hoacyn
15.03.10, 19:37
Podejrzewam, że zakochała się we mnie sąsiadka zza ściany. Kobieta niebrzydka, trochę ode mnie starsza, ale niewiele, zamężna, z dwójką dzieci. Kiedyś wracałem sobie ze sklepu, wchodzę do bloku, a tu ona stoi przy drzwiach, otwiera mi i mówi, że specjalnie zeszła, żeby mi otworzyć. Innym znowu razem wyprowadzała pieska koło bloku, popatrzyła w moje okno, a ja w tym czasie się schyliłem w nadziei, że mnie nie zauważy. Teraz na mój widok robi obrażoną minę. Czasami się też do mnie uśmiechała, a w zeszłym roku dała mi przepis na dietę odchudzającą. Nie wiem, jak mam interpretować takie zachowanie. Co wy o tym myślicie?