Dodaj do ulubionych

Teściowa chce kasę za bawienie wnuka

01.06.10, 01:55
Dzieckiem zajmuje się w czasie, w którym normalnie dorabia sobie do niskiej emerytury. Niby lepiej niż miałaby się zajmować dzieckiem obca opiekunka ale w sumie nie wiem co o tym sądzić.
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 03:17
      Myślę że słowo klucz to "niska emerytura" :) Ja bym to zinterpretowała w ten
      sposób: teściowa chce zajmować się wnukiem, ale nie może zrezygnować z
      dorabiania i tyle.
      • masochista Teściowa potrzebuje pieniędzy. Nie dam za darmo. 05.06.10, 08:59
        Niech zarobi jako opiekunka mojego dziecka.
    • gobi05 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 07:48
      > Dzieckiem zajmuje się w czasie, w którym normalnie dorabia sobie

      Prosta sprawa - proś ją o opiekę tylko wieczorami,
      gdy nie będzie jej to kolidować z dorabianiem.
      Obawiam się, że może jej zwyczajnie nie stać
      na zrezygnowanie z tych pieniędzy, a jeśli nawet,
      to i tak ma prawo zarządzać swoim czasem.

      Krótko mówiąc - ona jest w porządku, a ty źle oceniasz sytuację.
      • 83kimi Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 07:53
        Zapłacić i najlepiej jak najszybciej znaleźć dla dziecka żłobek/przedszkole (jak
        nie państwowy, to może prywatny).
        • titta Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:31
          A dlaczego lepiej wydac pieiadze na zlobek, niz finansowo wesprzec
          tesciowa?
          • lucusia3 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 11.06.10, 15:26
            Bo to zdrowiej dla dziecka.
            I atmosfery w rodzinie.
      • six_a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 09:06
        >Prosta sprawa - proś ją o opiekę tylko wieczorami,
        gdy nie będzie jej to kolidować z dorabianiem.

        bo wieczorami taka emerytka po dorabianiu w ciągu dnia nie marzy pewnie o niczym
        innym?
        • tautschinsky Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 03.06.10, 09:54
          six_a napisała:

          > >Prosta sprawa - proś ją o opiekę tylko wieczorami,
          > gdy nie będzie jej to kolidować z dorabianiem.
          >
          > bo wieczorami taka emerytka po dorabianiu w ciągu dnia nie marzy pewnie o niczy
          > m
          > innym?




          A kto by się tam jej marzeniami przejmował?
          Dzieci odchowane już ma, co ma - przed tv
          BEZCZYNNIE :-) siedzieć?
      • default Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 09:08
        gobi05 napisał:
        > Prosta sprawa - proś ją o opiekę tylko wieczorami,
        > gdy nie będzie jej to kolidować z dorabianiem.

        To znaczy, że kobita ma w dzień pracować zarobkowo, a wieczorem
        zamiast odpoczywać - niańczyć wnuka ??
        ROTFL
      • kasia120378 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 09.06.10, 12:21
        Jeszcze nie wyginął mit, że mamusie i teściowe mają obowiązek bawić, czy im się
        to podoba czy nie. One wychowywały swoje dzieci i jesli nie chcą to nie można
        zmuszać. Wiadomo to byłaby najlepsza opiekunka po rodzicach, osoba, której się ufa.
        Ma prawo dorobić, mieć czas na przyjemności, ma do tego prawo. Starość nie musi
        oznaczać nudy, nudy i dokładanych przez dzieci obowiązków.
        Chcemy by dziecmi ktoś się zajął i najlepiej za darmo, bo zaoszczędzimy nieraz i
        tak marne pieniądze.
        Na szczęscie współczesne babcie są już coraz bardziej odważne żeby odmowić, bo
        im się na głowę wchodzi
        Porozmawiaj z nią szczerze, co ona o tym mysli. Nie bójcie się mówić nawet jak
        coś nie spodoba się drugiej stronie. Tłumienie uczuć nic dobrego nie da
        • mo.on Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 13.06.10, 19:43
          Najbardziej mi sie podobał tekst
          ...Porozmawiaj z nią szczerze, co ona o tym mysli. Nie bójcie się
          mówić nawet jak coś nie spodoba się drugiej stronie. Tłumienie uczuć
          nic dobrego nie da...

          Chyba jesteś początkującą synowa albo masz szczęście kobieto.



    • papalaya i co w tym takiego dziwnego? 01.06.10, 07:56
      nam teściowa zajmuje się dzieckiem 2 razy w tygodniu, przy okazji
      gotuje, prasuje, do tego musi do nas dojechać prze pół miasta, to
      nie jest jej obowiązek tylko dobra wola aby nam pomóc

      uważamy za naturalne, że trzeba jej to jakoś zrekompensować
      • mel.la Re: i co w tym takiego dziwnego? 01.06.10, 08:17
        Nie jestem jeszcze babcia, ale jestem w takim wieku, ze moglabym juz
        nia byc. Wspolczuje Twojej tesciowej, ze jeszcze dorabia do emerytury i
        jednoczesnie zajmuje sie wnukiem, bo ja bym juz na to nie miala sily.
        Dla jednej kobiety zajmowanie sie wnukami to cala przyjemnosc a dla
        innej orka. Jak moje dzieci opuszcza dom, to mam zamiar wreszcie
        odpoczac, pojezdzic na wczasy czy wycieczki a wnuki moge przypilnowac
        od czasu do czasu. Egoizm? Moze tak, ale zdrowy:).
        • quba Re: i co w tym takiego dziwnego? 09.06.10, 11:52
          mel.la napisała:

          Egoizm? Moze tak, ale zdrowy:).

          Masz do tego pełne prawo.
          Swoje dzieci odchowałaś, niech twoje dzieci teraz odchowują swoje
          dzieci!
          Dlaczego ludzie uważają, ze babcia jest po to, by teraz jej zwalic
          na głowę swoje dziecko.
          Jesli sami nie mogą zajmowac się swoim dzieckiem, to znaczy, ze
          pracują, a jeśli pracują, to mają jakieś dochody, wobec czego niech
          ponoszą koszty finansowe utrzymywania i opiekowania się WŁASNYMI
          dziećmi.
          Pozdrawiam.
      • antypo-lityk Re: i co w tym takiego dziwnego? 02.06.10, 12:14
        Brawo! Nie tylko zrekompensować ale gdy trzeba to tak samo łożyć jak
        na swe dziecko. To się opłaca, bo wiadomo do grobu nie weźmie a
        oszczędzać potrafi mąrzej niż młodzi, bo doświadczenie.
    • nick_ze_hej Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 08:19
      nie wiem co o tym sądzić.

      Nie wiesz co o tym sądzić, pijawko?! To ja ci powiem. Świństwem jest z twojej
      strony wykorzystywanie teściowej i pozbawianie jej możliwości dorobienia pary
      groszy do lichej emerytury. Powinnaś sama jej zaproponować jakąś rekompensatę za
      poświęcony wam czas, wiedząc że ma trudną sytuację finansową.
    • nothing.at.all Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 08:27
      Myśle, że ją nie stać na rezygnacje z tych dorabainych pieniędzy,
      dlatego prosi was o zapłatę. Ja nie miałabym żadnych złych mysli o
      tym, tylko faktycznie albo zrezygnowała z jej opieki, przeciez jest
      starsza, nie ma juz tyle siły, itp albo rekompensowała jej to jakos.
      • lia.13 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 19:17
        nothing.at.all napisała:

        > Myśle, że ją nie stać na rezygnacje z tych dorabainych pieniędzy,
        > dlatego prosi was o zapłatę.
        Opieka nad dzieckiem to ciężka praca. Teściowa ma tą przewagę nad dorabiającymi
        sobie studentkami, że jedne dzieci już wychowała, a poza tym niewątpliwie kocha
        swoje wnuki i krzywdy im zrobić nie da. Jest to jednak nadal praca, gdyż zakłada
        pewną regularność, poświęcony swój czas oraz umiejętności. I teraz moje o
        pytanie, czy idąc do pracy prosisz szefa o zapłatę? Nie wydaje mi się ;)
        Należy Ci się ona jak przysłowiowo psu zupa.
        Nie rozumiem ludzi, którzy prędzej zapłacą obcemu niż własnej rodzinie.
      • juzefat0491 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 22:37
        Teściowa wcale niema obowiązku bawić Twojego dziecka,chyba ,że
        chce.Dzieci dorosłe są okrutne,obarczają swoje matki.teściowe opieką
        nad swoimi dziećmi za DARMO!!! Mam sąsiadkę która wychowuje
        wnuczkę,córkę syna ,robi to naprawdę wzorowo,chociaż jest
        zchorowana .Synalek doszedł do wniosku skoro tak dobrze ma córeczka
        to dlaczego on a raczej żona ma gotować w domu,mamusia karmi całą
        rodzinę za darmo .Pod koniec miesiąca pożycza od nas pieniądze bo
        jej nie wystarcza.Synalek dobrze zarabia ,żona też ale dziecku nie
        przyniosą nawet cukierka.Niedzielne obiadki też są .Synowa jest w
        ciąży szykuje się dalsza opieka ,kobieta jest załamana ,wstydzi się
        synalkowi odmówić .MAKABRA!!!!!
    • rosa_de_vratislavia myślę,że jesteś trolem, bo kto... 01.06.10, 08:37
      nie wpadłby na pomysł zrekompensowania mamie utraty zarobków
      wiedząc,że ma niską emeryturę? Poza tym taka opieka to duży wysiłek
      i odpowiedzialność.

      Weź się chłopie do roboty, zamiast urządzać prowokacje.
    • kikimora78 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 08:54
      > nie wiem co o tym sądzić.

      zapłacić i przeprosić, że tak późno i że dopiero wtedy jak się
      upomniała. i to tego doceniać póki masz komfort, że to nie obca
      osoba z dzieckiem siedzi.
      • ichi51e Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 17:21
        Ja bym tam nawet jej wiecej dala - w koncu to matka meza i super
        sposob zeby ja wspomoc bez naruszania jej godnosci.
        • ichi51e Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 17:22
          pardon - matka zony jak widze(><)
    • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 11:27
      Dziękuję za odpowiedzi. Dla mnie takie płacenie to nowość ale wszyscy, którzy mi odpowiedzieli uważają to za normalne. Czy to są hipotetyczne odpowiedzi czy ktoś już płacił?
      Nie opisywałem dokładnie sytuacji, bo nie chciałem nikogo sugerować.
      Żona pracuje i musi być opiekunka przez rok zanim dziecko pójdzie do żłobka/przedszkola.
      Chodzi o 2 dni w tygodniu, w pozostałe dni zajmuje się druga babcia lub ktoś z rodziny.
      Teściowa jest na wczesnej emeryturze, jest zadbana i w lepszej kondycji od żony, która ma stresującą pracę. Jest sympatyczna i rozrywkowa i w większości spraw przynajmniej 1 pokolenie do przodu.
      Swoimi dziećmi sie nie zajmowała, robił to teść (też rozrywkowy) lub same się sobą zajmowały. Emeryturę ma niską bo mało pracowała a kasy nigdy żadnej nie zaoszczędziła.
      O kasę upomniała się zanim zgodziła się zająć wnukiem.
      Rozumiem oczywiście, że zajmowanie się dzieckiem to praca i sytuacja mi odpowiada, bo mam ją z głowy na starość. Zajmowanie się starszymi ludźmi to nie tylko praca ale jest też nieprzyjemne a nie będzie jej stać na moje stawki czy żony ani pewnie wnuka.
      Pytanie na forum stąd, że w mojej rodzinie bliższej i dalszej nikt nikomu nie płacił za pomoc tylko rekompensował to w inny sposób. Byłem ciekaw jak jest u innych w takiej konkretnej sytuacji.

      • mel.la Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 11:44
        Oion napisal:


        >Pytanie na forum stąd, że w mojej rodzinie bliższej i dalszej nikt
        >nikomu nie płacił za pomoc tylko rekompensował to w inny sposób.
        Byłem >ciekaw jak jest u innych w takiej konkretnej sytuacji.

        Wiesz, w mojej rodzinie dzieci nianczyly nianie a nie babcie.Moja
        matka mnie urodzila i wychowala i dlatego czuje sie w obowiazku
        zaopiekowac sie nia na starosc. A co do tego maja wnuki? Co to za
        kalkulacje? To jak juz tak liczysz, niech Twoja zona zaplaci swojej
        matce za opieke, kiedy byla dzieckiem!
        • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:02
          Żona się urodziła ze względu na słabą antykoncepcję w tamtych czasach. Zajmowała się sobą odkąd mogła wyjść samodzielnie na podwórko lub zajmował się nią teść. Nie byłaby to duża suma. Gdyby teściowa była niesympatyczna zapłaciłbym i miałbym spokój bo kontakty ze starszym pokoleniem to nie jest mój ulubiony sposób spędzania czasu. Ale ją lubię więc mi specjalnie nie przeszkadza. Do tego ja akurat mam z tego korzyści. Żona nie wniosła nic w posagu ani niczego od teściów nigdy nie dostała, ma tylko średnie wykształcenie, bardzo lubi dzieci i jest mocno rodzinna. Nie ma więc u nas konfliktów chociaż jest oczywiście taki minus, że musi ciężko pracować ze słabym wykształceniem.
          • jkmjkm Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:56
            Nie, płacenie teściowej nie jest normalne! Przecież My wszyscy ją utrzymujemy,
            bo osoby "pracujące" w czasach PRL-u nie zgromadziły żadnych środków na swoją
            emeryturę.
            W mojej ocenie osoby w wieku naszych teściowych mają moralny obowiązek
            zajmowania się wnukami, podczas gdy reszta społeczeństwa ciężko pracuje na
            utrzymanie emerytów!
            • hh7 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 14:13
              <<<Przecież My wszyscy ją utrzymujemy,
              bo osoby "pracujące" w czasach PRL-u nie zgromadziły żadnych środków
              na swoją emeryturę. >>>
              Nie zgromadziły? Mysmy też płacili na ZUS i to nie mało.Zapytaj
              lepiej (jeśli potrafisz myśleć) gdzie te pieniądze są.A obowiązek
              masz bo przecież rodzice też łożyli na Ciebie i to pewnie nie
              mało.Jak można tak myśleć.Zobaczymy ile "uzbierasz" na swoją
              emeryturę.
          • bubster Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:00
            Nic tylko narzekac - żona ma minus, bo musi pracować ze słabym
            wykształceniem, teściowa ma minus, bo nie chce się zajmować wnukiem -
            tylko siąść i załamać ręce :-P
          • titta Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:38
            Nie byla by to duza suma? To zobacz ile kosztuja surogatki i podlicz
            sobie opieke (przewijanie, karmienie, wstawanie w nocy) itp. w
            dziecinstwie. (jak juz chcesz podchodzic do zycia w sposob cyniczny).
          • daga_1 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 14:51
            Ty też chyba masz słabe wykształcenie, sądząc po Twoim wpisie.
          • jakniejatokto Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 03.06.10, 00:01
            Jesteś żałosną, szowinistyczną świnią, która nie szanuje ani swojej żony, ani
            teściowej. Uważasz, że jesteś taki "cwany" i wszystko ci się należy za darmo, a
            teściowej nie będzie stać na starość na twoje stawki?
            Albo masz 25 lat, albo rzeczywiście taki światopogląd. Przerażają mnie tacy
            ludzie jak ty.
      • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 11:54
        Co teściowa robi z pieniędzmi, czy je oszczędzała, czy powód, dla którego ma
        małą emeryturę nie są moim zdaniem Twoimi sprawami.
        Fakt jest taki, że przez te 2 dni opieki nad dzieckiem nie może sobie dorobić,
        więc uczciwie spytała czy jej za to niańczenie zapłacicie. Nie widzę w tym nic
        złego - przecież nie musicie się zgodzić. Tylko, że raczej nikt Wam przez rok za
        darmo dziecka nie popilnuje...


        0ion napisał:
        > Rozumiem oczywiście, że zajmowanie się dzieckiem to praca i sytuacja mi odpowia
        > da, bo mam ją z głowy na starość. Zajmowanie się starszymi ludźmi to nie tylko
        > praca ale jest też nieprzyjemne a nie będzie jej stać na moje stawki czy żony a
        > ni pewnie wnuka.

        Tego tekstu to już w ogóle nie rozumiem. Oko za oko? A teściowa żony nie
        wychowała? Wiem, pisałeś, że bardziej teść, ale to jednak matka. Mam inną
        sytuację rodzinną, ale wg mnie powinno być tak, że skoro rodzice dbali o mnie i
        utrzymywali mnie do dorosłości, kiedy nie byłam w stanie zarobić na siebie i być
        samodzielna, to naturalne jest, że ja zaopiekuję się nimi kiedy oni tej pomocy
        będą potrzebować. Wnuki to inna kwestia - to są Wasze dzieci, nie dzieci
        teściowej i to Wy powinniście się nimi zająć - albo sami albo komuś zapłacić
        żeby robił to za Was.
        • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:14
          Nie musisz mi mi pisać, że sprawy teściowej to nie są moje sprawy bo faktycznie mnie nie interesują. Zapłaciłem i nic nie powiedziałem.
          Wziąłbym opiekunkę ale do małego dziecka boję się brać obcą osobę.

          Teściowa z teściem się rozeszli gdy dzieci miały po kilka lat i trafiły do teścia. Teściowa miała później dzieci z innym partnerem i nie zajmowała się żoną.
          Jeśli bierze kasę za opiekę nad wnukiem to czemu wnuk miałby nie brać później od niej kasy za to samo? Tym bardziej, ze musimy liczyć się z wydatkami i ta kasa nie zostanie zainwestowana w jego przyszłość.
          • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:17
            Wasze dziecko - Wasz kłopot.
            Może powinna Wam teściowa jeszcze do czynszu dokładać, bo tak ta kasa nie
            zostanie zainwestowana w przyszłość dziecka?
            • jkmjkm Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:58
              Tym tokiem rozumowania - nasi teściowie, nasz kłopot, bo wszyscy musimy ciężko
              harować na ich utrzymanie, bo oni "pracowali" w myśl zasady "czy się stoi, czy
              się leży 500 zł się należy".
              • sweet_pink Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 12:26
                Gdzie ty żyjesz? 10 lat temu?
                Mam 30 lat (średni wiek rozpłodu) i moi rodzice którzy są tuż przed emeryturą
                prawie ok 80% życia zawodowego przepracowali w gospodarce kapitalistycznej. A
                praca za PRL nie wszędzie była taka jak w Twoim cytacie.
                To co piszesz to było prawdą pokolenie temu, ale nie dziś!
          • daga_1 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 14:54
            Jeśli nie zajmowala się żoną, to po kiego diabła teraz ją prosicie o pilnowanie
            waszego dziecka?
          • morekac Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 22:21
            >czemu wnuk miałby nie brać później o
            > d niej kasy za to samo?
            Bo babcia nie będzie miała kasy?
          • tautschinsky Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 03.06.10, 10:06
            0ion napisał:
            > Teściowa z teściem się rozeszli gdy dzieci miały po kilka lat i trafiły do teśc
            > ia. Teściowa miała później dzieci z innym partnerem i nie zajmowała się żoną.




            To się - delikatnie mówiąc - średnio nadaje się
            na opiekunkę do dziecka. Dzieci to nie jej broszka.
            To już nie lepiej wynająć tę opiekunkę niż pchać
            SWOJE dziecko w ręce takiej kobiety?

            Połącz dwa w jednym: byle jaka matka będzie byle jaką
            opiekunką, na pewno możecie znaleźć lepszą niż taka jak matka żony. A poza tym zniknie dylemat z płaceniem babci za opiekę nad wnukiem, będziecie płacić obcej osobie. Nie lepiej? Wiem, że lepiej dla was by było, gdyby to babcia się zajmowała nie pobierając za to opłaty. Może nawet w waszych głowach lata taka myśl: teraz miałaby szansę zrehabilitować się przed własną córką,którą - co piszesz - nie zajmowała się. Miałaby szansę odrobić zaległości! :-)
      • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 11:59
        Cycu, publicznie stwierdzam, że masz za mało 0 w swoim nicku.:D
        • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:10
          Zero to zero :>
          • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:11
            Oj tam. No wiem że zero, ale kilka zer to jak taki wykrzyknik.:D
            • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:11
              Taka silnia.:D
              • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:15
                Coś jak pała na szynach? :D
                • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:22
                  Bardzo dobrze, 3= :D
              • sweet_pink Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:07
                Nie no silnia to nie bo 0! To jest 1 a autor na 1 nie zasługuje :P

                Śmichy, śmichami, ale ja znałam takiego jednego co prowadził rachunki zasług i
                należności rodzinnych/przyjacielskich i uparcie pilnował by nie nadpłacić, a
                pięknych słówkach logicznie wszystko argumentował dokładnie jak autor i
                dokładnie jak u autora rozliczenie sięgało lata wstecz. Do tego ta pewność
                swojej racji. Doświadczenie takiej osoby w otoczeniu było wyjątkowo okropne,
                współczuję każdemu kto musu z takim osobnikiem obcować.
                • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:19
                  Racja. Pan na silnię nie zasługuje.:D

                  > Śmichy, śmichami, ale ja znałam takiego jednego co prowadził rachunki zasług i
                  > należności rodzinnych/przyjacielskich i uparcie pilnował by nie nadpłacić,


                  Rachunki zasług i należności rodzinnych. O M G :D:D:D
                • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:40
                  Takimi rachunkami rodzinnymi to na ogół zajmują się kobiety i faktycznie mają pamięć słonia do takich detali. Być może nie wyraziłem się jasno, bo sytuacja jest akurat odwrotna. W mojej rodzinie każdy sobie pomaga w miarę możliwości. Przy okazji skorzystała przy tym teściowa, której pomogłem przy remoncie i w załatwieniu zleceń. Nie przyszło mi do głowy, żeby brać za to kasę czy żądać jakichś rekompensat. Teraz natomiast faktycznie chodzi mi z tyłu głowy nieprzyjemna myśl, że byłem głupi i nie czuję się z tym komfortowo. Chce mieć to z głowy i zdecydować czy traktować ją tak jak osobę z mojej rodziny czy się rozliczać kasą.
                  • sweet_pink Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 14:33
                    Ty też zajmujesz się rachunkami...pieniążków od teściowej za remont nie
                    chciałeś, ale o forum o tym napiszesz i jej pamiętać do nie wiadomo kiedy
                    będziesz ten remont. Poprosiła o remont, uznałeś, że zrobisz "bezinteresownie"
                    (nie za kasę) i zrobiłeś. Teraz ponieważ ona nie chce Ci bezinteresownie dziecka
                    niańczyć to już czujesz dyskomfort, piszesz że czujesz że byłeś głupi...bo
                    właśnie czujesz że nie nie dostałeś odpłaty za to co zrobiłeś, czujesz się
                    ograbiony, bo właśnie prowadzisz rachunek rodzinny i mierzysz na nim czy od
                    innych zyskałeś czy straciłeś. Radziłabym Ci nie robić nikomu żadnych przysług,
                    zwłaszcza teściowej, bo macie inne ich rozumienie.
                    Musisz zrozumieć, że ludzie są różni, a to że są inni od Ciebie nie oznacza
                    zaraz, że są gorsi. Zrozum też, że zasady które panują w Twojej rodzinie nie
                    muszą obowiązywać w każdej innej by była dobra rodziną.
                    Zatrudnij opiekunkę. Po pierwsze nie będziesz miał dylematów czy płacenie jest
                    ok czy nie ok. Po drugie niania Ci dziecka nie rozpuści. Po trzecie niania
                    będzie przestrzegać zasad które narzucicie, a nie robić po swojemu bo ona wie
                    lepiej. Po czwarte niani możesz bez problemu zwrócić uwagę gdy coś nie gra. Po
                    piąte niania będzie młodsza i będzie miała więcej siły na zapewnienie dziecku
                    odpowiedniej dawki ruchu,świeżego powietrza i rozrywki. Po szóste wobec niani
                    nie będziesz miał długu wdzięczności. Poszukajcie sprawdzonej agencji, opinii na
                    forach. Niania to żaden dramat.
                    • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 18:23
                      Z rady, żeby nie robić żadnych darmowych przysług teściowej oczywiście skorzystam.

                      Żona podejmuje decyzje jak się zajmować dzieckiem. Myślisz, że mnie wkręca i można brać obcą opiekunkę do 1 rocznego dziecka?
                      • sweet_pink Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 09:39
                        Nie ma dzieci więc nie umiem odpowiedzieć Ci na to pytania z pozycji matki,
                        która zapewne ma 1000 obaw w temacie opiekunki. Jednak na całym świecie dzieci
                        (nawet młodsze niż roczek) mają nianie. Trzeba włożyć sporo energii w
                        znalezienie dobrej opiekunki, mieć odrobinę intuicji. Myślę, że możesz przekonać
                        zonę do tego pomysłu.
                      • madame_charmante a jak to inaczej rozwiązać, 02.06.10, 14:25
                        gdy na babcię nie mozna liczyć - z różnych względow?
                        mam dwoje dzieci, mieszkam daleko od rodziny, wiec obaj synowie
                        mieli nianie. jeden mial 1.5 roku, drugi 10 miesięcy, gdy przeszli
                        pod opiekę niań.
                        pewnie, ze sie bałam, pewnie, że przewinęło sie tych opiekunek
                        sporo. niemniej jednak żadnego dramatu nie byłó.
        • marguyu Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:22
          menka!
          lubie twoja zwiazlosc i trafnosc wypowiedzi! :)
          • menk.a Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 20:17
            Dziękuję.;)
      • kikimora78 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:10
        pomoc może być doraźna, jak jesteście chorzy, albo do kina chcecie
        wyskoczyć. regularne niańczenie dziecka to praca, która powinna być
        wynagrodzona.

        poza tym, skoro obydwoje pracujecie i musi być opiekunka, to
        spodziewaj się, ze wasze dziecko za kilkanascie lat (twoim wzorem)
        też wam powie, że się nim nie zajmowaliście, tylko babcia, a potem
        samo się sobą zajmowało... i tak w koło wojtek

        ps. a co na to żona?
        • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:21
          Mamy kredyt i żona musi pracować. O dzieci bardzo dba.
          Żonie się to nie podoba i chyba się wstydzi ale nie odda dziecko (1 rok) pod opiekę obcej osobie. Nie poruszałem tego tematu. Zapłaciłem bez komentarzy.
          • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:31
            Co z Ciebie za facet? Na rodzinę nie zarobisz?
            A tak serio: to Wy macie kredyt, czemu teściowa ma go Wam spłacać, rezygnując z
            kasy za opiekę nad (znowu!) Waszym dzieckiem?
            • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:51
              Chyba nie wiesz ile kosztują dzieci.
              Teściowa ma emeryturę i nie musi się bać o utratę pracy czy spłatę kredytu. Nie jest jej obowiązkiem pomoc przy wnukach ale niech sama nie oczekuję od nas później pomocy.
              Teściowa nie spłaca nam kredytu. Musimy się jednak liczyć z każdym wydatkiem a do tego jeszcze inwestować w przyszłość dzieci, bo nie wiadomo czy za 20 lat np. studia nie będą płatne. Z tych ponad 10 tys. co musimy teraz zapłacić teściowej zrobiłoby się po zainwestowaniu co najmniej 50 tys (po uwzględnieniu inflacji) akurat jak syn szedłby na studia.
              A jak już mam tak dokładnie liczyć kasę to mamy teraz w budżecie wydatki na zdrowie żony, których mogłoby nie być gdyby o nią teściowa zadbała jak była dzieckiem.
              • malwa200 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 14:11
                10 tysiecy? ale chyba w stosunku rocznym?
                • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 14:13
                  Tak, opieka będzie potrzebna mniej więcej przez rok.
                  • lacido Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 18:06
                    za dwa dni w tygodniu czyli niecałe 10 w miesiącu?
              • dzioucha_z_lasu Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 16:24
                0ion napisał:

                > Chyba nie wiesz ile kosztują dzieci.

                A kto wam to dziecko zrobił? Podrzucone? Sąsiada? Nie? No to o co
                chodzi? Czemu ktoś ma utrzymywać wasze dziecko? A jak by twoja żona
                była sierotą, to na kogo byś jojczył, że za darmo dziecka nie chce
                niańczyć? Co to - obowiązek teściowej jakiś? Ona już swoje dziecko
                urodziła, teraz nie musi się zajmować waszym. A jak jesteście tacy
                biedi, że nie stać was na zapłacenie za opiekę nad dzieckiem, to się
                zgłoscie do MOPSu, a nie domagajcie się darmowych świadczeń od
                emerytki.
              • demonii.larua Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 16:40
                >Nie jest jej obowiązkiem pomoc przy wnukach ale niech sama nie oczekuję od
                >nas później pomocy.
                Nienienie... Teściowa nie ma obowiązku wobec waszego dziecka póki wy żyjecie,
                ale Twoja żona jak najbardziej ma obowiązek wobec swojej matki, jeśli ta będzie
                w niedostatku. To się nazywa obowiązek alimentacyjny :D
              • mel.la Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 17:10
                Oion napisal:

                > A jak już mam tak dokładnie liczyć kasę to mamy teraz w budżecie
                wydatki na zdr
                > owie żony, których mogłoby nie być gdyby o nią teściowa zadbała jak
                była dzieck
                > iem.

                No co Ty nie powiesz ?? Taka nieodpowiedzialna kobieta ( rowniez
                opisy tesciowej w innych postach) i Ty nie boisz sie jej opieki
                powierzyc?? Albo jestes troll albo sie puknij w leb!
                • dzioucha_z_lasu Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 17:15
                  Troll może nie, ale napewno cwaniaczek - naciągaczek
                • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 17:40
                  Powinienem Cię zignorować ale wątki o teściowych pewnie są lubiane przez trolle więc ok. sądź sobie co chcesz.
                  Teściowa jest normalna, nie jest potworem oblewającym dzieci wrzątkiem tylko je zaniedbywała. Małe dzieci potrzebują różnego rodzaju korekcji (wzroku, kręgosłupa itp.), dopieszczenia a później zajmowania się nimi tak by miały odpowiedni start w życiu. Nie mam tu ochoty opisywania szczegółów i powstrzymałem się od obsmarowywania teściowej bo gdybym chciał mógłbym się rozpisać. Napisałem tylko to co istotne.
                  Owszem zastanawiałem się czy jej powierzyć dziecko i dlatego sprawdziłem jak się nim zajmuje. Mógłbym się przyczepić o to czy o tamto ale ogólnie ok.
              • aga90210 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 21:49


                Z tych ponad 10 tys. co musimy teraz zapłacić teściow
                > ej zrobiłoby się po zainwestowaniu co najmniej 50 tys (po uwzględnieniu inflacj
                > i) akurat jak syn szedłby na studia.

                Buahahaha, włóz 10 tys na lokatę 6% (obecnie trudno znaleźć lepszą), to po 50
                lataj masz 17 tys. Po uwzględnieniu inflacji 13-14 tys.

                Nie
                > jest jej obowiązkiem pomoc przy wnukach ale niech sama nie oczekuję od nas póź
                > niej pomocy.

                troll jakiś...


                • miss.yossarian Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 21:54
                  aga90210 napisała:

                  >
                  >
                  > Z tych ponad 10 tys. co musimy teraz zapłacić teściow
                  > > ej zrobiłoby się po zainwestowaniu co najmniej 50 tys (po uwzględnieniu i
                  > nflacj
                  > > i) akurat jak syn szedłby na studia.
                  >
                  > Buahahaha, włóz 10 tys na lokatę 6% (obecnie trudno znaleźć lepszą), to po 50
                  > lataj masz 17 tys.

                  170 gwoli ścisłości :)
              • lucyna_n Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:57
                jeżeli ta kobieta tak źle opiekowała się wlasnym dzieckiem że teraz ono ma
                kłopoty ze zdrowiem i do tego nie zdobyła wykształcenia to po co powierzacie jej
                swoje? Na zmarnowanie chyba.

                Poza tym te kalkulacje co za ile i co będzie za 20 lat z tych 10 tysięcy, brzmi
                to wręcz groteskowo.
                Dzieciom jak skończą 18 lat też podetkniesz pod nos rachunek ile kosztowało ich
                wychowanie?
                Jeżeli żonie też tak każdy grosz wyliczasz i kontrolujesz na co wydała to strach
                się bać.
          • kikimora78 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:34
            no cóż.
            w sumie to w rodzinach jest różnie. niektóre babcie aż się rwą, mało
            się nie posikają z wrażenia i chętnie by z wnusiem zamieszkały, inne
            nie chcą na wnusia patrzeć, inne z kolei tylko od czasu do czasu i
            na odległość. jedne babcie mają kasę, inne jej nie mają i muszą
            dorabiać. różnie bywa.

            wy macie taką sytuację, jaką macię: potrzebujecie opiekunki, babcia
            potrzebuje pracy, robicie zatem "interes". i chyba lepiej tego nie
            porównywać do innych rodzin i innych "interesów" i nikomu przez płot
            nie zaglądać. po prostu albo się zgodzicie na warunki babci albo
            nie... i oszczędzać nerwy
            • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 18:28
              W mojej rodzinie dzieci to żadna atrakcja i nikt się nie rwie, żeby je bezinteresownie niańczyć ale też nikt nie chce oczywiście za to kasy.
              Faktycznie potraktowałem to jako interes i tak się będę w przyszłości rozliczał z teściową.
              A synowi, gdyby chciał w przyszłości zrobić kiepski interes i zajmować się na starość babcią, powiem, że babcia zajmowała się nim za kasę.
              • miss.yossarian Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 19:11
                zapisz sobie koniecznie ile zł teraz zapłaciłeś, przelicz po bieżącym kursie na
                euro (jak babka się przekręci to pewnie będziemy już w UGW), uwzględnij zmianę
                wartości pieniądza w czasie, koszty utraconych korzyści.. potem porównaj to z
                babki emeryturą którą będziesz mógł jej zabrać za opiekę na starość, dodaj do
                tego waszą część spadku i dopiero ci wyjdzie czy się opłaca z babką kontakt
                utrzymywać.

                tak się oburzasz na to że kobieta chce od was pieniędzy, a sam liczysz jak mały
                rozgrzany do czerwoności kalkulatorek. dzieciaka też podliczysz jak dorośnie?
              • e.i.t.h.e.l Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 18:47
                To nie wnuk ma sie zajmować babcią na starość, tylko Twoja żona matką. Twój syn, bedzie sie zajmował Tobą i Twoją żoną, za to, że wy go wychowacie.
              • dwapsyikot Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 14.06.10, 08:12
                koniecznie dodaj, że miałeś taki problem z wyasygnowaniem dla niego
                pieniędzy za tę opiekę, że aż zrobiłeś z siebie idiotę na tym forum .
            • evvik Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:30
              Myslę, ze należy oddzielic dwie sytuacje- wtedy kiedy pilnujemy
              wnuka/wnuczkę doraznie- w niedziele, czy raz - dwa w miesiącu, kiedy
              rodzice chcą gdzies wyjść, albo wtedy, gdy SAME tego chcemy.Wtedy
              bezpłatnie.
              Ale jesli mamy robić za pełnoetatową o[iekunkę ( nawet jesli sa to
              tylko 2 dni w tygodniu), no to sorry, nie widze nic dziwnego w
              zapłacie babci, która w tym czasie pracuje i musi tę prace porzucić.
              facet by chciał miec za darmo opiekunkę. ale teściową sie na starość
              nie zajmie-bo nie.
              Ciekawe podejscie.Typowa pijawka.
              A normalnie jest, że dorosłe dzieci pomagają finansowo rodzicom-
              jesli Oni tego potrzebują.
              moja Mama przyjezdzała do mnie na pare dni, pomagałam mi przy
              dzieciach, nigdy nie było mowy o pieniądzach_ALE- jak Mama była w
              potrzebie , to my Jej dzieci same płaciliśmy Jej rachunki lub za
              wizyty u lekarza. Nikt nikomu nie płacił, ale wiadomo było ze w
              razie potrzeby- pieniądze były.
              • elle444 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 19:13
                Sytuacja o jakiej piszesz jest jednak inna niż opisuje Oion. Twoja
                sytuacja to normalan sytuacja rodzinna, w której pomaga się członkom
                jak są w potrzebie. Rodzice dzieciom, gdy te są na dorobku, dzieci
                rodzicom gdy Ci sa w potrzebie. Teściowa Oiona wprowadziła formę
                rozliczeń na bieżąco, wieć on słusznie rozumuje, ze sama o siebie
                zadba (odłoży na rachunki, leczenie). Byłoby jednak nie wporządku
                gdyby sie domagała od córki świadczeń w przyszłości, a niestety tego
                wykluczyć się nie da. Moja babcia była takim konikiem polnym, która
                chciała zbierać, czego nie posiała. Moja mama przez całe życie
                przeżywała toksyczne relacje ze swoją matką. Przy dzieciach (czyli
                nas) nie chciała pomagać, nawet w sytuacja podbramkowych a mojemu
                tacie który jej raz wytknął, że starość na pewno bedzie chciała
                spedzic przy córce, odpaliła ze półdzie do domu starców. Moja mama
                już nie żyje a babcia płacze, ze nie ma sie do kogo na starość
                przytulic, a nas krew zalewa. Przyzwoitość nakazuje zająć się
                rodzicami na starość, ale jednak rodzice powinni zadbać o to, zeby
                dzieci z tego tytułu poczucia krzywdy nie miały. Myślę, że żona
                Oiona, będzie takie poczucie miała, chyba że jest bardzo
                wielkoduszną osobą, czego jej życzę, bo cieżkie chwile przyjdą, jak
                się matka zestarzeje.

                Swoją drogą 10 tyś za 100 dni opracy? Kobieta umie sie z córką
                targować. Jeżeli jest są to jej utracone zarobki, to głodem raczej
                nie przymiera, chyba że z córka targuje sie lepiej niż z innymi.
                Czemu się nie dziwię, bo dzieci zaniedbywane maja potrzebe
                przychylenia nieba toksycznym rodzicom.
                • dzioucha_z_lasu Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 19:27
                  elle444 napisała:
                  > Swoją drogą 10 tyś za 100 dni opracy? Kobieta umie sie z córką
                  > targować. Jeżeli jest są to jej utracone zarobki, to głodem raczej
                  > nie przymiera, chyba że z córka targuje sie lepiej niż z innymi.
                  > Czemu się nie dziwię, bo dzieci zaniedbywane maja potrzebe
                  > przychylenia nieba toksycznym rodzicom.

                  Autor jest trolem i te 10 tys wyssał ze swego brudnego palucha ( mam
                  tylko nadzieję, że był to paluch, a nie co innego..). Niemniej
                  dyskusja rozwinęła się ciekawa.
      • jolunia01 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:19
        0ion napisał:

        > Rozumiem oczywiście, że zajmowanie się dzieckiem to praca
        > sytuacja mi odpowiada, bo mam ją z głowy na starość. Zajmowanie
        > się starszymi ludźmi to nie tylko praca ale jest też nieprzyjemne
        > a nie będzie jej stać na moje stawki czy żony ani pewnie wnuka.

        Jesteś zwykłym chamem. W nastepnych swoich postach zresztą dajesz
        temu jeszcez wyraźniejsze świadectwo.
        • wkkr On cham, a teściowa? 02.06.10, 11:45
          W końcu on stosuje tę samą logikę co ona.
          PS
          W najblizszej rodzinie z braniem pieniędzy trzeba uwazać bo po tem
          można się zdziwić.
        • kitty4 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 23:02
          On jest logicznie i mądrze rozumującym człowiekiem, a ona starą
          purchawką i pijawką zapewne. Ja osobiście, za lat kilka podała bym
          jej stawki wyższe od jej o kilkaset procent, takie by była pewność
          że jej nie będzie na nie stać i kontakt z babsztylem miała bym z
          głowy.
          • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 23:35
            Chyba nie czytałaś topiku, kitty.
      • wkkr Dobra, dobra... 02.06.10, 11:42
        Niech bedzie że to norma.
        Ale gdy poprosi ciebie o to byś ją podwiózł np. do kościola, to
        skasują ja tak jak taksiarz.
        Jak się liczyć to się liczyc.
        • daga_1 Re: Dobra, dobra... 02.06.10, 15:01
          Glupoty opowiadasz. Jakby prosili o pomoc przy dziecku sporadycznie, to pewnie
          by pieniedzy nie chciala. Ale to ma byc dwa razy w tygodniu regularnie przez
          rok. Jedni mogą sobie na to pozwolic, inni nie.
      • atojaxxl Ja jako babcia... 02.06.10, 13:07
        Zajmuję się wnuczkiem 5 dni w tygodniu po 7 godzin, dojazdy zajmują mi ok. 1,5
        godziny. Prawie jak pełny etat.
        Żeby pomóc młodym zrezygnowałam z dodatkowej pracy. O pieniądzach nie było
        mowy, ale... Młodzi (z inicjatywy zięcia) kupili mi bilet 5-miesięczny na
        wszystkie linie w naszym mieście ("bo przecież mama do nas dojeżdża"), raz w
        miesiącu robią mi duże zakupy i nie chcą za to zwrotu należności. Od czasu do
        czasu robią mi jakąś drobną przyjemność, na która normalnie mnie nie stać.
        Zysk jest obopólny - dziecko zadbane, najedzone, wyspacerowane, obiad dla
        młodych zrobiony, pranie dziecięcych rzeczy też. Prasować juz nie zdążę.
        Niekiedy idę z małym do przychodni na badania lub szczepienia.
        Nie oglądam z dzieckiem seriali, nie piję trzeciej kawy, nie plotkuję przez
        telefon.Ja mam bilet, z którego korzystam ile dusza zapragnie, mam zakupy,
        czasem idę na koncert lub do teatru. Nie oczekuję, że wnuk zajmie się mną na
        starość.
        • ronja2 Re: Ja jako babcia... 02.06.10, 15:19
          atojaxxl, bo Ty fajna babka jesteś i fajne (normalne) masz dzieci.
        • kasia120378 Re: Ja jako babcia... 09.06.10, 12:44
          ale nie bije z tej wypowiedzi jakas wielka, prawdziwa radośc
      • daga_1 Re: Wy sie też dzieckiem nie zajmujecie. Robi to 02.06.10, 14:49
        druga babcia albo ktoś z rodziny. O co masz pretensje do teściowej?
      • kika64 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 15:22
        Nie będę oceniać Twojego postępowania, ale na szczęście nie jesteś moim
        zięciem. No i kto powiedział, że teściowa będzie niedołężna na starość! Już ja
        widziałam takich zestresowanych co to tylko kasa się liczyła i już... ich nie
        ma! Pamiętajcie, babcia nic nie musi!
      • northcape Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 16:48
        ja płaciłam swojej teściowej, ale po jakims czasie okazało się, że
        lepiej znaleźć kogoś obcego, bo teściowa nie zgadzała się z naszą
        koncepcją wychowania i pomimo próśb nie robiła tego o co ją
        prosiliśmy (dziecko spało przez cały dzień, ona w tym czasie
        oglądała TV, a w nocy kiedy dawało nam czadu, lub karmiła bez
        opamiętania słodyczami br...)lepiej znaleźć miłą nianię - płacić i
        wymagać POLECAM
      • nessuno Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 22:11
        0ion napisał:
        ".....pierdu,pierdu,pierdu itede itepe"

        Ztego twojego bełkotu wynika,ze jesteś niezłą wszą,która gó... z pod siebie
        zje,bo zadłużyła się w banku na 30 lat za apartament na Tarchominie.Gdzieś ty
        się ćwoku uchował?
      • haku.mokuren Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 09.06.10, 16:30
        Nie wiem, skąd ludzie biorą takie dziwne stosunki rodzinne. W mojej rodzinie,
        mieszkając razem, każdy wkłada tyle pracy i funduszy, ile w danej chwili jest w
        stanie, jak ktoś nie lubi odkurzać, to zmywa naczynia, a jak komuś trzeba
        pieniędzy, to je dostaje, a oczywistym jest, że zwróci albo pieniądze, albo
        przysługę, kiedy da radę. Kiedy były dzieci, zajmowała się nimi ta osoba, która
        akurat miała wolny czas, to samo dotyczy opieki nad starsza osobą. I nikogo nie
        trzeba do tego zmuszać, po prostu dziecko trzeba przypilnować, a staruszka
        nakarmić. Nie mieści mi się w głowie, że u kogoś w rodzinie za normalny rodzinny
        odruch pomocy ktoś każe sobie płacić. Jak ma inne plany to niech o tym powie, a
        zachowuje się jak obcy człowiek.
    • mmagi Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:23

      i słusznie ze powinna dostawac wynagrodzenie,szczególnie jesli ma
      niska emeryture i mozliwosci dorobienia,w końcu to jest ciezka
      praca:/
    • 0ffka Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:26
      Daj bachora swojej starej. Niech go niańczy za friko.
      • mel.la Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 12:28
        I tak to jest jak sie dzieci bawia w mamusie i tatusia...
        • jeza_bell Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 13:16
          Ona już swoją karierę jako matka zakończyła. Oczywiście, że zrekompensować jej pilnowanie dziecka- toż to żadna frajda i na dodatek za free.
      • wkkr Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:46
        0ffka napisała:

        > Daj bachora swojej starej. Niech go niańczy za friko.
        =========================================================
        Skoro ty masz bachory i je niańczy to nie znaczy że u niego jest tak
        samo.
    • niezalogowana_tereska Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 15:06
      Ja uważam, że to świetne rozwiązanie. Ale ja w ogóle jestem zdania, że dzieci to
      sprawa rodziców i że dziadkowie nie mają najmniejszego obowiązku przy nich
      pomagać i się nimi zajmować.
      Poszłabym na taki układ, ponieważ wiem, że teściowa (czy inna osoba z rodziny -
      ciocia, kuzynka etc.) zajmie się lepiej dzieckiem, niż obca opiekunka. A że
      zajmowanie się dzieckiem to praca jak każda inna, to nie widzę powodu, żeby za
      nią nie płacić. Zwłaszcza, że teściowa się na to godzi.
      • reniatoja Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 15:27
        A jak rozwiązać sytuację, gdy ktos spodiewa sie, że tesciowa pomoże zaoszczedzić
        na opiekunce (bo młodzi też mają trudną sytuację finansową i liczą na pomoc
        babci) i proszą ją o opiekowanie się dzieckiem, na co babcia, ze oczywiście z
        przyjemnoscią za niewygórowaną, acz rynkowa sumę, ale w tej sytuacji, gdy masz
        płacić, to wolisz obcej osobie, bo wiesz, ze teściowa zajmie się średnio, wcale
        nie uważasz, że lepiej niż obca osoba. I jak jej to teraz powiedzieć, że skoro
        masz płacić to wolisz obcej młodszej i sprawniejszej opiekunce. To dopiero jest
        trudna sprawa, zeby mamusi nie urazić.


        Ja mogę tylko teoretzować, ale wydaje mi sie, ze nie żądałabym pieniędzy od
        córki za opieke nad wnuczęciem. Czasem nawet sobie wyobrażam swoją emeryturę
        właśnie że wnuki u mnie na weekend, a córka z dobrym zięciem mają wolne wtedy.
        Albo oni na jakiś urlop, a dzieci na wakacje do mnie i męża i ja je rozpuszczam
        chlebem ze śmietaną i cukrem i pierogami z jagodami za darmo :)
        • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 15:44
          Są takie babcie, jednak decydując się na dziecko nie można wychodzić z
          założenia, że babcia regularnie przez cały rok zajmie się maluchem za friko,
          skoro sama nie bardzo stoi finansowo. Ot.
          • reniatoja Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 16:35
            dobra,ja tam nic nie zakłądam, zastanawiam się tylko jak z takiej sytuacji
            wybrnąć na rzecz obcej niani równocześnie nie uraziwszy do żywego babci. Moze
            przecież być sytuacja, ze jako matka uważam że płatna obca niania będzie lepsza
            niż płatna babcia. Z darmowej babci bym skorzystała, ale jak ma być płatna to
            wolę obcą osobę. A wtedy babcia będzie podwójnie odrzucona a) - że się nie chce
            jej do opieki nad wnuczkiem, a zapewne w jej przekonaniu nikt tego lepiejnnie
            zrobi niz ona, oraz b) - że mogąc dać prace 'swojemu", w przekonaniu babci z
            obopólną korzyscią - wspomaga się obcego ze stratą nie tylko dla babci finansową
            ale i dla wnuczka - bo nikt nie będzie lepszy niz babcia. I jak tu pozostac w
            dobrych stosunkach? Ja osobiście, gdybym miałapłacić teściowej, to wolałabym
            obcą kobietę, bo za metodami teściowej nie przepadałam. A obcej babce stawiasz
            warunki i albo się wywiązuje albo do widzenia. Od babci wielu rzeczy nei
            wyegzekwujesz, a w razie nieporozumień tez nie będzie łatwo jej zwolnić.
            • miss.yossarian Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 19:27
              trochę za daleko gdybasz, ale trzymając się konwencji: myślę że zięć, który nie
              ma skrupułów, żeby powiedzieć teściowej: "babka se kiedy indziej dorobi, małym
              trzeba się zająć" nie będzie miał skrupułów związanych z zatrudnieniem obcej
              niańki. autor wątku to się nawet cieszy, że w dłuższym horyzoncie będzie można
              babkę amputować z rodziny
            • zuzka51-pl Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 11.06.10, 15:45
              zgadzam sie z toba.tylko,czy obca kobieta bedzie tak kochala wnuka jak babcia?

              • dzioucha_z_lasu Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 11.06.10, 17:55
                Opiekunka ma obowiązek kochać dziecko? Myślałam, że ma się nim po prostu dobrze
                zajmować, zgodnie z wytycznymi rodziców?
        • bubster Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:09
          Wprost - że tyle to jesteś w stanie zapłacić za dobrą opiekę, a po niej
          się nie spodziewasz takowej.
    • reniatoja Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 16:42
      Tak myślę sobie i zastanawiam się, czy to naprawdę jest takie oczywiste, że
      babci płaci się za opiekę nad wnukiem? Naprawdę was to nie razi? Dużo znacie
      takich babć, które odpłatnie opiekują się własnymi rodzonymi wnukami? Bo ja nie
      wiem o zadnej takiej sytaucji, no ale nie wykluczam, że moge po prostu nie być
      wtajemniczona. Ale dla mnie to jest dziwne, kazać sobie płacić za opiekę nad
      wnukiem.

      Ale ja taka głupia zawsze byłam - sobie od ust odejmę, byle córka coś tam miała,
      a to błąd chyba jednak jest. I przyznam szczerze, że gdyby moja mama lub
      teściowa kazaly sobie płacić za opiekę, to bym była w bardzo negatywnym szoku.


      Inna sprawa, że babcia w opisywanej sytuacji dorabia sobie do emerytury, czyli
      po rpostu pracuje, a nie siedzi w domu. W takiej sytuacji to chyba po zwyczajnie
      trzeba szukac innej opieki dla dziecka, a nie oczekiwać, ze babcia rzuci pracę i
      odda się niańczeniu wnucząt.
      • policjawkrainieczarow Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 17:27
        reniatoja napisała:

        > Tak myślę sobie i zastanawiam się, czy to naprawdę jest takie oczywiste, że
        > babci płaci się za opiekę nad wnukiem? Naprawdę was to nie razi? Dużo znacie
        > takich babć, które odpłatnie opiekują się własnymi rodzonymi wnukami?

        nie, ani jednej. Ale też może jestem niedoinformowana.
        • dzioucha_z_lasu Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 17:35
          A czemu was to tak dziwi i wstrząsa? Kobieta ma obowiązek
          nieodpłatnego pilnowania nieswojego dziecka, czy jak? Za dziecko
          chyba rodzice odpowiadają i to oni mają się nim zajmować, a nie
          podrzucać teściowej i jeszcze oczekiwać, ze ona rzuci pracę i bedzie
          darmo za niańkę robić. A potem kto ją utrzyma, zapłaci za leki i
          mieszkanie? bo raczej nie te szalenie oszczedne dzieci, którym nawet
          do głowy nie przyszła mysl o jakimś rewanżu za jej pracę, a nawet są
          oburzone samym takim pomysłem. No proszę was - czasy niewolnictwa
          mineły.
          • miss.yossarian Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:19
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > A czemu was to tak dziwi i wstrząsa? Kobieta ma obowiązek
            > nieodpłatnego pilnowania nieswojego dziecka, czy jak? Za dziecko
            > chyba rodzice odpowiadają i to oni mają się nim zajmować, a nie
            > podrzucać teściowej i jeszcze oczekiwać, ze ona rzuci pracę i bedzie
            > darmo za niańkę robić. A potem kto ją utrzyma, zapłaci za leki i
            > mieszkanie? bo raczej nie te szalenie oszczedne dzieci, którym nawet
            > do głowy nie przyszła mysl o jakimś rewanżu za jej pracę, a nawet są
            > oburzone samym takim pomysłem.


            dokładnie tak, zięciu już zaciera rączki, że nie będzie musiał kupować na jej
            starość pieluch i mniej żarcia na święta pójdzie jak już obrazi się na teściową
            - jeszcze tylko ten rok przeczekać, bo taka opiekunka nie dość że znajoma to
            jeszcze pewnie tańsza niż na rynku.
            • elle444 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 19:22
              Czytając ze zrozumieniem, to trzeba jednak zauwarzyc, ze rączki
              zaciera, bo uważa że normalnie by musiał. No ale skoro babcia jest
              zorientowana rynkowo, to i w tym zględzie będzie liberalna i sama
              sobie pieluchy kupi, niestety nie da się jednka wykluczyć, ze
              wyjdzie z niej wtedy bardziej socjalistyczna postawa.
          • policjawkrainieczarow Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 01:08
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > A czemu was to tak dziwi i wstrząsa? Kobieta ma obowiązek
            > nieodpłatnego pilnowania nieswojego dziecka, czy jak?

            nie wstrząsa ani nie uważam, że ma obowiązek, po prostu mówię, że się z taką
            sytuacją nie spotkałam, albo o tym nie wiem, a z tego wątku jakby wynika, że to
            norma.
          • policjawkrainieczarow Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 01:12
            A potem kto ją utrzyma, zapłaci za leki i
            > mieszkanie? bo raczej nie te szalenie oszczedne dzieci, którym nawet
            > do głowy nie przyszła mysl o jakimś rewanżu za jej pracę, a nawet są
            > oburzone samym takim pomysłem. No proszę was - czasy niewolnictwa
            > mineły.

            zaraz zaraz. Moja mama czy siostra by ode mnie grosza nie wzięły za pilnowanie
            naszych dzieci, nawet, gdybym im na siłę wciskała, natomiast my od nich grosza
            nie bierzemy, kiedy one potrzebują czegoś od nas.
      • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:15
        Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło. Czy ktoś się zetknął z sytuacją gdy matka lub teściowa chciała kasę za bawienie wnuków i jak by sam zareagował w takiej sytuacji.
        Najpierw myślałem, że to żart. Później dałem się przekonać, że teściowa biedna, że nie ma obowiązku zajmowania się wnukami itp. ale uczucie jakby ktoś chciał mnie przeciągnąć przez stół pozostało.
        Teściowa nie musi rzucać żadnej pracy bo sobie tylko dorabia i 2 dni w tygodniu spokojnie wygospodarowała. Chodzi o rok a nie do końca życia. Jak ktoś miał dwójkę małych dzieci to wie jakie to obciążenie dla matki jeśli rodzina nie pomaga. Dlatego oczekiwałem takiej pomocy i nie za darmo, bo bym to jakoś zrekompensował ale nie za kasę oczywiście.
        No cóż. Sytuacja na dłuższą metę mi odpowiada, bo ograniczę kontakty z nią do minimum ale teraz mam problem do rozwiązania.
        Po pierwsze jestem wkurzony, bo nie brałem od niej kasy za przysługi i teraz tego żałuję.
        Po drugie odbije się to na żonie bo moja rodzina ją zje. Moja mama zajmuje się wnukiem przez 2 dni a siostry do spółki 1 dzień. Jak się dowiedzą, że żona płaci matce strasznie się wkurzą. Lubią dzieci ale bez przesady i zawsze jest targowanie w takich sytuacjach a na końcu ja lub żona musimy i tak to jakoś odrobić (nie mam nic przeciwko bo takie pomaganie jest korzystne dla wszystkich).
        Ja też nie będę tego dusił w sobie tylko skończy się to awanturą pewnie. Dlatego chodziło mi o odpowiedzi, że albo takie płacenie jest normalne i konkretne przypadki kto i za ile albo że nie, najbliższej rodzinie nie płaci się za takie rzeczy.
        • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:24
          Nie ma znaczenie czy to jest normalne czy nie, teściowa dyktuje warunki, nie
          pasuje Wam więc nie korzystajcie.
          • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:31
            Czyli co? Zmienić zwyczaje w rodzinie czy usunąć z nią teściową? Bo taki układ, że wszyscy pomagają sobie za darmo a jedna osoba za kasę nie będzie funkcjonował.
            • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:47
              zmienić czyli co zwołujecie naradę rodzinną i postawiacie że od dziś płacicie za
              opiekę? A co masz na myśli mówiąc usunąć teściowa?
              • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:52
                Tak, mam od dziś płacić mamie i siostrom i samemu brać kasę?
                Usunąć czyli nie zapraszać jej na święta i nie mieć czasu gdy coś potrzebuje.
                • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 18:54
                  znaczy obrazić się na nią bo chce dorobić, super, aż dziwne ze Twoja zona nie
                  obraziła się za to, że ją zaniedbywała w dzieciństwie
                  • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:02
                    Żona się nie obraziła ale nie traktuje jej jak matki tylko jak rzadko widzianą ciotkę. Teściowa też się nie narzuca co dla mnie jest zaletą. Poza tym jest sympatyczna. Automatycznie traktowałem ją jako rodzinę ale teraz mam jakby trochę mniej entuzjazmu.
                    • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:06
                      Wg mnie zaniedbanie własnego dziecka jest gorsze niż branie kasy za opiekę nad
                      wnukiem. Skoro jest traktowana jak daleka ciotka to dlaczego macie waty że chce
                      kasę? Oczywiście to że jest sympatyczna stwierdzasz na podstawie rzadkich
                      spotkań bo chyba nie pozytywnych opowieści żony.
                      • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:49
                        Przez ostanie 2 tygodnie widziałem ją częściej niż wcześniej przez całą znajomość. Świetnie wygląda jak na swój wiek, nie jest zmęczona życiem, nie przynudza o dzieciach czy chorobach, jest pogodna i miła.
                        Opowieści żony to dla mnie hard core ale sama żona się specjalnie nie przejmuje bo ma własne problemy. Żal na pewno ma.
                        Pisałem dlaczego jestem zły powyżej.
                        • eye-witness Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 12:20
                          OK, w takim razie pytanie. Zalozmy, ze masz wlasna firme i potrzebujesz dodatkowej pary rak do pracy, pytasz matke/tesciowa, zgadza sie pomoc Ci i teraz pytanie: oczekiwalbys, ze bedzie pracowac za darmo dlatego, ze jest matka/tesciowa i ma OBOWIAZEK pomoc z dobrego serca? Ludzie, przestancie traktowac wlasnych rodzicow jak swoich sluzacych, prrestancie uwazac, ze Wam sie ciagle cos za darmo nalezy. Dajcie tym ludziom odpoczac, poniewaz oni tez pol swego zycia pracowali i to nie za darmo.
                          • 3miastoorg nie jesteś pępkiem świata 02.06.10, 16:17
                            rodzice nie mogą całe życie służyć swoim dorosłym dzieciom jako pomoc na każde
                            zawołanie. Co innego drobne przysługi, załatwianie pewnych spraw, pilnowanie
                            dziecka od czasu do czasu, co innego dwa dni w tygodniu przez minimum rok, przez
                            parę godzin dziennie. Wy też będziecie kiedyś na emeryturze i będziecie mieli
                            swoje własne sprawy, uciekające życie, brak pieniędzy, czy zmęczenie które
                            dopada. Jesteś dorosły, to sobie radź, rodzice cię wychowali, pomogli
                            wystartować i opuścić gniazdo, teraz daj im pożyć troszkę w spokoju.
                    • kajda28 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:28
                      > Żona się nie obraziła ale nie traktuje jej jak matki tylko jak
                      rzadko widzianą
                      > ciotkę. Teściowa też się nie narzuca co dla mnie jest zaletą. Poza
                      tym jest sym
                      > patyczna. Automatycznie traktowałem ją jako rodzinę ale teraz mam
                      jakby trochę
                      > mniej entuzjazmu.

                      Dlaczego od osoby która zaniedbywała swoje dzieci oczekujesz że
                      będzie kochać i opiekować się swoimi wnukami? Przecież to idiotyczne
                      i niedorzeczne!!!
                      Twoja żona nie traktuje jej jako matki (i wcale się temu nie
                      dziwię), więc dlaczego na siłę wpychacie jej rolę babci? Nigdy nią
                      nie będzie, przykro mi. To jest taki typ człowieka i koniec, żebyś
                      się awanturował i złościł nie zmienisz tego.
                      • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:55
                        Chodzi o bawienie dzieci 2 dni w tygodniu a nie o babciną miłość.
                        Wolę ją bo za profesjonalną opiekunkę musiałbym zapłacić 2x więcej. Poza tym mogę jej zostawić mieszkanie i załatwia też różne inne sprawy w tym czasie. Mogę płacić ale niech nie liczy na darmową opiekę na starość. Przeboleję mój zmarnowany czas. Nie wiem tylko jak to mam załatwić z moją rodziną.
                        • miss.yossarian Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:58
                          0ion napisał:

                          > Chodzi o bawienie dzieci 2 dni w tygodniu a nie o babciną miłość.
                          > Wolę ją bo za profesjonalną opiekunkę musiałbym zapłacić 2x więcej.
                          > Poza tym mogę jej zostawić mieszkanie i załatwia też różne inne sprawy w tym
                          czasie. Mogę
                          > płacić ale niech nie liczy na darmową opiekę na starość.


                          aa jednak, opłaca się jeszcze wstrzymać z fochem?

                          nie chcę cię martwić, ale na twojej żonie spoczywa obowiązek alimentacyjny w
                          stosunku do jej matki. tak jak ty nie możesz olać swojego dziecka, tak ona nie
                          będzie mogła zostawić matki na pastwę losu. cieszysz się? :)
                          • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:06
                            Żona prowadzi budżet i musi obracać każdą złotówkę 2x zanim ją wyda. Gdybyśmy mieli luksus nie liczenia się z pieniędzmi tematu by nie było.
                            Nie mam złudzeń, że teściowa nie miałaby skrupułów, żeby żądać kasy od dziecka, którym się nie zajmowała. Przed sądem musi udowodnić jednak, że nie żyje w ubóstwie na własne życzenie co w jej przypadku nie byłoby łatwe a i tak mówimy po prostu o niskiej emeryturze, którą dostaje większość emerytów, a nie o prawdziwej biedzie.
                            • eye-witness Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 12:25
                              Jak nie ma sie forsy, to nie plodzi sie dzieci.

                              Skoro nie ona, to kto zajmowal sie Twoja zona?

                              I takie opowiesci o pomocy, o siostrach, itd. ... to wszystko czysta kalkulacja,
                              nie milosc...
                          • bubster Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 13:14
                            aa jednak, opłaca się jeszcze wstrzymać z fochem?

                            ten komentarz jest neizły :-)
                        • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:07
                          znaczy Twoja rodzinna też zażąda kasy?
                          • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:10
                            Na pewno nie zażąda ale jak zareaguje nie wiem.
                            • kajda28 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 21:21

                              > Na pewno nie zażąda ale jak zareaguje nie wiem.

                              Przynajmniej będziecie mieli kogo obgadywać.

                              Nie zawsze życie jest różowe i takie jakbyśmy chcieli. Może teściową
                              spotka jakiś nieszczęśliwy wypadek i nie będziesz miał jak się na
                              niej zemścić nie opiekując się nią na starość- to będzie pech.

                              Po co pisałeś na forum? Myślałeś że jak się przekonasz że Twoja
                              teściowa to zła kobieta to ona przestanie chcieć pieniędzy, przekona
                              się że nie ma racji? Bo na pewno nie chciałeś usłyszeć że to Ty źle
                              myślisz. W dodatku wyszedłeś na mało miłego faceta, który nic nie
                              robi bezinteresownie (ona nie opiekuje się wnukiem to i my jej nie
                              pomożemy jak zaniemoże). A już nie daj Boże co inni powiedzą na ten
                              temat. Szkoda mi Twojej żony , bo pewnie nie raz jej wypomnisz że
                              jej mama brała pieniądze za opiekę nad wnukiem. Ale to już Wasze
                              sprawy.
                            • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 22:02
                              o jezu przecież to nie Twój problem jak zareagują ;/
                        • kajda28 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 09:18

                          > Chodzi o bawienie dzieci 2 dni w tygodniu a nie o babciną miłość.

                          To tak jakbyś sąsiadkę poprosił o sąsiedzką pomoc i się dziwił że
                          ona chce za to pieniędzy.
                        • komorka25 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 11:36
                          0ion napisał:

                          > Chodzi o bawienie dzieci 2 dni w tygodniu a nie o babciną miłość.
                          > Wolę ją bo za profesjonalną opiekunkę musiałbym zapłacić 2x
                          > więcej. Poza tym mogę jej zostawić mieszkanie i załatwia też różne
                          > inne sprawy w tym czasie.

                          To jakiej jeszcze cholery chcesz? Nie dość, że oszczędzasz na
                          wynagrodzeniu za opiekę, to jeszcze się kobietą wysługujesz w innych
                          sprawach i nie musisz się martwić o chałupę, a tobie żle. Lecz sie,
                          psycholu.

                          > Mogę płacić ale niech nie liczy na darmową opiekę na starość.

                          Na pewno nie liczy. Dlatego teraz, póki jeszcze może, dorabia sobie,
                          żeby mieć na opłacenie opieki.

                          > Przeboleję mój zmarnowany czas. Nie wiem tylko jak to mam załatwić
                          > z moją rodziną.

                          Normalnie. Weź bachory podrzuć swojej rodzinie za darmo, rozwiedź
                          się, żeby nie musieć dokładac do żony i wreszcie będziesz szczęśliwy.
                        • titta Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 13:59
                          Teoj zmarnowany czas!? Wynajmnij opiekunke i przestan jeczec.
                        • lia.13 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 19:40
                          za profesjonalną opiekę musiałbyś zapłacić 2x więcej? Wolne żarty. Chyba nie
                          masz pojęcia jakie są stawki na rynku ;) 10tys. za rok to wychodzi jakiś 1
                          tysiąc na miesiąc za pracę na niepełne pół etatu. Na serio szukałeś opiekunki i
                          nie znalazłeś taniej? W Poznaniu, który może nie jest Warszawą, ale jest całkiem
                          dużym miastem, bez problemu znajdziesz opiekunkę za tysiąc złotych na pełen
                          etat. I nie będzie to żująca gumę i pytlująca przez telefon małolata, ale
                          profesjonalna osoba, od lat pracująca jako niania.
                        • mulka3 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 21:08
                          Czytam Twoje wpisy i nie wierze, ze te twoje opowiesci sa prawdziwe.Nie jest
                          mozliwe, abys miał zone i tesciowa ...zadna normalna kobieta by z takim palantem
                          nie była. Niezaradny zyciowo mamisynek, obrazony na tesciowa( choc to ona jedyna
                          potraktowała cie jak faceta)wykorzystujacy wszystkich w okolicy, zawistny i
                          msciwy,płaczacy na necie ....o fuj,ale mieszanka.Niestety po twoich wpisach
                          mozna tylko to wywnioskowac


                      • ilonka45 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 17:16
                        No wlasnie, czegos tu nie rozumiem, po pierwsze masz gleboki uraz do
                        tesciowej (zaniedbywala corke) mimo zapewnien ,ze fajna jest, dla
                        mnie to bylby powod do szukania nianki, po drugie piszesz, ze jej
                        pomogles i ewidentnie cie to boli, ale nie pomagales przeciez 2
                        razy w tygodniu przez rok? dlaczego oczekujesz od niej tak duzej
                        odpowiedzialnosci, poniesienia kosztow i sie jeszcze dziwisz, ze
                        powinienes za to zapalcic? po trzecie, "obarczasz" opieka nad TWOIMI
                        dziecmi cala rodzine, ciotki, siostry i mame, nie przyszlo ci nigdy
                        do glowy, ze zapewnienie im nalezytej opieki jest twoim i zony
                        obowiazkiem a nie babc, ciotek i krewnych?
                • miss.yossarian Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:17
                  0ion napisał:

                  > Tak, mam od dziś płacić mamie i siostrom i samemu brać kasę?
                  > Usunąć czyli nie zapraszać jej na święta i nie mieć czasu gdy coś potrzebuje.

                  ja myślę że jej powinieneś sprzedać bilet na święta, albo chociaż patrzeć ile
                  zje i na koniec rachunek wystawić
            • policjawkrainieczarow Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 01:16
              0ion napisał:

              > Czyli co? Zmienić zwyczaje w rodzinie czy usunąć z nią teściową? Bo taki układ,
              > że wszyscy pomagają sobie za darmo a jedna osoba za kasę nie będzie funkcjonow
              > ał.

              no masz do wyboru trzy opcje:

              - zrezygnować z teściwej i całą opiekę zrzucić na mamę - bardzo nie fair
              - płacić teściwej, a mamie nie - rownie nie fair (zakladam, że mama i tak by
              kasy od was nei wzięła)
              - placić teściowej, a mamie za opiekę odwdzięczyc się jakimś prezentem o
              podobnej wartości, dywan, komplet krzesel, ile tam by wyszło.
              • eye-witness Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 12:27
                Do wyboru ma jeszcze zlobek/przedszkole, albo opiekunke, ale jak juz wszyscy
                wiemy nie stac ich, wiec wykorzystuja wyrodna tesciowa.
                • policjawkrainieczarow Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 14:20
                  eye-witness napisała:

                  > Do wyboru ma jeszcze zlobek/przedszkole, albo opiekunke, ale jak juz wszyscy
                  > wiemy nie stac ich, wiec wykorzystuja wyrodna tesciowa.

                  z tego co zrozumialam, ten wybór wejdzie w gre, kieyd dziecko będzie cut
                  większe, chodziło o niezostawianie go pod opieką obcych.
        • alza73 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 13:04
          Ja teraz poprosiłam mamę, aby przyjechała do nas i zajęła się
          wnukiem w czasie wakacji (przez kilka godzin dziennie i nie przez
          całe wakacje ale jakieś 3 tygodnie), ponieważ w tym czasie mama
          mogła pracować i dorobić do emerytury sami z M. zapytaliśmy czy mamy
          to zrekompensować. Mama co prawda odmówiła, ale liczyliśmy się z
          tym, że trzeba będzie zapłacić i nie ma to nic wspólnego z tym, że
          ktoś coś dla kogoś robi. Jeżeli miałabym płacić osobie obcej i np.
          moja mama mogłaby to robić za niższą (chociaż trochę cenę), to wolę
          zapłacić mamie i wiedzieć, że na więcej rzeczy może sobie pozwolić,
          tym bardziej, że dla wnuka stara się zawsze coś kupić, choć jest jej
          naprawdę ciężko.
        • ivaz Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 14:07
          tak, zetknęłam sie z taka sytuacją, moja kolezanka płaciła swojej
          mamie za opiekę nad córką dodam ze jedyną, moja kolezanka tez jest
          jedynaczką. Babci sie świetnie powodziło, miała wysoką emeryturę,
          zyła na wysokim poziomie, ale miały taki układ i już.
          Moją córką (15 m-cy) zajmuje się tesciowa, tez proponowałam jej
          kilka razy zapłatę za opiękę nad dzieckiem bo wiem ze to ciężka
          praca, ale mało się na mnie nie obraziła, kategorycznie odmówiła,
          staram się za to raz w miesiącu kupic jej cos ekstra np dobry
          kosmetyk, wyjazd do SPA, cos ze sprzetu AGD czego nie ma, itp.
        • blotosmetka Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 14:48
          Po pierwsze, skoro to również Ty podjąłeś decyzję, żeby zapłacić, to wypadałoby,
          żebyś jednak nie pozwolił Twojej rodzinie odreagowywać złości na Twojej żonie.
          Zjeść tym bardziej. To nie jest jej wina, że ma taką matkę, a stresów ma
          wystarczająco z tego co piszesz.

          Z Twoich postów wynika, że żona z matką ma kontakt fatalny, ma za to mnóstwo
          żalu i problemów. Nic dziwnego, że jest taka rodzinna jak piszesz, sama rodziny
          nie miała, to próbuje jakoś nadrobić. Znam uczucie złości na rodzica, też
          przechodziłam przez etap, kiedy myślałam, że skoro ojciec ma mnie gdzieś, to ja
          też będę go mieć, zgodnie z zasadą "Nic od niego nie chcę, nic mu nie dam".
          W Twoim przypadku dziwnie brzmi jak Ty piszesz, że będziesz się rozliczał z
          teściową, że nie będziesz się nią opiekować, a wnukowi powiesz, że chciała kasę.
          A co Twoja żona o tym wszystkim myśli? Tak sama z siebie? Przy tego typu
          problemach z dzieciństwa trudniej jest mieć własne zdanie, łatwiej oprzeć się na
          czyimś. Nie narzucasz jej trochę swojej złości?

          Piszesz, że lubisz swoją teściową. Jednocześnie piszesz, jak to strasznie
          skrzywdziła żonę, i że żona teraz przez to musi się leczyć. W jakim stopniu
          można lubić kogoś, kto krzywdził najbliższą Ci osobę? A może jednak nie było tak
          źle, skoro nadal ją lubisz?.
          A czy dla żony częstsze kontakty z matką nie są problemem?

          Nie spotkałam się, żeby teściowa/matka chciała zapłaty za opiekę nad wnukiem.
          Inna sprawa, że mam małe rozeznanie w tym temacie. Wydaje mi się, że rodzina,
          która się kocha, pomaga sobie bez tego typu zagrywek. Wszystko dzieje się
          płynnie - dla jednej i drugiej strony jest naturalne, że skoro ktoś mi pomaga,
          to ja się jakoś odwdzięczę. Tak jak pisała babcia gdzieś tam w tym wątku.

          Obiektywnie rzecz biorąc teściowa postąpiła o tyle fair - że powiedziała czego
          oczekuje i ustaliła zasady zanim się zgodziła. Czyli wiedzieliście na czym stoicie.

          Roczne dziecko można zostawić z opiekunką. Setki ludzi tak robi.
          No a, że drożej to inna kwestia.

          A przy okazji, skoro tak już wspomniałeś, że żona ma tylko średnie wykształcenie
          (co zresztą zabrzmiało jakby przez to była gorsza) to czemu nie spróbujesz jej
          namówić na dalszą edukację? Albo czemu tego nie zrobiłeś przed dziećmi?
        • elle444 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 19:26
          W rodzinie za przysługi płaci sie przysługą i Twoja sytuacja nie
          jest normalana. Współczuję Wam.
        • aka10 Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 08.06.10, 21:18
          A tesciowa 10 000 zl chce za rok opieki? Czy dobrze zrozumialam?
      • miss.yossarian Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:13
        tak, dla mnie opieka nad rodzicami jest oczywista. także finansowa - jeśli jest
        taka potrzeba, a w tym przypadku sam autor stwierdził że babce się nie przelewa,
        a opieka nad małym skutecznie uniemożliwia jej dorobienie.
      • niezalogowana_tereska Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:18
        Nie znam żadnej babci, która odpłatnie opiekuje się wnukami, ale znam taką
        sytuację z ciocią (zresztą chrzestną) dziecka. Moja koleżanka jest akurat na
        wychowawczym, jej bratowa właśnie wróciła do pracy po macierzyńskim i umówiły
        się, że moja koleżanka zajmie się w pełnym wymiarze swoją brataniczką, za
        normalne wynagrodzenie, które dostawałaby opiekunka. Obie dziewczyny są
        zadowolone - moja koleżanka może sobie dorobić, a jej bratowa ma zaufaną
        opiekunkę, którą dziecko uwielbia. Według mnie to naprawdę dobre wyjście.
        Podobnie jakbym np. miała sklep i chciała, żeby ktoś z rodziny (już nieważne,
        czy teściowa czy siostra) pracował tam jako sprzedawca, to też bym mu przecież
        płaciła. Wiem, że wnuki to inna sprawa, ale tu chodzi o czas, który teściowa
        inaczej spędziłaby w pracy. A poza tym opieka nad dziećmi to naprawdę nie jest
        relaks.
        • 0ion Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 19:59
          Właśnie, opieka nad dziećmi to nie relaks. Gdybyśmy nie mieli pieniędzy teściowa nie pomogłaby nam mimo, że żona padałaby na twarz.
          • miss.yossarian Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:02
            0ion napisał:

            > Właśnie, opieka nad dziećmi to nie relaks. Gdybyśmy nie mieli pieniędzy teściow
            > a nie pomogłaby nam mimo, że żona padałaby na twarz.

            pismak czy troll?
            • mel.la Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:07
              Chyba jednak troll, ktoremu sie strasznie nudzi
          • lacido Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 01.06.10, 20:08
            no to ja za Boga nie mogę zrozumieć dlaczego zdecydowanie się na dziecko
          • eye-witness Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 12:12
            Tak, opieka nad dzieckiem to nie relaks. I skad zalozenie ze ktos wam MUSI
            pomagac? Wasze dzieci czy tesciowej? Moze Ty pomoz zonie, zeby biedna na twarz
            nie padala?
            Ten roszczeniowy ton...
          • pollla Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 13:15
            Hmm. Prawdę mówiąc nie znam babci, która opiekuje się wnukami za
            kasę. Z drugiej strony każdy ma prawo do wynagrodzenia za pracę i
            nie można przyjmować, że każda babcia z przyjemnością zajmie sie
            wnukami poświęcając choćby swój wolny czas.
            Moim synem zanim poszedł do żłobka zajmowały się siostra mojej mamy
            oraz pasierbica siostry mojego męża (za kasę - od początku sytuacja
            była jasna one potrzebowały dorobić - jedna emerytka, druga
            studentka, a ja chciałam mieć zaufaną opiekunkę). Moja mama i
            teściowa też nam pomagały, ale bez wynagrodzenia, przy czym sytuacja
            finansowa mojej teściowej nie jest kolorowa. Staraliśmy się z mężem
            załatwiać to prezentami i przysługami - moja mama dostawała to co
            lubi kosmetyki, książki, bilety do kina i teatru, gażety do nowego
            domu(zresztą tak czy inaczej lubimy sobie robić takie prezenty), a
            teściowej przy okazji różnych uroczystości kupowaliśmy większe
            prezenty, o których marzyła, ale nie mogła ich nigdy kupić (typu
            szafki, lampy, sprzęty kuchenne itd.).
            Co do Twojej teściowej rozumiem, że jedynym argumentem za jest
            niższy koszt niż przy opiekunce, chociaż ten 1000 za 2 dni to w moim
            przekonaniu żadna preferencyjna stawka. Jak piszesz teściowa nie
            była dobra mamą - już z tego powodu nie angażowałabym jej do opieki.
            Z drugiej strony nie musisz mieć sentymentów w przyszłości.
          • white.apple Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 14:48
            To są WASZE dzieci. To WY zdecydowaliście się na taki "dyskomfort", nie
            teściowa. Teraz to teściowa ma padać na twarz?
            • rozbojnick Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 15:25
              white.apple napisała:

              > To są WASZE dzieci. To WY zdecydowaliście się na taki "dyskomfort", nie
              > teściowa. Teraz to teściowa ma padać na twarz?

              Mądrze prawisz, więc nie kop się z koniem bo i tak nie zrozumie...
          • blotosmetka Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 20:19
            Zgubiłam się. Skoro macie trudną sytuację materialną (kredyt, żona nie może
            wziąć wychowawczego, bo sobie nie poradzicie, na dodatek ciężko pracuje, bo ma
            tylko wykształcenie średnie, bo mamusia nie dopilnowała) i jeszcze żona jest
            strasznie zmęczona opieką nad dziećmi...... To po cholerę zdecydowaliście się na
            drugie dziecko?
      • bubster Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 02.06.10, 13:11
        Dla mnie jest to oczywiste i sama zamierzam tak zrobić (tzn. płacić za
        opiekę).

        Z drugiej strony podejrzewam że mama/teściowa nie będą chciały za żadne
        skarby świata pieniędzy, wtedy będę musiała sprytnie wymyślić inna
        rekompensatę.

        Uważam że moje dzieci to mój obowiązek a zabawianie ich to praca.
      • mieux Re: Naprawdę to dla was jest normalne??? 09.06.10, 12:50
        A jak babcia będzie wymagała opieki to też Wam za to zapłaci?

        To nie jest rodzina, to biznes. Ale jak babcia tak chce, to niech tak ma.
    • yoko0202 dziwna ta cała sytuacja 01.06.10, 20:09
      osobiście nie słyszałam o babci, która bierze pieniądze za opiekę nad własnym
      wnukiem; podejrzewam, że te babcie, które ja znam słysząc taką propozycję
      pomyślałyby że ich dzieci mają coś z głową nie tak. Owszem, znam rodziny, gdzie
      odpłatnie dziećmi opiekuje się np. kuzynka itp., no ale babcia rodzona za
      pieniądze - to nie.

      z drugiej strony, skoro ta akurat babcia dorabia, to naprawdę szczytem egoizmu z
      waszej strony jest oczekiwać, że po prostu zrezygnuje z możliwości uzyskania
      dodatkowych pieniążków [a jak głodowe emerytury potrafią być, to chyba każdy
      wie], żeby zająć się waszym dzieckiem, skoro jak rozumiem stać Was byłoby na
      płatną opiekę prywatną; czyli wg waszego scenariusza wy oszczędzacie na
      opiekunce i macie luz, a babcia jest do tyłu finansowo, czasowo, i, nie
      ukrywajmy zdrowotnie [dzieci dają popalić] - no nieładnie to wygląda.
      • 0ion Re: dziwna ta cała sytuacja 01.06.10, 20:19
        Przeczytałaś wszystko co napisałem? To nie my zaproponowaliśmy płacenie teściowej tylko ona zażądała kasy. Nie dorabia cały tydzień, więc nie ucierpiałaby finansowo tylko musiałaby poświecić własny czas.
        Pomagałem jej wcześniej bezinteresownie a jakby musiała zapłacić fachowcom to ciekawe, komu by się ta pomoc bardziej opłacała.
        Mamy 2kę małych dzieci i owszem oczekujemy pomocy od rodziny przez ten rok bo sami też pomagaliśmy. Później tą pomoc zrekompensujemy ale nie kasą.
        • eye-witness Re: dziwna ta cała sytuacja 02.06.10, 12:08
          Ale ona nie ma OBOWIAZKU poswiecac wlasnego czasu dlatego, ze Wy zalujecie kasy
          na zlobek, przedszkole czy opiekunke.
          Jesli chodzi o Twoja BEZINTERESOWNA pomoc, to nie wydaje Ci sie, ze Twojej matce
          taka wlasnie pomoc nalezy sie z tego tytulu, ze wychowala Ciebie, troszczyla sie
          i poswiecila na to na pewno kawal wlasnego zycia?
          Szok, zalowac wlasnej matce...
          • ma_dre Re: dziwna ta cała sytuacja 02.06.10, 12:48
            dlaczego zabierasz glos w dyskusji podczas gdy nie przeczytalas
            tematu? jak mozna wypowiadac sie o czyms, gdy nie zna sie waznych
            szczegolow? Nie przeszkadza ci to?
        • e.i.t.h.e.l Re: dziwna ta cała sytuacja 02.06.10, 19:22
          Po pierwsze, to nie pomagałeś jej bezinteresownie, skoro teraz czujesz sie oszukany. Bezinteresownie oznacza, że nie oczekujesz niczego w zamian. Po drugie wyobraź sobie taką sytuacje. Masz około 30 lat i te dzieci, odmawiasz sobie wszystkiego, harujesz całe dnie po to, by zapewnić im lepszą przyszłość. W końcu masz około 50 lat i dzieci sie usamodzielniają. Myślisz sobie "No, nareszcie moge mieć coś od życia. Zostało mi około 10 lat cieszenia sie jako takim zdrowiem, to może gdzieś pojeżdże, albo zrobie cokolwiek innego, czego wcześniej nie mogłem." A tu nie, bo sie okazuje, że dzieci zrzucają na ciebie nowe obowiązki i oczekują, że bedziesz je wykonywał, bo jak nie to foch i wykluczenie z rodziny. Piszesz, że teściowa nie zajmowała sie twoją żona. Ale skoro zajmował sie nią teść, to matka jakieś alimenty płaciła, czyli coś od siebie dawała. Niechby choćby i 10 lat sie Twoją żona opiekowała i na nią łożyła. To teraz dzieci powinny te 10 lat oddać według Twoich kalkulacji, czyli np. zaopiekować sie matką w jej ostatnich 10 latach życia. Jak na razie, to wy jesteście dłużni swoim rodzicom, wiec jak możesz mówić, że jak ona nadal nie bedzie sie poświecać, to ty ją wykluczysz z rodziny?
    • sid.leniwiec Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 21:13
      A mnie zdumiewa podejście wielu rodziców małych dzieci, dla których jest
      oczywiste, że babcia ma się zajmować ich dzieckiem. I podziwiam asertywne
      babcie, które potrafią takim powiedzieć, żeby się cmoknęli.:)
      • rach.ell Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 21:30
        Moja pasierbica zaproponowala, ze jesli chce to ona chetnie pobedzie
        z dziecmi. Sama jej zaproponowalam jakies pieniadze. Ustalilysmy
        sume mniejsza niz ta jaka wziela by opiekunka do dziecka. Uwazam to
        za wlasciwe. Nie lubie wykorzystywac wiezi rodzinnych do robienia
        oszczednosci.
        • lucyna_n Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:58
          skoro suma była mniejsza od tej dla opiekunki z zewnątrz to zrobilaś przecież
          oszczędność.
          • rach.ell Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 20:37
            lucyna_n napisała:

            > skoro suma była mniejsza od tej dla opiekunki z zewnątrz to
            zrobilaś przecież
            > oszczędność.
            Nie calkiem, pasierbica 'na czarno' siedzi z dziecmi, korzysta z
            czego chce, rzadzi sie w domu jak u siebie. Chodzi raczej o to kto
            zostaje z dziecmi, zawsze przyrodnia siostra lepsza jest niz obca
            osoba. Pieniadze nie maja tu znaczenia, opieka nad dzieckiem to
            meczace, odpowiedzialne zajecie i nie widze powodu dla ktorego ktos
            mialby to dla mnie za darmo robic, chyba, ze mialabym ciezka
            sytuacje finansowa i prosilabym o pomoc bo mnie na opiekunke nie
            stac, wtedy to co innego.
      • mal-sia dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 09.06.10, 13:01
        wogle dziwna sprawa-babcia wobec tego nie kocha wnuka i nie jest z nim zwiazana
        emocjonalnie,bo jak chce kasę to dziwna jest .Dajcie chłopakowi spokój bo on ma
        rację.Babcia?To nie babcia! Z obcymi sie tak nie licze a tu taka scena.
        • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 09.06.10, 15:41
          otoz to, dla mnie to babcia "bilogiczna",z tego co pisze autor
          przypadkowo matka, sila rzeczy babcia, tak naprawde obcy czlowiek.
          Wybralabym nianie, pewnie te same pieniadze, przeraza mnie jednak
          los malucha ktory spedza kazdy dzien tygodnia z innym opiekunem, ja
          bym zwariowala. NIE PLACI SIE ZA BYCIE BABCIA; MAMA; OJCEM;
          DZIADKIEM!!! nie w moim swiecie, gdzie albo ktos moze pomoc albo
          nie. Jesli ,usi dorabiac to niech powie nie i dorabia. Przykro mi
          jak czytam wypowiedzi tych dla ktorych placenie jest uczciwe,
          wolalabym pomoc finansowo tej osobie nie laczac tego z opieka nad
          wnukiem. mam male dziecko i nie moge liczyc na pomoc rodziny bo jest
          daleko, musze placic za wszystko, bierz kolego nadgodziny i plac za
          pomoc albo nie bierz kredytu czy zrezygnuj z innych wydatkow, takie
          jest zycie nalezy liczyc na samego siebie, dobra wola innych to
          tulko szczescie jakie cie moze spotkac lub ominac.
        • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 09.06.10, 16:48
          A gdzie jest napisane, ze babcia ma obowiązek kochać wnuka?Może
          jeszcze powinna lepić pierozki i dziergać skarpetkę siedząc w
          bujanym fotelu?
          • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 10.06.10, 10:49
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > A gdzie jest napisane, ze babcia ma obowiązek kochać wnuka?Może
            > jeszcze powinna lepić pierozki i dziergać skarpetkę siedząc w
            > bujanym fotelu?

            jestesmy ludzmi, nie zwierzetami!!!! wydaje mi sie naturalne
            kochanie wlasnej rodziny, meza, dzieci, wnuczat. Nie musze tego
            gdzies przeczytac by tak sie zachowywac.
            • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 10.06.10, 15:15
              To ciekawe, skąd się biorą rozwody, przemoc domowa, dzieci w
              beczkach.... Chyba w jakiejś telenoweli żyjesz.
              • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 10.06.10, 15:41
                co to ma do rzeczy
                • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 10.06.10, 15:47
                  Ano to, że kochanie męża, dzieci czy wnuków nie jest ani naturalne,
                  ani nie obowiazkowe z automatu, ani nie jest jedyną możliwą opcją.
                  To że ty tak masz, wcale nie oznacza, że dotyczy to całej populacji.
                  Poza tym - ludzie należą do świata zwierząt.
                  • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 08:46
                    tak tak, u ciebie w lesie placa za to w orzechach, samiec,
                    przypadkowy, z ktorym nic cie nie wiaze, daje ci kase za kopulacje,
                    szczenieta porzucisz jak nie bedzie za co wychowac, a jak beda mialy
                    wlasne potomstwo to je zagryziesz a co tam, prawo lasu, obudz sie
                    dziewczyno z tej szarosci i brzydoty emocjonalnej, bardzo Ci
                    wspolczuje i wracam do mojej telenoweli.
                    • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 10:24
                      Moja droga, to, że coś nie pasuje do twojej landrynkowej wizji świata nie
                      oznacza automatycznie, że nie istnieje. Nie masz aż takiej mocy sprawczej, jest
                      mnóstwo rodziców kompletnie niedbających o swoje dzieci i traktujących je jako
                      zbędny i uciążliwy ciężar, lub - co gorsza - narzędzie zarobkowania, mnóstwo
                      dzieci traktujących w ten sposób swoich rodziców, mnóstwo dziadków, którym ich
                      wnuki wiszą i powiewają - i jest to zupełnie normalne, zawsze tak było i będzie,
                      choć może się nie podobać.
                      • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 10:33
                        pieknie przestawiasz krzaczki w lesie, gdzie ja pisze ze nie
                        istnieja sytuacje PATOLOGICZNE? Dla mnie to patologia, dla ciebie
                        chyba norma, nie odwracaj teraz kota ogonem. Chorob nie potepiam,
                        jestem za profilaktyka i konkretnym leczeniem.
                        • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 10:53
                          Nie są to pojedyncze przypadki - popatrz chociażby ile starszych osób jest
                          porzucanych w szpitalach czy domach opieki ( to i tak dobrze, bo czasem po
                          prostu dzieci się nawet na tyle nie interesują), popatrz ile dzieci jest bitych,
                          porzucanych, ile żyje praktycznie bez opieki, ile jest wyzyskiwanych - to nie
                          jest jakaś rzadkość, takie coś leży w ludzkiej naturze, podobnie jak skłonność
                          do dobra. Takie zachowania są tolerowane, oczywiście - nie należy ich pochwalać,
                          ale to nie znaczy, że ich nie ma lub są rzeczą marginalną. Gdzie jest wielka
                          miłość rodzinna np. w miastach dzieci na obrzeżach Rio? Gdzie jest ta wielka
                          miłość rodzicielska, gdy rodzice wydają za mąż za dużo starszego mężczyznę np.
                          dwunastolatkę - co nie jest wcale wyjątkowym przypadkiem? To tylko drobne
                          przykłady, ale pokazują wyraźnie, że ta miłość rodzinna nie jest czymś
                          przypisanym człowiekowi z góry, więc nie generalizuj na swoim przykładzie.
                          • viki2lav Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 14:08
                            wiesz, to nie jest tak dokladnie tylko moj przyklad, zajelam ta
                            dyskusja wszystkich znajomych, bo zaciekawilo mnie ich zdanie, i
                            jakos wszyscy potepili to ze tesciowa domaga sie pieniedzy za
                            zajecie sie wnukiem "jakto, babcia za pieniadze?" wiec ta moja
                            telenowela to niezla saga wielorodzinna musi byc. widze, ze piszesz
                            to co odzwierciedla twoje zdanie na temat spoleczenstwa,atakujesz
                            mnie jakbys chciala mnie oswiecic na krzywde innym, wierz mi moj
                            zawod dostarcza mi takich wiadomosci na codzien, nie znam twojego
                            swiata , towarzystwa, srodowiska, reliow.
                            Przypadki, o ktorych wspominasz sa dowodem na to co juz pisalam
                            trzeba liczyc na siebie, nie zapominajac jednak ze jest sie
                            czlowiekiem, postawa tej tesciowej to dla mnie nic innego jak brak
                            serca, brak serca rowniez tatusiowi- autorowi watku, ktory zajmuje
                            dzieckiem cala rodzine i krewnych, pomoc nie jest obowiazkowa moim
                            zdaniem ale babci za bycie babcia sie nie placi. Ja moglam
                            zdecydowac sie na jedno dziecko bo nigdy bym nie smiala obarczyc
                            kogos wlasnym ciezarem, jakakolwiek pomoc ze strony babc i dziadkow
                            byla bezplatna i z dniem dzisiejszym doceniam ja jeszcze bardziej po
                            tym co tu przeczytalam. przeraza mnie swiat w jakim przyjdzie bic
                            sie o ogien mojemu dziecku.
                            • dzioucha_z_lasu Re: dajcie chłopakowi spokój-on ma rację 11.06.10, 15:29
                              Ależ ja cię nigdzie nie atakuję, w odróżnieniu do ciebie :) Po prostu pokazuję
                              ci, że twoja sytuacja rodzinna i twoich znajomych nie jest jedyną istniejącą
                              opcją, więc wszelkie "nigdy"' " zawsze", "wszyscy" i inne takie są uogólnieniami
                              nie mającymi nic wspólnego z prawdą :)
    • stokrotk_a_polna Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 01.06.10, 21:58
      ale w sum
      > ie nie wiem co o tym sądzić.

      Żyjesz na niej jak pasożyt na żywicielu.
    • marta.uparta Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 00:54
      moja koleżanka płaci swojej mamie za opiekę nad dwójką maluchów. Z
      tego co wiem, mama pilnuje dzieci przez pięć dni w tygodniu,
      weekendy ma dla siebie. Koleżanka mówi, że i tak musiałaby wziąć
      opiekunkę, bo dzieci nie mają jeszcze dwóch lat ( do przedszkola się
      nie kwalifikują), a mama ma trudną sytuację (całą emeryturę
      pochłania jej spłata kredytu, więc i tak musiałaby podjąc dodatkową
      pracę), więc woli zapłacić własnej mamie, niż obcej kobiecie.
      • marta.uparta Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 01:01
        aha, moja mama przez ostatni rok zajmowała się moim dzieckiem (młoda
        od września ma zaklepane przedszkole), ale nie płaciłam mamie,
        chociaż raz odbyłyśmy ( z mojej inicjatywy) rozmowę na ten temat -
        mam powiedziała że absolutnie nie ma o czym mówić. Ale faktem jest,
        że zapytałam się pro forma - mama ma wyższą emeryturę niż moja
        nauczycielska pensja.
        Natomiast faktem jest, że przez ten ostatni rok starałam się mamie
        robić takie bardziej okazałe prezenty z różnych okazji, planuję też
        jakiś prezent na "zakończenie" tej opieki. Wiem, że opieka nad
        rozbrykanym dwulatkiem to czasami masakra, dlatego oburza mnie
        roszczeniowa postawa niektórych młodych mamuś.
        • lacido Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 08:38
          czyli gdy opiekowła sie Twoim dzieckiem za darmo zacięgnęła kredyt,
          który aktualnie pochłania jej całą emeryturę, która jest większa niż
          Twoja pensja i teraz od siostry kasę brać musi?
          • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 15:05
            Czytaj ze zrozumieniem. Ona pisze o mamie koleżanki.
            • lacido Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 17:14
              powiedz mi co istotnego wnosi Twoja wypowiedź do mojego postu?
              • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 18:51
                Nie było moim zamiarem wnosić czegokolwiek do Twojej odpowiedzi nie na temat.
    • grassant Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 03:28
      nie dość, że ma bawić to jeszcze na twoich warunkach? wmów jej, że
      to wielka frajda.powinna dopłacić. a czemu twoja mama tego nie
      podejmie się z radością?
      • czekwan Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:32
        Uświadom sobie, że nie masz obowiązku korzystać z pomocy teściowej. Weź nianię,
        zobaczysz ile to kosztuje, a swoją drogą teściowa powinna trzymać się jak
        najdalej od TAKIEGO zięcia. Teściowa może, ale nie musi pomagać!!!!To jej dobra
        wola.
    • kamelia04.08.2007 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:17
      nie bardzo rozmumiem w czym masz problem?

      myslałaś, że ci bedzie teściowa płacic za mozliwośc spedzania codziennie czasu z
      wnukiem?

      postawiła kobieta sparwe jasno, niby dlaczego oczekujesz, ze bedzie za darmo
      bawic twoje dziecko?
    • iamhier Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:27
      Wiesz co na ten temat sądzę? Sądzę,że dzieci powinna mieć
      kobieta,którą stać na porządną opłatę za wychowanie jej
      dziecka,skoro ona tego nie robi lub nie chce robić.Minimum 1000-2000
      tys.miesięcznie,a nie tak jak teraz 200 zl na przedszkole.Ja nie
      wiem,czy oddalabym dziecko do tak taniej placowki (bo biedniejsze
      dzieci musza miec gdzie sie podziac).Jesli cie nie stac,lepiej
      bedzie jak nie bedziesz pracowac.Tesciowa na sporo racji...Bo jak
      patrze na dzieci z otoczenia to sorry...ale one swoich rodzicow nie
      poznaja pracujacych.........I to jest tragedia!Zaznaczam,ze nie
      jestem ciemna klepa bez mozliwosci!!
      • martawie2 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 11:37
        witam,
        myślę, ze masz dużo szczescia, ze tesciowa chce zajmowac sie
        dzieckiem. ja mam dwójkę dzieci- jedno w przedszkolu a drugie
        malutkie i chociaz mam babcię blisko i na prawde wolałabym zapłącic
        dla niej to co płaciłabym opiekunce nie mam takiej mozliwosci.
        babcia najzwyczajniej w swiecie nie ma ochoty zajmowac się dziecmi.
        zapłąciłabym jej i byłabym pewna ze są w dobrych rekach, a z nianią
        róznie bywa, doswiadczyłam na starszej córce. takze nie dziwie się,
        ze babcia chce jakies pieniązki. skoro ma małą emeryturę i w tym
        czasie mogłaby sobie dorabiac a nie pilnowac dziecka to nie dziw
        się jej. ona nie ma obowiązku pomagac ci, to ty masz obowiązek
        zadbac o dzieci, a ona jedynie moze jesli chce ci pomóc. takze
        uwazam ze jesli masz taką szanse ze babcia zajmuje się dzieckiem to
        zapłac za to. my z niania wytrzymalismy niecały rok, teraz mam opory
        by zatrudniac obcą babę, nie mam siły nawet patrzec na nie i
        wybierac niani do synka:)

        pozdrawiam
        • iamhier Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 14:28
          do martawi-duzo szczescia? A co to za szczescie jeczec z bolu na
          lozku porodowym,a potem spedzac z dzieckiem minimum czasu...To nigdy
          nie wroci.Potem gdy pytamy dziecka czy kocha tego rodzica ,ktory z
          nim nie jest odpowiada,ze NIE.To strasznie przykre.....
    • sevennationarmy przecież to nie jest jej obowiązek! 02.06.10, 11:45
      Teściowa, matka - to nie są darmowe opiekunki na każde zawołanie! Seniorzy mają
      prawo do własnego życia, własnych pasji, także do pracy. Nie wystarczy Ci, że
      odchowały swoje dzieci, czyli Ciebie i męża?

      Ja bym się nie wahała ani przez chwilę. Ile ona może dorabiać do tej emerytury?
      Zresztą, jeśli nie chcesz jej płacić, to możecie się umówić, że coś konkretnego
      dla niej kupujecie lub robicie.
      • liqier Re: przecież to nie jest jej obowiązek! 02.06.10, 11:55
        Polska mentalność: teściowa i matka to darmowe opiekunki. A czy to one machnęły
        sobie bobo? Swoje dzieci już odchowały.
    • eye-witness Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 12:02
      No i coz w tym dziwnego, ze za swoja prace chce dostawac wynagrodzenie? Czy wedlug Ciebie nie jest to praca? Ona poswieca swoj czas i energie, zas ludzie - rodzice, czesto wykorzystuja babcie i wydaje im sie, ze powinny to robic z milosci.
      Gdyby moja mama czy tesciowa opiekowala sie wnukiem, byloby dla mnie oczywiste, ze dostalaby by za to wynagrodzenie, jesli nie chcialaby pieniedzy, to np. porzadne zakupy.
    • urashima Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 12:07
      To zwykły troll, nie karmić!
    • nauma Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 12:22
      Wypowiem się na podstawie własnego doświadczenia.
      Moja teściowa za opiekę kasy nie chciała.
      Ale już moja mama chciała - ja się jej nie dziwiłem, za to moja panna się
      dziwiła i miała pretensje. A przecież:
      a) moja mama jest na emeryturze, ale sobie dorabia;
      b) dojechać musiała korzystając m.in. z pociągu;
      c) opieka była całodzienna (9.00 - 18.00).
      W związku z tym całkowicie naturalnym było dla mnie, że zwracałem za dojazd i
      płaciłem za opiekę (dużo mniej niż opiekunce).
      Alternatywy w postaci przedszkola nie było, bo córa miała wtedy roczek, a potem
      dwa latka. W okolicy mojej wsi żłobków nie ma, zresztą uważam, że żłobek w
      Polsce w większości przypadków to męka dla dziecka.
    • ma_dre Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 12:38
      Po przeczytaniu calego tematu, proponuje ograniczyc kontakty z
      tesciowa bo z czasem moze jej sie apetyt na kase poprawic lub
      traktowac ja jak kazdego innego pracownika, czyli placic za uslugi
      ale tez nie robic jej nic za darmo, niech wie, ze stosunki jakie
      zamierza miedzy wami wprowadzic obowiazuja w obie strony, bo
      dlaczego nie? Niektorym nie moze przejsc przez mysl ze matka moze
      zachowywac sie jak obca osoba, albo i gorzej. Twoja tesciowa to nie
      jest typowa matka, bo z tego co zrozumialam nie wywiazala sie ze
      swojej roli wobec twojej malzonki. Proponuje w odpowiedzi na usilne
      naleganie zaplaty za opieke nad wnukiem, przedstawic jej rachunek za
      remont.
      Zdrowe kontakty miedzyludzkie sa bardzo wazne, jak najmniej
      niedomowien. Podsumowujac : jesli tesciowa pragnie wprowadzic miedzy
      wami relacje uslugodawca <> uslugobiorca, niech tak bedzie, uswiadom
      jej jednak dobitnie ze kij ma dwa konce i ze na darmowe przyslugi z
      twojej strony nie ma co liczyc. Takie wyjscie wydaje mi sie
      sprawiedliwe dla obu stron.
      • patria5 Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:06
        moim zdaniem naturalną rzeczą jest wymiana "przysług w rodzinie"
        nie podoba mi się wymaganie płacenia za opiekę nad dzieckiem
        ale zupełnie naturalne jest zwracanie poniesionych nakładów związanych np. z
        dojazdami czy karmieniem dziecka, jeśli Babcia zajmuje się nim w swoim domu; ja
        starałam się inaczej niż wprost finansowo okazywać Mamie/Teściowej wdzięczność
        za pomoc w opiece nad małymi dziećmi
        poza prostym "dziękuję" proponowałam bilety do teatru czy np. dołożenie się do
        jakichś większych wydatków, które się akurat pojawiały np. zepsuta pralka
        wydaje mi się, że najważniejsza jest świadomość, że w rodzinie można na siebie
        NAWZAJEM liczyć w trudych sytuacjach
        założyciel wątku z góry zakłada, ze teściowa jest be... moze trzeba z nią
        porozmawiać, przedstawić swój punkt widzenia, przypomnieć delikatnie o "swoich
        zasługach" wobec niej i po prostu uświadomić jej, ze nie nie czujecie się
        komfortowo w sytuacji gdy jesteście zmuszeni do płacenia, ale też zadeklarować
        współpracę i pomoc w sprawach dla niej istotnych....
        może tak uda się dojść do porozumienia?
      • 0ion Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 13:37
        Dzięki, że przeczytałaś nie tylko pierwszy post.
        To nietypowa historia. Teściowa jest, jak pisałem, przynajmniej 1 pokolenie do przodu. Jej matka była znaną i cenioną w swoim środowisku osobą. Zapewniła córce wyższe wykształcenie i niezły posag. Do tego teściowa odziedziczyła też sporo po dziadkach. Teść był też zamożny. Wszystko to przepuścili, podobnie jak 2 następnych partnerów teściowej.
        Żona nie ma pretensji o to, że matka o nią nie dbała bo nie wspomina dzieciństwa jakoś specjalnie źle. Miała pełną swobodę, to były takie czasy, że dzieci wszyscy mieli sporo i zawsze się znalazła jakaś ciotka czy sąsiadka, która się nią zajęła. Żona ma pretensję o tą kasę co matka przepuściła a ja o to, że nie zapewniła córce wykształcenia. To mnie najbardziej wkurza, bo żona, podobnie jak teściowa, jest osobą bardzo utalentowaną a musi chodzić do ch..ej pracy i zarabia grosze.
        Teściowa na pewno nie jest przeciętną emerytką. Nie chodzi do kościoła (żona chodzi). W młodości była bardzo atrakcyjna (podobnie jak żona dziś) i w dalszym ciągu świetnie wygląda, jest sympatyczną, pogodną osobą, nie narzeka, nie poucza itp. Jest osobą niezależną, która się nikomu nie narzuca (mieszka teraz sama), ma własne zainteresowania, ma samochód i jest na bieżąco z techniką.
        Naprawdę nie mógłbym na nią narzekać jako teściową.
        Wkurzyła mnie natomiast stawiając mnie w takiej sytuacji, że moja praca, praca mojej mamy i sióstr jest bezwartościowa natomiast ona swoją ceni. Mogę zrozumieć, że ma lepsze zajęcia niż niańczenie dzieci 2 dni w tygodniu ale ja też jak jej pomagałem po pracy, kosztem rodziny, nie robiłem tego dla przyjemności.
        W praktyce to oznacza, że żona pójdzie rok później do pracy mimo, że ma już dość siedzenia w domu, ja będę brał nadgodziny za to teściowa na pewno nie nadwyręży sobie zdrowia zajmując się wnukami.

        > Zdrowe kontakty miedzyludzkie sa bardzo wazne, jak najmniej
        > niedomowien. Podsumowujac : jesli tesciowa pragnie wprowadzic miedzy
        > wami relacje uslugodawca <> uslugobiorca, niech tak bedzie, uswiadom
        > jej jednak dobitnie ze kij ma dwa konce i ze na darmowe przyslugi z
        > twojej strony nie ma co liczyc. Takie wyjscie wydaje mi sie
        > sprawiedliwe dla obu stron.
        Dokładnie tak zrobię.


        • white.apple Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 15:18
          > Wkurzyła mnie natomiast stawiając mnie w takiej sytuacji, że moja praca, praca
          > mojej mamy i sióstr jest bezwartościowa natomiast ona swoją ceni.

          Ona Was w tej sytuacji nie postawiła - jak wielokrotnie podkreślałeś: ona się do
          Was nie miesza.

          > W praktyce to oznacza, że żona pójdzie rok później do pracy mimo, że ma już doś
          > ć siedzenia w domu, ja będę brał nadgodziny za to teściowa na pewno nie nadwyrę
          > ży sobie zdrowia zajmując się wnukami.

          Może teściowa też nie ma chęci siedzieć z wnukami, skoro nawet matka ma już
          dosyć? Naprawdę nie rozumiesz, że najwyraźniej ma inny pomysł na spędzanie 2 dni
          w każdym tygodniu przez bity rok?
        • lacido Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 17:27
          0ion napisał:

          > Teściowa na pewno nie jest przeciętną emerytką. Nie chodzi do kościoła (żona ch
          > odzi). W młodości była bardzo atrakcyjna (podobnie jak żona dziś) i w dalszym c
          > iągu świetnie wygląda, jest sympatyczną, pogodną osobą, nie narzeka, nie poucza
          > itp. Jest osobą niezależną, która się nikomu nie narzuca (mieszka teraz sama),
          > ma własne zainteresowania, ma samochód i jest na bieżąco z techniką.
          > Naprawdę nie mógłbym na nią narzekać jako teściową.

          i to mają być zalety teściowej??
        • e.i.t.h.e.l Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 02.06.10, 19:41
          Po tym poście mam wrażenie, że najbardziej boli cie to, że teściowa jest taką niezależną osobą, która robi co chce, stać ją na to, ma jakieś pasje i je realizuje. Natomiast u Was odwrotnie: kredyt, żona z kiepskim wykształceniem i kiepską praca, małe dzieci, zero jakichś przyjemności z życia.
          I jeszcze jedno, teraz to możesz sobie myśleć o wystawianiu jej faktur, ale warunki mówi sie z góry. Może gdybyś powiedział jej na początku, że chcesz wynagrodzenia remont, tak jak ona powiedziała, że chce za opieke nad wnukiem, to może ona wolałaby fachowca.
          A jeśli nie podoba ci sie, że wygląda na to, że praca twojej mamy i kuzynek jest bezwartościowa, to nic nie szkodzi na przeszkodzie, by to zmienić i im zapłacic.
          Nie wiem dlaczego masz taki roszczeniowy ton, dlaczego niby to ma być problemem teściowej, że jej córka pójdzie później o rok do pracy, że ty musisz wiecej pracowac itd., jej sostało raczej mniej czasu w życiu, wiec nic dziwnego, że chce go fajnie wykorzystać.
        • velluto Re: Teściowa chce kasę za bawienie wnuka 09.06.10, 10:26
          Ależ ty niewiarygodnie chrzanisz. Pretensję masz o to, że nie zapewniła córce
          wykształcenia? a co niby miała zrobić? zapłacić jej za studia na Harvardzie? kto
          bronił twojej żonie się uczyć? dlaczego nie nazwiesz rzeczy po imieniu - że
          głupia siksa nie wykorzystała szansy?

          Jak sie nie chciało nosić teczki, trzeba nosić woreczki - to WYŁĄCZNIE kwestia
          chęci żony, a nie wina rodziców.

          dlaczego dotąd nie poszła na studia, choćby zaoczne? zamiast bezmyślnie robić
          sobie 2 dziecko, na które was nie stać - trzeba było zainwestować w edukację,
          skoro wcześniej dziunia nie miała ochoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka