Dodaj do ulubionych

lęk przed przyszłością

07.02.10, 21:12
Witam:), jestem studentką dość wymagającego kierunku i w tym
problem, że boję
sie strasznie czy sobie z tym wszystkim poradzę..rezygnować nie chcę
i nawet
juz nie mam takiej możliwości, bo już długo wytrwalam. Nie wiem
kompletnie jak
radzić sobie ze stresem, wszystko to mnie przytłacza, juz nie
potrafię czytać
materiału dłużej niz poł godziny(później długa przerwa), jak
zaczynałam
(1rok)wszystko było inaczej miałam mnóstwo checi, a teraz juz siły
czasem
brak:(. Ponadto doszła presja ze strony chłopaka studiujacego to co
ja, nawet
na tej lepszej uczelni który mysli(najpewniej wiele sobie tez
dopowiadam), ze
sama sobie zawalam i moja wina, ze mam drugi termin ale ja
kompletnie nie mam
siły zeby sie na pierwszy uczyć. Nawet bym tu tego nie pisala gdyby
nie fakt,
ze czasem tak jak dzisiaj ogarnia mnie lęk, że nie dam sobie rady,
że w
przyszłości sobie nie poradzę, nawet juz o zawód nie chodzi tylko o
wszystko-
o życie...moglibyscie cos poradzić hmm, może jak zmienić swoje
nastawienie?i
bardziej skoncentrować się na swojej pracy? i czemu nastawiam się,
że w
przyszłości sobie nie poradzę w końcu zawsze byłam dość rezolutną
dziewczna?

-temat ten umiesiłam na forum psychologia ale tam nie dostałam
odpowiedzi:) bede wdzieczna za wszelkie sugestie i moze któraś miała
podobną sytuację jak była młodą osobą, podobne leki?
Obserwuj wątek
    • anwad Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:21
      A czy te studia są zgodne z Twoimi zainteresowaniami?
      • wieesiolek Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:37
        > A czy te studia są zgodne z Twoimi zainteresowaniami?

        tak, zawsze o tym marzyłam:) chociaz czasami sie zastanawiam czy
        jednak dobrze wybrałam:)
        • anwad Re: lęk przed przyszłością 08.02.10, 05:56
          To dobrze:) W takim razie na przeszkodzie stoją tylko dołujące emocje (swego rodzaju blokada psychiczna) i brak wiary w swoje możliwości, a to jest zdecydowanie do przezwyciężenia. Jestem pewna, że dasz sobie z tym radę. Trzymaj się:)
          • 1rape1 Teraz jest lęk przed przyszłością 08.02.10, 08:16
            A jak spotkasz tego jedynego,będzie lęk przed przeszłością.
            Zawsze będziesz trząść tyłeczkiem ,przyzwyczaj sie ;)
    • dziewice Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:23
      to co robisz rozbij na mniejsze czesci i realizuje po kawalku mniejszym itd

      stres - sen, mniej kawy

      podobno po glukozie lepiej zapamietujesz ;)
      • stephanie.plum Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:39
        walczyłam z czymś takim przez cały czas moich studiów (poczucie, że
        zaraz zawalę, wyrzucą mnie i skończę w rynsztoku), więc wiem, jakie
        to ciężkie.
        mnie pomogły natępujące kroki:
        powiedziałam sobie "uparcie do przodu". to nie wyścig po złote
        kalesony Hitlera, nie trzeba robić wszystkiego najszybciej ze
        wszystkich. zaczęłam potem nawet chwalić sobie moje żółwie tempo
        pracy. powoli, ale pewnie. oczywiście, że drugi termin. trudniejsze
        egzaminy od razu odkładałam na wrzesień, a w sierpniu uczyłam się
        pod gruszą - wchodzi o wiele lepiej, kiedy jest dużo słońca, ciepło
        i w ogóle.
        prawie zawsze uczyłam się z koleżankami (koledzy nie dopisali, jako
        że na mocno sfeminizowanych studiach byłam), bo kiedy się jest
        samemu, dołki psychiczne grożą bardziej. a w grupie raźniej.
        nie zapominałam o sobie - dobre jedzonko, bieganie, pływanie.

        zatroszcz się o siebie, i sobie zaufaj.
        chyba nie tak łatwo jednak wylecieć ze studiów, o ile się samemu nie
        zrezygnuje, przekonałam się o tym na bardzo wielu przykładach.
        • wieesiolek Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:54
          dzięki:) właśnie takiego czegos potrzebowałam usłyszeć:),tez mam
          takie żłówie tempo i chyba czas to zaakceptować, w kazdym razie
          nauka z przyjaciółmi u mnie w grę nie wchodzi, bo razem cięzko nam
          się czegos nauczyc..dokładnie to;)mam ten strach, ze w końcu mnie
          wyrzucą i zostane z niczym, że chłopak mnie wtedy rzuci i takie
          czarne wizje. No i przyszłości też się boje czy się w tym odnajdę
          czy będę dobrym specjalistą i takie tam;)
          • stephanie.plum Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 22:06
            najgorzej, to jak dopuścisz do takiej galopady myśli - stracę
            chłopaka, nie dostanę pracy, wyłysieję...
            na niektórych studiach profesores uwielbiają straszyć studentów, że
            obleją. u mnie szczytem było, jak jeden mędrzec powiedział "lepiej,
            żeby się taki nie urodził, kto spróbowałby nie nauczyć się gramatyki
            historycznej". haha, ale osoby o wrażliwszej psychice czasem dają
            się na takie rzeczy nabrać i się boją.

            powiedz sobie, że jak się pojawi jakiś problem, to będziesz się nim
            martwić. ale nie na zapas!

            powodzenia!
            • wieesiolek Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 22:22
              dzięki!:)
    • avital84 Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:45
      Jak się skończy sesja to nastrój Ci się automatycznie poprawi. ;)
      Dasz radę. Ludzie mają w sobie wręcz niesamowite pokłady mocy i
      energii. A jak coś zawalisz to trudno. Nie zawsze trzeba być
      najlepszym.

      Dobrze żebyś miała jakąś odskocznię od nauki. Jakąś pasję albo
      chociaż weekendowe imprezowanie.
      • wieesiolek Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 21:55
        weekendowe imprezowanie oczywiście jest, ale poza sesją:)
    • ewagolab1 Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 23:22
      wieesiolek ja radzę dużo snu (oczywiście w miarę możliwości), panią z
      apteki zapytaj o witaminki na koncentrację, codzienny spacer po
      przebudzeniu, najlepiej tam gdzie dużo drzew i spokój, słuchaj
      muzyki, którą lubisz, i powtarzaj sobie jak mantrę, że dasz sobie
      radę, że cały świat stoi przed Tobą otworem.Jesteś młoda i wszystko
      co najlepsze przed Tobą! Uczysz się, bo w ten sposób pracujesz na
      swoją przyszłość, by Ci kiedyś było łatwiej znaleźć satysfakcjonującą
      pracę. Mi jeszcze pomaga posiedzenie w kościele, ale to już kwestia
      wiary:) Powodzenia i pozdrawiam ciepło!
      • alyeska Re: lęk przed przyszłością 07.02.10, 23:38
        Przedmowcy dobrze radza. Do tego postaraj sie nie wybiegac myslami za
        bardzo do przodu. Bo to paralizuje, przynajmniej mnie. Nie zastanawiaj
        sie co sie stanie za 3 mce, 3 lata itp. nikt tego nie wie i
        rozmyslanie o tym nie ma sensu.Stawiaj sobie cele do zrealizowania w
        nieodleglej przyszlosci, nastepny egzamin , zaliczenie itp. Rob to w
        swoim tempie nie porownuj sie z innymi. Nawet z Twoim chlopakiem. Dasz
        rade pozdrawiam.
        • marguyu Re: lęk przed przyszłością 08.02.10, 01:12
          Jestes po prostu zmeczona.
          Maja racje ci ktorzy tobie radza zebys zwolnila tempo. Odpocznij
          troche i polub siebie taka jaka jestes. To samo dotyczy chlopaka,
          ktory, tak mniemam, nie jest z toba tylko dlatego ze studiujesz.
          Dlatego przelozenie kilku egzaminow w zaden sposob nie powinno
          wplynac na wasz zwiazek.
    • sleepsafe Re: lęk przed przyszłością 08.02.10, 10:08
      Podobno około 80% naszego stresu bierze się z irracjonalnych lęków, wymyślania
      sobie sytuacji, z którymi sobie nie poradzimy itp. Staraj się nie myśleć w ten
      sposób, bo to prosta droga do jakiejś nerwicy czy depresji.
      Moje rady podobne są do powyższych. Zwolnij. Poświęcaj trochę czasu sobie.
      Teoretycznie to trudne, bo przecież masz tyle na głowie. Ale faktycznie czas
      poświęcony sobie (najlepiej jakiś sport, joga czy coś takiego) zaowocuje lepszą
      koncentracją i lepszym samopoczuciem.
      Najtrudniej jest zacząć. Znam to z doświadczenia. Ale po tygodniu, dwóch
      odczujesz rezultaty. Nie musisz ćwiczyć codziennie, ale 2, 3 razy w tygodniu by
      się przydało.
      Postaraj się również zastanowić nad tym, skąd te lęki się biorą.
      Ja doprowadziłam się swego czasu do stanów lękowych tak silnych, że bałam się
      wyjść z domu. Teraz wiem, że to wszystko działo się tylko w mojej głowie. Przy
      pomocy neurologa (choć przeważnie to zadanie psychoterapeuty) rozebrałam
      niektóre aspekty swojego życia ( z dzieciństwem włącznie) na części pierwsze i
      zrozumiałam swój strach. Oswoiłam go.
      Kiedy pojawiają się myśli, że coś może pójść nie tak, zastanawiam się, co może
      się stać, jeśli rzeczywiście te obawy się sprawdzą.
      I tak na przykład - jeśli stracę pracę? Myślę o tym jak o szansie robienia w
      życiu czegoś, co lubię bardziej. Wyprzedziłam nawet swoje obawy i już na małą
      skalę zaczynam pracować na własną działalność.

      Postaraj się też polubić siebie. Zdaj sobie sprawę z własnej wartości. Popatrz
      na to, co już w życiu osiągnęłaś. I nie muszą to być rzeczy tak wymierne, jak
      dobre oceny itp. To mogą być udane przyjaźnie, talent kulinarny czy coś takiego.
      I śpij MINIMUM 7 GODZIN! To bardzo ważne dla zdrowia psychicznego. Jeśli masz
      problemy ze snem (jak ja) udaj się do neurologa. Nie musisz brać od razu silnych
      środków. Mi wystarcza mała dawka hydroxyzyny. Generalnie chodzi o to, że dbając
      bardziej o siebie samą, będziesz mogłą skuteczniej się uczyć i osiągać sukcesy
      zawodowe.
      Życzę powodzenia i optymizmu!
      • wieesiolek Re: lęk przed przyszłością 08.02.10, 11:09
        dzięki dziewczyny za wszystkie rady:)powoli zaczynam je wdrazac w
        zycie, zaczelam od dlugiego spaceru i muzyki relaksacyjnej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka