Dodaj do ulubionych

Naprawdę mam kłopot...

13.12.09, 20:34
Już wiem, jak połowa Was mnie nazwie..
Wiem, jak niektórzy źle mnie ocenią...
Ale pomimo to, chcę Was zapytać.. co z tym zrobić...

Zakochałam się w kimś o połowę młodszym ode mnie.. On również..

Co z tym mam zrobić? Ja, wykreślam go z mojej przyszłości.. Teraz czerpię
radość z bycia razem. Ale jaki to ma sens? Wiedząc, że to się i tak skończy?
On też wie, że to tylko na jakiś czas..
Czy odejść już teraz? Potem będzie coraz trudniej.. już jest trudno nawet
myśleć o rozstaniu...
Niejedną noc przepłakałam, że los tak zadrwił ze mnie..
Obserwuj wątek
    • aardwolf Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 20:37
      Obejrzyj sobie Blade Runnera
      • no_ale_o_co_chodzi Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:22
        Albo "Paris, Texas"
    • varia1 Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 20:38
      o ile ta połowa ma więcej niż 18 lat, to się nie przejmuj i kochaj na zdrowie:)
    • dychawiczna Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 20:43
      i-believe napisała:

      > Już wiem, jak połowa Was mnie nazwie..
      > Wiem, jak niektórzy źle mnie ocenią...
      > Ale pomimo to, chcę Was zapytać.. co z tym zrobić...
      >
      > Zakochałam się w kimś o połowę młodszym ode mnie.. On również..
      >
      > Co z tym mam zrobić? Ja, wykreślam go z mojej przyszłości.. Teraz czerpię
      > radość z bycia razem. Ale jaki to ma sens? Wiedząc, że to się i tak skończy?
      > On też wie, że to tylko na jakiś czas..
      > Czy odejść już teraz? Potem będzie coraz trudniej.. już jest trudno nawet
      > myśleć o rozstaniu...
      > Niejedną noc przepłakałam, że los tak zadrwił ze mnie..

      Związek z równolatkiem też może trwać jakiś czas, nasze życie trwa jakiś czas,
      wszystko ma swój czas : " jest czas dojrzewania, czas rodzenia, czas umierania
      ". Wystarczy spojrzeć na to z innego punktu...
    • tytus_flawiusz kiepsko to wygląda 13.12.09, 20:46
      a ile ta połowa wynosi 10, 15, 20 lat ?

      na zdrowy rozum, nie powinna wynosić mniej niż 18. A wtedy masz tylko jedno wyjście - co poru&chasz to Twoje, "na wieczność" nie licz.
    • malwan Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 20:47
      nie rozumiem, dlaczego zakładasz, że to na jakiś czas tylko?
      jesteś mężatką? to jest romans?

      no bo chyba nie z powodu różnicy wieku...
    • maitresse.d.un.francais A gdzie ten problem? 13.12.09, 21:19
      On jest żonaty?

      Ty jesteś zamężna?

      Jego rodzina cię nie akceptuje/twoja nie akceptuje jego?

      Jeśli uczucie jest wzajemne, to coś was łączy. Ja bym nie demonizowała różnicy
      wieku. Spójrzcie sobie w oczka i do przodu!
    • ursyda Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:26
      i-believe napisała:

      > >
      > Zakochałam się w kimś o połowę młodszym ode mnie.. On również..
      >
      to w kim on się zakochał?
    • i-believe Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:33
      Tak więc wyjaśniam..
      Nie jestem mężatką..
      On jest pełnoletni..
      Zakochaliśmy się w sobie ze wzajemnością...
      Różnica wieku wynosi lat 19..
      On jest studentem.. mnie biorą za studentkę - gen młodości działa ;)

      Ale nie myślę o wspólnej przyszłości właśnie z powodu różnicy wieku...
      • maitresse.d.un.francais Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:35

        > Ale nie myślę o wspólnej przyszłości właśnie z powodu różnicy wieku...

        No to jak się uparłaś nie myśleć, to nie myśl.

        Ja na twoim miejscu bym myślała.
        • maitresse.d.un.francais Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:35


          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          > > Ale nie myślę o wspólnej przyszłości właśnie z powodu różnicy wieku...
          >
          > No to jak się uparłaś nie myśleć, to nie myśl.
          >
          > Ja na twoim miejscu bym myślała.

          O przyszłości oczywiście. Pisałam skrótem, nie miałam zamiaru Cię obrazić.
          • i-believe Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:37
            kurcze wiem.. że racja jest..
            ale tak się chyba nie da..

            w każdym razie jestem szczęśliwa.. choć to szczęście przyćmiewają mi właśnie
            myśli o tym, że to tylko miłość na czas określony..
            • maitresse.d.un.francais Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:40
              i-believe napisała:

              > kurcze wiem.. że racja jest..
              > ale tak się chyba nie da..

              Ależ dlaczego?
              >
              > w każdym razie jestem szczęśliwa.. choć to szczęście przyćmiewają mi właśnie
              > myśli o tym, że to tylko miłość na czas określony..

              A kto tak powiedział?

              Dziewczyno, daruj sobie te stereotypy!
            • wacikowa Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:45
              Miłość to nie umowa o pracę na czas określony lub nie.
              No chyba,że to tylko umowa na seks niemająca nic wspólnego z miłością.
              Albo kochasz na prawdę i w dupie masz co inni o tym myślą albo zwyczajnie bawisz
              się. Bo jak na razie traktujesz go jak chłoptasia do łóżka na chwilę. Co wcale
              nie jest złe:) Tylko po co to pisanie? Bo ja tu problemu nie widzę a wręcz
              przeciwnie sama go wymyślasz.
              Czyżbyś zdziecinniała przy nim?:)
        • malwan Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 22:02
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          > > Ale nie myślę o wspólnej przyszłości właśnie z powodu różnicy wieku...
          >
          > No to jak się uparłaś nie myśleć, to nie myśl.
          >
          > Ja na twoim miejscu bym myślała.

          ja też ;-)
          znacznie gorzej by było, gdyby to on był starszy o te 19 lat .
    • tow.ortalion Musi chłopak mieć niesamowity intelekt... 13.12.09, 21:39
      i to w tak młodym wieku!

      Podziwiam.
      • i-believe Re: Musi chłopak mieć niesamowity intelekt... 13.12.09, 21:43
        no popatrz... jakiś Ty spostrzegawczy ...
    • maitresse.d.un.francais zaraz, czyli ile ty masz lat? 13.12.09, 21:41
      On ma połowę twoich lat, czyli masz 38?

      Czy on jest młodszy o połowę twoich lat?
      • i-believe Re: zaraz, czyli ile ty masz lat? 13.12.09, 21:42
        tak...
        • maitresse.d.un.francais Re: zaraz, czyli ile ty masz lat? 13.12.09, 21:46
          i-believe napisała:

          > tak...

          No straszne, tylko sobie w łeb strzelić!

          Omówcie lepiej podstawy waszych światopoglądów, żeby sprawdzić, czy coś ważnego
          Was nie dzieli, i lu!
    • albicelestes Re: Naprawdę mam kłopot... 13.12.09, 21:44
      nie ma nic wspanialszego niż taka miłość, jak to się skończy nie
      wiem, może się wypali samo i oboje powiecie koniec jednym głosem, w
      każdym bądź razie zawsze warto próbować tworzyć wyjątek...
      p.s. los nie zadrwił z Ciebie, wiem, że to gigaprymitywne i nie na
      miejscu i to żadne pocieszenie ale 3/4 par we "właściwym wieku"
      rozpada się z hukiem... więc do dzieła!! :)
    • buzkashi to juz epidemia! 13.12.09, 21:53
      kolejny watek zakochanej w "tatusiu". jakis deficyt uczuc ojcowskich
      czy ekonomiczna kalkulacja?
    • i-believe dziękuję.. 13.12.09, 21:54
      Wszystkim za słowa.. czy dobre czy złe - nieważne..
      Po prostu chciałam usłyszeć - jakie inni mają opinie na ten temat.

      Ja postaram się cieszyć z tego, co jest i nie myśleć co będzie ;)

      ------------------
      /Kto by pomyślał, że o tyle młodszy partner ma więcej do powiedzenia, niż
      niejeden gość po 40tce..;)/
    • tow.ortalion Ja Ci coś powiem. 13.12.09, 21:54
      Znam taki przypadek sprzed wielu lat.
      Prawie identyczny. No prawie. On 22 ona 41.
      Skończyło się ślubem i są szczęśliwi do dziś - już od ponad 20 lat.
      On z założenia nie chciał mieć dzieci i ich nie mają.
      Zwiedzają w urlopie świat, dorobili się trochę i tylko matka tego wówczas chłopaka, a dziś dorosłego mężczyzny z jego żoną nie rozmawia, bo uważa, że kobieta zniszczyła mu życie i że to ona wmówiła mu, że on nie chce mieć potomstwa.
      On matkę kocha i odwiedza ją, ale zawsze sam.
      I tak żyją już dobrych 25 lat.


      • i-believe tow.ortalion . . . 13.12.09, 21:58
        Czy takie rzeczy naprawdę mogą się zdarzyć?

        Chyba poczułam się lepiej..;))
        Choć przez chwilę..

        /Co ja poradzę, że serce wybrało, a rozsądek sobie nie poradził../
        • maitresse.d.un.francais Re: tow.ortalion . . . 13.12.09, 22:02
          i-believe napisała:

          > Czy takie rzeczy naprawdę mogą się zdarzyć?

          Nie, nie mogą. To byli kosmici, a ortalion oglądał to w "Archiwum X".

          Kobieto, kto cię tak wytresował, że nie można mieć młodszego?
          • i-believe kochaj jak wola Twoja.. 13.12.09, 22:04
            wedle książki :)

            Będę kochać i postaram się nie bać.. Co wyjdzie - zobaczymy ;)

            Uff.. jak trudno złamać stereotypy... najgorzej - przełamać je w sobie ;)
        • tow.ortalion Re: tow.ortalion . . . 13.12.09, 22:08
          i-believe napisała:

          > Czy takie rzeczy naprawdę mogą się zdarzyć?
          >
          > Chyba poczułam się lepiej..;))
          > Choć przez chwilę..
          >
          > /Co ja poradzę, że serce wybrało, a rozsądek sobie nie poradził../

          ------------------------

          To jest prawdziwy przypadek. Znam go dokładnie. Nie mogę pisać szczegółów, bo to forum publiczne.
          Zapewniam Cię, że jest to możliwe. Tam była i jest wielka miłość i wielka nienawiść matki do tej kobiety.
          Chłopak to wszystko przełknął, bo nie był mamisynkiem.
          Poszedł za swoją miłością. Ona mu w czymś pomogła, czuł się jej dłużnikiem i tak to się zaczęło. Ktokolwiek próbował chociaż coś złego na nią lub ten związek powiedzieć stawał się jego wrogiem.
          Ona była jego pierwszą kobieta w życiu (chyba).
          Dziś już nikt niczemu się nie dziwi. Wielu im zazdrości rzeczy materialnych i wielu się pociesza, że pewnie on im zazdrości potomstwa. Ale czy to prawda? Tego nikt już nie wie.
          Niestety nie ma gwarancji, że wszystkie podobne przypadki się tak kończą.
          Ona tez genetycznie wygląda zawsze na 10 lat młodszą.
          Korzystaj z życia ile możesz. Teraz macie idealny układ seksualny.
          A przyszłością niech się wróżki martwią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka