facet ciągle bez kasy

30.03.10, 11:17
Umowilam się z facetem na randkę. I już na pierwszym spotkaniu
uslyszałam, że nie ma kasy - rzekomo czeka - i czy to ja mogłabym
dzis zapłacic w knajpie. Zaskoczył mnie, ale ok.

Randka była super. Jedna z lepszych. Umowiliśmy się na następną.

Co słysze tym razem? To samo. Że ma tylko 10 zł. Zamówił dla siebie
piwo, ja kawę. Od razu zaznaczylam, ze za piwo nie zapłacę. Więc sam
sobie zapłacił. Jako, że nie miałam zgodnych dałam za swoją kawę 10
zl...resztę wzial dla siebie. Oczywiście nie oddał.
Nie mam mu nic do zarzucenia. Kolejne spotkanie udane.
Ale sprawa z płaceniem - nie podoba mi się. Poszlismy na pizze, tez
placilam. :/

Nie oczekuję aby za mnie płacono. Jeśli z kims sie umawiam, jestem
zawsze przygotowana aby zaplacic za siebie. Moge za kogos zaplacic,
ale wszystko ma swoje granice.

Przyciąganie miedzy nami jest silne, podoba mi sie jego charakter,
spojrzenie na wiele spraw...ale...sytuacja jak wyzej...juz nie...

Dziewczyny, spotkalyscie sie z podobną sytuacją? Ja pierwszy
raz...


Taki sam wątek załozylam na forum MĘŻCZYZNA, ciekawa jestem ich
spojrzenia na sprawe...
    • 83kimi Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 11:23
      Dziwna sytuacja. A co on robi - pracuje, studiuje, jest bezrobotny??? Następnym
      razem zaproponuj może spotkanie w parku, tam nie trzeba płacić za wstęp.
    • rosa_de_vratislavia Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 11:24
      kolorowa_133 napisała:


      > Ale sprawa z płaceniem - nie podoba mi się. Poszlismy na pizze,
      tez
      > placilam. :/
      > Nie oczekuję aby za mnie płacono. Jeśli z kims sie umawiam, jestem
      > zawsze przygotowana aby zaplacic za siebie. Moge za kogos
      zaplacic, ale wszystko ma swoje granice.

      Uważam,że trafiłaś na cwaniaka z wątku "najbardziej skąpy facet
      świata" (czy jakoś tak).
      Jeśli gość ma kłopoty finansowe i wie,że któryś raz nie będzie mógł
      za siebie zapłacić - niech zaprasza na rower, na spacer etc. a nie
      oczekuje nieustannie randek restauracyjnych i fundowania.

      Ni podoba mi się też zagarnięcie reszty przez tego pana - śmierdzi
      jakąś patologią/dysfunkcją. Nie dość,że zapłaciłaś rachunek, to
      ukradł Twoje pieniądze.
      • sid.leniwiec Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 21:02
        > Uważam,że trafiłaś na cwaniaka z wątku "najbardziej skąpy facet
        > świata" (czy jakoś tak).

        A ja uważam, że trafiła jeszcze gorzej, bo koleś nie dość, że jest sknerą, to
        jeszcze kradnie (reszta).
    • facettt facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 11:29
      kolorowa_133 napisała:
      >
      > Randka była super. Jedna z lepszych. Umowiliśmy się na następną.

      - mialem podobnie :)

      > Nie mam mu nic do zarzucenia. Kolejne spotkanie udane.

      - ja to samo. :)

      > Ale sprawa z płaceniem - nie podoba mi się.

      - mnie tez nie. gdyz place za wszystko.


      > Nie oczekuję aby za mnie płacono.

      - tez nie oczekuje.

      > Przyciąganie miedzy nami jest silne, podoba mi sie jego charakter,
      > spojrzenie na wiele spraw...ale...sytuacja jak wyzej...

      - - i dalej mam podobnie, jak Ty..

      Taki sam wątek załozylam na forum MĘŻCZYZNA, ciekawa jestem ich
      > spojrzenia na sprawe...

      - ja zarabiam i za wszystko place, a ona, co zarobi, to oszczedza i wydaje na
      swoje potrzeby.

      napisz jeszcze, ze tak powinno byc.
      • rosa_de_vratislavia Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 11:34
        facettt napisał:

        > - ja zarabiam i za wszystko place, a ona, co zarobi, to oszczedza
        i wydaje na
        > swoje potrzeby.>
        > napisz jeszcze, ze tak powinno byc.

        Przecież napisała,że nie oczekuje, by za nią płacono, może też
        płacić za kolegę, ale nie notorycznie.
        • chaczaturjankomuzykant Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 12:18
          można płacić notorycznie ale lepiej dać mu większą kasę co miesiąc (tydzień),
          żeby "za nas" płacił.
          • nowy_nik Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 12:32
            To dobry pomysł. To tak ładnie wygląda jak facet płaci w restauracji... ;)
      • kolorowa_133 Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 11:36
        :)

        Nie. Nie napisze, że tak powinno być.
        Bo nie powinno.
        Nigdy nie doprowadziłabym do sytuacji, gdzie to facet ma za kazdym
        razem placic za mnie. Jesli sama nie mam kasy, wolę pojsc do parku.


        • facettt Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 11:44
          kolorowa_133 napisała:

          > :)
          >
          > Nie. Nie napisze, że tak powinno być.
          > Bo nie powinno.
          > Nigdy nie doprowadziłabym do sytuacji, gdzie to facet ma za kazdym

          dalej nie chwytasz przeslania.
          ja tak mam od 30-tu lat.
          ( juz za pozno na zmiany)
          wiec wez sie k... obudz :)
          • anwad Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 13:40
            No to się ciesz, że dobrze wypełniasz swoją funkcję żywiciela rodziny, ok?...:)
            • facettt Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 13:48
              anwad napisała:

              > No to się ciesz, że dobrze wypełniasz swoją funkcję żywiciela rodziny, ok?...:)

              ciesze sie jak tylko k... moge :)
              tyle, ze pierwszy (wlasny) kajak kupilem sobie dopiero
              po 30-tu latach od powstania tego marzenia :)
              • anwad Re: facet ciągle bez kasy - to ja :) 30.03.10, 13:58
                Brawo, umiałeś się powstrzymać i wydawać na to, co ważniejsze:)
    • chaczaturjankomuzykant Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 11:51
      przez wieki to mężczyźni płacili. teraz wreszcie my kobiety możemy płacić za
      faceta a nawet utrzymywać go. moim zdaniem to jest urocze.
    • nowy_nik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:02
      Facet szuka sponsorki. Jak widać, znalazł ją w Tobie bo mimo zachowań poniżej
      pasa chcesz z nim być. Będziesz mu płacić za to, że przyjdzie na randkę, potem
      go przyjmiesz na mieszkanie za słowo "kocham" i będziesz go utrzymywać i żywić
      na swój koszt do końca życia za to, że się zechciał z tobą ożenić. A jak
      będziesz już styraną ciążką pracą kobietą i się rozchorujesz to cię kopnie w
      d... i znajdzie sobie zdrową, która może tyrać na niego dalej.

      Tylko bardzo Cię proszę : nie rozmnażajcie się. Z pasożyta i naiwniaczki wyjdą
      patologiczne dzieci.
      • facettt baba ciągle bez kasy 30.03.10, 12:15
        nowy_nik napisała:
        > Tylko bardzo Cię proszę : nie rozmnażajcie się.
        Z pasożyta i naiwniaczki wyjdą patologiczne dzieci.
        >
        Alez dlaczego?
        ja tak mam.
        (tylko w druga strone)
        a dzieci i owszem. mamy bardzo udane.
        • nowy_nik Re: baba ciągle bez kasy 30.03.10, 12:31
          u Ciebie, płacisz za beztroską możliwośc posiadania kochanek :)))))
          • facettt Re: baba ciągle bez kasy 30.03.10, 12:37
            nowy_nik napisała:

            > u Ciebie, płacisz za beztroską możliwośc posiadania kochanek :)))))
            >
            - eehhh...
            chcialbym, by to bylo beztroskie, ale koszta sa astronomiczne :)
            • triss_merigold6 Re: baba ciągle bez kasy 30.03.10, 12:46
              Dobrze Ci tak. P
              Było rzucić uczelnię w cholerę i iść zarabiać normalne pieniądze.
      • policjawkrainieczarow Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:27
        Będziesz mu płacić za to, że przyjdzie na randkę, pote
        > m
        > go przyjmiesz na mieszkanie za słowo "kocham"

        nie, ten typ ma inaczej: on cala kase oszczedza i odklada np. na mieszkanie
        (moze, bo ona placi za jego papu i wszystko inne), jak juz ma swoja chate to sie
        jej oswiadcza, pobieraja sie, ona ze swoich pieneidzy utrzymuje ich dwoje i jego
        chate (rachunki, meble, srodki czyszczace), on swoje odklada na konto, a kiedy
        ja kopie w dupe (albo ona sama sie orientuje zo cos jest nie halo), to ona nie
        ma nic, a on ma mieszkanie i oszczednosci.
    • wicehrabia.julian Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:04
      kolorowa_133 napisała:

      > Jako, że nie miałam zgodnych dałam za swoją kawę 10
      > zl...resztę wzial dla siebie.

      bez jaj, jeszcze się z nim umawiasz?
      • nowy_nik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:10
        nawet się z nim ożeni ;) przecież jest fajny, najlepszy i ma wiele zalet :))))))))
        • wicehrabia.julian Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:14
          nowy_nik napisała:

          > nawet się z nim ożeni ;) przecież jest fajny, najlepszy i ma wiele zalet :)))))

          ale na forum będzie psioczyć :)
          • gocha033 facet ciągle bez klasy 30.03.10, 12:22
            wicehrabia.julian napisał:

            ale na forum będzie psioczyć :)


            - gdyz to nic nie kosztuje :)
            >
            >
            • wicehrabia.julian Re: facet ciągle bez klasy 30.03.10, 12:52
              gocha033 napisała:

              > - gdyz to nic nie kosztuje :)

              i jest dużo prostsze od powiedzenia w oczy osobie zainteresowanej o co chodzi
        • chaczaturjankomuzykant Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:21
          będzie dom prowadził, prał, prasował, gotował, dzieci bawił. a ona mu co miesiąc
          1600zł wypłaci.
          • nowy_nik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:30

            > będzie dom prowadził, prał, prasował, gotował, dzieci bawił.

            Skąd ta pewność? może to wszystko na nią będzie czekało do zrobienia , gdy po
            drugim etacie do domu dotrze i reklamówki z żarełkiem panu przyniesie? ;)


            >a ona mu co miesią
            > c 1600zł wypłaci.

            obawiam się, ze na papierosy, pifko, imprezki, ubranie misia, gadżety dla misia
            - będzie musiała dać więcej ;)
            • chaczaturjankomuzykant Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:45
              za prowadzenie domu należy się miesięcznie 1600zł brutto. to zostało policzone
              przez polskie emancypantki.
              • nowy_nik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:08
                kwoty "należne" a "wypłacone" to zdecydowana różnica jest ;)
    • gobi05 utrzymanek 30.03.10, 12:36
      Znalazłaś sobie utrzymanka.
      Na razie się ogranicza, ale później się rozkręci...
      • maly.jasio gigolo - a nie utrzymanek. 30.03.10, 12:53
        gobi05 napisał:

        > Na razie się ogranicza, ale później się rozkręci...


        To pozytywna perspektywa - bo bedzie dorabial (na boku).
        • gobi05 Re: gigolo - a nie utrzymanek. 30.03.10, 12:57
          Nie wiem czemu założyłem, że on pragnie stałego związku.
          Może rzeczywiście to gigolo?
    • soulshunter Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:39
      facet jest bezapelacyjnie moim idolem. Tez chcialbym tak umiec.
    • jane-bond007 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 12:41
      tu nie chodzi o kwestie kto ma placić tylko o to że autorka daje
      sobą manipulować...

      -facet już na wstepie mówi że nie ma kasy - powtarza to się -
      autorka powinna zareagować i powiedzieć: " o widzisz ja też nie mam,
      choźmy na spacer po starówce, taki piękny wieczór :) "

      - facet zabiera nie swoje pieniądze bez mrugnięcia okiem - autorka
      powinna powiedzieć: słuchaj, chyba z tej mojej kawy została jakaś
      trójka? akurat przyda mi się na bilet :)"

      Czy Ty kolorowa133 mogłabyś tochę ruszyć głową na tych randkach? a
      nie tylko gapisz się jak sroka w gnat i głupio cieszysz ze ktoś się
      Tobą zainteresował

      swoją droga to ciekawe czy po takije akcji dalej byłby taaaak mocno
      uroczy :)

      a już szczegół że nie wiem jak można się umawiać na pizzeczy inne
      żarcie i nie mieć ze sobą pieniędzy - dotyczy to obu płci
      • sweet_pink Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:03
        O zgadzam się w całej rozciągłości i to samo miałam napisać.

        Ja bym na tej pierwszej randce po oznajmieniu przez faceta, że nie ma kasy
        zarządziła spacer, po godzince-półtorej bym się zmyła "bo zimno" utrzymując, że
        spotkanie było miłe.
        A tak to autorka pokazała od razu, że można olać kwestie kasy i facet co rusz
        wyskakuje z takim samym numerem, bo już nabrał przeświadczenia, że może.
        Teraz trzeba pokazać pazurki i patrzeć jaka będzie reakcja.
    • noc_listopadowa1 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:04
      Nie, no - sorry,
      ale jak ja musiałabym zapłacić za faceta
      na pierwszej randce,
      to już bym się nie umówiła z nim.
      Jesteś AŻ TAK zdesperowana?
    • varia1 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:08
      powiedz mu że następna randka to spacer (pogoda na szczęscie już dopisuje) i uprzedź zeby sobie wziął coś do picaia bo ty zostawiasz portfel w domu:)

      zobaczysz wtedy czy przyciąganie jest tak silne jak myślisz i czy rzeczywiście patrzycie podobnie na wiele spraw

    • kolorowa_133 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:13
      troche sie usmialam z waszych wypowiedzi, bo faktycznie to troche
      naiwnie wyglada- ale na szczescie TYLKO wyglada. :)

      • jane-bond007 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:17
        no to dobrze że się uśmiałaś :) bo my tu się uśmiechamy z Ciebie :P
      • rosa_de_vratislavia Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:59
        kolorowa_133 napisała:

        > troche sie usmialam z waszych wypowiedzi, bo faktycznie to troche
        > naiwnie wyglada- ale na szczescie TYLKO wyglada. :)

        Yyyy...nie rozumiem?
        Czyli nie płaciłaś za niego co najmniej 3 razy i nie ukradł Ci
        reszty z 10zł? Płacił za Ciebie?
        >
        >
    • izula03 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:23
      Dziwi mnie wasze podejście..Wszystkie zawzięte femninistki a walka o 10zł..
      To pachnie hipokryzją..
      Ja nie jestem feministką.. Dobrze mi na świeccie gdzie otwierają mi dzrwi..Rachunki płacę sama .
      Za wszystkie randki z moim obecnym narzeczonym też płaciłam ja a teraz mieszkamy razem i z kasą nie ma problemów.. Nigdy mie usłyszałam że wydaję za dużo..On też nie..Ja mam jego kartę a on moją..
      W życiu trzeba kompromisów - bezkompromisowo!!
      A życie pisze różne scenariusze..Nie znasz go.. Może jest w dołku finansowym.. Zapytaj.. Ja bym go nie przekreślała..
      Materialistki..
      • jane-bond007 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:29
        tylko że tu nie chodzi o pieniądze ;) zapewne temat Cię zmylił
      • rosa_de_vratislavia Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 14:04
        izula03 napisała:
        > A życie pisze różne scenariusze..Nie znasz go.. Może jest w dołku
        finansowym..


        Kiedy ani ja, ani mój adorator nie mieliśmy nadmiaru pieniędzy,
        wymyslaliśmy 100 sposobów na spędzenie czasu bez chodzenia do kanjp.
        I to były fajne randki, naprawdę.

        Natomiast gdy facet z NOWOPOZNANĄ kobieta wybiera się do restauracji
        i 3x naciąga ją na płacenie za siebie,a potem kradnie resztę z 10zł
        (pewnie 4 zł, skoro płaciła tylko za kawę)...coś jest nie tak.

        Jak się mieszka ze sobą, to co innego - wiadomo,ze rznie bywa i
        partnerzy nie liczą sobie wzajemnie 50 gr za bułki, tylko wspierają
        (w tym finansowo) w potrzebie.
    • saraisa Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:32
      a ja jestem tradycjonalistką i uważam, że to facet powinien płacić za "nas", przynajmniej na paru pierwszych spotkaniach - z prostej przyczyny - bo on mnie zaprasza! :P facett, możesz na mnie wsiąść ;P ale skoro borykasz się z tym problemem już od 30 lat, myślę, że mógłbyś już się przyzwyczaić. :>
      rozumiem jeszcze, jeśli on zaznaczy, że jest bez kasy etc - to niestety efekt równouprawnienia, że facetom nie jest głupio się do tego przyznawać :P - i wtedy ustalacie, że każdy płaci za siebie - jeśli Ty na przystaniesz, Twoja decyzja. Ale w tym wypadku on zdefraudował Twoją kasę - a to już nie ma żadnego sensu, choćby z tego powodu, że nie ustaliliście wcześniej, że on bierze dla siebie Twoją resztę. ;) jeśli ustalilibyście to wcześniej, a Ty być na przystała, też byłoby ok ;>, ale z tego, co wiem, tak nie było.
      W tym wypadku powiedziałabym po prostu z niewinną miną: a gdzie jest moja reszta? i czekała na zwrot kasy. skoro trafiłaś na takiego faceta, to musisz się domagać przestrzegania reguł, jakie ustaliliście na początku. o ile odpowiada Ci taka rola.
      • baba67 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:47
        Ktos przede mna dal Ci swietna rade-Jesli facet stwierdzi ze nie ma kasy-powiedz
        ze swietnie sie sklada, bo u Ciebie tez dzis akurat tak sie zlozylo...i moze
        byscie sobie pospacerowali.Jesli stwierdza ze ma 10zl-uciesz sie-o to na kawke
        wystarczy-i kazdy placi za siebie-nie ma opcji ze Ty udajesz ze on placi za
        Was-po co?
        Opcje sa trzy
        Facet poluje na sponsorki i chyba Ci to jednak przeszkadza
        Facet podejrzewa ze Ty polujesz na sponsora i chce Cie wyprobowac. W tym drugim
        wypadku moze sie po kilku spotkaniach zrobi normalny.
        Facet jest chorobliwie skapy-uciekaj
      • dystansownik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 15:14
        > rozumiem jeszcze, jeśli on zaznaczy, że jest bez kasy etc - to niestety efekt r
        > ównouprawnienia, że facetom nie jest głupio się do tego przyznawać :P - i wtedy
        > ustalacie, że każdy płaci za siebie - jeśli Ty na przystaniesz, Twoja decyzja.

        W tego typu układach liczy się ustalenie na co druga strona się zgadza. Jak
        kobiecie nie przeszkadza płacić za faceta, to niech sobie za niego płaci. Jednak
        najwyraźniej autorka wcale nie chce płacić za niego, a najchętniej nie płaciłaby
        i za siebie. Facet oczekuje czegoś zupełnie przeciwnego.
        Na dodatek ta sytuacja pokazuje, że facet nie grzeszy nie tylko kulturą, ale też
        inteligencją. Jak chce poderwać kobietę, to na początku powinien zawsze on za
        wszystko płacić. Statystycznie rzecz ujmując, o wiele mniej kobiet obrazi się na
        faceta, który chce za wszystko płacić, niż takich, którym nie spodoba się, że on
        od niej oczekuje płacenia.

        Podsumowując, nie dość, że trafiła na chama, to na dodatek niezbyt
        inteligentnego. Trochę mnie to smuci, bo potwierdza to regułę, że niektóre
        kobiety zamiast zwrócić uwagę u faceta na "wartościowe" cechy, są w stanie z
        nich zrezygnować jeśli tylko mają mokro w majtkach na jego widok. :P
        • saraisa Re: facet ciągle bez kasy 31.03.10, 13:12
          wiedziałam, że takie fajne zwyczaje to w Krakowie panują :)
          naprawdę mam wrażenie, że w warszawce faceci się jakoś zepsuli :/ (choć nie wiem, skąd jest autorka wątku, ale piszę z własnego doświadczenia), skoro nie jest im głupio np. głosić tez o rzekomym równouprawnieniu, co w efekcie objawia się m.in. efraudacją reszty. ;/

          > niektóre kobiety zamiast zwrócić uwagę u faceta na "wartościowe" cechy, są w stanie z
          > nich zrezygnować jeśli tylko mają mokro w majtkach na jego widok. :P

          bez przesady. raczej się dostosowują do środowiska. i na siłę usprawiedliwiają facetów, ale to raczej wynika z wrodzonej dobroci kobiet :) i kierowania się litością, a nie tym, że mają "mokro w majtkach".
    • anwad Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 13:55
      Facet BEZ HONORU...
      1. Nie miał pieniędzy nawet na pierwszej randce... Jeśli to biedny student, to i tak mógł jakoś je zdobyć - choćby i zbierając puszki!
      2. Nie mając pieniędzy, umawia się w miejscach, w których się płaci.
      Bez komentarza...:)
    • sierpniowa-pora Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 14:30
      :O To chyba mój były ;)
      Dziewczyno uciekaj ! Jak poczuje, ze dobrze trafił to Cie tak "pokocha", że się nie uwolnisz, a to, że się dopiero rozkręca masz jak w banku :)
      Chcesz to mogę Ci opisać przyszłość ( za darmo ;D )
      • baba67 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 14:54
        opisz, opisz, nie ona jedna skorzysta:-))
    • rzeka.chaosu Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 15:13
      Nie czytałam całości wątku, ale jeśli to były tylko dwa razy to ja bym się o te kilka złotych nie martwiła :) Samej zdarzyło mi się nie mieć przy sobie gotówki i było mi głupio, kiedy ktoś musiał za mnie płacić. Ale zawsze starłam się odwdzięczyć :) Raz czy dwa taka sytuacja może przytrafić się każdemu.

      Uważaj tylko żeby nie zaczął przesadzać. Jeśli to się będzie powtarzać to zapytaj czy nie ma jakiś problemów finansowych albo sklerozy - niech ci to wyjaśni. Jeśli koleś ma tupet i chce cię wykorzystywać to to wyczujesz.
    • brak.slow Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 15:20
      hahhaha dobre.. jak nie ma 5zl na piwo to niech się nie zabiera za kobiety, bo
      niechcący zrobi jakiejś dziecko, a pieluchy i mleko niestety kosztują sporo
      więcej. dziecku nie wytłumaczysz, dlaczego musi chodzić głodne
      • dystansownik Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 15:28
        > hahhaha dobre.. jak nie ma 5zl na piwo to niech się nie zabiera za kobiety, bo
        > niechcący zrobi jakiejś dziecko,

        Pewnie nawet na gumki nie będzie miał i będzie jej wmawiał, że zdąży wyciągnąć.
        Albo każe jej kupować tłumacząc się, że przecież chce "to" robić dla jej
        przyjemności. :D
    • stephanie.plum Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:03
      odniosę się raczej do ogólnego tonu odpowiedzi na Twój post, niż do
      niego samego.
      oczywiście, nie jest to eleganckie zachowanie faceta i należy
      krytycznie mu się przyjrzeć, ale mogą być okoliczności łagodzące.
      może to młody szczeniak, który nie nnabrał jeszcze ogłady.
      a może genialny naukowiec, oderwany od życia i roztrzepany?

      moim zdaniem, życie nie składa się wyłącznie z sytuacji, w których
      za coś trzeba płacić. wyobraźmy sobie faceta, który:
      w łóżku jest ognistym, czułym, cierpliwy, i pomysłowym kochankiem,
      ma takie poczucie humoru, że potrafi was rozbawić do łez,
      ma ciekawe pasje, wieloma rzeczami się interesuje, mogłybyście
      spędzić tysiąc wieczorów na samej rozmowie z nim, lub zdobywając z
      nim świat,
      jest uczciwy i dobry,
      jest wobec was uważny i pełen szacunku, rozumie nawet wasze babskie
      fochy,
      wierzy w was, wspiera i podbudowuje,
      potrafi wykonać w domu roboty stolarskie, hydrauliczne oraz
      elektryczne, a może gotuje, pierze i sprząta,

      i do tego wam się podoba,

      ... lecz co i rusz ma pusto w kieszeni.

      ja bym osobiście na takiego poleciała.
      • sweet_pink Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:20
        Ja poleciałam na faceta z dziurą w kieszeni, a ani razu nie zostałam
        potraktowana jak autorka. Na pierwsza randkę jakoś zorganizował fundusze (i nie
        pozwolił mi uregulować połowy rachunku). Później zamiast do knajpy byłam
        zapraszana np. na domową lasagne, miły spacer i jakoś ani razu nie miał potrzeby
        przywłaszczyć sobie mojej reszty. Mój partner umie się zachować i mimo że sporo
        mu pomagam finansowo, to nie czuję się jak bankomat czy sponsorka.
        Omawiane temat nie jest kwestią posiadania pieniędzy tylko elementarnego
        szacunku i wychowania.
        • stephanie.plum Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:21
          racja.
      • policjawkrainieczarow Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:33
        > oczywiście, nie jest to eleganckie zachowanie faceta i należy
        > krytycznie mu się przyjrzeć, ale mogą być okoliczności łagodzące.
        > może to młody szczeniak, który nie nnabrał jeszcze ogłady.

        jesli tak jest i ona bedzie lykac to zachowanie jak malpa kit, to facet zadnej
        oglady nie nabierze bo uzna, ze jest git.

        > ... lecz co i rusz ma pusto w kieszeni.

        co innego miec pusto w kieszeni i dac za siebei zaplacic, co innego
        PODPROWADZANIE CUDZEJ RESZTY.
        • stephanie.plum Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:39
          wiem, że się głupio upieram, ale podprowadzenie reszty może wynikać
          z roztrzepania. wsadził do kieszeni i na śmierć zapomniał.
          zachowanie durne, ale raz może się zdarzyć.
          a czemu ona mu o tej reszcie nie przypomniała, ha?
    • skarpetka_szara Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 16:42
      Po pierwsze, juz zacierasz granic. Uczysz go aby mogl byc smialszy
      i smialszy w swojej bezczelnosci.

      ja, po pierwsze bym upomniala sie aby laskawie oddal mi reszte za
      kawe, nawet gdyby to bylo 50 gr. Dlaczego? dla zasady, bo ten
      czlowiek mysli ze mu sie nalerzy, nawet jak tak nie jest.

      rowniez, spytalabym sie go dlaczego zaprasza ciebie na randki skoro
      nie moze za nie zaplacic.

      Po trzecie, dowiedzialabym sie dlaczego nie ma kasy. I
      zweryfikowala czy to prawda. Jezeli nie jest dupa zyciowa, i jest
      to przejsciowe, to moze bylabym sklonna chodzic na randki gdzie ani
      on ani ja nie musielibysmy placic - jak park?

      na pewno przestan placic za niego.
    • taja11 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 17:28
      Trzymaj rękę na pulsie i jeżeli sytuacja będzie się powtarzać to podziękuj temu
      panu póki się nie zakochasz bez pamięci...
      Pierwsze randki to czas największego starania się o dziewczynę więc co będzie
      później...
      Pozdrawiam
      • megg78 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 17:46
        no to ja cos opisze:
        ex mojej siostry, 27 lat facet i nigdy sie nie skalał praca. rodzice mu kupili mieszkanie (dlatego, ze dobrze sprzedali wille i zaciagneli pare dlugow na to mieszkanie dla niego i drugie dla corki), wiec nie jacys bogacze, raczej normalni ludzie, praacujacy przez cale zycie.
        a panicz X co robi? za robote sie nie wezmie, nadal "studiuje" co sie przeklada na pisanie magisterki od ponad 2 lat, mieszkanie sprzedal zeby zainwestowac w inne, stare i zrujnowane w kamienicy, "prawie" w centrum, (nie powiem jakiego miasta, jemu sie w zyciu nudzi i na forum tez zaglada;)o ile sie zwlecze z lozka przed poludniem)
        no i co, pracy zero, checi zero, mieszkanie kupil do kapitalnego remontu, zabawa w biznesmena nie wyszla bo kasa szybko sie skonczyla, remont chyba bedzie robil sam.
        na szczesie moja siostra przejrzala na oczy i go wygnala i sobie posypia katem u siostry (swojej) i jada u starszych.
        heh, ale nielzy typek z niego: co bywalam u nich w miescie to: restauracja place ja, kawka tu i tam - ja, nawet benzyne mi sie zdazylo mu tankowac, kur.wa.
        no coz, ja lubie stawiac obiadki mojej siostrze, ale zeby komus zakupy do domu robic to obled, a on oczekiwal tez tego.
        spadaj od tej pijawki gdzie pieprz rosnie, niech go inne ratuja,
        naiwniaczki. takie przypadki sa beznadziejne.
        powodzenia.
    • drwallen ktoś musi wyrównywać do zera 30.03.10, 17:59
      hehe - ja tam zawsze kieruję się zasadą aby dwa razy więcej brać niż dawać.
      Lubię dostawać od kobiet podarki, lubię jak mnie wożą swoimi samochodami i lubię
      kiedy one płacą. Jestem jednym z tych nielicznych wyrównujących za całe rzesze
      frajerów będących w plecy na rachunku ekonomicznym w kontaktach damsko-męskich.

      Ogólnie trzeba dążyć do sytuacji, kiedy zsumowane historyczne wydatki
      wszystkich mężczyzn na kobiety będą równe zsumowanym wydatkom kobiet na
      mężczyzn
      .
      • baba67 Re: ktoś musi wyrównywać do zera 30.03.10, 19:25
        No i facet Autorki watku bardzo prawdopodobnie ma podobna filozofie do Twojej.
    • sid.leniwiec Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 21:02
      > Nie mam mu nic do zarzucenia.

      Lol
    • cloclo80 Re: facet ciągle bez kasy 30.03.10, 21:21
      Facet który nie ma pieniędzy to szmata.
      Chcesz się zadawać ze szmatą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja