Dodaj do ulubionych

Metamorfoza

21.04.05, 10:08
Światło życia blaknie,
Liść radości opada,
Iskierka nadziei gaśnie ....
Nagle kolor nieba zmienia się,
Nade mną nastaje burza.
Kiedyś byłeś dla mnie Dawcą światła,
który wiedzie mnie przez ciemny tunel życia.
Kiedyś byłeś dla mnie Bogiem Radości,
który był dla mnie sensem istnienia.
Kiedyś byłeś dla mnie Aniołem Nadziei,
który trzyma mnie na ziemi.
Teraz jesteś dla mnie Panem Mroku,
który niszczy mnie doszczętnie.
Teraz jesteś dla mnie Bogiem Złości,
który pokazuje mi złośliwość ludzką.
Teraz jesteś dla mnie Diabłem Przyszłości,
który nadaje bezsens istnienia.
A to wszystko przez burzę ....
Burzę słów, myśli i czynów,
którą przywiódł złowrogi wiatr.
Obserwuj wątek
    • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 10:23
      Witaj Cytrynko....
      A cóz tak pesymistycznie z rana..
      dzien chyba nie najgorszy,sloneczko swieci...
      powinien optymizm wrócic....
      Milego dnia......
      • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 10:50
        Okryta szatą grzechu,
        Co chwilę potykałam się
        O ból i cierpienie.
        Tonęłam w samotności,
        Szukałam swego serca,
        Lecz ono już dawno zdeptane
        Zagubione na dnie mej duszy.
        W labiryncie życia błądziłam dalej
        Nie mogąc znaleźć sensu istnienia.
        Widziałam wielu, wielu ludzi,
        Lecz byłam zbyt nędzna,
        By spojrzeli na mnie.
        • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 10:53
          A co Cię sprowadziło na drogę rachunku
          sumienia?.....:((((
          Czyżby dzień prawdy...DDDDDD
          • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 10:56
            "Sumienie"

            Czasem milczy
            jak smutny Anioł siedzący przy drodze
            Przestał już liczyć zbłąkane kroki
            spojrzenia jak kolce głogu
            kamienie słów

            Ale bywa i tak
            że w najgłębszej ciszy
            w najgłębszej ciemności
            przemknie coś jak błyskawica
            wtedy już wiesz że to ono
            • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 10:57
              Pierwsza wiosenna burza robi takie zamiesznie?......:)
              • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 11:03
                Pośród drogi mlecznej gwiezdnej autostrady
                przemykają meteory skalne barykady
                Na ziemię się cisną robią zamieszanie
                Naukowcom stawiać będą, swoiste wyzwanie

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"

                Leżałem przy lesie nieopodal góry
                Z Halinką sąsiadką oglądałem chmury
                Aż tu nagle na łąkę coś z wysoka spadło
                Halince sąsiadce czoło nagle zbladło

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"

                Zbiegowisko się zrobiło, redakcyjne pióra
                Opisują tę kolizję co to była w chmurach
                Telewizja przyjechała pod samiutki lasek
                Kamerzysta z Panią Lasek i redaktor Pasek

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"

                Zastanawiać się będą konsylium zwoływać
                Bankowców, handlowców zaczęło przybywać
                Jedno kretowisko już nam wyśpiewali
                "Golec łorkiestry" nie naśladowali

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"

                Wśród wrzawy biesiadnej, postanowień z góry
                Wiatr powiał jesienny, poprzepędzał chmury
                I nastała cisza pod laskiem sosnowym
                Pozostał powietrza zapaszek morowy

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"

                Teraz ja z Halinką leżymy znów dumnie
                Patrzymy na chmury już nie będzie szumnie
                Meteorów wspomnień, wieczór nastał z czasem
                Nieopodal góry z naszym wiejskim lasem

                "Oj będzie oj będzie zamieszanie wszędzie"
              • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 11:04
                Sorki muszę skorzystać z czasu dla drużyny..musżę
                chwilowa uciekac.......na razie.DDDDDD
                • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 11:14
                  Przerwa

                  Trzaskając dziobem bez przestanku
                  Bo przerwy ze swych mów wyplenił
                  Demostenes w słuchaczach manko
                  Odliczył z szkodą dla idei
                  Tak mówią stare nam kroniki
                  Że swej wymowy bezcenne perły
                  Przesławne, słuszne filipiki
                  Rzucał na wiatr nie robiąc przerwy
                  Po to jest przerwa
                  Aby coś przerwać
                  Przekąsić, zagryźć, przepłukać gardło
                  Wyjść na osobność, zmienić onuce
                  Z uwagą - ja tu jeszcze wrócę
                  Nie tracąc rajcu ani werwy
                  Trudno cokolwiek robić bez przerwy
                  Był jeden taki co próbował
                  Włoch, brunet - Jakub Casanova
                  Co stało w jego pamiętnikach
                  A księgę skrobnął on niemałą
                  Z kuluarowych plotek wynika
                  W rzeczywistości nie zawsze stało
                  Po to jest przerwa
                  Aby coś przerwać
                  Nabrać oddechu, odprężyć mięśnie
                  Rzekł Napoleon idąc do wu-ce
                  Żołnierze! Ja tu jeszcze wrócę

                  J. Kofta
                  • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 14:04
                    wykład o przerwie dobry......
                    ale juz skończyłem......DDDDDDd
                    • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 15:14
                      Wrócił. Nic nie powiedział.
                      Było jednak jasne, że spotkała go przykrość.
                      Położył się w ubraniu.
                      Schował głowę pod kocem.
                      Podkurczył kolana.
                      Ma około czterdziestki, ale nie w tej chwili.
                      Jest - ale tylko tyle, ile w brzuchu matki
                      za siedmioma skórami, w obronnej ciemności.
                      Jutro wygłosi odczyt o homeostazie
                      w kosmonautyce metagalaktycznej.
                      Na razie zwinął się, zasnął.
                      • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 15:45
                        Wrocił ...jest i będzie........DDDDDd
                        • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 21.04.05, 21:10
                          Być albo nie być, to wielkie pytanie.
                          Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
                          Znosić pociski zawistnego losu
                          Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
                          Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
                          I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
                          Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
                          Boleści serca i owe tysiączne
                          Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
                          Kres taki byłby celem na tej ziemi
                          Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!
                          • caruzzo Re: Metamorfoza 21.04.05, 21:24
                            "Być albo nie być, to wielkie pytanie."...
                            to stary i ciągle aktualny dylemat.....wyborów musimy
                            dokonywac codzienie...z roznymi skutkami...DDDDD
                            • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 07:42
                              Szaleństwo w życiu popełnić
                              Na pokuszenie szczęścia własnego
                              I całe życie w węzełek wziąć
                              I ofiarować komuś innemu

                              Ot tak po prostu
                              W chwili przypływie
                              W myśli zapomnieniu
                              W zdrady afekcie

                              To w pamięć się wbija
                              To w pamięć zapada
                              Lecz czyż to przygoda?
                              Czy może już zdrada?

                              Czy trzeba uczynkiem?
                              Czy myślą wystarczy?
                              Czy myśl jest grzechem?
                              Czy myślą grzech zwalczyć?

                              Czy pytać w ogóle o sens tej drogi?
                              Czy poddać ciało duszy?
                              Nie słuchać przestrogi
                              Którą rozum na oczy nakłada

                              Niech życie toczy się samo
                              Drogą przez opatrzność mu daną
                              A my.. spotkajmy się rano....
                              I czyńmy co w gwiazdach nam zapisano...
                              • caruzzo Re: Metamorfoza 22.04.05, 07:49
                                Tak,pięnie napisane.......a my spotkajmy sie rano
                                i czynmy co w gwiazdach nam zapisano..DDDDDD
                                Niech kazdy robi to co do niego nalezy a swiat napewno
                                bedzie lepszy..DDDDDDDD
                                • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 07:56
                                  Żeby coś się zdarzyło
                                  Żeby mogło się zdarzyć
                                  I zjawiła się miłość
                                  Trzeba marzyć.

                                  Zamiast dmuchać na zimne
                                  Na gorącym się sparzyć
                                  Z deszczu pobiec pod rynnę
                                  Trzeba marzyć.

                                  Gdy spadają jak liście
                                  Kartki dat z kalendarzy
                                  Kiedy szaro i mgliście
                                  Trzeba marzyć.

                                  W chłodnej, pustej godzinie
                                  Na swój los się odważyć
                                  Nim twe szczęście cię minie
                                  Trzeba marzyć.

                                  J. Kofta
                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 22.04.05, 11:23
                                    witaj.....piękny teskt Kofty..widzę
                                    ze dzisiaj jesteś bardziej optymistyczna...DDDDD
                                    • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:07
                                      Mój synku, kiedy wyjdziesz z domu w straszną zamieć
                                      Którą wciąż optymiści naszym życiem zowią
                                      To weź worek doświadczeń bez zwłoki na ramię
                                      I zabawek dziecinnych weź trochę ze sobą
                                      Weź koniecznie starego, pluszowego misia
                                      O wytartym, gorącym, pluszowym serduszku
                                      Ktoś kto kocha jest bardzo potrzebny nam dzisiaj
                                      I weselej z kimś nocą jest dzielić poduszkę
                                      Weź kawałek dziecinnej, małej układanki
                                      • mandaryn_ka Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:44
                                        Piękny wiersz Cytryno!

                                        Jeśli jest jego ciąg dalszy, to poproszę...

                                        Pozdrawiam.
                                        • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:48
                                          @
                                          • mandaryn_ka Re: Metamorfoza 22.04.05, 15:19
                                            Dzięki serdeczne...:-)
                                          • jmx Re: Metamorfoza 26.04.05, 02:51

                                            a czemu tylko na @... :(
                                            • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 26.04.05, 17:08
                                              dwa razy ten sam wiersz ???? :))
                                      • caruzzo Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:49
                                        Oj widze,ze Ciebie niezły wesołek jest......DDDDDDD
                                        • caruzzo Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:50
                                          A na @ nic nie ma............DDDDD
                                          • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 22:03
                                            (List żaka do panny)

                                            Pozdrawiam cię, panno godna,
                                            Wdzięczna, jasna i dorodna,
                                            W tobie moja chluba!
                                            Twe oblicze jak lilija,
                                            Jeśli mi twa łaska sprzyja,
                                            Dolaż moja luba...

                                            Ciebiem wielbił sercem całem,
                                            Skorom ujrzał, pokochałem,
                                            Gdy byłem w Krakowie.
                                            Gdy o tobie ktoś życzliwie
                                            Wspomniał w gronie, jam skwapliwie
                                            Chwalił w każdej dobie.
                                            (...)
                                            • caruzzo Re: Metamorfoza 22.04.05, 22:27
                                              Oj psotnik i figlarz z tego żaka.......
                                              nauki powinien pilnowac........DDDDDDD
                                              • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 22.04.05, 22:34
                                                Uczyć się być mężczyzną, z dzieciństwa odchodzić
                                                Gryźć ziemię, dyszeć i znów się podnosić
                                                Jakby się nowy człowiek w nas narodził
                                                Krwią potem opływał, o litość nie prosił...

                                                ;)))
                                                • caruzzo Re: Metamorfoza 23.04.05, 09:16
                                                  A prowadzisz moze jakąś szkołę przetrwania?....)))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 24.04.05, 23:29
                                                    Non omnis

                                                    wystarczy być

                                                    w dwutysięcznym tomie dziejów świata
                                                    w przypisie do arcydzieła
                                                    w apokryfie legendzie pogłosce
                                                    w ewidencji miasta spisie telefonów
                                                    w liście gończym donosie kronice wypadków
                                                    w spojrzeniu stuletniej staruszki
                                                    w dwusekundowym przestrachu wróbla
                                                    w odcisku stopy na letnim asfalcie
                                                    w błędzie drukarskim przejęzyczeniu
                                                    w niemym rogu kadru
                                                    pstrokatego snu

                                                    zawsze to coś
                                                    choć prawie nic

                                                    za mało na dowód
                                                    za wiele na przetrwanie

                                                    nie trzeba wysiłku
                                                    już nie można chyłkiem

                                                    miliardy źrenic transmitują nawet
                                                    wstrzymany oddech
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 25.04.05, 06:46
                                                    Piękny przepis na popularność...
                                                    ale tak czy inaczej szansa zaistnieniqa jest.......DDDDD
                                                    Pozdrawiam i miłego dnia zyczę........';-)))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 25.04.05, 07:31
                                                    Dużo nie brakuje - nie tęsknię,
                                                    Jestem gdziekolwiek, tak jak powietrze,
                                                    Nie myślę, nie czuję, nie widzę,
                                                    Zgubiłam po drodze swe imię.

                                                    Jak dobrze nie istnieć jest trochę,
                                                    Nie tęsknić za żadnym widokiem,
                                                    Nie pragnę niczego od kogoś,
                                                    Tak się nazywa ma wolność.
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 25.04.05, 18:47
                                                    Jesteś więc wolna jak ptak.....
                                                    niczym nie skrepowana.....DDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 25.04.05, 22:38
                                                    ..jest ktoś, co mi skrzydła rozwija,
                                                    i ktoś, co mi skrzydła pęta;
                                                    jest ktoś, co mi oczy zakrywa,
                                                    i ktoś, co światło ciska;
                                                    jest jakaś ręka święta
                                                    i jest dłoń inna, przeklęta;
                                                    jest Szczęście, co się ze mną mija,
                                                    i Nieszczęście, które mnie tuli.

                                                    S. Wyspiański
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 26.04.05, 06:40
                                                    Ja mam kształt własny, ty nie masz go wcale,
                                                    ja jestem świateł i cieni przyczyną.
                                                    Kiedy krajobraz w mych oczach zapalę,
                                                    to tylko wtedy możesz go ominąć.

                                                    Ty tworzysz światło, a ja formę światła,
                                                    która z ciemności postać blasku weźmie
                                                    i każdą gwiazdę, co z przeczuć twych spadła,
                                                    wyśni na jawie, by świeciła we śnie.
                                                    Z.Bieńkowski
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 26.04.05, 17:24
                                                    Ty jesteś jedność, ja jestem podzielność.
                                                    Ty jesteś miłość, ja innej pożądam, więc mnie nad moją bezludnością przenoś
                                                    i do praw boskich często nie zaglądaj.
                                                    Ty jesteś pełnia, ja - poblask jedynie, Ty jesteś sytość, ja wieczne pragnienie,
                                                    więc swoje łaski połóż na mej winie.
                                                    Może się kiedyś w anioła przemienię.
                                                    Ty jesteś biegłość i internet świętych, a ja się sobą nacieszyć nie umiem,
                                                    niech mi więc będzie znak Hioba odjęty i niech Twe słowo z mym się porozumie.
                                                    Tyś wielki Sekret, a ja - pogmatwanie, w Tobie są skale i niepoliczalność.
                                                    We mnie się trzcina z gąbką octu łamie, a z cudem w Kanie zmaga się trywialność.
                                                    Ty jesteś wieczna Pieczęć na mej mowie i Archipelag , do którego płynę,
                                                    więc nim wszystkiego od Ciebie się dowiem, osłaniaj płaszczem każdą mą godzinę.
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 26.04.05, 17:38
                                                    Więcej pytań niz odpowiedzi.....DDDDD
                                                    Wiem ,ze nic nie wiem.....to chyba
                                                    najwłaściwsza odpowiedź.....DDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 26.04.05, 21:30
                                                    Lęknąłem się, eż nic po mnie.
                                                    Ta mi rzecz barzo niemiła,
                                                    Iżeś mię tako postraszyła;
                                                    By była co przykrego przemowiła,
                                                    Zerwałaby się we mnie każda żyła;
                                                    Nagle by mię umorzyła
                                                    I duszę by wypędziła.
                                                    Proszę ciebie, ostąp mało,
                                                    Boć nie wiem, coć mi się stało:
                                                    Mgleję wszytek i bladzieję.
                                                    Straciłem zdrowie i nadzieję;
                                                    Racz rzucić od siebie kosę,
                                                    Ać swoję głowę podniosę!
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 26.04.05, 21:36
                                                    Nie utnę Ci głowy.........
                                                    ale musisz wykazac więcej
                                                    opttymizmu.....;)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 26.04.05, 21:50
                                                    Jest gdzieś w świecie kraj daleki,
                                                    W którym śmiech
                                                    Prawem bytu na wszechwieki,
                                                    Gdzie -
                                                    Radość w radość po radości,
                                                    Bez pamięci, roztropności
                                                    Rodzi się
                                                    (aż po śmierć).

                                                    Racz w uwadze mieć co mówię,
                                                    Słuchaj mnie,
                                                    Bez niejasnych niedomówień,
                                                    Nie -
                                                    Kiedy zjawisz się tam kiedyś
                                                    To od zaraz się uśmiechnij,
                                                    Błazna graj
                                                    (taki raj).

                                                    Już nie jeden wagabunda
                                                    Poszedł w dół,
                                                    Gdy prawd kraju nie chciał uznać,
                                                    Tak -
                                                    Jeśli więc masz twarz w niesnaskach,
                                                    Zawsze ją zastąpi maska
                                                    Miej ją miej
                                                    (to twój glejt).

                                                    Może zdarzyć się, że w biedzie
                                                    Zmylisz krok
                                                    I gdzie indziej Cię zawiedzie,
                                                    W bok -
                                                    Bez przyczyny nie ma skutków,
                                                    Oby nie do kraju smutku
                                                    Co za pech
                                                    (trzymaj się!).
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 26.04.05, 21:58
                                                    własnie,masz rację- "Oby nie do kraju smutku".....
                                                    A ja kiedys taką piosenkę słyszałem .'Ze stacyjki
                                                    siedmiu smutków........itd..'......DDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 27.04.05, 08:07
                                                    Jak chcialbym umiec sie tak smiac
                                                    zeby sie smutki ze mna smialy
                                                    Jak chcialbym glosno spiewac tak
                                                    by sciany wokol w glos spiewaly
                                                    Jak chcialbym wszystkim serce dac
                                                    by kazdy dobro odczul w sobie
                                                    Jak chcialbym innym pomoc tak
                                                    by kazdy umial pomoc Tobie
                                                    Bo tylko kiedy siebie dasz
                                                    tak az do bolu, do szalenstwa
                                                    to miara Twej wielkosci jest,
                                                    to glebia Twego czlowieczenstwa
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 27.04.05, 09:56
                                                    Myslę,że wypadałoby spróbować przekroczyć
                                                    tę psychologiczną barierię dzielącą sferę wszelkiej
                                                    niemoznosci i żalu ze sfera zbudowaną na bazie optymizmu
                                                    i radości zycia......DDDDD
                                                    Pozdrawiam i zyczę miłego dnia..;-)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 28.04.05, 08:02
                                                    Miej uśmiech na twarzy
                                                    Choć zimnem wiatr dmucha
                                                    I śniegiem w twe oczy wieje.
                                                    Pamiętaj zawsze, że ta zawierucha
                                                    Przeminie kiedyś, gdy śnieżek stopnieje.
                                                    Przyjdzie wtedy wiosna z zieleni utkana
                                                    I radość przyniesie wraz z sobą,
                                                    Na grządce pod oknem kwiatami zalana
                                                    Krokusów pięknych, barwę fioletową.
                                                    Tak samo w Ciebie wstąpią nowe siły;
                                                    Zapomnisz o swoich cierpieniach.
                                                    Świat będzie jak dawniej dla Ciebie miły;
                                                    Będziesz radość słyszeć w ptaków rannych pieniach.
                                                    Uśmiechaj się - proszę - promiennie do ludzi
                                                    Do pięknego świata, bajecznie barwnego,
                                                    Bo smutek raczej tylko niechęć budzi
                                                    A najbliżsi czekają uśmiechu Twojego.
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 28.04.05, 08:36
                                                    O już lepiej.......widać chęć do zycia..DDDDD
                                                    Pozdrawiam i miego dnia......DDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 28.04.05, 10:50
                                                    karnawał zatacza coraz szersze kręgi
                                                    królową balu wenecka maska
                                                    czekam na Godota
                                                    czy szukam upragnionego przewodnika

                                                    najpierw powinienem nauczyć się oddechu
                                                    zdecydowanego wynurzenia głowy
                                                    bijąc na oślep w rzeczną mieliznę
                                                    dławiłem się mulistą odpowiedzią

                                                    w nauce pływania powinienem najpierw
                                                    przyjąć postawę wyprostowaną
                                                    stopy zdecydowanie oprzeć o skałę
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 28.04.05, 11:42
                                                    we wirach nigdy nie wolno walczyć z żywiołem,
                                                    a wręcz przeciwnie,dać się ponieść i w odpowiedniej
                                                    chwili odbijac od dna............DDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 22:22
                                                    Piwo...Ty jesteś jak rzeka...
                                                    Tyle w Tobie głębi...
                                                    Nie jeden topi w Tobie smutki...
                                                    Gdy coś go gnębi...

                                                    Gdy smukła szklanka stoi pusta...
                                                    A wzrok, w dno wpatrzony zostaje...
                                                    Ta piana, jak balsam na usta...
                                                    Najlepszym lekiem się staje...

                                                    Tak samo działa na serce...
                                                    Bo każdy pije, gdy jest w rozterce...
                                                    Mało...dużo...to nie szkodzi...
                                                    Wszyscy wiemy, że ból łagodzi...

                                                    Myśli gdzieś daleko odpływają...
                                                    Trudne rzeczy proste się stają...
                                                    I na sercu jakoś lżej...
                                                    A Ty do barmana...lej bracie...lej...

                                                    Podchodzi...następne otwiera...
                                                    Tobie nagle na refleksje się zbiera...
                                                    I gdy zaczyna wlewać, butelkę gładzić...
                                                    Myślisz...nie umiem inaczej sobie poradzić?

                                                    Ale czy ta myśl, czy to coś zmieni...
                                                    Czy doczekam z tym bólem do jesieni?..
                                                    Chyba nie, skoro łyka bierzesz następnego...
                                                    Czy życie było by inne bez tego?..

                                                    Na brzegu kropla się pojawiła....
                                                    Która się stacza...spływa na dno...
                                                    Jedna myśl Cię zdziwiła...
                                                    Czy ze mną będzie identycznie, tak samo?..

                                                    Czy czeka mnie życie na spodzie?..
                                                    Zostanę sam, zostanę na lodzie...
                                                    I po to właśnie jest piwo...
                                                    Przy nim nie ma smutku...o dziwo...

                                                    Myślisz, co jest najważniejsze w moim życiu...
                                                    Czy problemy zawsze kończą się na piciu...
                                                    Trudno szukać ucieczki w rozwiązaniach...
                                                    Skoro wszyscy mieszają w planach...

                                                    Plany? Kiedyś były coś warte...
                                                    Teraz plan to wypić czwarte...
                                                    Już się skończyły sny, marzenia...
                                                    Wszystko się za szybko zmienia...

                                                    Nie nadążasz za rzeczywistością...
                                                    Kolejny łyk już był ze złością...
                                                    Ale sam nie wiesz, na kogo lub na co...
                                                    Na tych, co na wojnach życiem płacą?

                                                    Może warto spojrzeć w swoją duszę...
                                                    I powiedzieć sobie muszę...
                                                    Bo przy stoliku nie ma życia...
                                                    Musisz wyłożyć wszystkie karty do odkrycia...

                                                    Jedna chwila okaże się asem...
                                                    A inna będzie tylko pasem...
                                                    Ale górą będzie ten, kto wygra grę...
                                                    Po kilku szybkich ruchach...myślisz, mogę?

                                                    Już bez wahania żadnego...
                                                    Mówisz głośno...chcę tego...
                                                    Już wstajesz z krzesła, chcesz iść...
                                                    W drzwiach się pojawili koledzy, chcą pić...

                                                    Siadają przy Tobie, jest ich dwóch...
                                                    Trochę wcześniej pewny był Twój ruch...
                                                    Ale teraz się wahasz...mówią, zrób to dla brata...
                                                    Ty wstajesz, prawie krzyczysz...chcę zrobić coś dla tego świata...

                                                    Idziesz w stronę drzwi...wychodzisz...
                                                    Za plecami głosy...i tak nic nie zrobisz...
                                                    Ale Ty wiesz jedno, wiesz swoje...
                                                    Muszę iść do przodu, już się nie boję...

                                                    Wiesz, że wybrałeś dobrą drogę...
                                                    Zawsze jest ktoś, komu pomogę...
                                                    Już nie jesteś osobą, która w nic nie wierzy...
                                                    Przecież życie, w moich rękach leży...

                                                    Gdy w głowie pojawią się słowa kolegów, jak echo...
                                                    Pomyśl sobie, co oni wiedzę, co z tego...
                                                    Nikt mi nie powie, że chociaż nie próbowałem...
                                                    Już w samotności nie płakałem...

                                                    Chociaż uszczęśliwić mi się kogoś uda...
                                                    Na świecie tylko zło, chciwość i obłuda...
                                                    Dlaczego tak jest, czemu?..
                                                    Choćby dam kromkę chleba bezdomnemu...

                                                    Trzeba sobie radzić, rękę wyciągnąć...
                                                    Innych ludzi za sobą pociągnąć...
                                                    Świat nie musi być taki zły, szary...
                                                    Wystarczy trochę chęci, nadziei i wiary...
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 22:28
                                                    Czyżby to była oda do piwa?.....DDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 22:30
                                                    Komentarz autora byl taki:

                                                    Pifko

                                                    ...wiersz na początku miał być śmieszny...ale nie wyszło...

                                                    i na koniec :

                                                    ...śmieszny? nie...? mówiłem....
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 22:46
                                                    Ja taki niekumaty,dobrze ze mi tak pięknie
                                                    wyłozyłaś sprawę....DDDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 22:47
                                                    Ja ??? Ależ skąd !!!! Pomyliłeś mnie z autorem !!!!!
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:01
                                                    jak nie Ty....słowami autora przecież.......DDDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:05
                                                    Kartka za kartką
                                                    do szuflady wkładam
                                                    wszystkie swoje myśli
                                                    co w cudze słowa składam ???
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:08
                                                    kazdy sposob jest dobry.....nawet
                                                    budka suflera.....DDDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:15
                                                    A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój

                                                    Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien ... :))))
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:21
                                                    To gołabki najczęsciej tak
                                                    hałasują,niecnoty....DDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:26
                                                    Tam widać laski brzozowe i klony
                                                    Blade, z gałązek kulami owiane,
                                                    Jednym girlandy czarne robią wrony,
                                                    Z drugich unoszą się z wrzaskiem, wygnane.
                                                    Dalekie miejskie słychać gwary, dzwony,
                                                    Wszystko wkoło wre; tylko zadumane
                                                    Na szarym polu dwie Maćkowe grusze
                                                    Jak wróżki pod swój liść chowają duszę.

                                                    J. Slowacki - Beniowski
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:36
                                                    Ludzie z twojej planety - powiedział Mały Książę
                                                    - hodują pięć tysięcy róż w jedym ogrodzie...
                                                    i nie znajdują w nich tego, czego szukają ...
                                                    A tymczasem to, czego szukają,
                                                    może być ukryte w jednej róży lub w odrobinie wody ...
                                                    Lecz oczy są ślepe. Szukać należy sercem.
                                                    (Antoine de Saint-Exupery "Mały Książę")
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:41
                                                    Mały Książę poszedł zobaczyć się z różami.

                                                    - Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości -
                                                    powiedział różom. Nikt was nie oswoił i wy nie owoiłyście nikogo. Jesteście
                                                    takie, jakim był dawniej lis. Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych
                                                    lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na
                                                    świecie.

                                                    Róże bardzo się zawstydziły.

                                                    - Jesteście piękne, lecz próżne - powiedział im jeszcze. - Nie można dla was
                                                    poświęcić życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi
                                                    podobna do was. Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie
                                                    razem,ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem.
                                                    Ponieważ ją właśnie osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa
                                                    zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć
                                                    motyle). Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej
                                                    milczenia. Ponieważ... jest moją różą.

                                                    Powrócił do lisa.

                                                    - Żegnaj - powiedział.

                                                    - Żegnaj - odpowiedział lis. - A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze
                                                    widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

                                                    - Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby
                                                    zapamiętać.

                                                    - Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej
                                                    wiele czasu.

                                                    - Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... - powtórzył Mały Książę, aby
                                                    zapamiętać.

                                                    - Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno
                                                    zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś
                                                    odpowiedzialny za twoją różę.

                                                    - Jestem odpowiedzialny za moją różę... - powtórzył Mały Książę, aby
                                                    zapamiętać.
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:46
                                                    Piękny tekst....jestem z Ciebie
                                                    dumny....DDDDDDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 01.05.05, 23:52
                                                    a ja jestem dumna z tych, którzy tą mądrość potrafią zatosować w życiu :))))
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 08:39
                                                    Tez dobra filozofia...........DDDDDDD
                                                    Witam i miłego dnia zyczę...duzo
                                                    radości i dobrego wypoczynku....DDDDDDDDD
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 08:50
                                                    Rozmowa bez słowa

                                                    Z tobą choćby pomilczeć
                                                    jakże jest ciekawie
                                                    gdy siedzisz cała piękna
                                                    przy swej małej kawie

                                                    I podnosisz filiżankę
                                                    nie nazbyt wysoko
                                                    jakbyś chciała sprawdzić
                                                    czy jeszcze jest po co

                                                    Włosy twe kochane
                                                    oczy twe kawowe
                                                    jakże Cię podziwiam
                                                    w tej cichej rozmowie
                                                    ------------
                                                    (Adam Ziemianin)

                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 12:59
                                                    Aniele Pracy - stróżu mój
                                                    Jak ciężki robotnika znój
                                                    Zbożowa kawa, smalec, chleb
                                                    Salceson czasem, kiedy jest
                                                    Do teczki drugie pcha śniadanie
                                                    I teraz szybko na przystanek
                                                    W tramwaju tłok i nie ma Boga
                                                    Jest ramię w ramię, w nogę noga
                                                    Kimanie na stojąco jest
                                                    Aniele Pracy - stróżu mój
                                                    Jak ciężki robotnika znój
                                                    Przez osiem godzin praca wre .....

                                                    :)))
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 14:05
                                                    To Ciebie tak w pracy ujeżdżają?........
                                                    Czy proponujesz mi funkcję anioła?
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 19:06
                                                    Niektórzy muszą pracować, żeby inni mogli wypoczywać :)))

                                                    Anioł w potrzebie poda Ci rękę
                                                    Anioł podpowie w największej udręce
                                                    Anioł stanie w Twojej obronie
                                                    Anioł też stanie w ostatniej odsłonie
                                                    Anioł pomaga Tobie na ziemi
                                                    Anioł osłoni przed kolcami cierni
                                                    Anioł to dusza, co w Tobie wzrusza
                                                    dźwięczne strun życia brzmienie
                                                    Ty tylko słuchaj, nadstawiaj ucha
                                                    eteryczne wyczuwaj tchnienie
                                                    Oczy to serce, serce to dusza
                                                    Anioł to wszystko w Tobie porusza
                                                    Chcesz być i Ty, takim Aniołem
                                                    Pomagać ludziom na ziemskim padole ?
                                                    wystarczy tylko kropla słodyczy
                                                    z serca i duszy,,, To wszystkich tyczy.
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 02.05.05, 21:39
                                                    a gdzie w.f. ???
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:02
                                                    Pytasz o wychowanie fizyczne czy o white falcon ?? ;))
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:12
                                                    a jak myślisz???
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:14
                                                    pojęcia nie mam ....
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:27
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > pojęcia nie mam ....


                                                    zaniki pamięci....skonsultuj to ze specjalistą.....
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:30
                                                    Różnica między nie mam pojęcia a zapomniałam jest zasadnicza :)) Więc niby
                                                    dlaczego mam sie z kims konsultować ?? ;P
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:35
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Różnica między nie mam pojęcia a zapomniałam jest zasadnicza :)) Więc niby
                                                    > dlaczego mam sie z kims konsultować ?? ;P

                                                    a ja pamiętam jaka jest różnica między pomarańczą;)
                                                    ma się tę pamięć:)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:40
                                                    Przekonana tak do końca to ja nie jestem, czy ty jeszcze masz jakąs pamięć ...
                                                    Różnica między jedna pomarańczą ?? Rożnica między pomarańczą a czymś tam ???
                                                    czy róznica między pomarańczą a cytryną ???? Bo jakoś mało precyzyjnie sie
                                                    określiłeś ;PPP
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 03.05.05, 10:11
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Przekonana tak do końca to ja nie jestem, czy ty jeszcze masz jakąs
                                                    pamięć ...
                                                    >
                                                    > Różnica między jedna pomarańczą ?? Rożnica między pomarańczą a czymś tam ???
                                                    > czy róznica między pomarańczą a cytryną ???? Bo jakoś mało precyzyjnie sie
                                                    > określiłeś ;PPP

                                                    ja się dobrze określiłem,a Ty oszukujesz,bo korzystasz z wyszukiwarki;)

                                                    >
                                                  • Gość: kwasna_cytryna Re: Metamorfoza IP: *.adm.uj.edu.pl 03.05.05, 13:31
                                                    A z czym oszukuję niby ??
                                                  • schizoo Re: Metamorfoza 03.05.05, 13:57
                                                    Gość portalu: kwasna_cytryna napisał(a):

                                                    > A z czym oszukuję niby ??

                                                    nie szczym,tylko siusiam.....
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 22:52
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Niektórzy muszą pracować, żeby inni mogli wypoczywać :)))
                                                    --------------
                                                    Heja.....czy jesteś jeszcze.......;))))
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:03
                                                    A cóż to za pytanie ? Jestem, bo piszę przecież ;))
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:05
                                                    Widze Pani twoje starania.......;))))))
                                                    siedem godzin nie mialem netu.....
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:11
                                                    A bez netu jak bez ręki, pod palcami czegoś brak, ooo takiej klawiatury na
                                                    przykład :))
                                                    Za ten brak chociaż cenę abonamentu obniżą ???
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:14
                                                    Do 48 godzin mogą sobie być bezkarni.
                                                    ale o 19,00 wysłałem sms-a do serwisantów
                                                    i okolo 23,00 cos wymyslili,bo inaczej
                                                    moglibysmy czekac do 4 maja...;))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:16
                                                    No tak, znaczy znowu konsument nie ma żadnych praw, tylko obowiązek terminowego
                                                    płacenia rachunków ... A oni w kułak sie smieją .... Kolczyk im w ucho ;PPP
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:18
                                                    Dokładnie......ale na szczescie mam numery
                                                    dwoch serwisantów i wysyłam wiadomosci do
                                                    obu....zawsze ktorys się skusi i odbierze....;))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:19
                                                    A serwisanci to kobiety, że tak kusisz ?? ;))
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:21
                                                    Nie ustalałem płci ....ale podejrzewam ze
                                                    to faceci.....DDDDDDDD
                                                  • kwasna_cytryna Re: Metamorfoza 02.05.05, 23:23
                                                    To Ty tego nie sprawdzileś ???? Nie do wiary !!!!
                                                  • caruzzo Re: Metamorfoza 03.05.05, 07:04
                                                    A czy mam obowiązek....jak net chodzi to
                                                    płacę i nie zawracam sobie głowy.......
                                                    Milego dnia.....
                                                    Ps...zawiesiłem się wczoraj i nic nie
                                                    mogłem poradzić na kłopoty.....;-(((((((
                              • kaya_ja Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:49
                                a ja ten zapamiętam
                                bardzo fajny :)
                              • kaya_ja Re: Metamorfoza 22.04.05, 14:50
                                kwasna_cytryna napisała:

                                > Szaleństwo w życiu popełnić
                                > Na pokuszenie szczęścia własnego
                                > I całe życie w węzełek wziąć
                                > I ofiarować komuś innemu
                                >
                                > Ot tak po prostu
                                > W chwili przypływie
                                > W myśli zapomnieniu
                                > W zdrady afekcie
                                >
                                > To w pamięć się wbija
                                > To w pamięć zapada
                                > Lecz czyż to przygoda?
                                > Czy może już zdrada?
                                >
                                > Czy trzeba uczynkiem?
                                > Czy myślą wystarczy?
                                > Czy myśl jest grzechem?
                                > Czy myślą grzech zwalczyć?
                                >
                                > Czy pytać w ogóle o sens tej drogi?
                                > Czy poddać ciało duszy?
                                > Nie słuchać przestrogi
                                > Którą rozum na oczy nakłada
                                >
                                > Niech życie toczy się samo
                                > Drogą przez opatrzność mu daną
                                > A my.. spotkajmy się rano....
                                > I czyńmy co w gwiazdach nam zapisano...
                                >
                                >
                                o tak miało być coś nie wyszło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka