Dodaj do ulubionych

Mężczyzna, problem, ból :(

02.02.10, 17:15
Od jakiegoś czasu mój chłopak ma mnie kompletnie gdzieś- tylko
motor, kumple, komputer, kasa. Ilekroś powiem, że jak tak dalej
będzie to zerwę, słyszę "zerwij, jestem beznadziejny" itp. Kocham Go
jednak sprawia mi ogromny ból... Nie pisze, nie dzwoni nie odwiedza,
w ogóle nie ma go przy mnie. Zawsze coś jest ważniejsze. Jakby go
nie było. Jak mam z nim rozmawiać żeby w końcu zauważył, że ja też
mam uczucia i potrzeby i się zmienił? Nie potrafię zerwać, zbyt
mocno kocham... C robić? Proszę o pomoc, nie mam już siły :(
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:17
      aparatka14 napisała:

      > C robić? Proszę o pomoc, nie mam już siły :(

      przestań go straszyć odejściem tylko odejdź
      • aparatka14 Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:21
        przecież mówię, że nie potrafię. nie potrafię bez niego żyć, kocham
        go!
        • milemi27 Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:23
          dziewczyno znam setki takich związków i uwierz mi uciekaj póki jest czas.jak
          wpadniesz z nim w małzesntwo i dzieci będzie tragedia.

          kochasz go to go kochaj ale to będzie masohistyczna milosc:(
        • wicehrabia.julian Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:23
          aparatka14 napisała:

          > przecież mówię, że nie potrafię. nie potrafię bez niego żyć, kocham
          > go!

          więc cierp i milcz, może jesteś z tych, które im więcej się je olewa i nie
          szanuje tym bardziej kochają

          tak czy siak jeśli sama sobie nie pomożesz nie pomoże ci nikt
        • pan_i_wladca_mx Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:26
          aparatka14 napisała:

          > przecież mówię, że nie potrafię. nie potrafię bez niego żyć, kocham
          > go!

          taa..
          kazda tak mowi
          skoro doszlas do wniosku ze facet ma cie w dupie to jaki jeszcze proces myslowy
          przed toba? przeciez tak sie nie da zyc, jak popychadlo i zapchajdziura
          (doslownie i w przenosni)
          wyjscia sa 2: odchodzisz i zaczynasz zyc, zostajesz i placzesz w poduche, wybor
          zalezny od ilosci sadomasochizmu w twojej glowie
        • alpepe Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:26
          powinnaś w nagłówku ostrzegać, że piszesz śmiesznie, bo o mal się nie udławiłam
          jabłkiem, jak parsknęłam ze śmiechu.
    • hermina25 Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:22
      boshe....
      rób to samo co on :)
      miej własne życie i traktuj go jak wibrator -zobaczymy ile wytrzyma.
      Też mi problem ?
    • milemi27 Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:24
      i jeszcze jedno.\
      ty go kochasz ale on ciebie chyba nie z tego co piszesz.

      zrozum to a nie oszukuj siebie w nieskończonosc.
      • alpepe Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:27
        ona go nie kocha, ona jest wsciekła, że nie ma nad nim władzy.
    • teletoobis Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:35
      kup sobie kota
      • nientepaura Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:56
        teletoobis napisał:

        > kup sobie kota

        po co kupować, jak można kicię ze schroniska przygarnąć? ;)
    • anwad Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 17:50
      Daj sobie spokój. Po co Ci ktoś, komu na Tobie nie zależy?
    • brak.slow Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 18:00
      jak mozesz kochac kogos kto ma cie kompletnie w d.upie? dobrze sie z tym
      czujesz? lubisz sie umartwiac zapewne.....pomysl czy mu sie odmieni jak
      zaciążysz od tego weekendowego dupcingu, bo wielce prawdopodobne, ze wypnie na
      ciebie i dziecko dupe i pojedzie na rajd motocyklowy, etc
    • myju_myju Re: Mężczyzna, problem, ból :( 02.02.10, 18:10
      zwykle fajne cycki zalatwiaja sprawe
      widocznie czegos ci brak ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka