochwala "chudosci" (telewizja, reklama), kolezank ciagle gadaja o tym jak schudnac....a rownolegle sprzedaje sie "sztuczne", naszpikowane chemia jedzenie to jest cholernie schizofreniczna sytuacja.

      • steady_at_najx Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 11:33
        >ze jest taka tylko z powodu lenistwa i obzarstwa

        nie nie na pewno nie, ma poprostu ulubiona przypadlosc otylych "taka
        przemiane materii ze nic nie ja a tyje". A tluszcz generuje nie z
        nadmiaru weglowodanow (zwlaszcza tych krotkolancuchowych typu cukier
        w ciastkach) tylko glownie z azotu w powietrzu.
        • aiwlysji Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 11:50
          jestes prosty(a), moze nawet prostacki
          wystarczy jesc mieso naszpikowane hormonami wzrostu, ryby naszpikowane antybitykami itp, zeby sobie zaszkodzic!
          u niektorych osob problem nie objawi sie w postaci np. otylosci ale innaczej (choroby).
          pisalam o tej dziewczynie bo bylo w niej cos magicznego mimo tej, w sumie strasznej, przypadlosci. pamietam jak odzywiali sie moi dziadkowie baaaaardzo niezdrowo i duzo...byli okragli ale nie az tak.
          dlaczego ludzie dzis az tak tyja?...mozesz sobie gadac co chcesz ale jestem zbyt inteligentna, zeby nie zauwazyc, ze jedzenie, ktore w wiekszosci spozywam jest "trujace".
          • clepsydra [...] 29.10.09, 12:01
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • steady_at_najx Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 12:49
            tak, a ja jestem zlosliwy z powodu promieniowania z kosmosu ktore
            dostaje sie przez ciensza niz w dawnych wiekach warstwe ozonu... to
            nie moja wina to wszystko wina ozonu a moze jeszcze obcych bo kto
            wie co oni wyprawiaja....


            > dlaczego ludzie dzis az tak tyja?...mozesz sobie gadac co
            chcesz ale jestem zby
            > t inteligentna, zeby nie zauwazyc, ze jedzenie, ktore w wiekszosci
            spozywam jes
            > t "trujace


            To sie nazywa fobia. Zgadzam sie ze mieso jak i inne skladniki
            pokarmow sa o wiele gorsze niz kiedys (np wedliny pompowane woda z
            chemia) ale nie mozna uzasadniac wszystkiego tymze czynnikiem.

            Jak chce sie znac przyczyne otylosci to wystarczy pomyslec chwile
            (ale trzeba chciec) - to bezruch i nadmiar pokarmu w 95% (w
            polaczeniu z genetyka af kors) sa przyczyna otylosci - wozenie sie
            samochodami (caly przystanek ? to ja czekam na autobus), windami
            (gdzie tam zebym przeszla 2 pietra), telewizyjno-kanapowy styl
            zycia. Niechec do jakiegokolwiek wysilku. Efekt ten narasta lawinowo
            im mniej sie ruszamy i jestesmy otyli tym wieksza niechec do ruchu
            mamy. A tlumaczenie wszystkiego jakoscia zywnosci to wygodna wymowka
            i objaw jakiejs teorii spiskowej.
        • figgin1 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 19:16
          Gdyby tycie było spowodowane wyłącznie obżarstwem i nie ruszaniem
          się byłabym mniej więcej kulista.
    • kitek_maly Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 12:03

      LOL ;D
      Wątek miesiąca.
    • senseiek z kim sie zadajesz, takim sie stajesz... 29.10.09, 12:12

      > szczupli usprawiedliwiają swoje błędy żywieniowe bo jedząc z otyłymi się uspraw
      > iedliwiają - to dziś przeczytałam w darmowej gazetce metro (wkleiłabym link, al
      > e nie mogę znaleźć). moja pierwsza myśl-co za bzdura, każdy pretekst jest dobry
      > żeby usprawiedliwić własne obżarstwo, ale potem pomyślałam o sobie...całe życi
      > e walczę z nadwagą, idealna waga dla mnie to 53kg na 164cm - tak się czuję najl
      > epiej.a w tej chwili jest ładnych parę kilogramów więcej a to było tak: jak zac
      > zynałam pracę w korporacji ważyłam 51 kg. poznałam tam fajną dziewczynę, z lekk
      > ą nadwagą która o to nie dbała bo jak zawsze powtarzała 'kocha jeść'.miała zły
      > humor-batonik, rzadko kiedy starczała kanapka-do tego była sałatka z jajkiem i
      > majonezem - a ja jadłam razem z nią i wprowadzałam nowe nawyki w życie... szczy
      > tem była zapiekanka od rana z bistro lub frytki z macdonalda.. wyhodowałam sobi
      > e zbędne kg nawet nie wiem kiedy.. teraz ona zmieniła pracę a ja ciuchy z s i m
      > na l i xl... poznałam ostatnio szczupłą kobietę od której trochę 'odgapiam' np
      > batonik tak-ale raz na tydzień, kaloryczna cola została zastąpiona herbatą mal
      > inową i żadnego jedzenia po 18. i tak po wielu latach znów walczę o zgrabną syl
      > wetkę...;)

      Slyszalas przyslowie:
      "z kim sie zadajesz, takim sie stajesz"
      ???

      To zalezy od osobowosci czlowieka, i dziala na wszystko, nie tylko na jedzenie..

      Najlepszym przykladem jest np. Doda- od kiedy zadaje sie z Nargalem, zaczela
      chodzic na czarno, zmienila styl kompletnie z blond-laleczki-rozowej krolowej, w
      ostrego metalowego wampa, chodzacego w skorach.

      Kolejny przyklad: wokalistka O.N.A. Chylinska i jej niedawny "przeboj" "Nie mogę
      Cię zapomnieć".. :))

      Powinnas poznac jakas dziewczyne co chodzi na silownie, karate, lodowisko, biega
      itp. aktywnie spedza czas cwiczac.. Wtedy bedziesz jadla co chciala, czerpiac z
      tego przyjemnosc, i nie przejmowala waga..
      • lowca_jeleni1 Re: z kim sie zadajesz, takim sie stajesz... 29.10.09, 12:48
        Moze byc rowniez odwrotnie. To ta poznana kolezanka-sportsmenka pod Twoim
        wplywem rozleniwi sie, oleje sport i zacznie tyc :>
        • senseiek Re: z kim sie zadajesz, takim sie stajesz... 29.10.09, 15:53
          > Moze byc rowniez odwrotnie. To ta poznana kolezanka-sportsmenka pod Twoim
          > wplywem rozleniwi sie, oleje sport i zacznie tyc :>

          Akurat w moim prywatnym przypadku to jestem mistrzem karate od 15 lat, wiec raczej bedzie odwrotnie.. ;)
          Nieraz "wyciagalem" panienki na bieganie, jazde rowerem 50 km, a pozniej "umieraly" ze zmeczenia, mowiac ze mnie nienawidza.. ;)
          • vigilansx Re: z kim sie zadajesz, takim sie stajesz... 30.10.09, 09:07
            jesteś mistrzem karate? kto ci to powiedział?
            • senseiek wystarczy lamko? 30.10.09, 09:34
              mawashi geri jodan - kopniecie po luku zgieta w kolanie noga w glowe-skron

              ushiro mawashi geri jodan - kopniecie po obrocie, noga zgieta w kolanie, uderzenie pieta w skron

              tobi yoko geri kekomi - kopniecie w powietrzu z rozbiegu, jedna noga rozprostowuje sie z zagiecia przed uderzeniem podobnie jak w zwyklym yoko geri, druga trzymana przy jadrach (wszystko w powietrzu), trafienie przeciwnika w przod glowy

              wystarczy lamko?
              • raohszana Re: wystarczy lamko? 30.10.09, 19:06
                A ja też umiem używać google :]
    • sundry Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 12:38
      Otyłą poznam pilnie. Kontakt na maila gazetowego.
    • bogiemslawiena Masz słaby charakter i tyle 29.10.09, 12:49
      Masz słaby charakter zwyczajnie. Nikt ci do gardła nie wpychał
      kalorycznego jedzenia i nikt nie trzymał cię na łańcuchu przy
      kaloryferze, żebyś nie mogła się poruszać.
      Ja jak patrzę na grubych to natychmiast przypominam sobie, że
      powinnam przystopować z jedzeniem, bo wiem, jak łatwo jest przytyć.
      To mówię ja, eks gruba, co zgubiła 70 kg tłuszczu. Jakoś mój mąż
      jest chudy, chociaż mógł przecież kiedyś przy mnie przytyć...
    • looona Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 12:57
      Bzdura jakich mało ;) Czytaj dalej metro to może jeszcze bardziej rozszerzysz
      horyzonty, hueh.
    • cirilla28 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 12:59
      Och mam nadzieję, że moje przyjaciółki tego nie przeczytają
      bo przestaną się ze mną zadawać :)

      A swoją drogą ciekawe czy czymś innym można się zarazić w pracy?
      Dulszczyzną, lenistwem, wazeliniarstwem, nietolerancją?
      • nanai11 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 16:01
        Fajnie byłoby jakby każdy dorosły miał swój rozum.
    • foczkaka Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 16:00
      ciekawa teoria :P
      Ja tam nie wiem, jak siedziałam w pracy z bardzo otyłą koleżanką to mnie bardzo
      motywowało do odchudzania, prawie nic przy niej nie jadłam, mimo ze ona sie
      objadała. A teraz siedze z samymi szczupłymi laskami, one non stop jedzą bo
      mogą, nie tyją :P A mi strasznie trudno sie pilnowac :P
      • navaira Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 17:04
        Haha, ja mam podobnie. Moi koledzy i koleżanki z pracy mają specjalny stolik z
        czekoladą, batonikami i chipsami, żeby można było coś podeżreć przechodząc.
        Stolik stoi koło mojego biurka. Nie korci mnie ani trochę, raczej motywuje do
        pozostania przy zdrowej żywności, kiedy koleżanka narzeka, masując się po
        brzuszku, że tak przytyła i nawet nie wie od czego
    • piekna.i.wyrafinowana jedni nakrecaja innych... 29.10.09, 16:13
      jak zapoznawałam nowe koleżanki, czy to na studiach, czy w pracy, czy w
      jakichkolwiek innych okolicznościach- to one zaczynały jeść przy mnie, ja jem
      wszystko, aczkolwiek mało, a często, a nawet jeśli nie mało to i tak to spale...
      stare znajome wiedzą czym dla mnie jest sport... więc nigdy nie pozowla sobie na
      jedzenie w ten sam sposob co ja, natomiast nowe znajome jadly ze mna i tyly,
      niektóre jeszcze na studiach próbowały ze mna cwiczyc, ale slomiany zapal i
      beznadziejna kondycha... no nie dały rady...

      co nie zmienia faktu, ze ja osobiscie nidgy nie pozowlilabym sobie przytyc
      "przez kogos", kontrola to w kwestii wagi podstawa:)
      • ptysiek25 Re: jedni nakrecaja innych... 29.10.09, 18:09
        a więc:
        jak ja nie lubię tych forumowych złośliwości, oj oj...
        nie wiem czy z metrem poszerzę horyzonty - ta gazetka ma wiele funkcji, np czytając ją w autobusie/tramwaju nie muszę patrzeć na śpiącego pana z otwartą buzią;)
        co to podatności na wpływy - możliwe. pracuję w biurze i mam siedzącą pracę, czasem jedzenie było sposobem na stres, czasem na nudę a czasem ktoś miał imieniny i przynosił słodkie.
        mam koleżanki i zupełnie chudziutkie i w rozmiarze 46 i jak dotąd żadna nie miała wpływu na to czy chudłam czy tyłam. a z koleżanką z pracy spędzałam 8 godzin dziennie, jestem/byłam łasuchem i jak patrzyłam na jedzącą koleżankę, to pojemniczek z kanapkami otwierał się sam;( jak kiedyś głośno powiedziałam że u mnie 'd... to szalupa' to usłyszałam 'co ty gadasz, ja się nie przejmuję' - i tak to zbagatelizowałam. kumpele zwracały uwagę, że trochę przytyłam, ale tłumaczyłam się siedzącą pracą. nawet mój chłopak powiedział mimochodem, że może ja naśladuję moją koleżankę.
        ostatecznie na oczy przejrzałam pod koniec lata, kiedy się okazało, że wiele ubrań zrobiło się za ciasnych.
        poznana kobieta ma 45 lat i trójkę dzieci - jest atrakcyjna i szczupła. nie bała się powiedzieć - chwila przyjemności w ustach, wieczność na biodrach, im bardziej się zapuścisz, tym trudniej będzie to zwalczyć.
        co do mnie-jeszcze kilka lat temu ważyłam 70 kg. mam skłonność do tycia i łakomstwa, ale w moim przypadku artykuł z metra się sprawdził.
        • iluminacja256 Re: jedni nakrecaja innych... 29.10.09, 19:28
          Jestem jaroszką od 12 lat. Przez te lata otaczali mnie lduzie
          jedzacy mieso, kiełbasy, gyrosy , devolaye i inne cuda, a ja jakos
          nigdy nie wróciłam do mięsa. Gdyby Twoja teroria działała moje
          jaroszostwo szlag by trafił po pół roku :)
          • echtom Re: jedni nakrecaja innych... 30.10.09, 17:50
            Ja tak mam z paleniem papierosów.
        • echtom Re: jedni nakrecaja innych... 30.10.09, 17:51
          > poznana kobieta ma 45 lat i trójkę dzieci

          To my się znamy? :)
    • informationes Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 18:16
      Przecież otyłość jest wynikiem błędów żywieniowych.
      • fadette Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 30.10.09, 12:33
        ja sie nie zgodze ze otylosc jest wynikiem tylko bledow
        zywieniowych, winna jest bardziej sklonnosc genetyczna do tycia. Ja
        jem co chce i ile chce. Mam niedowage, okolo 10 kg powinnam przytyc
        a nie moge nawet 1:(
        powiem wiecej, nie mam nawet szybkiej przemiany materii. Nawet gdy
        mam zaparcie nie przybieram na wadze. Nie wiem gdzie to
        jedzenie "idzie". chyba wyparowuje ze mnie.
        • informationes Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 05.11.09, 00:43
          dużo ludzi tak ma. Jednak mówisz o przeciwieństwie - bo dla ciebie łatwo jest
          gdzieś zgubić po drodze te kalorie, jednak gdy masz skłonność do tycia to wtedy
          każda kaloria się liczy i wtedy wszystko zależy od sposobu odżywiania.
    • eye-witness Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 29.10.09, 18:51
      masz slaba wole kobieto i to jest tylko i wylacznie twoja wina, nikogo innego.
    • delfina77 Czy ja wiem?? 29.10.09, 21:24
      Jesli jesz zdrowo ale sie przymuszasz do tego, a tak naprawde jadlabys frytki,
      burgery i batony to tak, jedzenie wspolnie z osobami otylymi moze ci zaszkodzic,
      bo wplyna one na rozluznienie twojego rygoru zywieniowego. Jesli natomiast
      zdrowo sie odzywiasz, bo masz tak wpojone od dziecinstwa i takie wlasnie
      jedzenie ci smakuje, to chocby 100 grubasow obok zarlo fastfoody to i tak nie
      bedzie cie ciagnelo do ich jedzenia. Wiem po wlasnym przykladzie:)
    • beauty.kasioola Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 30.10.09, 14:30
      Nie wierze w to, raczej to szczupli powinni mobilizowac tych przy tuszy...Jak w
      programie "jestes tym co jesz" ...widac jak pani prezenter mobilizuje ludzi do
      zmiany nawykow.
    • dzoanna23todos Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 30.10.09, 17:59
      Co to w ogóle za bzdury?!W życiu większych nie czytałam.Gdy chce się być szczupłym,to żadne warunki i żadne towarzystwo nie powinno temu przeszkadzać.Tak najlepiej-zwalić winę na kogoś.Każdy powinien sam ponosić odpowiedzialność za swoje czyny.
      A tak na marginesie-małe pocieszenie dla grubasów.Brytyjscy naukowcy
      stwierdzili,że osoby otyłe mają większy iloraz inteligencji aniżeli
      osoby szczupłe.Kto ma nadprogramowe kilogramy-niech się pociesz.A ten
      kto jest szczupły?No...Niech je ;) Smacznego!
      • beauty.kasioola Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 31.10.09, 15:02
        Oczywiscie, ze nikt nie powinien miec na nas takiego nagatywnego wplywu, wrecz
        przeciwnie, szczupli powinni mobilizowac innych do ruchu i promowac zdrowy tryb
        zycia.
    • sapalka1 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 10:56
      Wszystko zalezy od człowieka... Jeden zacznie naśladować złe nawyki żywieniowe,
      drugi stanie w opozycji i widząc do czego może się doprowadzić - zacznie
      bardziej dbać o zdrowe odżywianie, a kolejny sam zacznie wywierać wpływ na osobę
      źle się odżywiającą. Niemniej na bardziej wrażliwe osoby (czyt. z niższą
      samooceną, z kompleksami) dogadywanie innych osób (bez względu na ich wagę) -
      może prowadzić do nadmiernej otyłości lub przeciwnie - do anoreksji. I tyle.
    • bubster Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 18:06
      ta... jasne
      na kogoś trzeba zrzucić odpowiedzialność za dodatkowe kilogramy, bo przecież to
      nie twoja wina...
    • volfuss Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 21:02
      To,że otyli prowokują szczupłych to totalne zasłanianie przez chudzielców swojej nieudolności i zbyt małej stanowczości.Przecież nie każdy otyły obżera się do bólu,są ludzie i to mnóstwo,którzy tyją z powodu chorób i stresów życia codziennego.Odsetek obżartuchów jest z roku na rok coraz mniejszy.Oczywiście stres potrafi odesłać do lodówki,ale nie tylko otyli do niej zaglądają.Nie ma nic gorszego niż szczupły nerwus.Nie wszyscy szczupli do końca życia będą tacy.Przemiana materii po trzydziestce zrobi swoje i niema tutaj miejsca na zarzuty pod tytułem"otyły mnie prowokuje do obżarstwa".
    • parowkowa Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 23:10
      OMG ale zenada hehe, to juz grubasy sa winne ze jakas szczupla wpycha sobie batonika do paszczy?? to sie nazywa miec nawalone we lbie :)))
      lepiej sie przyznaj ze masz 14 lat i siano we lbie, bo niektore baby tutaj jeszcze na powaznie zaczna myslec ze siedzenie z grubymi w jednym pomieszczeniu powoduje tycie :)))
      • emma_ja Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 01.11.09, 23:21
        no to chyba nie bylas nigdy chuda w otoczeniu grubych
        i nie sluchalas tych komentarzy jaka to z ciebie anorektycza co sie zaraz
        wywroci, albo ja wiatr porwie tudziez jak to ci kosci wystaja.
        czesto tak sobie poprawiaja samopoczucie. ja nie jem pod ich wplywem-ale
        komentarzy mam powyzej uszu. a nie umiem sie im niestety zrewanzowac przykrym slowem
        • parowkowa Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 02.11.09, 06:46
          i vice versa, zapewnie ty nigdy nie bylas gruba posrod chudych i nie
          wysluchiwalas komentarzy w podobnym tonie. Prawda jest taka ze baba babie
          wilkiem, i jak sie dwie nielubiajce spotkaja, to jedna drugiej dopiep... jak
          tylko umie, jak nie o chudosc / grubosc, to o fryzure, o brzydkie dzieciaki, o
          brak dzieciakow o chlopa itp itd. I nad zaprzestaniem takich dzialan powinnismy
          my baby popracowac, a nie nawzajem sie szczuc i wyzywac od chudzielcow i grubasow.
          • elf Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 02.11.09, 09:28
            Nie, parowkowa, nie nie nie. W życiu nie słyszałam, żeby sobie
            koleżanki - powiedzmy, znajome z pracy - mówiły w oczy - "o, moja
            droga, ale przytyłaś". Takie rzeczy owszem, mówi się, ale co
            najwyżej o kimś za plecami. Nie wmówisz mi, że na porządku dziennym
            jest mówienie znajomej, że przytyła! Co najwyżej powie tak serdeczna
            przyjaciółka przyjaciółce.
            A o chudych - jak najbardziej! Po prostu ta większość kobiet, która
            ma kłopoty ze zbyt dużą wagą - albo tak uważa - sądzi, że robi
            komuyś przyjemnośc mówiąc "aleś Ty chuda"! Albo się po prostu nad
            tym nie zastanawia, nie wiem.
            W każdym razie, ja z moją wieczną niedowagą nie raz musiałam
            uświadamiać ludziom, że mam akurat odwrotny problem niż duża część
            społeczeństwa i dla mnie hasło "chyba znowu schudłaś" to tak, jakby
            się do jakiejś innej laski powiedziało "ale przytyłaś".
            Ale nie odbieram tego jako złośliwość, po prostu każdy sądzi po
            sobie.
            Na temat nawyków żywieniowych, obżerania się lub nie, czyja to wina
            itp. się nie wypowiadam, bo ja jestem chuda z natury i żadna to moja
            zasługa lub wysiłek.
            • emma_ja Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 03.11.09, 20:43
              popieram
              tusza jest uwazana za problem, a komentowanie jej za nietakt,nie znam nikogo-
              wsrod doroslych kulturalnych ludzi-kto posunalby sie do wyrazenia opinii nt zbyt
              duzej wagi czyjejs.uzany by zostal za chama.niedelikatnego itd.

              za to na temat nadmiernej( zdaniem moich kolezanek bo jzu nie kolegow ;)
              szczuplosci- panie z tusza nie maja oporow mowic,krzyczec komentowac, doradzac

              wielokrotnie zastanawialam sie co by bylo gdybym ja rownie bezpardonowo
              skomentowala ich nadwage..
              co by bylo gdybym jak tak kazala im jesc mniej jak one mnie kaza wiecej.

              i spotyka mnie to od dziecinstwa.w roznych srodowiskach.ze strony kobiet
              wlasnie. i to tych grubszych..
              czuje zawisc i ataki wrecz. ktore w moim przekonaniu maja im poprawiac samopoczucie.
              sluchania, ze sie jest kosciotrupem do milych nie zaliczam. tylko jak dotad nie
              zdecydowalam sie na riposte.niestety.
          • ptysiek25 Re: otyli prowokuja do tycia szczupłych 02.11.09, 19:09
            parowkowa napisała:
            to sie nazywa miec nawalone we lbie :)))
            lepiej sie przyznaj ze masz 14 lat i siano we lbie

            parowkowa (później) napisała:

            I nad zaprzestaniem takich dzialan powinnismy
            > my baby popracowac, a nie nawzajem sie szczuc i wyzywac


            i masz tu kobieto problem.. z rozdwojeniem jaźni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka