molly.malone
28.01.10, 11:43
Wczoraj byłam świdkiem takiej sceny:
Duży sklep ciuchowy, dział piżamy, w dziale piżamy para na oko tuż
po trzydziestce. Pani szuka sobie spodni od piżamy, pan asystuje.
Nagle pani dostrzega coś, oko jej błyska, podchodzi do wieszaka z
białymi flanelowymi spodniami w szare pasy i mówi: "Hihihih chodź
zrobimy sobie Auschwitz w domu hihihihi". Pan się uśmiecha, pani
ubawiona swoim wyrafinoiwanym dowcipem powtarza go raz jeszcze po
czym popisuje się na koniec erudycją: "Bo to chyba jakaś rocznica
będzie czy jest czy coś, no nie?".
Kurtyna opada a ja zbieram szczękę z podłogi.