Dodaj do ulubionych

Sposoby negocjacji?:)

15.06.10, 12:54
Bardzo spodobalo mi sie pewne mieszkanie i chce je kupic. Sprawa
teraz najwazniejsza cena! Za kilka dni ide na spotkanie gdzie
bedziemy sie dogadywac. Ja chce az a moze tylko 10000zl dac mniej.
Czy macie jakies sposoby na przekonanie sprzedajacego?
dzieki
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 12:57
      Wez kogos kto sie zna na budowlance, niech wynajdzie mankamenty mieszkania.
      Wiesz- nieszczelnosci, niedociagniecia.
      Wrazenie robi tez zaplacenie gotowka.
      • dyc.lubia Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 13:01
        Mieszkanie jest po kapitalnym remoncie, wszystko wymionione i
        zrobione na cacy. Zostawiaja meble ktore musze przyznac bardzo mi
        sie podobaja. Tylko, ze jak sprawdzalam na necie to takie mieszkania
        nawet po kapitalnym remoncie z meblami i zaprojektowane przez
        architekta sa tansze. No i przede wszystkim jest w cetrum skad bede
        miala wszedzie blisko.
        • alpepe Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 13:08
          jeśli jesteś w stanie szybko zapłacić, to jak powiesz niższą cenę, to ją przełkną.
          • naleczowianin Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 16:23
            ceny po ktorych sa zwierane transakcje sa zwyczajowo 5-10% nizsze od
            tych w ogloszeniach (jesli ogloszenie wisi dlugo to jeszcze mniej),
            jesli cena wynosi X powiedz ze mozesz dac 15% mniej i wysluchaj
            nowej propozycji cenowej sprzedajacego, wiecej niz to co w
            ogloszeniu minus 5% nie dawaj
        • teletoobis Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 13:13
          Nie ma mieszkan idealnie wykonczonych :)
          Pomysl, by jednak ogladnac je z kims.

          Poza tym moja i Alpepe rada jest dobra- szubkie placenie gotowka skutkuje
          rabatem od 3 do 5%
      • autokrata.fetyszysta Re: Wez kogoś, kto wynajdzie mankamenty 26.06.10, 20:21
        Krótko mówiąc - antypicownika ;)
    • nothing.at.all Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 15:20
      Dobre rady uzyskałaś. zapłać gotówką i na pewno się uda.
    • rzeka.chaosu Re: Sposoby negocjacji?:) 15.06.10, 20:54
      książkę sobie kup na ten temat.
      • expecting Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:14
        zależy, od jakiej kwoty chcesz utargować. Ja ie cierpię targowania,
        uważam, że jak jest cena podana, to tyle należy zapłacić, a nie
        szukać dziury w całym. Albo mnie stać, albo nie i szukam tańszego.
        często jednak właściciele specjalnie dają wyższą cenę, bo wiedzą, że
        klient się lubi bawić w negocjacje - zagrywka taktyczna, i tak
        właściciel dostanie tyle, ile chce, a klient będzie uradowany...
        • ultraviolet6 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:38
          Czyli wychodzi na to, że jednak warto się targować :]

          Argumentem może być: lokalizacja (odległość od centrum itp.), piętro
          (na parterze są tańsze), to że podobne mieszkania "chodzą" taniej,
          wysoki czynsz, jakieś oczywiste braki (no nie wiem...brak balkonu,
          domofonu, garażu, piwnicy, brak okna w kuchni itp. ale to już zależy
          od mieszkania, zawsze można się czegoś doszukać :D ), szybka decyzja
          i zapłata.
          • corka_ginekologa Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 08:09
            Moim zdanie opcja z płaceniem gotówką jest jedyną słuszną.

            Wydziwianie przy zakupie mieszkania, że jest ono źle położone czy też, że posiada jakieś wady ma niewielki sens. Sama niedawno sprzedałam swoje i kupiłam nowe mieszkanie i tego typu argumenty wydają mi się bez sensu. Jest dla mnie jasne, że jeżeli nabywca dostrzega aż tylke wad nieruchomości, nie powinien jej kupować, a nie próbować utargować lepszą cenę.

            Mieszkanie, w którym się zakochałam było dokładnie 10 tysięcy droższe, niż za nie zapłaciłam - zaoferowałam gotówkę i właściciele nie mieli wątpliwości co do moich zamiarów. Polecam takie zachowanie. Powodzenia!
        • vandikia Re: Sposoby negocjacji?:) 26.06.10, 20:40
          i pomyśleć, że w wielu krajach brak targu jest uważany za obrazę
          sprzedającego
          a Ty mas zjakieś krzywe spojrzenie ale w sumie im więcej klientów
          płacących bez zastanowienia, tym lepiej dla sprzedającego
    • beverly1985 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:14
      Mozesz ich np. poprosic o wzięcie na siebie kosztów notarialnych.
    • lady_kornelia Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:25
      Gdy kupowaliśmy ostatnie mieszkanie, w życiu nie dalismy po sobie poznac, ze
      jestesmy nim bardzo zainteresowaniu. Umowilismy się w agencji i przy stoliczku z
      agentem i właścicielem podalismy swoją cenę, o 40 tys mniejszą niż wyjsciowa.
      Efekt oburzenia był wart uwagi:P Zapytaliśmy zatem, jaka jest cena realna, bo
      wiadomo, ze w ogłoszeniach pisze się jedno, a obniżyć wypada. Nadmieniliśmy, że
      gdyby cena oscylowała wokól tej podanej przez nas, jesteśmy zainteresowani.
      Facet podał 10 tys mniej, policzyłam cosik na laptopie, pokręciłam głową,
      szepnełam do małżonka, ze to przekracza naszą zdolnośc kredytową (blef, blef)
      itp Uszczknęliśmy jeszcze odrobinę, ale nie satysfakcjonowało nas to i juz
      mieliśmy wstawac od stołu, gdy westchnęłam, ze gdyby do tych utargowanych 10
      dorzucił nie 5, a jeszcze 9 tys, to moze by się udało. W efekcie utargowaliśmy
      17 tys i chata jest nasza, trzeba tylko z grać z pokerową twarzą.
      • naleczowianin Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 16:28
        dobry handlarz/deweloper/inwestor przy obecnych cenach mogl zarobic
        na sprzedanej wam chacie 100 czy 200k, pokerowa twarz nie robi
        wrazenia
    • fakej Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:27
      A co to ma wspólnego z tematyką forum?
      • lavenders27 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:54
        Jak to dobrze rozegrasz, to i 20 tys utargujesz. Teraz jest recesja, na klienta
        czeka się pół roku, albo i lepiej. Jeśli im zależy na szybkiej sprzedaży, to
        trochę pomarudzą i w końcu sprzedadzą - ceny nieruchomości cały czas spadają,
        drugiej górki już nie będzie, więc to ostatni dzwonek.

        Ja kupowałam od dewelopera - cena wyjściowa 670 tys (10 tys/metr). Powiedziałam,
        że mam 500 i za tyle moge kupić i tak przepłacając, bo realnie mieszkanie jest
        warte jakieś 300 tys. Najpierw mnie wyśmiali, a potem poszli po rozum do głowy i
        sprzedali za 550 - chcieli żeby się świeciły w końcu jakieś światła w oknach ;)
        • antyfiskus Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 13:57
          Polecam domnegocjator.waw.pl
    • kol.3 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 14:00
      Cena podana przez sprzedającego jest zawsze ceną zawyżoną - do
      negocjacji. Ostatnio mój kolega kupował działkę budowlaną pod miastem -
      cena wywoławcza była 130 zł. za m2, kupił po 70 zł. za m2.
    • butah Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 14:23
      ja wlasnie kupilam mieszkanie :) Utargowalam 22 tys. W ogloszeniach zawsze
      podaje sie zawyzone ceny. Podczas pierwszych oględzin zapytałam się po prostu o
      ile zbywcy są w stanie obniżyć cenę. Za drugim razem powiedziałam, że
      rozmawiałam z ekipą remontową i muszę wyłożyć jeszcze x pieniędzy, bo chcę to
      mieszkanie w całości zrobić pod siebie (=nie okazuj entuzjazmu na widok
      wyposażenia mieszkania, tylko mów, co musisz jeszcze zmienić i ile wydać, żeby
      to osiągnąć).
      Generalnie byłam sympatyczna, uśmiechnięta i konkretna - żeby mieli poczucie, że
      sprzedaż pójdzie uczciwie łatwo i przyjemnie. I zresztą tak było :) Myślę, ze
      można było utargować więcej, ale mieszkanie jest w bardzo atrakcyjnej cenie,
      przeciętnie mieszkania w tej okolicy chodzą po ok 1,5 tys za metr więcej. I
      bardzo chciałam je mieć. Udało się mi, uda się i Tobie. Powodzenia!
      • vandikia Re: Sposoby negocjacji?:) 26.06.10, 20:44
        wiesz co ale byłego właściciela to akurat najmniej obchodzi co Ty chcesz
        mieć w mieszkaniu
        tym sposobem ktoś kupujący wiejską chatkę może sobie życzyć basenu za
        płotem i o tyle obniżać cenę :)
    • postponed Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 14:37
      zaproponuj cenę 30tysięcy niższą niż początkowa. kiedy się nie zgodzą zaproponuj
      cenę, którą faktycznie chcesz zapłacić tzn tą o 10tysięcy mniejszą. to dobra
      strategia negocjacyjna działająca na zasadzie kontrastu
    • mayamaya123 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 15:11
      widziałam kiedys artykłu opisujacy, jakie cechy mieszkania obnizaja jego
      wartosc. Poszukaj w necie. Z tego co pamietam:
      ostatnie piętro w bloku, parter, brak windy, usytuowanie od ulicy, brak balkonu.
      Od siebie dodam,ze mozna ponarzekać np. na ciemne pokoje o ile takie sa, ciemna
      kuchnie bez okna, ew. kłopotliwe sąsiedztwo( moze jest obok szkola, kościół?
      Wiezienie?)
      Nie ma mieszkan idelanych ;)
      Mozesz tez zwrocic uwage na to co pisałas, tzn.ze mieszkania podobne sa tansze.

      Rada o fachowcu budowlanym jest sluszna,zawsze sie moze czegos dopatrzyc, chocby
      nierównych płytek w łazience.
    • bm_ka Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 17:06
      Wszystkie rady są do przyjęcia, ale ta o szukaniu wad jest niestety
      bardzo nietrafiona. Pomyśl jak się poczują właściciele ktorym
      powiesz, że ich mieszkanie ma krzywe ściany, stare płytki, ciemny
      pokój ...?!
      Większość mieszkań ma dla właścicieli wartość inną niż realna bo TO
      BYŁ ICH DOM, zranione uczucia spowodują zdenerwowanie
      i prawdopodobnie definitywną odmowę. Kategorycznie odradzam ten
      sposób negocjacji ceny.
      • fakej Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 18:26
        W dodatku większość dotychczasowych rad opiera się na założeniu, że oferta
        sprzedaży dotyczy czego innego niż jest rzeczywistości. Jak mieszkanie ma krzywe
        ściany, stare płytki, ciemne pokoje i nie ma balkonu to widocznie jest to oferta
        na taki właśnie lokal. Oczywiście prawem kupującego jest negocjować, a prawem
        sprzedającego jest odesłać delikwenta wyciągającego podobne argumenty na drzewo.
    • wj_2000 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 18:02
      Kupowałem przed laty siedlisko odziedziczone po zmarłym gospodarzu przez jego
      siostrzeńca.
      Za cholerę nie chciał podać ceny, czekał na mnie. Był to rok 1983. Wreszcie
      wydusiłem z siebie 300 000. Obraził się i poszedł sobie. Negocjacji podjął się
      szwagier. Po pół dnia właściciel (z żoną) przyszli do mnie. I podali swoją cenę.
      700 000. Już wiedziałem, że kupię za 500 000. I faktycznie!
    • kita1979 Re: Sposoby negocjacji?:) 20.06.10, 22:13
      ja kupowałam rok temu u dewelopera
      tez nie lubie sie targować i tak szczerze po prostu niezbyt umiem, ale namowiła
      mnie siostra i szwagier, mówiąc, że jest kryzys i wszyscy sie targują

      mój sposób:
      * na finale kupna mieszkania powiedziałam, że znalazłam niewiele droższe
      mieszkanie też na rynku pierwotnym w Warszawie i że jestem w stanie na tamto się
      zdecydować, bo to jest już mniej konkurencyjne cenowo, a jest w miejscowości pod
      Warszawą
      * po wymianie kilku e-maili (osobiście chyba bym tego nie przeprowadziła)
      uzyskałam rabat w wys 14tys PLN oraz większy o 1/5 taras


      targuj się, nic nie stracisz, najwyżej zapłacisz tę cenę, którą proponują:)
    • kika_19 Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 10:03
      my wynegocjowaliśmy 90tys (z 690 na 600) :) ale ostatecznie nie
      kupiliśmy. 10tys to bardzo mało moim zdaniem i ktoś, kto chce
      naprawdę sprzedać mieszkanie nie powinien mieć z tym problemu.

      po pierwsze - warto wyjść z założenia, że cena wyjściowa w 90% jest
      do negocjacji. na 20 mieszkań, które do tej pory oglądaliśmy, tylko
      jedna osoba stwierdziła na pierwszym spotkaniu, że cena jest nie do
      ruszenia.

      po drugie - wytykanie minusów mieszkania jest moim zdaniem bez sensu.

      po trzecie - kupujesz przez agencję czy bezpośrednio? jeśli przez
      agencję - masz większe szanse na to, że agent będzie namawiał
      sprzedającego na "złapanie" zdecydowanego klienta. dla agencji taka
      zmiana ceny dużo nie znaczy, bo straci na "twojej" prowizji tylko np.
      3% z 10 000 (300 zł :)) a to tylko kropla w morzu prowizji jaką obie
      strony zapłacą agencji.

      po czwarte - od jakiego czasu sprzedający sprzedaje mieszkanie? im
      dłużej tym lepiej, negocjacje w pierwszych dniach po wystawieniu
      oferty mogą iść oporniej, zwłaszcza, gdy na początku mieszkanie
      ogląda wiele osób i sprzedający wyobraża sobie, że wszyscy chcą je
      kupić (po 20 wizytach bez konkretny oferty zapewne je straci i doceni
      zdecydowanego kupca, nawet tego chcącego negocjować :))

      po piąte - i tu będzie już konkretna rada: jedyny sposób to
      powiedzieć: jestem gotowa kupić to mieszkanie i podpisać jeszcze w
      tym tyg umowę (ew. umowę przedwstępną) ale cena jest dla mnie trochę
      za wysoka. Czy jest szansa na jakieś drobne negocjacje? Jeśli nie
      odpowie kategorycznie "nie" - zaproponuj 20 000 mniej.


      pozdrawiam i życzę powodzenia!
      • kika_19 Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 10:06
        właściwie na początek możesz zaproponować nawet więcej niż 20tys mniej
        (zależy to od mieszkania, bo inaczej będzie przy 200tys a inaczej przy
        600 tys) - może uda ci się wynegocjować więcej niż chcesz - warto
        spróbować - nic nie stracisz, a możesz coś zyskać :)
        • sahij Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 10:27
          Oj poprzewracalo sie wszystkim. Teraz czasy klienta, zupelnie
          inaczej niz 3 lata temu kiedy mieszkan na rynku brakowalo.
          Sprzedawalem mieszkanie 2 lata temu. Mialem 3 zainteresowanych.
          Pierwszy grymasil, chyba robil tylko rozpoznanie bojem.
          Drugi to byl wlasnie przyklad czlowieka, ktory wlasnie przeczytal
          weekendowy poradnik negocjacji (obnizal wartosc, wychodzil jakies 3
          razy, szukal mankamentow, przerzucal koszty manipulacyjne na mnie
          itp).
          Zawsze wychodze z zalozenia, ze 'kon jaki jest, kazdy widzi'. Kupila
          ode mnie osoba trzecia. Szukala mieszkania akurat za taka kwote jaka
          proponowalem. Po krotkiej rozmowie zostawilem jej czesc wyposazenia
          (w sumie jakies 1-2% wartosci nieruchomosci) i bylismy zadowoleni.
          Dla mnie sprzedaz to idealne dopasowanie wymagania kupujacego i
          sprzedajacego. Chcesz kupic - zapraszam, nie chcesz - wybacz.
          Rozumiem drobne gesty (koszt notariusza czy czesc wyposazenia), ale
          nienawidze weekendowych negocjatorow.
          • kika_19 Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 10:39
            niestety nie wszyscy sprzedający mają tych nowych warunków świadomość
            i w nowej sytuacji żądają tyle co kilka lat temu - poza szczególnymi
            przypadkami - mieszkania b. rzadkie, przedwojenne kamienice,
            wyjątkowe lokalizacje itd - większość cen z którymi się spotkałam
            było z kosmosu :) 3 lata temu "mój" sprzedający popukałby się w głowę
            gdyby ktoś mu powiedział, że obniży 90tys :) a teraz spieszyło mu się
            więc musiał być elastyczny. cieszę się, że sprzedałam mieszkanie na
            początku 'kryzysu' i teraz występuję w roli kupującej :)
    • dr.verte Re: Sposoby negocjacji?:) 21.06.10, 14:06

      po prostu wyślij tam kilku znajomych po kolei udających klientów ,
      obejrzą a potem powiedzą właścicielce za TYLE!!!?? , chyba z wuja
      spadłaś kobito , 20 % mniej to jest max co mogę zapłacić , marnuje
      tu swój czas , w dupie się poprzewracało ,nigdy tego nie sprzedasz

      a potem idziesz ty i targujesz tylko 5 %

      ja tak robię , to jest powszechna praktyka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka