hella_79 Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 11:15 może chodzi o to, że za dużo sobie wyobrażasz a on po prostu potraktował to wszytsko normalnie a dzisiaj ma inne sprawy na głowie. i w jego mniemaniu to nie był flirt ;p tylko u ciebie w głowie się taka mysl uroiła. przejdź nad tym wszystkim do porzadku dziennego a nie układaj sobie w głowie jakichś historii o flirtach. kurcze, gdybym tak podchodziła jak ty do takich lekkich maili czy rozmówek w pracy, musiałabym uznac, ze z połową facetów w pracy flirtuje :P i potem się głowić czemu jednego dnia było tak wesoło, a drugiego ktoś w ogóle się nie odzywa :p Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 11:20 hella_79 napisała: > może chodzi o to, że za dużo sobie wyobrażasz a on po prostu potraktował to wsz > ytsko normalnie a dzisiaj ma inne sprawy na głowie. > i w jego mniemaniu to nie był flirt ;p tylko u ciebie w głowie się taka mysl ur > oiła. > przejdź nad tym wszystkim do porzadku dziennego a nie układaj sobie w głowie ja > kichś historii o flirtach. > kurcze, gdybym tak podchodziła jak ty do takich lekkich maili czy rozmówek w pr > acy, musiałabym uznac, ze z połową facetów w pracy flirtuje :P i potem się głow > ić czemu jednego dnia było tak wesoło, a drugiego ktoś w ogóle się nie odzywa : > p Nareszcie jakas normalna odpowiedz. Reszta to naprawde zenada! Odpowiedz Link Zgłoś
radeon30 Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 11:48 I jak? Napisałaś mu, że idziesz do tej łazienki? Pewnie połowa czytelników zdąrzyła się wciągnąć w historię:) Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 12:20 Drugi dzien zajmujesz sie pisaniem glupot na forum zamiast zabrac sie za prace. Jestes trollem, albo totalnie olewasz to co robisz. Jesli jednak naprawde siedzisz w robocie, a pod drzwiami czeka interesant, to tylko takiemu wspolczuc,(i szefowi tez), bo co z ciebie za pracownik, ktory w pracy o glupotach mysli zamiast zabrac sie za cos konstruktywnego, za to ci placa chyba, a nie siedzienie na forum w godzinach pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 12:27 Rozumiem, ze Ty pracujesz na 2 zmiane i wlasnie siedzisz w domu i sie nudzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:19 Na druga zmiane nie, ale rzeczywiscie jestem w domu, bo mi sie zachorowalo. Z nudow czytam sobie gazete i dziwie sie, ze wystawia na pierwszej stonie taki bzdurny watek. Bierz sie lepiej do roboty, ja w mojej nie mam czasu na to zeby siedziec w internecie, nie mam tez glowy do myslenia wtedy jak spojrzal dzis na mnie moj szef, bo mnie to zupelnie nie interesuje, tak samo jak flirciki z nim, ktore tobie zaprzataja cala uwage. Dobrze, ze siedzisz w papierkach, to moze nie zrobisz nikomu wielkiej krzywdy (choc kto wie), blad w mojej pracy moglby kosztowac czlowieka zdrowie, albo moze nawet zycie, wiec cale szczescie, ze nie ty masz takiej odpowiedzialnej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:27 Kobieto popusc!!! Skad te Twoje wnioski?? Zycze Ci zdrowia, dobrego humoru, dystansu do siebie i innych a przede wszystkim WYLUZOWANIA. Najbardziej rozsmieszylo mnie zdanie: ze "siedze w papierkach". Akurat nie. Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:58 OK, dzieki, to odpuszczam, bo popuszczac to bym raczej nie chciala, no chyba, ze ze smiechu, bo smiech to zdrowie, ale akurat tutaj az tak smiesznie nie jest:( Skad wnioski? Z tego co popisalas, ze pozartowalas z szefem, a teraz biegasz do toalety po drodze zagladasz mu w oczy, a on sie nawet nie usmiechnie. Masz ciagly dostep do internetu, wiec przyszlo mi na mysl siedzenie w papierkach, bo ja kiedy stoje nad moimi proboweczkami w rekawiczkach, to takiej mozliwosci nie mam. Rozumiem, ze chcialas pozartowac, a ja zbytnio sie przejelam i potraktowalam twoj watek ze smiertelna powaga:) Dolaczam do grupy tych, ktorzy uwazaja, ze szef sie wystraszyl, pomyslal, ze zbytnio sie z toba zakolegowal i teraz daje ci do zrozumienia, ze trzeba troche wyhamowac:), moze boi sie, ze jutro przyjdziesz z prosba o podwyzke:). Rob to samo co on, a przynajmniej nie narzucaj sie to znowu sie usmiechnie:). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:27 P.S. Cos poprzestawialo mi sie w szyku wyrazow w ostatnim zdaniu. Mysle, ze zaraz sie dowiem, ze nie umiem pisac poprwanie po polsku, ot tak dla odwrocenia uwagi:) Musisz byc chyba jakims trollem, ktorego watek umiescila gazeta na pierwszej stronie dla podpuchy, tak przynajmniej chce myslec zeby nie stracic resztek szacunku dla rodzaju zenskiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:34 A moze ja pracuje w tej gazecie? Nie wpadlas na to. Szkoda, uwazalam Cie za bardziej inteligentna. Odpowiedz Link Zgłoś
vinleta Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 15:35 To teraz ty mnie zwiodlas. A co mialam na mysli piszac o trollu i gazecie, ktora wystawia taki watek na pierwszej stronie? To bylo jedno z podejrzen. Wielce prawdopodobne, ze pracujesz dla gazety, jak teraz sobie ja poczytalam, to nawet bym sie nie dziwila:). Od dzis bede brala poprawke, ze piszacy w niej maja inne zajecia niz dbalosc o jakosc artykulow, bo sa caly dzien zajeci patrzeniem szefowi w oczy i zastanawianiem dlaczego juz sie nie usmiecha:), chyba, ze ty akurat jestes zatrudniona wybiorczo do tego jednego zadania:) Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 22:31 pewnie jest zatrudniona do wymyślania tematów do forum. Wiesz, jak kiedyś zatrudniano redaktorów do gazety Bravo, aby wymyślali listy rzekomo wysłane przez czytelników ;) Można tam było przeczytać o wielu poważnych problemach, np. "Całowałam się z chłopakiem, czy to możliwe abym była w ciąży?" albo "Mam 13 lat i jestem dziewicą. Zastanawiam się czy nie powinnam się przespać z moim chłopakiem, on chyba tego ode mnie oczekuje, a wszystkie koleżanki swój pierwszy raz mają już dawno za sobą." Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 17:21 Oj Hela, calkiem sporo jest kolesi, ktorzy z twojego usmiechu wnosza, ze chcesz im dzieci rodzic; a jesli nie chcesz, to jestes materialistka i egoistka, no i oczywiscie ich nie doceniasz. Skrajne przypadki sledza swoj 'obiekt uczuc' i nocuja pod drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
piekna.i.wyrafinowana Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 12:37 bedac jeszcze na stazu mialam romans ze swym ówczesnym szefem, mówie Ci nic dobrego z tego nie wychodzi... szczególnie jesli ma sie zamiar kopnąć szefa w doope:/ lepiej sie nie wdawac wiec w jakies głupie gierki, szef to szef, dystans sie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 12:53 Koleś chciał z kimś pożartować a Ty za dużo sobie nawyobrażałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
racetam przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:27 zauważył że traci panowanie nad przyjemną atmosferą i się wycofuje... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:29 racetam napisał: > zauważył że traci panowanie nad przyjemną atmosferą i się wycofuje... Watpie. Pisalam na jego adres firmowy. Dostep do poczty ma tylko on lub goscie z Interne IT- na jego zyczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
radeon30 Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:34 Będziesz kontynuowała zabawę z szefem? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:42 Nie kontynuowalam i nie bede. Najbardziej zdziwilo mnie jednak to, ile jadu wypluto na mnie na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
roterro Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:48 To juz bylo. Pamietnik Bridget Jones sie tak zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
radeon30 Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:49 Wiesz, ten jad to może z zazdrości... sam nie wiem, może się mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: przyjaciółka się dowiedziała, albo... 12.01.10, 13:54 hmmm, zastanawialas sie moze co na temat niewinnych flirtow mysli twoj maz.Takie akcje sprawiaja przykrosc po prostu. Patrzac na twoje wynurzenia mozna odniesc wrazenie,ze masz na szefa ochote i przeszkadza Ci fakt iz zaczal cie zlewac. Przszkadza, bo jestes, sliczna, podobasz mu sie,tak go wszystko bawilo itd. Nie dziw sie ze ludziska z forum tak po Tobie jadą bo postawa jest zenujaca.Pogadaj o tym z mezem, moze on poradzi:). Poza tym , kontynuowalas. rozmowy po pracy itd., niektore watki na forum faktycznie zenujace, ale wydzwiek dosc jednoznaczny. Wyciagnij wnioski, a nie jad itd. nikt nie lubi takich lasek. sorry, ale flirt z szefem brzmi ... sama dopisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_przemian Znudził się tobą i tyle 12.01.10, 13:45 Mam szefa o podobnej konstrukcji mentalnej. Tyle, że w moim przypadku raczej chodzi o wzajemne żarty raczej dalekie od flirtu (przynajmniej ja to tak odbieram) na tematy typu: różnice damsko- męskie, feminizm itp. Gość potrafi zmieniać nastawienie do mnie 3 razy w ciągu jednego dnia. Raz jest miły i wylewny, wręcz upierdliwy, szukający na siłę kontaktu, innym razem nie można się do niego odezwać, bo warczy jak wściekły pies, a znowu za moment udaje, że mnie nie dostrzega. Męczy mnie to o tyle, że dotyczy także sfery zawodowej, od dłuższego czasu nie jest zatem dla mnie wsparciem w kwestiach merytorycznych, a firmę potrafi traktować jak nie swoją, choć jest jej właścicielem. To przykre patrzeć, jak ktoś ostentacyjnie okazuje, że mu nie zależy ani na interesie, ani na pracownikach, totalny "tumiwisizm". Odpowiedz Link Zgłoś
ofiara_przemian I takie post scriptum: 12.01.10, 13:50 życie uczy, że w pracy należy traktować ludzi na dystans, chodzi zarówno o szefostwo, jak i kolegów i koleżanki (niestety). Zbytnie zacieśnianie więzi w życiu zawodowym kończy się często bolesnym przebudzeniem, kiedy nasze poświęcenie i okazywanie sympatii innym nijak się ma potem do rozwiązywania powstałych problemów i ludzie odpłacają nam obojętnością albo złośliwym Schadenfreude, gdy powinie nam się noga. To o tyle przykre, że spędzamy w pracy większość dnia i życia w ogóle, więc człowiek podświadomie szuka jakichś związków, przyjaźni, które okazują się być złudzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
fabster1 Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 13:55 kobieta.wp.pl/gid,11846116,img,11846124,kat,26263,galeriazdjecie.html?T[page]=1 Odpowiedz Link Zgłoś
izauura Wstrętne flirtowanie 12.01.10, 14:32 czarnamrowka napisała: > Wiem, ze podobam sie mojemu szefowi. Jestem mezatka a on ma > przyjaciolke. Ostatnio popisalismy sobie z szefem takie sympatyczne, pelne humoru maile... Ale wstrętne flirtowanie! Mając partnera, tak się nie robi! Odpowiedz Link Zgłoś
vaitomanocu Dobrze wiesz czemu sie nieodzywa 13.01.10, 11:08 Zakochał się w tobie (być moze pierwszy raz tak naprawde)i jest tym kompletnie przerażony (o boże i co teraz będzie???). A może nie..może stwierdził tylko,że niepowinien przekraczać dysansu... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dobrze wiesz czemu sie nieodzywa 13.01.10, 11:27 Licze na to, ze sie we mnie zakochal!!! Tak, nabral dystansu tylko zdziwilo mnie, ze az tak wielkiego. Poza tym poinformowal mnie, ze jedziemy na razem na kongres. Po kongresie poinformuje Was jak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: Dobrze wiesz czemu sie nieodzywa 13.01.10, 11:31 czarnamrowka napisała: > Licze na to, ze sie we mnie zakochal!!! > > Tak, nabral dystansu tylko zdziwilo mnie, ze az tak wielkiego. > Poza tym poinformowal mnie, ze jedziemy na razem na kongres. Po > kongresie poinformuje Was jak bylo. Ty chyba jakiś problem masz. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dobrze wiesz czemu sie nieodzywa 13.01.10, 11:32 Nie. Tylko troche wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_mis Re: Dobrze wiesz czemu sie nieodzywa 21.01.10, 02:30 troll, troll, troll, troll jak nic.tylko po co ?? Odpowiedz Link Zgłoś
arckrotoszyn Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 14:53 mam podobnie czasem, ale występuję tu w roli owego szefa. jest fajnie i miło, ale nagle dociera do mnie, że dalsze brnięcie w takie relacje nic nie da, a co więcej może sporo namieszać. staram się wówczas odepchnąć "koleżankę" takim właśnie zachowaniem. jest jeszcze inna opcja. kiedy widzę, że owa pani nie tylko do mnie odnosi się w ten sposób, kiedy ja zacząłem traktować to już jako coś poważniejszego. nawet jako jedynie namiastkę przyjaźni. wtedy zazdrość każe mi zaciskać zęby. nie znam sytuacji dokładnie, ale stawiam na jedną z powyższych. najlepszy sposób, to schować zawstydzenie do kieszeni i wyjaśnić sytuację wprost. nawet e-mailowo. Odpowiedz Link Zgłoś
milseog a co na to Twoj maz? 12.01.10, 15:24 Glupias i tyle. ciekaw jestem co na te Twoje "niewinne" flirty Twoj maz? zachwycony, ze korzystasz z okazji, zeby wymieniac humoreski z szefem po godzinach? strasznie to tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: a co na to Twoj maz? 12.01.10, 15:49 Ty tez jestes glupia jesli o kazdym flircie opowiadasz swojemu partnerowi. A tak poza tym skad Tobie /Wam sie wzielo, ze flirt od razu musi skonczyc sie bzykankiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: a co na to Twoj maz? 12.01.10, 16:24 może dlatego, że na flirt składają się specyficzne gesty, język, mowa ciała i pozy, niektóre z nich stanowią również część gry wstępnej, a to w ludzkich zachowaniach seksualnych ogół intymnych zachowań o aspekcie psychologicznym i fizycznym pomiędzy dwojgiem ludzi mających na celu zwiększenie podniecenia seksualnego. Gra wstępna rozpoczyna się przed stosunkiem płciowym lub innym działaniem służącym wywołaniu wspólnej satysfakcji seksualnej... Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: a co na to Twoj maz? 12.01.10, 16:39 ona nie flirtuje zapewne:). Lepiej konczyc post,bo sie kompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: a co na to Twoj maz? 12.01.10, 16:42 Ona zapewne nie flirtuje:) lepiej konczyc post, bo sie kompromitujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
malina510 Re: a co na to Twoj maz? 12.01.10, 22:25 a mnie ciekawi, co było "konkretnego" w mejlu, kóry go zgasił. Prośba o podwyżkę albo premię? To mnie by też zmroziło... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 08:04 Zaspokoje Twoja ciekawosc. Po ostatnim mailu szef przyjechal do biura i krotko rozmawialismy milo i konkretnie na tematy sluzbowe. Prosby o podwyzki lub premie zalatwia sie w naszym koncernie w inny sposob. Od tego mamy odpowiednie spotkania z szefostwem 2 razy do roku. Oceniane sa wtedy twoje cele i wyznaczane nastepne. Dziwi mnie bardzo, ze tak wlasnie prostacko myslisz. Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:39 skoro Ty nie opowiadasz mężowi o każdym flircie to znaczy, że wiesz o niestosowności swojego zachowania i zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby o tym wiedział, nie byłby do końca zachwycony. czyli jesteś z premedytacją zakłamana i nielojalna. współczuję. mężowi, rzecz jasna. a jeśli go nie kochasz, to po prostu odejdź. bo tak to się załatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:46 Ale z Was moralistki! Rozumiem, ze jak sie ma meza to na sasiada spojrzec nie mozna a usmiechnac sie czy zazartowac to juz grzech. Natomiast flirt to juz przestepstwo wielkiej wagi. Flirtowalam z Heniem musze sie rozwiesc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:55 po pierwsze, nie wiem skąd wniosek, że jestem płci żeńskiej. bo nick kończący się na "a" z automatu nie wskazuje na kobietę. po drugie uśmiech i żart to nie flirt, więc się, kobieto, zdecyduj. flirtujesz, czy uśmiechasz się i żartujesz? bo to dwie różne sprawy. jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
masai_mara Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 19:22 To po jasny gwint wychodzić za mąż?!Dla mnie mąż to największa podpora i przyjaciel-to chyba nie brzmi jak morał? Odpowiedz Link Zgłoś
fioletek Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:48 Jaaasne... a wszyscy tutaj są z klasą i nigdy nie zerknęli na inną kobietę/mężczyznę a jak już to zrobili to honorowo wystąpili o rozwód.Żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:57 zerknęli, czy flirtowali? bo ja bym miał poczucie winy, gdybym flirtował z inną, będąc w związku. ale może to kwestia wychowania, wartości, poczucia lojalności i innych takich :) Odpowiedz Link Zgłoś
fioletek Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 11:10 > zerknęli, czy flirtowali? bo ja bym miał poczucie winy, gdybym > flirtował z inną, będąc w związku. ale może to kwestia wychowania, > wartości, poczucia lojalności i innych takich :) Uwielbiam osoby mówiące o swoim "dobrym wychowaniu";) Przypomina mi się wtedy moja dobrze wychowana kolezanka z wyższych sfer, która na każdej imprezie wrzuca kanapki do balowej torebki a do stołówki przychodzi z własnym kotletem czy tam innym składnikiem obiadu;) Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 11:16 fioletek napisała: > > zerknęli, czy flirtowali? bo ja bym miał poczucie winy, gdybym > > flirtował z inną, będąc w związku. ale może to kwestia wychowania, > > wartości, poczucia lojalności i innych takich :) > > Uwielbiam osoby mówiące o swoim "dobrym wychowaniu";) > Przypomina mi się wtedy moja dobrze wychowana kolezanka z wyższych > sfer, która na każdej imprezie wrzuca kanapki do balowej torebki a > do stołówki przychodzi z własnym kotletem czy tam innym składnikiem > obiadu;) być może tak robiła, natomiast zupełnie nie wiem, w jaki sposób odnosi się to do mej skromnej osoby i wątku :). napisałem, że być może jest to kwestia wychowania, ale również wartości, poczucia lojalności. i zapewne nie tylko tego. Odpowiedz Link Zgłoś
fioletek Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 11:35 być może tak robiła, natomiast zupełnie nie wiem, w jaki sposób > odnosi się to do mej skromnej osoby i wątku :). napisałem, że być > może jest to kwestia wychowania, W domyśle - Twojego "dobrego" wychowania czyli autorka wątku (ponieważ flirtuje) automatycznie uznana została za osobę źle wychowaną. A jak się ma moja opowieśc do Twojej osoby - im bardziej się opowiada o swoim dobrym wychowaniu, wartościach itp. - tym bardziej jest to podejrzane;) a wracając do wątku - niech dziewczyna flirtuje póki może.Większośc oburzonych na tym forum zapewne nigdy nie miała ku temu okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 11:45 fioletek napisała: > być może tak robiła, natomiast zupełnie nie wiem, w jaki sposób > > odnosi się to do mej skromnej osoby i wątku :). napisałem, że być > > może jest to kwestia wychowania, > > W domyśle - Twojego "dobrego" wychowania czyli autorka wątku > (ponieważ flirtuje) automatycznie uznana została za osobę źle > wychowaną. > A jak się ma moja opowieśc do Twojej osoby - im bardziej się > opowiada o swoim dobrym wychowaniu, wartościach itp. - tym bardziej > jest to podejrzane;) > a wracając do wątku - niech dziewczyna flirtuje póki może.Większośc > oburzonych na tym forum zapewne nigdy nie miała ku temu okazji. specjalnie dużo nie opowiadałem o swoim dobrym wychowaniu. tylko tyle, że ja miałbym poczucie winy. to raz. po drugie, wyobraź sobie, iż miałem okazje w życiu, by poflirtować. po raz drugi powtarzam, że napisałem, iż BYĆ MOŻE jest to kwestia wychowania, nie wartościując jednocześnie, czy to dobre wychowanie, czy nie. nie mówiąc już o tym, że mnie nie znasz i bardzo masz prawo oceniać kwestię mego wychowania, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 11:51 fioletek napisała: > W domyśle - Twojego "dobrego" wychowania czyli autorka wątku > (ponieważ flirtuje) automatycznie uznana została za osobę źle > wychowaną. > A jak się ma moja opowieśc do Twojej osoby - im bardziej się > opowiada o swoim dobrym wychowaniu, wartościach itp. - tym bardziej > jest to podejrzane;) > a wracając do wątku - niech dziewczyna flirtuje póki może.Większośc > oburzonych na tym forum zapewne nigdy nie miała ku temu okazji. nie mówiąc o tym, że swą tezę opierasz na przykładzie jednej koleżanki. hehe, a więc empiryczny dowód. kupa śmiechu :). Odpowiedz Link Zgłoś
fioletek Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 13:02 nie mówiąc o tym, że swą tezę opierasz na przykładzie jednej > koleżanki. hehe, a więc empiryczny dowód. kupa śmiechu :). Tak, mam tylko jedną dobrze wychowaną koleżankę:) Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 13:27 fioletek napisała: > Tak, mam tylko jedną dobrze wychowaną koleżankę:) cóż...przykro...także to, co pisałaś o ludziach mówiących o swoim dobrym wychowaniu lub wartościach jest niewiele warte:) Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: a co na to Twoj maz? 13.01.10, 10:47 _skoro Ty nie opowiadasz mężowi o każdym flircie to znaczy, że wiesz o niestosowności swojego zachowania i zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby o tym wiedział, nie byłby do końca zachwycony. czyli jesteś z premedytacją zakłamana i nielojalna. współczuję. mężowi, rzecz jasna. a jeśli go nie kochasz, to po prostu odejdź. bo tak to się załatwia. nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
masai_mara Re: Dziwny uklad z szefem 12.01.10, 20:58 Klasyczny przykład niedojrzałej osobowości.Nie potępiam Cię,ale masz problem 14-latki:och on na mnie popatrzył raz,zagadał,a potem już nie- nie chce mi się żyć.Zabrzmiało drastycznie z mojej strony,ale tak to wygląda.Kobieto,pielęgnuj związek,bo dużo możesz stracić Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 08:06 Kobieto a Ty przeczytaj dokladnie moje wypowiedzi a pozniej wyciagnij wnioski. Jak na razie Twoja wyobraznia za duzo pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 08:59 Ty też ją przeczytaj. Wynika z niej że po wymianie paru meili wydaje Ci się, że: 1. masz romans z szefem 2. szef się w Tobie zakochał 3. to było takie cudowne, niewinny flirt, erotyczny 4. on się dziwnie zachowuje, a mieliśmy flirt itp. itd niepotrzebne skreślić Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 09:16 Moze warto powtórzyc, bo nie dociera:) zastanawialas sie moze co na temat niewinnych flirtow mysli twoj maz.Takie akcje sprawiaja przykrosc po prostu. Patrzac na twoje wynurzenia mozna odniesc wrazenie,ze masz na szefa ochote i przeszkadza Ci fakt, iz zaczal cie zlewac.Przszkadza, bo jestes, sliczna, podobasz mu sie,tak go wszystko bawilo itd. Nie dziw sie ze ludziska z forum tak po Tobie jadą bo postawa jest zenujaca.Pogadaj o tym z mezem, moze on poradzi:). Poza tym ,kontynuowalas flirt.Rozmowy po pracy itd., niektore watki na forum faktycznie zenujace, ale wydzwiek dosc jednoznaczny. Wyciagnij wnioski, a nie jad itd. nikt nie lubi takich lasek. sorry, ale flirt z szefem brzmi ... sama dopisz. 100 postów dzieczyno,kazdy mowi to samo. Nie wiem co to za korporacja, ale slabych ma pracownikow. Nic nie rozumiesz, nic nie dociera.Poziom twoich odpowiedzi jest cieniutki. Wszycy głupi, tylko ty mądra. Chcesz uciąć temat, ujawnij posty hehe.A najlepiej zgłoś do moderatora usunięcie wątku.Cała Polska to czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 09:28 Cała Polska > to czyta. No i za Bugiem i Odra i oceanem tez. Zapomnialas? Jestesmy w sieci i wypowiedzi na forum sa dostepne dla wszyskich ktorzy wpisza poprawny adres gazety. Jesli ktos nie zdaje sobie z tego sprawy to wogole nie powinien brac udzialu w tej zabawie. Smieszne jest to, ze ktorys raz z rzedu to podkreslam. Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 09:39 Hmmm sugeruje zakonczenie ze wzgledu na Ciebie.Robisz z siebie ...oraz... .Nie obronisz sie, nie masz naboi.Flirt - wiadomo, poziom odpowiedzi - kolejny raz widzimy. Ostatnie zdanie w moim pocie ma najmniejsze znaczenie.Nie kumasz to raczej już nie skumasz. > No i za Bugiem i Odra i oceanem tez. Zapomnialas? Jestesmy w sieci i > wypowiedzi na forum sa dostepne dla wszyskich ktorzy wpisza poprawny > adres gazety. Jesli ktos nie zdaje sobie z tego sprawy to wogole nie > powinien brac udzialu w tej zabawie. > Smieszne jest to, ze ktorys raz z rzedu to podkreslam. Odpowiedz Link Zgłoś
masai_mara Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 19:17 To właśnie Twoja wyobraźnia pracuje,bo to Ty liczysz na to,że facet się zakocha.Za dużo o tym mówisz,to infantylne.Albo zwyczajnie Ci się nudzi.Każdy wariant o którym pisałam w Twoim wypadku nie ma sensu ze względu na czającego się za Twoimi plecami męża. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Nie dokazuj miła nie dokazuj;))) 12.01.10, 21:44 Chcesz wkurzyć męża a może rozwieść się? Odpowiedz Link Zgłoś
moni_011 Re: Nie dokazuj miła nie dokazuj;))) 13.01.10, 10:03 czarnamrowka ale nie wiesz jak to jest....nasze spoleczenstwo jest chore i to juz chyba kazdy wie, net ma to do siebie, ze wszyscy sie wyprozniaja na innych, wyobraznia dziala, dopowiadaja sobie cala historie, flirt to juz rzniecie na calego, a jak nie jest to zaraz bedzie, no i juz jestes wykleta, masz meza, a tutaj spojrzalas na szefa nie tak jak trzeba......wiecej luzu....zwlaszcza kobiety, ktore siedza przed ekranem i zagryzaja wargi... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnamrowka Re: Nie dokazuj miła nie dokazuj;))) 13.01.10, 10:09 Zgadzam sie z Toba. Frustraci i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
luma82 Re: Nie dokazuj miła nie dokazuj;))) 13.01.10, 11:10 ja nie jestem sfrustrowany. nie mam ku temu powodów :). Odpowiedz Link Zgłoś
sadiwyspy Re: Nie dokazuj miła nie dokazuj;))) 13.01.10, 10:14 Flirt to flirt.Nie interesuje mnie czy sie - jak to okreslasz- rznela. Masz partnera,nie flirtujesz..?Nie daje Ci tego co chcesz, to go zmieniasz.Potem sobie flirtujesz ile chcesz i z kim chcesz.Tak robia laski a klasa.Nikt nie kazal czarnej uzewnetrzac swoich problemow na forum.Chciala to ma.Wsrod chamskich postow, wiele kosnstruktywnych. tak czy siak nie dotarlo. Odpowiedz Link Zgłoś
biscuit I pewnie nie dotrze ... 13.01.10, 10:22 I pewnie nie dotrze. Jeżeli do tej pory uważa, że z jej strony wszystko było i jest dobrze, a ona nie wie o co tu chodzi, to jest to dziwne. Flirt to flirt. Nie ma podziału na niewinny i ten z "dużego kalibru". Współczuję jej współmałżonkowi, żyje w nieświadomości (jeszcze) ale jak się dowie to uczyni mu wielką krzywdę. nie mówię tu o tym jednym razie, ale o każdy tzw. "niewinny flirt" (bo na pewno było ich więcej). A autorka wątku, niestety, uważa flirt za coś normalnego. Otóż nie jest to normalne. Facet wskazał jej miejsce w szeregu i czarna strzela focha. Odpowiedz Link Zgłoś
andrea4 Re: Dziwny uklad z szefem 13.01.10, 10:56 Mrówka czy ty przypadkiem nie nadinterpretowujesz reakcji szefa? jak szef uśmiecha się do młodej, ładnej kobiety, jest miły, czy czarujący, to naturalne i jeszcze naprawdę nic nie znaczy. To wcale nie oznacza jego przyzwolenia na korespondencję odrobinę więcej niż służbową. Trochę dystansu na przyszłość nie zawadzi... Odpowiedz Link Zgłoś