hipohipokrytka
03.03.04, 09:03
Jak przezyliscie spowiedź przed slubem - pytanie do katolików mało gorliwych.
Strasznie boję sie spowiedzi przedślubnej. Zwłaszcza, że katoliczka ze mnie
pozal się Boze. W kościele bywam tylko na ślubach i pogrzebach, ale jak
ksiądz po koledzie chodzi, to pieknie ładnie, główka spuszczona, pieniazki w
kopercie.
No a teraz mi przyjedzie brać ślub i to kościelny. Nie ma przeproś, muszę iść
do spowiedzi. No i co? Mam kłamać, udawać skruchę? Łatwiej by było mi wyznać,
że coś ukradłam, niż że uprawiałam zwierzęcy seks z ilomaś tam facetami. Do
ołtarza będe szła z drutem w macicy. No przecież jak to powiem, to mnie chyba
ekskomuniką potraktują! Bo tyle dzieci juz zabiłam. A z drugiej strony
kłamać? Omijać drażliwy temat? A jeśli sam zapyta? Rany!