lolipop8511
25.02.10, 18:16
Mam dość ideologii i ruchów społecznych związanych z
równouprawnieniem kobiet! Mam wrażenie, że sufrażystki, feministki i
inne bojowniczki zrobiły mi niedźwiedzią przysługę...
Muszę być niezależna finansowo (wyczerpująca praca zawodowa),
oddzielne konta z mężem;), cholerna emancypacja...
kurczę, dziewczyny wolałabym nie pracować zawodowo, nie musieć
kończyć wyższych studiów. Marzę o czasach, które przeminęły. Opieka
finansowa męża, zacisze domowe, gotowanie, czytanie książek. Święty
spokój, a nie nieustanne wymagania.