Dodaj do ulubionych

Życia (bez)sens.

04.04.10, 18:56
Mam 37 lat.
Nie mam dzieci, partnera.
Nie zrobiłam kariery zawodowej, nawet nie lubię swojej pracy.
Nia mam pasji, która wciąga bez reszty, wypełnia czas wolny.
Sporo ostatnio rozmyślam o swoim życiu i doszłam do wniosku, że jest
ono bez sensu.
Właściwie to nie życie tylko wegetacja.
Gdybym umarła nikogo by to nie obeszło, zresztą i mi nie zależy na
swoim życiu.
Czuję się jak robot, który wykonuje określone czynności, bez
emocji, uczuć, zaangażowania.
Nie wiem co robić , jak dalej żyć by nadać swemu życiu chociaż
trochę barw, kolorów bo na dzisiaj jest ono czarne?

Obserwuj wątek
    • scetyczny_malkon Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:07
      nie masz zadnych zainteresowan
      turystyka, ksiazki, historia itp. itd. :)
    • marzeka1 Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:14
      Wiesz, prawda jest taka, że to my sami musimy nadać sens własnemu życiu, nikt ci
      nie wręczy pudełka z prezentem "szczęście".
      • hrabia.barry.kent Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:18
        Malo tego, jak oprzemy wszystko na jednej osobie i oddamy jej caly nasz czas i uwage, tez tak to sie moze skonczyc.
        Autorce polecam popatrzec jednak bardzije pozytywnie i znalezc plusy.
        A moze to wszystko jest wina jak traktuje innych i jakie ma podejscie.
        Latwo wszystkich olewac a potem sie zalic ze nikt sie nami nie interesuje. Chociaz napisala tak malo szczegolow ze scenariuszy jest wiele. Na razie to ja widze jakas depresje.
    • orange_tail Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:17
      musisz przedefiniować siebie. bo na razie widzisz się przez pryzmat tego, czego NIE.
      a co TAK? musi być coś TAK.

      czego pragniesz najbardziej na świecie? co chcesz zrobić, żeby zmienić to, co
      czujesz? jeden krok już uczyniłaś - piszesz do ludzi na forum.
      wyjdź do prawdziwych ludzi. zacznij pomagać. może wokół ciebie jest ktoś, komu
      możesz pomóc, nie wiem, zrobić zakupy starszej osobie itp. z pewnością masz
      jakieś umiejętności, tylko ich nie wykorzystujesz?

      życiu sens nadajesz sama. zależy on od ciebie.
      • zagubiona.easy Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:23
        Najbardziej na świecie chciałabym przestać być sama.
        Nie wracać z pracy do domu, w którym nikt na mnie nie czeka, móc
        przytulić się do kogoś w nocy.
    • postponed Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:38
      przez 37 lat marnowałaś swoje życie a teraz szukasz porady-cud na forum
      internetowym?
      idź na jakiś kurs/ciekawe studia, zmień pracę, poszukaj pasji może sport może
      podróże?
      pewnie każdy Ci napisze to samo co i ja. żeby zmienić życie to trzeba zacząć
      działaś a nie wylewać żale na własną bierność....
      może idź do psychologa?
      • scetyczny_malkon do psychologa ? 04.04.10, 19:48
        w koncu to czlowiek
        nie pies
    • annataylor Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:44
      życie nie polega na szukaniu sensu, lecz na TWORZENIU go.

      to w jakiej jesteś sytuacji, to Twoja wina i masz prawo czuć się
      sfrustrowana, ale uważam, że jeszcze nic nie jest stracone.

      na początek polecam udanie się do psychologa i zmianę dotychczasowego
      trybu życia.
      ja, gdybym była na twoim miejscu, wyjechałabym z kraju, aby zacząc
      nowe zycie, np. w Hiszpanii :)

      musi cos byc w Twoim zyciu pozytywnego
      nie wierze, ze to tylko pasmo nieszczesc
      brak rodziny to jeszcze nie powod do zamartwiania sie
      a moze poznasz kogos tej wionsy?
      • simply_z Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:00
        zeby wyemigrowac do jakiegos kraju ,trzeba to zrobic z sensem.
        Znać jezyk ,miec jakies perspektywy zawodowe ,bo inaczej to jak? w
        wieku 37 lat na zmywak?
    • menk.a Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 19:54
      A Ty w ogóle wiesz, czego Ci w życiu brakuje? Masz jakieś potrzeby poza
      fizjologicznymi? Czy kiedyś było Ci dobrze w życiu? Byłaś szczęśliwa w jakimś
      momencie? Piszesz tak sucho i bez emocji, że diabli wiedzą czy np. nie oddychasz
      też wyłącznie z przyzwyczajenia.
      Weź urlop w pracy, jedź gdzie jest ciepło i kolorowo i może tam zachce Ci się w
      ogóle żyć. Jak sama sobie nie potrafisz pomóc to szukaj pomocy u innych. ;)
      • scetyczny_malkon fantastyczne rady 04.04.10, 19:57
        kazdy udaje lepszego i bawi sie w zbawiciela
        • menk.a Re: fantastyczne rady 05.04.10, 12:22
          scetyczny_malkon napisał:

          > kazdy udaje lepszego i bawi sie w zbawiciela

          Ze zbawiciela to nic nie mam. A czy udaję kogoś lepszego? Nie muszę udawać.
          Czasem tylko orgazm poudaję.;)
          • scetyczny_malkon Re: fantastyczne rady 05.04.10, 12:28
            tylko dzwieki wydajesz przy orgazmie
            czy sa tez jakies monologi ?
            • menk.a Re: fantastyczne rady 05.04.10, 12:30
              scetyczny_malkon napisał:

              > tylko dzwieki wydajesz przy orgazmie
              > czy sa tez jakies monologi ?

              Sądzę, że to nie Twój za krótki interes, by o to pytać.;)
              • scetyczny_malkon Re: fantastyczne rady 05.04.10, 15:06
                skad tak dobrze znasz moj interes ?
      • wacikowa Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:37
        W dupach się wszystkim poprzewracało,jakaś moda na marudzenie i użalanie się nad sobą jest:) Księżniczki albo "wniebowstąpione" myślą,że wszystko im spadnie,bo po co się starać i pracować nad sobą. Lepiej stękać bo to żaden wysiłek.
        Nie wiedzą co to syndrom trzmiela:) pewnie żyłoby im się łatwiej;)
        • menk.a Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 12:19
          Postęka się, poużala, ktoś po główce poklepie i obieca, że 'wszystko będzie
          dobrze'.:P
    • gobi05 Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:40
      > Nie zrobiłam kariery zawodowej, nawet nie lubię swojej pracy.

      Nie każdy musi być menadżerem. W naszych czasach
      pracę się szanuje, jaka by ona nie była. Zresztą,
      różnych rzeczy możesz "nie lubieć" w pracy: kolegów,
      technologii, społecznej konotacji. Pół życia wciąż
      jeszcze przed tobą, więc zacznij myśleć o zmianie
      pracy - jeśli nie teraz to za parę miesięcy znajdziesz
      coś dla siebie. Jak nie za pierwszym razem,
      to za piątym. Tylko się nie bój.

      > Nia mam pasji, która wciąga bez reszty, wypełnia czas wolny.

      No właśnie tak się zastanawiam, co robisz w wolnym czasie?
      Oglądasz seriale? Plotkujesz z sąsiadkami? Surfujesz po sieci?
      Cokolwiek by to nie było, masz do tego prawo. To właśnie twoja
      pasja, choć może nie tak widowiskowa jak golf albo szydełkowanie.

      > Czuję się jak robot, który wykonuje określone czynności, bez
      > emocji, uczuć, zaangażowania.

      Bez emocji, co? Dawno nie czytałem tak mrocznego tekstu,
      a ty piszesz "bez emocji". To jak wyglądają twoje emocje?!
      Albo lepiej nie pokazuj, bo wzrośnie wskaźnik samobójstw.
      Tobie nie potrzeba emocji, tylko optymizmu.

      > Nie wiem co robić, jak dalej żyć by nadać swemu życiu chociaż
      > trochę barw, kolorów bo na dzisiaj jest ono czarne?

      Napisz książkę dla małych dzieci. Coś o deszczu, zajączkach
      i przyjaźni.
    • rach.ell Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:45
      jesli nie mozesz znalezc sensu, znajdz przynajmniej przyjemnosc,
      czasami dziala.
    • mamba8 Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 20:57
      Możesz mieć depresję jeśli ten stan trwa długo i bezskutecznie z nim walczysz.
      • yournana Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 14:47
        Tez mi to wyglada na depresje.
    • s.p.7 Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 21:09
      bierz przyklad z innych ludzi:
      seks, alkohol
      ja kchesz siegnac nieco wyzej to kup se kota, lu bzacznij szukac milosci w
      zyciu, lub pasje
      jeszcze wyzej mzoesz zacac sie rozwijac, robic cos narpawde sensownego :)

    • pijawka_lekarska Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 22:29
      A może masz początki depresji? Pogadaj z psychologiem
    • puma_z_gminy_biala Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 22:50
      > Nia mam pasji, która wciąga bez reszty, wypełnia czas wolny.

      A co stoi na przeszkodzie?
    • brak.slow Re: Życia (bez)sens. 04.04.10, 22:53
      -masz 37 lat to co najmniej 10-15 lat doświadczenia zawodowego. z doswiadczeniem
      nie jest ciężko zmienić pracę/ jesli chcesz zeby zycie nabralo tempa zmień kraj.
      jedź do ameryki poludniowej, albo azji i tam zacznij nowe zycie.
      -faceta mozesz jeszcze poznać, tylko zamiast isc do domu po pracy idź na spacer
      albo na imprezę. szukaj kontaktu z ludźmi, to kogoś sobie zamotasz hehe.
      -na dzieci tez jeszcze nie jest za późno. jak chcesz mieć dziecko, to je sobie
      po prostu zrób. nie uzależniaj tego od posiadania faceta, bo to nie jest
      rozwiązanie. nie kieruj się tym, co ludzie powiedzą, w dupie miej ich zdanie, bo
      to twoje życie i musisz je przezyć wg wlasnych pragnień, a nie cudzych reguł
      -a poza tym nie mow, że Ci nie zalezy na zyciu. doceń, że masz zdrowie, dwie
      rece i nogi, są ludzie mający niestety gorzej.
      -zacznij od malych zmian, pracy, otoczenia, potem może coś od wizualnej str-weź
      się np za remont mieszkania, wprowadź pozytywne kolory, jakieś rośliny, meble.
      zadbaj o siebie: rower basen, fryzjer, nowy styl makijazu i ubioru/. mozesz tyle
      zrobić ze swoim zyciem ile sama zechcesz!
    • wicehrabia.julian zastanawiam się 04.04.10, 23:19
      zagubiona.easy napisała:

      > Mam 37 lat.
      > Nie mam dzieci, partnera.

      co robiłaś przez ostatnie 17 lat?
      • zagubiona.easy Re: zastanawiam się 04.04.10, 23:51
        Też się nad tym często zastanawiam.
        Dlaczego pomimo tego, że nigdy nie chciałam być sama nie potrafiłam
        sobie nikogo znaleźć?
        Widocznie nie jestem na tyle atrakcyjna by jakiś facet chciał
        spędzić ze mną życie.
        • ivonne77 Re: zastanawiam się 05.04.10, 02:17
          Nie wierze. Na pewno jest cos co lubisz, co sprawia ci przyjemnosc. Jak mam dola
          to zawsze mysle, co by mnie uszczesliwilo w danym momencie. Film jaki chcialam
          zawsze obejrzec, muzyka jakiej chcialam posluchac, spotkanie z przyjaciolmi,
          wycieczka na ktora zawsze chcialam pojechac. Jak mam totalnego dola zawsze sobie
          mowie: " zrob cos szalonego, cos fajnego tylko dla siebie, cos co spawi ci
          przyjemnosc - to zawsze pomaga"
        • pretensjaa Re: zastanawiam się 06.04.10, 22:09
          > Widocznie nie jestem na tyle atrakcyjna by jakiś facet chciał
          > spędzić ze mną życie.


          Taaak, jasne, bo tylko seksbomby mają partnerów i zakładają rodziny.

          To jest coś więcej. Idź do psychiatry, pogadajcie, na forum nikt Ci nie da
          konstruktywniejszej rady niż te w stylu: wyjedź do hiszpanii, zapisz się na
          jakiś kurs.

          Ja mogę Ci powiedzieć od siebie, że każdy moment jest dobry by coś zmienić,
          nawet o 180 stopni.

          A jeśli masz jakieś obawy, lęki itd. powiedz sobie po prostu że nie masz nic do
          stracenia.
          Powodzenia i pamiętaj o tej wizycie. <przytul>
    • 2szarozielone Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 01:39
      Ostatnio kumpel mi powiedział: "Płakanie nad tym, ze nie widzisz
      Obiektywnego-Sensu-Życia jest jak płacz nad tym, że święty Mikołaj nie istnieje".

      Nie bądź infantylna.

      Skup się nad swoją przyjemnością, która może płynąć z każdego źródla, jakie
      tylko odkryjesz - a nie nad "Sensem". Bo to bez sensu ;)

      A życie jest bez sensu z definicji. I tak. Bywa :)
    • lolcia-olcia yyyy 05.04.10, 07:55
      A ja przeczytałam, że bez seksu... hahaha wyjdę na zboczucha;D
      • menk.a Re: yyyy 05.04.10, 12:24
        Życie bez seksu jest możliwe. Tylko ile warte?:P A co do sensu to bezsens szukać
        sensu.:PPPPPPPP
    • kobieta_z_polnocy Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 12:33
      Sorry, ale twoje niepowodzenie mnie wcale nie dziwi.
      Partner - różnie bywa, o szczęście niełatwo w tej kwestii. Praca - gdyby każdy
      robił karierę, to byśmy mieli samych menedżerów bądź "człowieków" sukcesu. O te
      sprawy bym się nie martwiła.

      Ale przeżyć 37 lat bez żadnych zainteresowań? Kursując między pracą, sklepem i
      tv? Jeżeli rzeczywiście tak to wygląda, to wybacz, ale jesteś po prostu
      przeraźliwie nudną osobę z pretensjami do świata, która chciałaby mieć wszystko,
      nie ruszając nawet palcem.

      I tak sobie pewnie czekasz na wybawiciela, który cię uratuje od marazmu życia.
      Niestety, obawiam się, że mało kto będzie chciał tracić czas na "ratowanie"
      zgorzkniałej kobiety. To nie inni: mężczyźni, świat mają nadać sens twojemu
      życiu, lecz ty sama. I uważam, że wciąż masz na to szansę. Musisz jedynie
      całkowicie zmienić swoje nastawienie i sposób myślenia.
    • mahadeva Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 15:02
      a chcesz miec te dzieci - jesli tak - trzeba sie spieszyc
      znajdz sobie faceta, przyjaciol, zmien prace - wszystko to jest do zrobienia
    • ani-a-35 Re: Życia (bez)sens. 05.04.10, 15:50
      Nad sensem życia nie ma co się zastanawiać, bo i tak nic mądrego się
      nie wymyśli.
    • madunia0 Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 14:45
      Doskonale rozumie co czujesz.
      Samotnym trudniej znaleźć sens życia, wykrzesać z siebie optymizm,
      chęć działania.
    • skarpetka_szara Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 16:41
      Uwazaj na to czego sobie zyczysz. Zycie z druga osoba wcale nie
      jest takie latwe, czasami jest wrecz pieklem - a widac to czesto na
      forach. Czasami to szczescie przyjsc do zacisznego
      domu/mieszkania.

      Zreszta, juz tak nie narzekaj, mowisz jakbys byla jedyna na swiecie
      nieszczesliwa osoba. A prawde mowiac to pewnie i z 80% ludzi ma
      podobne odczucia, tzn ten brak sensu. Zostali splodzeni przeciw
      swojej woli, a teraz co? Moze inni ludzie sa w parze, moze i maja
      gromade dzieci, ale wcale to nie znaczy ze sa szczesliwi.

      Jestem ciekawa czy nigdy nie mialas chlopaka? a jezeli mialas to co
      sie stalo? Nie chcialas miec dzieci?

      I wlasnie moze przez to uzalanie sie nad soba jestes sama. Bo kto
      by chcial byc z takim pesymista bez sensu zycia??? Zacznij zmiane
      od siebie a ludzie pojawia sie w Twoim zyciu.

      najlepiej tylko siedziec i narzekac i NIC nie robic, prawda?
      • zagubiona.easy Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 20:17
        Samotnosci nie zycze nawet najgorszemu wrogowi.
        Na dluzsza mete i nie z wlasnej woli jest straszna.
        Dlaczego jestem sama?
        Nie wiem, moze rzeczywiscie jestem beznadziejna i nie nadaje sie do
        zwiazku, moze zabraklo mi szczescia?
        Dzieci nie mam bo nie mialam zamiaru lapac faceta na ciaze, a nie
        spotkalam takiego, ktory by chcial ze mna byc.
        Fakt ostatnio jestem zgorzkniala i pesymistyczna, ale czuje sie tak
        strasznie samotna i nieszczesliwa.
        Nie zawsze taka bylam.
        Nic nie robie bo nie wiem co zrobic by zmienic swoje zycie.














        • kinciax Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 21:40
          ej wiecie nie piszcie tu o tych wszystkich pasjach jak nie miala cale zycie to
          nie znajdzie takiej pasji co ja uratuje od bolu samotnosci bo to tylko niezli
          szalency tak potrafia swoje zycie czemus poswiecic, musisz laska naprawde starac
          sie zlapac kontakt z ludzmi jesli mieszasz w miescie to nie problem zaden, bo
          jest mnostwo roznych tam kursów dla singli, jakies tam wakacje dla singli, kluby
          czy cos, tam znajdziesz mnostwo takich jak ty osob, tylko sie przelam i wyjdz,
          zrob cos! taki mamy glupi model spoleczenstwa ze jak nie znajdziesz sobie faceta
          to nie unikniesz samotnosci, glupie to ale tak jest, moja kuzynka miala ze 30
          lat to zaczynala bzikowac, wieszac sie czy cos, wujek zapisal ja na kurs tanca i
          znalazla sobie jednego i odkad z nim juest zupelnie unna z niej osoba, jej jak
          ta samotnosc ludzi niszczy, ja bym chciala zyc w takiej mini-komunie, np. kilka
          zaprzyjaznionych osob mieszka razem i sie wspiera, dlaczego ma sie do wyboru
          tyklko rodzine albo zakon? pprzesrane moze wstapie do zakonu
    • minasz Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 21:54
      jak zwykle dostajesz forumowe bla bla bla
      chcesz zmienic swoje zycie zacznij od małych kroków niczego na stałe szybko nie
      zmienisz
    • pretensjaa Re: Życia (bez)sens. 06.04.10, 21:59
      Gdybym umarła nikogo by to nie obeszło, zresztą i mi nie zależy na
      swoim życiu.


      Nie zapominaj o owczarku alzackim. :)
    • gr.een poszukaj pasji nie wszystkim jest facet 06.04.10, 22:23
      Początek wątku to może być taki sam jak twój :)
      Tylko, że od wielu lat chodziła za mną jakaś ciekawość poznania.
      Kiedy plany na przyszłość diabli wzieli postanowiłam zrealizować coś
      niezrealizowane. Doprowadza mnie to do szału , poznaję dziwnych ludzi, którzy
      normalnie by mnie nie zauważyli , pakuję się ciągle w jakieś kłopoty małe i
      mniejsze ale jest mi z tym dobrze.
      Zacznij robić coś co zawsze chcialaś nawet jeśli najpierw musisz się tego nauczyć :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka