miska.pyska
28.03.10, 11:26
jak w pytaniu, bo ja od zawsze miałam z tym problem, nie potrafię
jakos tak flirtowac, kokietować:/i jak coś było na rzeczy to ja
byłam podrywana, zapraszana do kina, spacery i nigdy problemu nie
było a teraz jest. Obydwoje aktualnie wolni jestesmy, on po długim
zwiazku z dziewczyną, starszy bardzo przystojny i u kobiet ma
powodzenie i jak widze jak go probuja poderwac, kokietuja to mnie
krew mnie zalewa, bo ja tego daru nie mam. Jest moim kolegą, czasem
spojrzy na mnie takim wzrokiem, usmiechnie sie a ja nawet z tym mam
problem bo speszona od razu i wzrok mi ucieka ;)niedługo bedzie
wspolna impreza to moze po drinku bedzie mi łatwiej. Wiem, problem
jak u nastolatki, a studiuję powinnam wiedzięc 'jak to sie robi' jak
kokietowac, a nie potrafię moze jakies rady?:)