negra28
09.03.04, 21:54
Faktycznie, powód do dumy... Radość nie z tej ziemi... Zadowolenie,
ekscytacja, błogostan - z jakiego powodu? Czyżby z tego, że w trakcie i po
porodzie będziesz (kobieto) wyglądała strasznie? A może z tego, że post
factum czekają cię dantejskie sceny, depresja poporodowa i cały ten
*urok*straszny*? Czy w końcu z tego, że takie dzieciątko wcześniej czy
później zacznie stwarzać rozmaite problemy, nie mówiąc o tym, ile kasiory ta
impreza kosztuje, a koniec końców zostaniesz (kobieto) sama - wdową bez
dzieci, bo te będą cię miały w głębokim poważaniu, a jeśli będziesz bardzo
stara i niedołężna - koniec twój na pewno nastąpi w domu starców.
Miłego wieczoru.
n