Dodaj do ulubionych

Co o tym myślicie

04.02.10, 15:29
Sama już nie wiem co mam robić. Może opiszę całą sytuacje to mi jakoś
doradzicie albo poratujecie. Gadałam z przyjaciółką, no ale ona mnie zna i
wie, to może trochę inaczej na to patrzy. Nie wiem co mam robić. Nawet nie
wiem jak mam to opisać, żeby dobrze przekazać to co czuję. Myślałam, że odejść
od męża, tylko się bardzo boję co będzie potem. Jesteśmy razem 8 lat. Najpierw
było tak dobrze jak mi z nikim nie było, a potem to się posypało. Wczoraj
znowu się na mnie zamachnął. Nie uderzył, ale dla mnie to samo. Nie jest to
żaden pijak czy ktoś taki, on po prostu ma problem z nerwami i nie wiem z czym
jeszcze. Czuję jak mnie niszczy, ale bez niego sobie nie poradzę. Zwyczajnie o
pieniądze chodzi. Bo jak skończyłam studia to owszem, pracowałam przez rok
ponad, ale potem zaszłam w ciążę. Były problemy z maleństwem, więc zostawiłam
pracę, on mnie jeszcze do tego zachęcał. Fakt, dobrze zarabia. Dzidziuś
urodził się na szczęście zdrowy, ale ja do pracy potem już nie wróciłam.
Miałam siedzieć w domu zajmować się Michałkiem. No to siedziałam. Czasem jakiś
rozliczenia sobie wzięłam dorywczo. Nie żeby mieć pieniądze nawet, ale żeby
się czymś zająć. Tak mijał czas, a on się stawał coraz bardziej nieznośny.
Zaczął mi robić wymówki, że na przykład za długo ze sklepu nie wracam. Nie
wiem co on myślał, że ja się z kimś pokątnie spotykam? Ale jak sam z pracy
długo nie wracał i nawet na telefon nie odpowiadał to było wszystko w porządku
dla niego. Że jestem przewrażliwiona mówił. Teraz to się już o wszystko
czepia, że to robię źle, że tamto. Ale są też dni, że jest lepiej, że jest
prawie jak na początku. Tylko, że takich dni jest kilka a potem dużo więcej
złych. Sama nawet nie wiem w jakim on będzie dziś nastroju. Będę się chciała
przytulić, a on mnie odepchnie. Dobrze, że chociaż dla synka jest dobry.
Tylko, że ja już tego wytrzymać nie mogę. Michałek mógłby iść do przedszkola,
a ja do pracy, ale nie, siedź w domu mówi. Jak chcę się z kimś spotkać, to
nie, siedź w domu i dzieckiem się zajmuj, ale on wychodzić może gdzie i kiedy
chce. Jak z nim chciałam rozmawiać to mnie tylko opieprzył. Naprawdę poważnie
myślę, żeby od niego uciec. Tylko gdzie? Bez pracy, bez pieniędzy. Do mamy mam
się przeprowadzić? To inne miasto nawet i za co tam będę żyć? Kto mnie
zatrudni, 30 latkę z rocznym doświadczeniem i od wielu lat bez pracy? A teraz
jestem znów w ciąży. Jemu jeszcze nic nie mówiłam. Ale dwójki dzieci to ja
sama na pewno nie utrzymam. Wezmę rozwód i co? Alimenty? A może on będzie
chciał je u siebie zatrzymać? Przecież on pracuje, zarabia, a ja nic, w domu
siedzę. Naopowiada jakichś dziwnych rzeczy o mnie. Z boku to wszystko inaczej
wygląda. Wielokrotnie mi mówił, że jego znajomi uważają, że jestem dziwna. Ale
ja wiem, że to tylko żeby mnie zniszczyć takie bzdury mi powtarza. Bo to on
zawsze musi być tym lepszym, tym panem idealnym, a ja jestem głupiutka żonka
do niczego, tylko do rodzenia dzieci chyba. Bezładnie to napisałam, ale jestem
zdenerwowana. Wróci z pracy i znowu się zacznie, jeszcze tylko brakuje, żeby
mnie uderzył, bo zupa za słona była, ale czuję, że w końcu i o to by się
zaczął czepiać. A jak teraz już mnie prawie uderzył, to ja nie wiem do czego
jeszcze może być zdolny. Co ja mam robić?? Nie wiem nie wiem nie wiem.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Co o tym myślicie 04.02.10, 15:40
      Typowa historia kobiety, która dała się ubezwłasnowolnić finansowo,, związała z
      niefajnym facetem, który pokazał, że on pan i władca. No w kanał wdepnęłaś i
      tyle, druga ciąża- tylko to pogłębi.

      Jest też możliwe, że trollujesz, bo az nie chce się wierzyć, że tak dałaś się
      ubezwłasnowolnić.
    • mvszka Re: Co o tym myślicie 04.02.10, 19:58
      A mówią, że współczują samotnym matkom.
      Gdyby nie ciąża to miałabyś okienko, żeby się uwolnić, bo synek może
      iść do przedszkola. A tak...ehh, (a o antykoncepcji nie słyszałaś
      czasem???)

      Może przeklej ten wątek na forum eksperckie- 'życie rodzinne', tam
      wypowiedzieć się może psycholog co da się naprawić w Twoim
      małżeństwie przynajmniej na czas jak drugie maleństwo podrośnie i
      będziesz mogła trochę się uniezależnić
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka