panipomidor
14.01.10, 13:29
Mam 27 lat, od 3 lat mieszkam i pracuję jako tłumacz na umowę zastępstwo i stoję przed poważną decyzją: jestem już coraz bardziej zmęczona życiem w dużym mieście, a jako że w najbliższym czasie chciałabym zajść w ciążę, zaczynam rozważać powrót do rodzinnego miasta. Nie wyobrażam sobie wychowywania dziecka w mieście, gdzie dojazd do pracy zajmuje mi godzinę, jest ogromny problem z przedszkolami, a opłaty, łącznie z ratą za mieszkanie, zabierają całą pensję. Chciałabym wrócić na prowincję, gdzie mogłabym - po zrobieniu kursu pedagogicznego - zacząć pracę w szkole, co oczywiście wiązałoby się ze zmniejszeniem pensji, ale pozwoliłoby mi poświecić się bardziej macierzyństwu. Dodatkowo, mogłabym liczyć na pomoc rodziców, a życie nie kosztowałoby mnie tyle, co w dużym mieście.
Chciałabym się w związku z tym wszystkim dowiedzieć, czy któraś z Was podjęła może taką decyzję? Żałujecie czy nie? Jakie są wg Was plusy i minusy takiego powrotu?