Dodaj do ulubionych

Praca w kasynie?

03.02.10, 12:53
Witam mam pytanie czy któraś z Was pracowała/pracuje w kasynie lub
zna kogoś kto pracuje lub pracował, prpsze napiszcie jak taka praca
mniej wiecej wygląd i czy warto przyjąc taka oferte..dzieki
Obserwuj wątek
    • drwallen Dostaniesz raka od dymu 03.02.10, 12:56
      dostaniesz raka płuc - będziesz pracować w oparach nikotyny.
      Prześmiardniesz cała tą trucizną i będziesz obcować z elementem naćpanym
      alkoholem bo taka jest większość klientów polskich kasyn.
    • mvszka Re: Praca w kasynie? 03.02.10, 13:21
      Są plusy i minusy. Na pewno warto trochę lubić hazard, umieć dobrze
      i szybko liczyć, być odpornym na stres i nocne zmęczenie i lubić
      ludzi- a w kasynie zdarzają się różni: Przychodzą sławne osoby,
      prostytutki, młodzi, starzy, znudzeni biznesmeni, grają też
      lichwiarze no i niestety uzależnieni od hazardu- takim dilować
      jakąkolwiek grę nie jest przyjemnie czasami, ale nie ukrywajmy-
      kasyno dzięki nim zarabia- po prostu nie wiedzą kiedy przestać.
      Życzę Ci także abyś zobaczyła to co ja- jak 3 osobowa grupa z
      pamięcią fotograficzną wyprowadza z kasyna 20 tys. zł po 60 min gry
      w black jack'a.
      Tam gdzie pracowałam był wymóg co do stroju- zawsze krótka spódniczka
      (kamizelka, biała koszula, muszka), obcas w bucie przynajmniej 4cm,
      makijaż i zadbane pomalowane paznokcie, zakaz noszenia pierścionków,
      bransoletek i zegarków.
      Oczywiście dym papierosowy jest szkodliwy nie tylko na płuca ale
      również na cerę- wierzę, że dziś są kasyna z wydzieloną strefą dla
      niepalących, a jeśli nie, to mają przynajmniej dobre wentylatory,
      poza tym nie każdy gracz pali, więc nie zawsze będziesz narażona na
      wdychanie dymu.
    • thea19 Re: Praca w kasynie? 03.02.10, 14:27
      pracowalam kiedys w czasie wakacji na studiach
      jesli chodzi o wynagrodzenie to lipa: najnizsza krajowa plus napiwki ze wspolnej
      puli (wychodzilo od 50 do 120% podstawy, ja pracowalam w wakacje wiec nei wiem
      jak jest w innych miesiacach)
      wczesniej trzeba zrobic kurs krupierski (trwal chyba 2 mce), malo ludzi dotrwalo
      do konca (w trakcie ludziom dziekowano), byla tez ostra selekcja na sam kurs
      praca w nocy na stojaco, szybkie liczenie w pamieci i oczy dookola glowy
      wymagane bezwzglednie, czasem stoi sie 2h przy pustym stole i gapi w lustro
      ktore jest naprzeciwko (mozna schizy dostac), nie mozna gadac z klientami,
      trzeba znac jezyki obce (duzo Rosjan, Turkow, wycieczkowiczow)
      praca w kazdy dzien roku, niezaleznie od swiat
      trzeba calkowicie przestawic organizm na nocne zycie:-)
      poszlam tam z ciekawosci i nie zaluje ale na dluzej bym nie chciala tam pracowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka